Wizyta u psychologa / psychiatry

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

przez oblibenec 13 mar 2008, 19:13
No cóż, moje doświadczenia z terapią są jak najbardziej pozytywne. Tzn. mam profesjonalną terapeutkę. Jeśli chcesz taką znaleźć, to poszukaj na stronie Polskiego Towarzystwa Psychologicznego, w zakładce rekomendowani psychoterapeuci. Nie ma ich wielu, ale ganeralnie w każdym większym mieście. NIe są oni drożsi od innych, ale mają porządne przygotowanie i licencję. A co do leków, to powinna to być ostateczność. Leki nie są wskazane w psychoterapii, ponieważ przytłumiają emocje, a przecież na terapii właśnie je trzeba badać. Pozdrawiam i życzę powodzenia. :smile:
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
26 maja 2007, 09:52
Lokalizacja
Dolny Śląsk

Avatar użytkownika
przez alusia 14 mar 2008, 18:59
Witam masz racje co do leków :) i dziwie się że psychoterapeuta powiedział coś takiego że się dziwi że nie bierzesz leków :/:/:/ mi natomiast nic nie powiedziała, stwerdziła że to mój wybór ale ona jest przeciwko :)
Ja chodze już ponad pół roku na NFZ(za darmo) i jestem bardzo zadowolona nie sądziłam że trafię na tak wspaniałą kobietkę :)
Dopóki walczysz-jesteś zwycięzcą!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
225
Dołączył(a)
28 lis 2006, 18:19

przez lola1980 22 mar 2008, 20:24
Pietrass napisał(a):Ja to polecam isc do pshychologa a nie psychaitry .. bylem 2 razy u psychiatry i tylko powiedzial mi zebym bral leki.. a nic nie powiedzial jak z tym zyc jakie metody robic zeby to przestalo ;/
A psycholog porozmawia dokładnie o problemie i sprubje to rozwiazac ;)


Ja również polecam psychologa (najlepiej z konkretnym stażem). Jeżeli chodzi o psychiatrów to traktują oni nerwicę natrectw jako zaburzenie w funkcjonowaniu naszych neuroprzekaźników w mózgu dlatego też przepisują leki na wyrównanie serotoniny.
Jeżeli chodzi o zadawanie pytań to z regóły pierwsze pytanie od profesjonalnego psychologa brzmi: co takiego wydarzyło się w Pani życiu, że zdecydowała się Pani przyjść na wizytę itd. Ogólnie mówiąc aby wyjść z nerwicy natręctw potrzeba kilku miesięcy a nawet lat ciężkiej pracy nad sobą. Jeżeli po ok. 4 wizytach zaczynacie z psychologiem bardziej przyglądać się swoim natręctwom a raczej badać co w danym momencie czujecie to jest pierwszy krok do zrozumienia siebie. Pamiętajcie, że jeśli po kilku takich wizytach nie będziecie wiedzieli kim naprawde jesteście, co czujecie to jest to dobry znak. Oczywiście wszystko zależy od tego jak bardzo nasilone macie natręctwa. Poza tym po kilku wizytach przeważnie niektóre osoby mają nasilone natręctwa jest to spowodowane tym, że coraz bardziej zaczynacie się przyglądać uczuciom, które towarzyszą wam gdy pojawiają się natręctwa. Ale to po pewnym czasie zniknie. Powiem Wam tylko tyle: nie rezygnujcie z psychoterapii. Leki na jakiś czas pomogą ale nie wyeliminują przyczyn choroby. Wiem to z własnego doświadczenia. Zachorowałam w wieku 15 lat. Teraz mam 27 lat i choroba wróciła ale na szczęście nie jest już tak nasilona jak wcześniej i potrafię sobie z nią radzić. Poza tym musicie dużo pracy włożyć w poznawanie samych siebie.
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
16 gru 2007, 23:09

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez wędrówka 25 mar 2008, 23:03
a ja uzależniłam się od terapii, juz 3 lata temu minęła a ja ciągle tym żyję
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
13 kwi 2007, 21:04
Lokalizacja
z daleka

