Wizyta u psychologa / psychiatry

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Avatar użytkownika
przez Margaret 26 maja 2007, 17:33
minako89 rozumiem. Każdy z nas na początku boi się i na mnóstwo wątpliwości, ale warto ;) na nerwicę i zaburzenia żywienia pewnie przepisze jakieś lekarstwo, ależ oczywiście nie obędzie się również bez terapii. Na to potrzeba czasu. Powoli będziesz wracała do ''normalnego'' stanu przed chorobą.
Odcięli aniołom skrzydła, bo dawały wolność.
Odarli ich z szat, gdyż były za piękne.
Obrzucili je błotem, bo białą skórę miały
Teraz stoją ranne, nagie, brudne
Lecz nadal doskonałe...
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
255
Dołączył(a)
01 lut 2007, 13:41

Avatar użytkownika
przez Nelka 26 maja 2007, 18:01
331ania chodzisz panstwowo do tego psychologa?...i tylko raz w miesiącu bo tak ustalilyście?...czy , że az takie kolejki są? :(...a jak to drugie, to czy mimo tak dlugich przerw w terapi czujesz sie lepiej?...pomaga Ci?


Wiesz, pytam sie, bo rok temu chodziłam prywatnie co tydzien przez pól roku i czułam, że mi to pomaga...musiałam jednak przerwac z powodu przeprowadzki...w chwili obecnej nie bardzo mnie stac na leczenie prywatne - nad czym bardzo ubolewam - i tak się zastanawiam, czy jak bede chodzić panstwowo raz na 6 tygodni, czy to w ogóle coś da :/

Mozesz jeszcze napisać z jakich powodow zmieniłas psychologa?...tamta Pani u ktorej sie leczylam była ok...a teraz mam takie dziwne obawy, że już tak "pieknie różowo" nie bedzie...wrr.
Żyć, nie-umierać!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
12 maja 2007, 16:53
Lokalizacja
Wrocław

przez Pietrass 29 maja 2007, 14:09
Ja to polecam isc do pshychologa a nie psychaitry .. bylem 2 razy u psychiatry i tylko powiedzial mi zebym bral leki.. a nic nie powiedzial jak z tym zyc jakie metody robic zeby to przestalo ;/
A psycholog porozmawia dokładnie o problemie i sprubje to rozwiazac ;)
Wiesz że masz nerwice .. Co by było jakbys tego nie wiedział ? Wiesz ze to masz i starasz sie nie miec tego.. Wmów sobie natręctwo że nie masz nerwicy.. :)
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
01 kwi 2007, 22:04

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez minako89 30 maja 2007, 21:19
a mi lekarz ogólny polecił iść raczej do psychiatryu niż do psychologa :roll:
"I tried to be someone else
But nothing seemed to change
I know now, this is who I really am inside
Finally found myself
Fighting for a chance
I know now, this is who I really am"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
93
Dołączył(a)
15 maja 2007, 21:07

przez Aga1 30 maja 2007, 21:28
Z wlasnego doswiadczenia wiem ze dobrze jest skonsultowac sie z psychiatra i psychologiem. Kazdy z nich patrzy na nas troche innym okiem. Mi bardzo pomogl psychiatra - odpowiedni dobor leku abym mogla funkcjonowac oraz psycholog ktora pomogla mi zrozumiec wiele spraw emocjonalnych z przeszlosci. Teraz wiem ze nawet jakby nerwica wrocila to dam sobie rade. Pozdrawiam
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
20 kwi 2006, 11:33
Lokalizacja
mazowsze

Avatar użytkownika
przez minako89 02 cze 2007, 15:39
Moja 1sza wizyta u psychiatry. Tragedia.:( Strasznie sie zniechęciłam do psychiatrii. Tylko pozostaje pytanie czy to ja nie nadaje się do leczenia czy trafiłam na nieodpowiedniego lekarza?

