Wizyta u psychologa / psychiatry

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Re: Wizyta u psychologa / psychiatry

przez Misiek 17 wrz 2008, 16:53
wróbelek Elemelek, następnym razem będzie lepiej... trzymam kciuki :smile:

namiestnik
, jeżeli to pasuje obu stronom to ok... z tym że właśnie, to nie leczy...
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Re: Wizyta u psychologa / psychiatry

przez Adeekk 18 wrz 2008, 18:51
Ja dziś byłem na pierwszej prywatnej wizycie u psychologa czy też psychoterapeutki, i w ogóle sobie to inaczej wyobrażałem. Opowiedziałem jej całe swoje życie, i jakie mam problemy itd, i zadawała mi do tego pytania. Powiedziała że to co wszystko usłyszała mówiłem zbyt ogólnikowo ale jak ogólnikowo jak jej czytałem cały swój pamiętnik i było tam wszystko opisane. Boje się że nie wszystko rozumiała o co mi chodziło, i powiedziała że teraz chce się spotkać z moją mamą, że by coś ustalić a potem mi będzie robić jakieś badania czy testy. W ogóle miałem inne cele żeby wynieść z tej wizyty a wyszło jak wyszło. W ogóle byłem totalnie spięty że mało co pamiętam z tej całej rozmowy... :(
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
22 mar 2008, 13:34

Re: Wizyta u psychologa / psychiatry

Avatar użytkownika
przez namiestnik 18 wrz 2008, 21:07
Adeekk - spokojnie - może trzeba czasu. Dobrze, że jest ten krok zrobiony. Na następnym spotkaniu może być luźniej. :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Wizyta u psychologa / psychiatry

przez Misiek 18 wrz 2008, 22:38
Adeekk, Dokładnie... po pierwszym spotkaniu trudno oceniać psychologa... :smile:
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Re: Wizyta u psychologa / psychiatry

Avatar użytkownika
przez Lariana 19 wrz 2008, 11:37
Ja oceniłam zbyt szybko jedną psycholog, pedagog?
Myślałam że mnie atakuje ale po czasie zrozumiałam że miala troche racji..
Może spróbować znów ... *myśli*
'A ja za dużo widzę, zbyt mocno czuję'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
463
Dołączył(a)
13 sie 2008, 16:02

Re: Wizyta u psychologa / psychiatry

przez Misiek 19 wrz 2008, 12:33
Lariana, czemu nie... ??
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Re: Wizyta u psychologa / psychiatry

Avatar użytkownika
przez Lariana 30 wrz 2008, 21:37
I w innym miejscu ale mam wizyte za jakiś miesiąc.. nie wiem czy dotrwam do tego czasu...
tzn. wiem że nie ,nie ma się co oszukiwać..
'A ja za dużo widzę, zbyt mocno czuję'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
463
Dołączył(a)
13 sie 2008, 16:02

Jutro idę do psychologa/mam nerwice natręctw

przez Michaldziwolong 01 paź 2008, 16:20
Poniżej podaje czym musze wyżalić sie mojemu psychologowi(ide do nich z przymusu rodziców ale skoro tak,to tak latwo im nie pojdzie
Czytać jak ciekawe...



