Wizyta u psychologa / psychiatry

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Re: Wizyta u psychologa / psychiatry

Avatar użytkownika
przez DanceWithTheWind 29 mar 2009, 11:21
Na psychologa zdecydowałam się niedawno i chyba poczyniłam dobry krok. Otrzymałam niezwykle miłą i wyrozumiałą panią. Rokuje spore szanse na wyzbycie się całego zagmatwania. Niedługo kończę 18, wciąż przyjmuje mnie lekarz dziecięcy w przychodni zdrowia psychicznego. Powinnam po uzyskaniu pełnoletności przenieść się na inny oddział, ale chyba zapowiada się na zostanie [oby!], bo rozpoczęłam już terapię i postanowiłam się otworzyć przed jedną osobą, dziwnie czułabym się przenosząc i na nowo odkrywać.

Poza tym! Dużo też pomaga rozmowa z bliską osobą, która przedstawi punkt widzenia niekolidujący z naszymi przekonaniami. Uważnie wysłucha, bez krytyki i podaruje wsparcie. W moim przypadku jest to mama, czasem też ojciec. Dzięki nim mogę znacznie efektywniej się z tym uporać.

Do psychiatry wybrałam się najsampierw. Potrzebowałam leków na bezsenność. Otrzymałam nieszkodliwe, niewielkie uspokajacze na lęki i działają bez zarzutu.

Lekarza nie ma co się obawiać. Jest on po to, by nam pomóc.
"Tak łatwo z rąk wymyka się. Szczęście to przelotny gość. Szczęście to piórko na dłoni."
Posty
89
Dołączył(a)
03 mar 2009, 11:20

Re: 1 wizyta u psychiatry....

przez asiulek107 07 kwi 2009, 23:08
hehehehe, idealny psychiatra :D:D:D
przychodzi baba do psychiatry:
- CZY PANI ZWARIOWAŁA?!?!?!
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
05 mar 2009, 02:10

Re: 1 wizyta u psychiatry....

przez Data 29 kwi 2009, 10:46
Mnie pierwsze wizyta u psychiatry zraziła do psychiatrów : to było w późnej komunie, chodziłam wtedy do liceum i udałam się do państwowego lekarza. Mówiłam mu o tym co mi wtedy najbardziej doskwierało czyli o kłopotach z kontaktami koleżeńskimi. Lekarz odpowiedział że opowiadam banały, że jestem zupełnie zdrowa i żebym przyszła jak będę chciała zabić kogoś albo siebie albo jak będę mieć omamy.
Teraz chodzę prywatnie i pani doktor ma zupełnie inne podejście niż tamten lekarz. Ale chyba w ogóle podejście lekarzy jest inne niż w tamtych czasach, czy prywatnie czy na NFZ.
Data
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: 1 wizyta u psychiatry....

przez Rafal89 30 kwi 2009, 13:42
Mam prośbę: mógłby ktoś mi dać namiary do dobrego psychologa/ psychiatry "od nerwicy natręctw" w Poznaniu. Najlepiej jakby była to osoba u której można by się leczyć na NFZ.
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
04 sty 2008, 23:43

Re: 1 wizyta u psychiatry....

Avatar użytkownika
przez linka 30 kwi 2009, 14:06
Rafal89, poszukaj tutaj:
pozna-t2603.html
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: 1 wizyta u psychiatry....

przez Madziula 05 maja 2009, 21:14
Postanowiłam wziąć się za swoje życie i pójść do lekarza, bo wiem że jak teraz tego nie zrobię to cała reszta mojego szarego życia ucieknie mi miedzy palcami i stracę całą energie na dalszą walkę.
Jestem na takim zaawansowanym etapie nerwicy że najchętniej poszłabym do lekarza i wypłakała się nic nie mówiąc i żeby on już o wszystkim wiedział.
Problemem jest to że nie wiem od czego mam zacząć gdy wejdę do gabinetu?!
Byliście już na takiej wizycie i jak zaczęliście tą rozmowę?
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
03 maja 2009, 14:01

Re: 1 wizyta u psychiatry....

