Wizyta u psychologa / psychiatry

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

1 wizyta u psychiatry....

Avatar użytkownika
przez benzowiec84 21 sty 2015, 03:13
novymivo, tak samo robie:) Jeszcze on mnie się pyta jaką dawkę chcę i ile tabletek :)

-- 21 sty 2015, 02:14 --

Też mi się wydaję że psychiatrzy łykają psychotropy :)

-- 21 sty 2015, 02:17 --

a ostatnio byłem u niej i mówie jej że sertalina nie działa na mnie dobrze , a ona mówi "Ale sam sobie ją wybrałeś":))

-- 21 sty 2015, 02:21 --

Potrzebna mi tylko do recept , ale muszę znaleźć jakiegoś prywatnego i tak szczerze pogadać , zobaczymy co mi poradzi . Na tą nie mam co liczyć.
Bupropion 300
Klon/alpra 2mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1724
Dołączył(a)
14 sty 2014, 04:24

1 wizyta u psychiatry....

Avatar użytkownika
przez novymivo 21 sty 2015, 03:45
benzowiec84 napisał(a):novymivo, tak samo robie:) Jeszcze on mnie się pyta jaką dawkę chcę i ile tabletek :)

-- 21 sty 2015, 02:14 --

Też mi się wydaję że psychiatrzy łykają psychotropy :)

-- 21 sty 2015, 02:17 --

a ostatnio byłem u niej i mówie jej że sertalina nie działa na mnie dobrze , a ona mówi "Ale sam sobie ją wybrałeś":))

-- 21 sty 2015, 02:21 --

Potrzebna mi tylko do recept , ale muszę znaleźć jakiegoś prywatnego i tak szczerze pogadać , zobaczymy co mi poradzi . Na tą nie mam co liczyć.

Hej, to ze lykaja to malo powiedziane. Kto by nie lykal na ich miejscu... Lekko 50 swirow dziennie, zaden normalny czlowiek nie zostanie psychiatra. Wiekszosc z nich to psychopaci (w dobrym znaczeniu tego slowa). Mi lekarz tez proponuje cos innego niz sam prosze , czasem sie zgadzam a czasem nie. Chwala ze istnieja jeszcze wyrozumiali lekarze, oby zyli co najmniej tak dlugo jak my ;).
UmIeSz LiCzYc LiCz Na SiEbiE
kratom i tona innych supli
wenla35 mg
X
Avatar użytkownika
Offline
Posty
889
Dołączył(a)
11 sty 2015, 00:44
Lokalizacja
JuKEJ

1 wizyta u psychiatry....

Avatar użytkownika
przez benzowiec84 21 sty 2015, 04:00
Hehe . no masz racje :)
Bupropion 300
Klon/alpra 2mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1724
Dołączył(a)
14 sty 2014, 04:24

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Czy psycholog może mnie wyśmiać???POMOCY!!!

przez hero 22 sty 2015, 16:30
wróbelek Elemelek napisał(a):na pewno Cię nie wyśmieje.. tylko najpierw znajdź kogoś kto wiesz że jest dobry i Ci pomoże, bo pójście do byle jakiego z brzegu psychologa może być bardzo "niebezpieczne" ;>
Masz racje trafna uwaga! może byc niebezpieczne! .
Ostatnio edytowano 18 mar 2015, 23:19 przez niosaca_radosc, łącznie edytowano 1 raz
Powód: Poprawiono cytowanie
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
21 maja 2014, 11:28

Wizyta u psychologa / psychiatry

Avatar użytkownika
przez lalka123 29 sty 2015, 19:17
Z tego co wiem, tylko i wyłącznie z rodzicem.. Nie ma się czego obawiać w powiedzieniu rodzicom, że chciałbyś pójść do psychologa, każdy potrzebuje rozmowy, czasami z kimś bliskkim, czasami z osobą zupełnie nam nie znaną :) Rodzice napewno to zaakceptują i pójdą z Tobą na wizytę:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
13 gru 2014, 14:11
Lokalizacja
Warszawa

1 wizyta u psychiatry....

przez Rivvva28 09 lut 2015, 21:30
Co do wizyt u Psychiatrow to latwo idzie sprawdzic jak patrzy na ciebie i jak cie ocenia czy chce z toba cos porozmawiac czy tylko leki dac i do widzenia :) oczywiscie mowie tu o panstwowych a nie prywatnych bo to cos innego. Ja na pierwszej wizycie tez trafilem na mlodego to jego lekow nawet nie ruszalem , poszedlem do drugiego i od razu calkiem inny porozmawial wytlumaczyl i postawil mnie na nogi .Wiadomo na 1 wizycie nie spowiadac sie ze wszystkiego tylko o tym co najwazniejsze pozniej po paru spotkaniach jak sie rozkmini czy jest warto mu sie zalic mowic wszystko zazwyczaj najlepiej jest trafic na starych doswiadczonych lekarzy bo mlodzi po studiach to jedynie leki no moze sa wyjatki nie wiem nie moge oceniac mi po kazdej wizycie to zwieksza dawke lekow:) hehe
Rivvva28
Offline

1 wizyta u psychiatry....