A było tak:

Lekarz w zasadzie dał mi jakies tabletki ale powiedizał ze w zasadzie nie powieniem mi ich dawać bo " na ból zęba idzie się do dentysty nie bierze polopiryne" jak to okreslil. W zasadzie nie poweidział co mi jest, nie padlo zadna konkretna diagnoza. Wizyta byla krótka bo kolejka byla i wogole co 5min telefon mu dzwonił . Własciwie to odniosłam takie wrażenie jakby on myslal o mnie jak o malej głupiej dziewczynce. Powiedzial ze jak zaczne normalnie jesc to objawy przejda (mam z tym problem ). Zero jakiejs rzomowy zero... A ja nie wytrzymalam i sie poryczalam.A najlepszy był z jego strony tekst: "no i pani Agato jak ja mam pani pomóc?" Nie wiem może są takie metody leczenia a ja sie nawet na leczenie nie nadaje? Pozaym to jest facet, eh wiem jedno juz mnie ten doktorek na pewno wiecej nie zobaczy u siebie w gabinecie. Mam już telefon do innej PANI doktor. Może będzie lepiej. Pozatym oze to moja wina? No bo ja tak nie potrafie wszystkiego na raz sama z siebie powiedizec po pierwsze bylam zbyt zdenerwowana a po drugie zawsze mialam trudnosci z mowieniem o sobie.
"I tried to be someone else
But nothing seemed to change
I know now, this is who I really am inside
Finally found myself
Fighting for a chance
I know now, this is who I really am"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
93
Dołączył(a)
15 maja 2007, 21:07

przez sadna 02 cze 2007, 16:17
Jakby mnie tak potraktowała moja lekarka to tez bym sie poryczała.
Po prostu trafilas na niekompetentnego lekarza, nie przejmuj się nim i szukaj dalej.
Powodzenia.:)
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
21 maja 2007, 12:59

przez smutasek43 27 cze 2007, 13:47
Witam,
Mam takie pytanie zdecydowałam się na leczenie byłam u pani psycholog dostałam skierowanie do psychiatry byłam u pani doktor dwa razy na początku czułam się dobrze po lekach teraz czuje się nie najlepiej, nie wiedzę za bardzo efektów leczenia, jutro mam kolejną wizytę i mam nadzieję że dostane jakieś inne leki.. tylko myślę że same leki nie wystarczą przydałaby się również spotkania z psychologiem a na wizyte czekam już prawie dwa miesiące i nie wiem ile jeszcze będe musiała czekać i tu pojawia się pytanie czy takie leczenie przyniesie efekty? jak już uda mi się dostać do pani psycholog, zastanawiam się nad prywatnym leczeniem tylko nie bardzo mnie stać na takie, to dość spory wydatek, ale w obecnej sytuacji wydaje mi się że zamiast wychodzić na prostą wpadam w jeszcze gorszy stan... dlatego proszę Was o radę co robić czy czekać na wizytę? czy prywatne leczenie przynosi lepsze rezultaty?
Offline
Posty
36
Dołączył(a)
04 lut 2007, 20:13

przez yeti 30 cze 2007, 23:02
jeśli nie bardzo stać Cię na leczenie prywatne, to poczekaj na wizyte, pieniądze w leczeniu chorób psychiatrycznych mają chyba dość duże znaczenie, a dokładnie fakt, czy płaci się za wizyte czy nie... Opowiem tutaj w skrócie moją historie, otóż z reguły lecze się prywatnie, bo mam złe doświadczenia z państwową służbą zdrowia, więc do psychiatry udałam się również prywatnie... Ktoś, gdzieś polecił i tak wylądowałam u mojego obecnego psychiatry. Na drugiej wizycie powiedział mi, że nie powinnam płacić za leczenie (jestem na utrzymaniu rodziców bo studiuje jeszcze i nie mam jako takich jak to powiedział własnych dochodów) - ja oczywiście bardzo się zdziwiłam tym (trudno sie nie zdziwić:P) - on jednak nalegał - mi było w sumie obojętne, jak wiele rzeczy wtedy - więc zaczeliśmy się spotykać w państwowej przychodni i tak zostało... zastanawiam się teraz czy to ma jakieś znaczenie? nie wiem co on chciał osiągnąć przez to, ale wiem, że wiele razy wychodziłam od niego z płaczem, bo powiedział mi coś co nie do końca mi pasowało, mówiłam sobie, że mnie już nie zobaczy a jednak po jakimś czasie stwierdziałam, że ma troche racji i wracałam... gdybym płaciła za wizyte, pomyślabym sobie, ja mu płace a on mnie doprowadza do takiego stanu, sami rozumiecie, pewnie bym zrezygnowała... to tak na uzupełnienie, ale wiadomo jak jest dzisiaj w naszym pięknym kraju, na państwowe wizyty trzeba dość długo czekać, prywatnie jest zdecydowanie szybciej, ale czy znaczy, że lepiej? Co o tym sądzicie? Wogóle jacy są wasi psychatrzy/psychoterapełci/psycholodzy? czego my powinniśmy od niech oczekiwać? Pozdrawiam Was wszystkich serdecznie :)
Offline
Posty
166
Dołączył(a)
05 kwi 2007, 21:57