Avatar użytkownika
przez linka 06 maja 2009, 09:42
Madziula, lekarz się pyta co się dzieje:
i lecimy, opisujemy wszystkie objawy chorobowe, jak się zatniesz - psychiatra sam cię naprowadzi. Jak masz jakieś pytania - najlepiej sobie je zapisać bo zwykle człowiek się spina przy pierwszej wizycie i zapomina.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: 1 wizyta u psychiatry....

przez Babooshka 06 maja 2009, 11:01
Cześć Madziula,

Ja kiedy pierwszy raz poszłam do psychiatry zaraz po wejściu do gabinetu lekarz zapytał mnie moje imię i tego typu dane po czym za pytał coś w stylu co sprawiło, że tu przyszłam na co ja się rozwyłam totalnie :lol:
Dalej było już spoko. Nie martw się zbyt, wydaje mi się że psychiatrzy są do tego przyzwyczajeni.

Powodzenia!!!!!!!!!!
Offline
Posty
121
Dołączył(a)
25 lut 2009, 16:21

Re: Wizyta u psychologa / psychiatry

przez Gosia_krk 08 maja 2009, 17:46
Cześć jestem tutaj nowa,
szczerze mówiąc nie zdążyłam przeczytać wszystkich wypowiedzi - jest ich stasznie duuużo!
Byłam ostatnio na wizycie u psychologa, zdaje sobie sprawę że jedno spotkanie nie rozwiąże moich wszystkich problemów ale nie wiem czy ukryć fakt leczenia się przed rodzicami:(Niby jestem pełnoletnia ale dalej na garnuszku. sama wizyta bardzo mi się podobała było miło i przyjemne, pani psycholog wysłuchała mnie i pierwszy raz w życiu nikt nie zaczął się na mnie drzeć. Jestem bardzo szczęśliwa że mam możliwość wizyt w gabinecie psychologa myślicie że powinnam o tym powiedzieć rodzicom ?Strasznie boję się ich reakcji że pomyślą sobie że jestem wariatką? Chodzę do tej pani www.psychoterapia-mkowalska.pl znalazłam jej strone w internecie spodobała mi się ze zdjęcia bo dobrze patrzyło jej z oczu. Jak wy wybirałyście psycholloga? warto iśc do państwowego?
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
08 maja 2009, 17:32

Re: Wizyta u psychologa / psychiatry

Avatar użytkownika
przez mała defetystka 08 maja 2009, 20:49
Rodzice nie powinni się chyba czepiać ale jeśli nie chcesz mozesz im nie mówić. To zależy od Ciebie.
Może na początek powiedz im, że chciałąbyś iść, wiesz tak w luźnej rozmowie jeśli zareagują w sposób który uznasz za pozytywny to powiedz im
jeśli coś im nie będzie pasował to odpuść - nie muszą wiedzieć.

Pamiętaj że do psychologa chodzisz dla siebie a nie dla nich więc nawet jeśli będą stroić fochy nie rezygnuj z pomocy samej sobie.

Trzymaj się cieplutko
i udanej terapi :)
Posty
253
Dołączył(a)
31 mar 2008, 19:45

Re: Wizyta u psychologa / psychiatry

Avatar użytkownika
przez citi 25 cze 2009, 18:50
hej ja również dopiero zaczynam
postanowiłam narazie skorzystac z NFZ
narazie byłam u psycholog (kobieta, nie przesadnie miła ale nie "osądzająca", fajnie poprowadziła rozmowę )
skierowala mnie na konsult. do psychiatry (powiedziala ze do niej narazie mam sie nie umawiac, zobaczymy co powie psychiatra - troche mnie to wystraszyło :roll: )

w środę mam psychiatrę. Całkiem młody FACET, wygooglałam go odrazu i ze zdjęcia wygląda przyjemnie. Liczę na to że nie będzie jeszcze "zepsuty" fachem i nie wsadzi mi odrazu jakichs silnych leków. A z mężczyznami zawsze lepiej mi się dogadywało.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
83
Dołączył(a)
18 cze 2009, 17:55

Re: 1 wizyta u psychiatry....