Avatar użytkownika
przez sailorka 09 lut 2015, 21:36
Rivvva28, nie zgodzę się co do wieku psychiatrów. Nie robiłabym takich porównań. Mi raz stary doktor przepisał leki na depresję, a miałam schizofrenię. Jak się zorientował, ze coś jest nie tak, zaczął mi przepisywać neuroleptyki starego typu.
Cześć, jestem czubkiem
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10551
Dołączył(a)
27 sty 2014, 00:41

Wizyta u psychologa / psychiatry

Avatar użytkownika
przez milena.ana 27 mar 2015, 22:48
Byłam dziś pierwszy raz w życiu u psychiatry. Wizyta trwała 5 minut, pani doktor skasowała 100 pln. Na wstępie oznajmiła że bardzo jej się śpieszy. Nie chciała mnie słuchać powiedziała tylko konkretne pytanie - konkretna odpowiedź.... Zapytała o wagę i wzrost, czy mogę spać, czy jestem płaczliwa i czy mam lęki. Nie chciała wiedzieć nic więcej. Przepisała mi dwa leki - neurotop i deprexolet - ja zapytałam jej o to czy się tyję, na co są te leki i czy są skutki uboczne - ona odpowiedziała mi, że tyje to się od jedzenia a o skutki uboczne nie pytać, nie interesować się, nie czytać ufać. A leki są na głowę.... Czuje się skrzywdzona i oszukana. Acha na tej podstawie stwierdziła, że mam osobowość chwiejną emocjonalnie....
Ludzie o szerszym intelekcie wiedzą, że nie ma ostrej granicy między tym co realne i nierealne.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
327
Dołączył(a)
24 gru 2014, 01:02

Wizyta u psychologa / psychiatry

Avatar użytkownika
przez Void23 27 mar 2015, 23:25
milena.ana napisał(a):Byłam dziś pierwszy raz w życiu u psychiatry. Wizyta trwała 5 minut, pani doktor skasowała 100 pln. Na wstępie oznajmiła że bardzo jej się śpieszy. Nie chciała mnie słuchać powiedziała tylko konkretne pytanie - konkretna odpowiedź.... Zapytała o wagę i wzrost, czy mogę spać, czy jestem płaczliwa i czy mam lęki. Nie chciała wiedzieć nic więcej. Przepisała mi dwa leki - neurotop i deprexolet - ja zapytałam jej o to czy się tyję, na co są te leki i czy są skutki uboczne - ona odpowiedziała mi, że tyje to się od jedzenia a o skutki uboczne nie pytać, nie interesować się, nie czytać ufać. A leki są na głowę.... Czuje się skrzywdzona i oszukana. Acha na tej podstawie stwierdziła, że mam osobowość chwiejną emocjonalnie....


Ja na Twoim miejscu bym nawet recepty nie wykupowała, tylko za te pieniądze które zabulisz na leki, które mogą Ci wcale nie pomoc, poszła gdzieś indziej...Przecież ona nawet nie miała szansy poznać Twoich objawów. Ale powiem Ci,że moja wizyta u psychiatry pół roku temu (poszłam pierwszy raz po dłuuugim czasie,też prywatnie) wyglądała podobnie, czułam się tak jakby mi ktoś powiedział,że nic mi nie jest, nie warto nawet pytać masz lek i się odczep. Poszłam do innego lekarza (z funduszu) i to była najlepsza decyzja jaką mogłam podjąć. Powinnaś pójść gdzie indziej. Drugi lekarz rozmawiał ze mną ponad pół godziny, postawił zupełnie inną diagnozę, a leki dobierał mi powoli i ostrożnie.
Scratch my leg with a rusty nail, sadly it heals...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
857
Dołączył(a)
13 lis 2014, 13:03
Lokalizacja
Białystok

Wizyta u psychologa / psychiatry

Avatar użytkownika
przez milena.ana 27 mar 2015, 23:37
Ja potem czytałam tu na forum o tych lekach.... Od obu podobno się tyję... Od jednego nawet bardzo. Ja nie wiem czy mądrze zapisywać lek od którego można dużo przytyć osobie o bmi poniżej 16, która nie pije herbaty ze względu na kalorie O.o
Pójdę gdzie indziej ale niesmak pozostaje. I pójdę nieprędko bo naprawdę straciłam ochotę na pomaganie sobie. Dodatkowo w mojej mieścinie psychiatrów jak na lekarstwo ;/


A Ciebie ten psychiatra o cokolwiek chociaż pytał??
Ludzie o szerszym intelekcie wiedzą, że nie ma ostrej granicy między tym co realne i nierealne.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
327
Dołączył(a)
24 gru 2014, 01:02