Dziendobry mam 20lat itp
Przyszłem do Pani/Pana bo mam wielki problem który niezrozumiałby przeciętny człowiek na Ziemi
Po pierwsze przyszedłem bardziej tutaj z przymusu rodziców i niech nie myśli Pan że ubranie które
mam właśnie na sobie odzierciedla to że jestem przystojnym i mądrym facetem.
Prosze mi wierzyć takie komplementy nie działają"fajny z ciebie synek""rodzice powinni być dumni
Na początek ostrzegne Pana,że jestem osobą nieśmiałą,małomówną,zamkniętą na ludzi i nerwową
Obawiam sie ze jestem chory psychicznie,może panu FOBIa społeczna coś mówi???
Mam kochających mnie rodziców tylko teoretycznie
Jestem mamisynkiem a mama wyręcza mnie aż do dzisiaj,oby nie na zawsze
Już w przedszkolu sądziła że kolegowanie sie z dziecmi w wieku 6lat może stanowic niebezpieczenstwo
Wiec mamcia sie nademna rozpiescila,a tata mnie za to nie znosi,uwaza ze jestem zerem
Zawsze mnie wyreczala od wszystkiego,w szkole mnie nie lubiano bo mama sie mna opiekowala
Od tamtego czasu zaczolem unikac ludzi
Przyszlo gimnazjum i tam tez sie ze mnie smiali,kuzyni mowili ze mam lewe rece bo taka jest prawda
Zaczelo mniej interesowac mnie praca w grupachz rowiesnikami i zaczalem sie zamykac w sobie
Wtedy otworzyl sie sposob na zabicie złego samopoczucia i wybralem swiat komputerowy
Nie musialem wyrzucac smieci,nic nie robilem w domu i do dzis nie robie
A jak wygloda moj dzien???Tylko niech Pan nie spadnie z krzesla
Wstaje rano,zjadam podsuniete mi sniadanie i ide w strone monitora by poserfowac i zabic czas w internecie
Tak wygloda moj dzien
Teraz musialem isc do jakiejs szkoly bo nie chce isc do wojska
Mam cisnienie szczerze...160/115 i kazdy kontakt z ludzmi to dla mnie koszmar
Fakt pracowalem choc trudno tu mowic o pracowaniu
Tylko niech pan nie spadnie z krzeszla co teraz powiem
Pracowalem przez tydzien i ssam sie zwolnilem bo nie wytrzymalem psychicznie w otoczeniu innych ludzi
Obecnie mam problem z koncentracja,pamiecia i strasznie sie poce na widok nawet znajomych z rodziny!!!
Pewnie pan spyta a dlaczego sadze ze jestem malomowny skoro z panem gadam???
No bo tak naprawde nie umialbym wydusic z siebie tego wszystkiego i musial rozmyslac na spokojnie
nad swoja przeszloscia itp
Nie wiem co mi dolega ale prosze mi nie przypisywac lekow na depresje (ew.ziolka)
Stres pojawiam mi sie codziennie(juz w gimn sie stresowalem gdy bylem na bilansie i wtedy ukrywalem
to ze sie stresuje bardzo
Mam wrazenie ze jestem teraz w jakiejs grze komputerowej i musze przejsc swoja misje,to mnie nie bawi.
Moze to fobia,moze infoholizm niech pan sie wypowie...
Moze mnie nawet pan uznac za idiote i pan jako jedyny zna moj wewnatrzny swiat kompleksow!!!

---- EDIT ----

Co mozecie mi na to poradzic???
Ojciec rozmawial ze psychologiem i umowil mnie na 16 i czy mam prawo odmowic???
I stary gadal ze niby jakies pytania bedzie mi zadawal,moge wiedziec jakie???


Prosze bo sie boje :cry:
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
01 paź 2008, 16:03

Re: Jutro idę do psychologa/mam nerwice natręctw

Avatar użytkownika
przez wróbelek Elemelek 01 paź 2008, 22:34
hej!!:) jak nie chcesz iśc to nie idź, rodzice nie mogą ci kazać iść... ja jako zbutnowane dziecko nic bym nie powiedziała na twoim miejscu ;) bo żeby coś pomogło to ty musisz tego chcieć ;) jeśli chodzi o twój światek - myślę że dużo ludzi ma podobnie... też chętnie bym się zaszyła w czterech kątach i nic nie robiła, ale niestety nie da się tak, więc trzeba zacząć pracować nad sobą :) myslę że w twoim przypadku musisz podnieśc sobie samoocene bo to bardzo ważne no i uwierzyć w siebie ;) haha, ja się tak wymądrzam a sama mam z tym problemy ;) no w każdym razie motyw jest taki że trzeba walczyć i próbować cały czas pokonywać nasze lęki i bariery;) pozdrawiam :)
<><><> Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą!! <><><>
Posty
757
Dołączył(a)
29 lip 2008, 13:49