Avatar użytkownika
przez Nocka 10 lip 2009, 17:30
No ja dzis tez zaliczylam psychiatre . Zle sie czuje teraz. Na pytanie Co mnie sprowadza i czego oczekuje? Zatkalo mnie i zero odzewu tylko sie zdenerwowalam i zaczelam ryczec. Bo nie wiem. Skierowal mnie moj terapeuta to przyszlam. a czego oczekuje tez nie wiem Ja wogle pomigana jakas jestem Nie lubie takich pytan . Jakos poźniej poszlo od slowa do slowa ale nie wiem za bardzo co tam naplotlam Ale dobrze ze mam juz to za soba z psychologiem jakos lepiej mi sie wspolpracuje a psychiatry ja sie chyba boje Nie wiem
Patrzeć poprzez mrok i widzieć
Dostać więcej niż dziś mam
Cały w sobie krzyk wykrzyczeć
Z losem wygrać w to w co gram
Żebym poczuć mógł jak się czuje Bóg

http://www.youtube.com/watch?v=mksboDiArm0
Avatar użytkownika
Offline
Posty
404
Dołączył(a)
04 cze 2009, 08:58

Re: Wizyta u psychologa / psychiatry

przez Pawel 01 sie 2009, 09:04
hej,

czy macie jakies doswiadczenia z psychoterapeutka Malgorzata Wandokanty-Bochenska?

z gory dziekuje za wszelkie sugestie

pozdrawiam!
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
13 wrz 2006, 10:19

Re: Wizyta u psychologa / psychiatry

przez Anuśka 05 sie 2009, 15:44
Kiedyś, jak już zupełnie nie dawałam sobie rady, poszłam do psychiatry. Ile nerwów mnie to kosztowało to już inna historia.

Zmierzam do tego, że koleś, do którego trafiłam spóźnił się ponad pół godziny. A ja musiałam się trzymać krzesełka, żeby nie uciec. Przyszedł staruch, tłusty, sapiący, w ogromnym worku po kartoflach koloru białego.
I pyta się po co przyszłam. Wyraz twarzy - gdybym powiedziała "niesympatyczny" to i tak by było za łagodnie.
Zaczęłam coś dukać, o obniżonym samopoczuciu, agorafobii, problemach małżeńskich.
A on się na mnie gapił. Coś tam notował. W pewnym momencie zablokowałam się - nie nastrajał do zwierzeń i chciało mi się ryczeć. No i on stwierdził, że jak nie chcę gadać, to mogę już iść, bo tam jest kolejka!!!
Powiedziałam, że to już wszystko, on, że ok, wypisał receptę. Pytam się o skutki uboczne i cenę tabletek. Stęknął, sapnął, zrobił okropną minę i wziął książeczkę z opisem. Znalazł nazwę, mówi ile kosztuje, a skutki mam przeczytać na ulotce.
Przemiły typ. Cała moja wizyta trwała 10 minut. A to tylko dlatego, że przez swoje denka w okularach miał kłopoty z odczytaniem w swojej mądrej książeczce.

Zapisałam się do innego lekarza w tej samej przychodni. Bo kontrola po dwóch miesiącach.
Babka tym razem. No, lepiej. Byłam któraś w kolejce, więc odczekałam chwilę. Wchodzę. Dzień dobry. Dzień dobry. Uśmiecha się do mnie. Ja się do niej uśmiecham. Pyta się jak lei. Mówię, że pierwszy dzień był straszny. Już nie mam kołatań, potów, drgań. Aha, mówi, to proszę kolejną receptę. Do widzenia.
Byłam dwie minuty.

Trzecim razem poszłam do jakiegoś młodego, Po dzień dobry od razu wypisał mi receptę.
Zajęło to niecałą minutę.

Nie ma to jak leczenie.


Chciałabym jeszcze wypróbować psychologa, ale trochę się boję kolejnej porażki.
Znacie kogoś godnego polecenia w Jeleniej - na NFZ?

Dzięki z góry
Pozdrawiam

PS sorki za takie rozpisanie się.
Starszy 2004
Młodsza 2009
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
04 sty 2007, 21:29

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do