Wizyta u psychologa / psychiatry

Avatar użytkownika
przez Void23 27 mar 2015, 23:46
Niestety tycie to efekt uboczny wielu leków, ale nie na każdego konkretny lek będzie działał w ten sposób, jedni mogą tyć on tego leku,inni od innego. Ważne,żeby powiedzieć lekarzowi o swoich obawach i w razie gdyby okazało się,że trochę przytyjesz porozmawiać z nim o ewentualnej zmianie. Ja też się zraziłam, uznałam,że już nie mam siły iść gdzie indziej, i tak zmagałam się i walczyłam z samą sobą żeby chociaż zadzwonić i się umówić do tego psychiatry,a tu taka "niespodzianka".
Nie zapytała mnie prawie o nic. Zapytała jak śpie, czy mam problemy z jedzeniem i czy kiedykolwiek się leczyłam. I koniec. Powiedziałam jej że mam myśli samobójcze to zapytała tylko czy mieszkam sama czy z kimś. Byłam u niej jakieś 8 minut. Recepta i papa. Nic mi o lekach nie powiedziała. Nie zapytała mnie nawet od jak dawna mam obniżony nastrój.
Nie poddawaj się, spróbuj u kogoś innego, uwierz mi,że naprawdę warto, w końcu trafisz na dobrego lekarza tak jak ja.
Scratch my leg with a rusty nail, sadly it heals...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
857
Dołączył(a)
13 lis 2014, 13:03
Lokalizacja
Białystok

Wizyta u psychologa / psychiatry

przez bonsai 27 mar 2015, 23:52
milena.ana, ta pani zachowała się beznadziejnie, ale jeśli masz bmi poniżej 16, to może jednak wiedziała co robi zapisując Ci leki, które zwiększą łaknienie? Mianseryna jest znana z tego, że się po niej tyje, ale działa również dobrze na sen i jest znakomita na lęki/depresję (przynajmniej ja ją tak wspominam). Nie jestem zwolennikiem wprowadzania dwóch leków naraz, ale może spróbuj. To nie są jakieś mocno odjechane substancje. Inny psychiatra pewnie będzie fajniejszy i z dużym prawdopodobieństwem przepisze Ci coś z grupy ssri, to taki standard.
bonsai
Offline

1 wizyta u psychiatry....

Avatar użytkownika
przez SrebrnaSowa 29 mar 2015, 15:14
Jeden kazał mi się kłaść na materacu , zamykać oczy i wyobrażać sobie że idę przez las- jako forma radzenia sobie ze stresem. Nie wiem na kogo bym wyszła gdybym odwaliła coś takiego w pracy.

Druga przepisywała mi leki z góry na pół roku , i miałam tylko przychodzić by mówić jak się po nich czuję , nie chciała abym do niej dzwoniła.
Dzielił nas spory kilometraż .

Trzecia nie wiedziała co mi jest , powiedziała że albo pierwsze stadium CHAD albo zaburzenia osobowości , - stwierdziła to po godzinie rozmowy, patrząc przy tym na mnie jak na debilkę , i zaleciła położyć się do szpitala psychiatrycznego na obserwację.


Miałam spróbować jeszcze terapii przez internet....ale nie wiem czy warto,czy znów się nie sparzę .

Ponoć między pacjentem a lekarzem, powinna zaistnieć swego rodzaju chemia,... a może to tylko porzekadło.
INFP-T
4w5


Z każdym dniem , namiętniej całujesz swoją własną Noc...

Gustuję w tchnieniach myśli, o smaku niebieskich migdałów .
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2862
Dołączył(a)
29 mar 2015, 14:48
Lokalizacja
Między Wersami

1 wizyta u psychiatry....

przez dlaczegoja 30 mar 2015, 14:31
Witam
Ja jestem dziś po pierwszej wizycie ;/ Od jakiegoś czasu wpadam w napady paniki, ciągle wydaje mi się,że jestem na coś chora lub,że jakieś niebezpieczeństwo grozi moim bliskim. Wczoraj miałam taki napad ,że musiałam zadzwonić po pogotowie. Dzis wybrałam się do lekarza dostałam Alpragen i Oroes. Po pierwszej tabletce czuje się w końcu normalnie (od 3 dni nie mogłam funkcjonować czułam ucisk w piersiach i wydawało mi się,że się duszę>ale wiem ,że to nie jest rozwiązanie. Boje się ,że z tego nie wyjdę .Na 28-04 mam termin do terapeuty. Zrobie wszytsko żeby nie przeżyc nigdy więcej tego co przez ostatni czas i nie niszczyć życia sobie i bliskim. Doradzcie mi co jeszcze mogę zrobić ,jak mam nad sobą pracować, jakiś sytaucji unikać....................
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
30 mar 2015, 14:20

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do