Re: Jutro idę do psychologa/mam nerwice natręctw

Avatar użytkownika
przez linka 01 paź 2008, 22:37
Pewnie, że możesz odmówić.....a nie nęci cię możliwość wyleczenia?
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Czy psycholog może mnie wyśmiać???POMOCY!!!

przez Michaldziwolong 02 paź 2008, 12:07
Jeśli powiem mu że:

-w dzieciństwie moczyłem sie w łóżku(do 15lat)
-jestem niesamodzielny mimo tego iż jestem pełnoletni
-zacząłem sie samodzielnie kąpać dopiero w wieku 15lat i wycierać pupcie
-przez kilka lat nie gadałem z ludźmi
-mam ciśnienie przekraczające ludzkie pojęcie 160*115
-siedzie caly dzien przed komputerem(10-15h na dobe) i nie mam pracy
-nie mam prawojazdow,dziewczyny
-zrezygnowalem z pracy po tygodniu w wyniku stresu
-jestem mamisynkiem
-mam dwie lewe rece i jedyne co robilem w zyciu to sporadycznie wyrzucalem smieci
-zwykle mam problemy manualne tj.trzymanie mlotka lub wiazanie czegos
-jestem pasozytem rodzinnym bo nie pracuje
-przez kilka lat nie wychodze do miejsc publicznych tj.sklep,ew.do szkoly
i wiele innych

Cenie siebie za to że dostrzegam w siebie to czego inni nie mogą widzieć i kpią sobie z takich jak ja
I czy jesli mialem badania na serce a lekarka uznala ze "serce mam zdrowe" to o co w tym wszystkich chodzi ludzie!!!
Bardzo prosze o wspracie i zrozumienie!!!
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
01 paź 2008, 16:03

Re: Czy psycholog może mnie wyśmiać???POMOCY!!!

Avatar użytkownika
przez linka 02 paź 2008, 12:15
Nie, nie może cię wyśmiać, masz problemy z którymi do niego idziesz, on ma Ci pomóc.
Naprawdę nie jesteś żadnym super dziwolągiem.... naprawdę.....nie ma się czego bać.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Czy psycholog może mnie wyśmiać???POMOCY!!!

Avatar użytkownika
przez wróbelek Elemelek 02 paź 2008, 12:22
na pewno Cię nie wyśmieje.. tylko najpierw znajdź kogoś kto wiesz że jest dobry i Ci pomoże, bo pójście do byle jakiego z brzegu psychologa może być bardzo "niebezpieczne" ;> a poza tym to przeczytaj jeszcze raz to co napisałeś, i zastanów się czy nie warto czegoś zmienić, powolutku bo powolutku, ale może chociaż jedną rzecz, nie można stać w miejscu tylko trzeba coś robić ze sobą, bo szkoda życia na siedzenie przed kompem ;)
<><><> Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą!! <><><>
Posty
757
Dołączył(a)
29 lip 2008, 13:49

Re: Czy psycholog może mnie wyśmiać???POMOCY!!!

przez Mafju88 02 paź 2008, 12:50
Mysle ze psychoterapia bedzie dla Ciebie dobrym rozwiazaniem. Psycholog napewno Cie nie wysmieje wiec o to sie nie martw... kazdy podejdzie powaznie do Twojego klopotu. Znajdz dobrego terapeute i pracuj nad zmienianiem siebie, swojego patrzenia na swiat bo nie wierze ze pod tym cos sie nie kryje co sprawia ze wlasnie tak sie zachowujesz. Poprostu musisz pracowac nad rozwojem wlasnej osobowosci. I oczywiscie przenosic to na realnosc. Moze warto sie zastanowic nad tym razem ze specjalista czy rodzice Cie nie rozpieszczali, czy nie czules sie zaniedbany i wiele innych... W kazdym badz razie im szybciej trafisz do dobrego terpeuty tym lepiej.

Poizdrawiam
I'll be where the eagles flying higher and higher
Offline
Posty
647
Dołączył(a)
20 gru 2007, 11:51

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do