przez asia36 01 lip 2007, 01:51
Moja pani doktor jest cudowna :) Polecam ją każdemu. Pani Asia przyjmuje w poradni raz w tygodniu od 15 do 18 ale jeszcze nie zdarzyło się, żeby wyszła wcześniej niż o 20. Wizyta powinna trwać 15 minut (rejestrują 12 osób), a ja nie byłam nigdy krócej niż 30 min. Rozmawia ze mną o wszystkim. Kiedyś, gdy miałam myśli samobójcze rozmawiała ze mną ponad dwie godziny (ku wielkiemu niezadowoleniu pani z rejestracji, która chciała iść do domu, a nie mogła).
Znam też lekarzy, którzy są dokładnie tacy, jak opisujecie- recepta i do widzenia. W szpitalu miałam indywidualne spotkania z panią psycholog- KOSZMAR!!!!!!!!!! Ona, jak i jedna z lekarek z tego oddziału powinny poddać się leczeniu!!!!!!!!!!
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
04 cze 2007, 19:55

Jak wyglądają wizyty u psychiatry? Może leczenie szpitalne?

przez mążchorej 08 lip 2007, 10:35
Witam forumowiczów

Chciałbym się dowiedzieć jak wygląda lub też powinna wyglądać wizyta u psychiatry. Pytam ponieważ w przypadku mojej żony wygląda to tak:
- Dzień dobry
- Dzień dobry. Jak się pani czuje?
- (3 zdania opisu oznaczającego jednym słowem "gorzej")
- A co pani w tej chwili bierze?
- (nazwy leków)
- To w takim razie proponuje lek X
- To już brałam i czułam się po nim fatalnie
- A lek Y?
- Również brałam i nic
- Hmmm... W takim razie mam tu dla pani coś nowego, lek Z, proszę brać jedną tabletkę rano
- Aha (bierze), No to do widzenia
- Proszę przyjść za miesiąc. Do widzenia

Żona leczy się jakieś 3 lata, ostatnio jest z nią dość kiepsko... Czy rola lekarza psychiatry sprowadza się właściwie do farmakologa nieco lepiej znającego pacjęta niż ten z apteki? Nie ma pracy z pacjentem, nie ma porad, tylko ciągłe próbowanie nowych leków. Ostatnimi czasy myślimy nad leczeniem szpitalnym ale żona boi się, że będzie to polegało na faszerowaniu jej prochami, żeby otumaniona nimi tylko spała.

Stąd pytania: jak wyglądają Wasze wizyty u psychiatrów (lub Waszych bliskich)? Co sądzicie o leczeniu szpitalnym? Długo się czeka na skierowanie? Długo trwa? Czy jest to faktycznie praca z chorym czy tylko prochy?
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
08 lip 2007, 10:19

przez MaRiAnEk 08 lip 2007, 10:45
...
Ostatnio edytowano 20 sie 2007, 23:21 przez MaRiAnEk, łącznie edytowano 1 raz
Offline
konto zablokowane
Posty
738
Dołączył(a)
04 kwi 2007, 22:36

przez aadoreen 08 lip 2007, 11:26
Współczuję twojej żonie że trafiła na tak beznadziejnego lekarza.Moja wizyta różni się diametralnie od tej która opisałeś.Lekarz pyta tłumaczy wyjasnia itd.Dobry lekarz to naprawde wiele.
everything will be alright tomorrow
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
13 maja 2007, 19:27
Lokalizacja
Lublin

Avatar użytkownika
przez Mona75 08 lip 2007, 11:29
Może na początek terapia indywidualna, a jeśli to nie pomoże wtedy pomyślcie o leczeniu klinicznym. Warto zainwestować w prywatnego terapeutę
Avatar użytkownika
Offline
Posty
601
Dołączył(a)
24 mar 2007, 12:19
Lokalizacja
Wrocław

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do