Avatar użytkownika
przez alusia 26 mar 2008, 12:48
Wędrówka wiesz wydaje mi się że to nie uzależnienie-mogę się mylić... Moja koleżanka chodziła bardzo długi okres do psychologa i czuła się coraz lepiej. W którymś momencie zdecydowała razem z terapeutką że ma się dobrze i można zakończyć terapie. Czuła się bardzo dobrze dopóki nie pojawiły się problemy w jej życiu i wszystko zaczęło powracać-beznadzieja, lęki, płacz i mase innych znajomych na emocji. I wiesz podjęła od nowa terapie i jej terapeutka powiedziała że najwidoczniej to było tylko podleczenie tego stanu a nie wyleczenie i nadal chodzi i znów widzi poprawe ale narazie nie chce rezygnować :) także i może w Twoim przypadku było coś podobnego?
Ja chodzę już półtora roku i jeszcze mam lęki i natręty ale widze że trochu lepiej sobie z nimi radze ale jak narazie nie chce kończyć terapii-nie czuje się na siłach i to chyba nie jest uzależnienie
Pozdrawiam
Dopóki walczysz-jesteś zwycięzcą!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
225
Dołączył(a)
28 lis 2006, 18:19

przez apsik84 26 mar 2008, 18:11
Hej,

ja miałam bardzo dobrą psychoterapeutkę. Nie zgodzę się z wami, co do kwestii leków. Gdyby nie one to pewnie nie udałoby mi się wyjść z tego tak szybko... psychoterapia pomagała mi w uświadomieniu sobie przyczyn choroby, pewnych jej mechanizmów, ale pomimo wiedzy nie umiałam czuć się lepiej. Pewnego dnia więc, moja psychoterapeutka zaproponowała mi leki, których brania rzeczywiście na początku w ogole nie brałam pod uwagę. Ona powiedziała, że w nn bardzo często stosuje się farmakoterapię, ale jako dopełnienie psychoterapii. I takie własnie jest moje zdanie psychoterapia + leki to klucz do wyjscia z nn. Oczywiscie pewnie to zależy od wielu czynników np. od osobowości, przekonań, no i stanu w jakim się jest :), ale jeśli już nie dajecie rady to gwarantuję wam, że leki to koło ratunkowe...

Pozdrawiam wszystkich.
Offline
Posty
148
Dołączył(a)
26 sty 2007, 01:29

przez wędrówka 26 mar 2008, 19:06
to nie tak, Alusia, ja nie miałam lepszego okresu, cały czas połakiwałam, mogły być owszem lepsze godziny, dni, poza tym to nie była nerwica a zab.osobowosci- z tym się trzeba umieć pogodzić, a poza tym mam już swoje lata, leczyłam sie już pare razy i myślę, że to jednak uzależnienie
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
13 kwi 2007, 21:04
Lokalizacja
z daleka

przez anioaganiol 28 mar 2008, 18:12
Witam. Na terapie grupowa z psychologiem chodzilam ok 8 lat, i ciesze sie ze tam trafilam, mialam naprawde fachowego psychologa, i dziekuje mu za pomoc i za to jakim jestem teraz czlowiekiem , wiele sie nauczylam. Od 3 lat nie uczeszczam na terapie, bo ..... poczulam ze juz mi starczy, choc gdy mam jakas trudnos to ide do niego po pomoc i ja uzyskuje. Czas trwania terapi jest nie wazny, kazdy konczy ja w swoim czasie, w czasie , gdy jest na to gotowy.
Pozdrawiam wszystkich cieplutko :smile:
Gdy jest zrozumienie, nie istnieje wybaczenie.
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
28 mar 2008, 16:30

pomoc psycho...

przez scar 05 kwi 2008, 15:04
witam

chyba uświadamiam sobie, że potrzebuję pomocy specjalisty, ale nawet nie wiem do kogo mam się udać; psycholog, psychiatra, psychoterapeuta?

jestem sceptycznie nastawiony, nie wierzę, że to może coś pomóc (chyba że pigułki).
Przecież wiadomo, że trzeba się wziąść w garść, wyjść do ludzi, uśmiechać się, nie rozpamietywać... tylko jak to zrobić?
Co więcej mogę się dowiedzieć?

nie mogę otrząsnąć się po rozstaniu, mam małe poczucie własnej wartości... idt, ogólnie smutek i pustka

więc, czy warto iść?
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
02 kwi 2008, 19:28

Avatar użytkownika
przez whisper 05 kwi 2008, 15:51
Witaj scar.

Piszesz o uczuciu pustki i smutku jak długo to już trwa? Tydzień, miesiąc, dłużej? I jak bardzo te uczucia wpływają na Twoje życie i codzienne funkcjonowanie, tzn. czy jest tak jak wcześniej, czy też przed zabraniem się do jakiejkolwiek czynności odczuwasz niechęć, a może wcale nie możesz się za nic zabrać? Odpowiedzenie sobie na te pytania pomoże ustalić Ci w jakim stanie się znajdujesz i wybór odpowiedniego lekarza do którego powinineś się udać.

Psycholog będzie z Tobą rozmawiać i pomoże uporać się z uczuciami.
Psychiatra może przepisać leki.
A psychoterapeuta - nie wiem, nie miałam styczności.
You never wanted
To share
Your concept of your creation
With any other gods or worshippers
Your book isn't burned
It was never written
Avatar użytkownika
Offline
Posty
443
Dołączył(a)
26 mar 2008, 11:32

Avatar użytkownika
przez mała defetystka 05 kwi 2008, 16:36
hejscar
Myśle, że to znakomity pomysł, żeby poszukać pomocy.
Tak naprawdę nie ma róznicy do kogo się udasz bo psychiatra jeśli uzna to za konieczne wyśle Cię do psychologa i na odwrót ;)

Moim zdaniem warto iść i zobaczyć czy to się je.

whisper ma racje. Psychiatra to lekarz, może przepisać leki wypisywać zwolnienia. Psycholog takiej "władzy" nie posiada. Jest humanistą. Jego praca polehga na rozmawianiu z ludźmi. Przy czym jest to specyficzna rozmowa.
a psychoterapeuta - może nim być psycholog lub psychiatra po ukończeniu dodatkowego kursu trwającego 4 lata.
Posty
253
Dołączył(a)
31 mar 2008, 19:45

Jak znależć dopbrego psychiatre?

przez Patrysssia 05 kwi 2008, 20:31
A jak znależć dobrego psychiatre? Z naciskiem na " dobrego ".
Czym się kierowac żeby wylądowac u kompetentnego, który pomaga, a nie tylko wyciąga forse?
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
04 kwi 2008, 11:47

przez PLK 08 kwi 2008, 22:40
Test. Jednemu pomaga ten, drugiemu tamten. Trzeba szukac. I nie jest wazne, aby na scianie gabinetu wisialo 100 dyplomow :-) ... tym radze sie nie kierowac. Pojsc i sprawdzic czy miedzy wami jest "nic porozumienia", czy po spotkaniu czujesz sie (choc troszke) lepiej ... Po kilku probach trafilem :-) Pozdrawiam.
PLK
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
29 mar 2008, 00:08
Lokalizacja
WARSZAWA

przez Bacha 08 kwi 2008, 23:45
Potwierdzam,ja też bylam już u wielu psychologów i tylko z dwojga mi się dobrze pracowało,teraz zerwałam terapie i mam pogorszenie jak za każdym razem ale mam problem aby wrócić bo jak i do psychiatry czy gdziekolwiek trzeba wyjść z domu a mam z tym problem... :cry:
Ale z psychologami jest tak że jednemu dobrze a drugiemu zle się pracuje z danym więc wniosek że każdy musi próbować indywidualnie ;)
Wielkie szczyty zdobywa się małymi krokami
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
03 kwi 2008, 18:14
Lokalizacja
Kato

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do