Warto przeczytać...!!! Gorąco namawiam

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Warto przeczytać...!!! Gorąco namawiam

przez PinkFloyd 22 maja 2007, 17:25
Podam przykład jednego z uczniów....( mojego wzoru do naśladowania ( Dale Carnegie ) ), który odmienił swoje życie tylko dzięki sile umysłu. Naprawdę polecam przeczytac cały ten tekst ( od stóp do głów;-) a raczej odwrotnie ;-) ) gdyz z pewnościa pozwoli wielu osoba uświadomic sobie pewne bardzo wazne sprawy---> które mogą przyczynic się do wyzdrowienia ;-).Wspomniany uczeń przechodził załamanie nerwowe. Czym spowodowane? Zamartwianiem się. Oto jego opowieść :

" Martwiłem się wszystkim: że jestem zbyt chudy, że wypadają mi włosy, że nigdy nie zarobie tyle pieniedzy, by moc się ozenic. Bałem się, ze nigdy nie bede dobrym ojcem, że stracę dziewczynę, która chcialem poślubić. Martwiłem się, że moje życie nie jest takie, jakie powinno być. Martwiłem się, ponieważ byłem pewien, ze mam wrzody żoładka. NIe mogłem pracować, wiec rzuciłem pracę. Żyłem w takim napieciu, ze przypominałem olbrzymi kocioł bez wentyla bezpieczeństwa. Cisnienie było olbrzymie - musiało coś rozsadzić. I rozsadziło. Jeśli nie przechodziłeś załamania nerwowego, módl się, aby nigdy Cie nie spotkało, ponieważ zaden ból cielesny nie da się porównać z okropnym cierpieniem chorej duszy.
Mój stan był tak poważny, ze nie mogłem z nikim rozmawiać, nawet z rodziną. W najmniejszym stopniu nie kontrolowałem swoich mysli. Przepełniał mnie strach. Podskakiwałem na odgłos najmniejszego nawet hałasu. Unikałem wszystkich. Bez żadnego powodu wybuchałem płaczem.
Każdy dzień był agonią. Czułem się opuszczony przez wszystkich, nawet Boga. Kusiło mnie, by skoczyć z mostu do rzeki i skonczyc z tym raz na zawsze.
Zdecydowałem jednak, ze pojadę na Florydę. Liczyłem, ze pomoze mi zmiana miejsca. Kiedy wsiadłem do pociagu, ojciec wręczył mi list i powiedział, abym go nie otwierał przed dotarciem na miejsce. Na Florydzie znalazłem się w szczycie sezonu turystycznego. Ponieważ nie było wolnego miejsca w żadnym hotelu, wynajalem kąt w garażu. Próbowałem zdobyć pracę w firmie spedycyjnej pod Miami, ale bez powodzenia. Spędzałem wiekszosc czasu na plaży. Mój stan był bardziej opłakany tam, na Florydzie, aniżeli w domu. Otworzyłem więc kopertę, aby przeczytać list taty. Na kartce były następujące słowa: << Synu, jesteś półtora tysiąca mil od domu i nie czujesz się lepiej, prawda? Wiedziałem, ze ta podróż ci nie pomoże, ponieważ zabrałeś ze sobą przyczynę wszystkich twoich kłopotów: siebie samego. NIe dzieje się nic złego ani z twoim ciałem, ani umysłem. To nie sytuacje, w których się znalazłeś, powaliły cię, lecz to, co ty sam o nich myślałeś. Jak człowiek czuje w głebi serca, takim jest. Kiedy zrozumiesz to, synu, wracaj do domu; będzie to oznaczać, ze jestes uleczony >>
List taty rozzłościł mnie. Oczekiwałem wspolczucia, a nie pouczania. Byłem taki wściekły, ze postanowiłem nigdy więcej nie pojawiać sie w domu. Tego wieczoru spacerowałem po jednej z bocznych uliczek Miami. Przechodziłem obok kościoła, w którym odprawiano jakieś nabożeństwo. Ponieważ nie miałem nic innego do roboty, wszedłem tam i wysłuchałem kazania: << Kto pokona swego ducha, potężniejszy jest od tego, co zdobędzie miasto>> - taka była jego myśl przewodnia. Uświecone wypowiedzeniem w domu bozym słowa wyrażały dokładnie to, co pisał mój ojciec, i wymiotły z mojego umysłu wszystkie bzdury. Po raz pierwszy od dawna mogłem myśleć jasno i sensownie. Zrozumiałem, ze byłem głupcem. Z zaskoczeniem ujrzałem siebie samego w prawdziwym świetle: oto ja, który chciałem zmienić wszystko i wszystkich na całym świecie, a tymczasem jedyne, czego mi było trzeba, to zmiana ostrości soczewek kamery, którą jest mój umysł.
Następnego ranka spakowałem się i wyruszyłem do domu. W 4 miesiące później poślubiłem dziewczynę, której utraty tak sie obawiałem. Jesteśmy teraz bardzo szczęśliwym małżeństwem i mamy pięcioro dzieci. Bóg jest dobry - i dla mego ciała, i dla umysłu. Przechodzac nerwowe załamanie byłem szefem nocnej zmiany na małym wydziale liczącym 18 ludzi. Teraz jestem szefem fabryki kartonu i kieruję 450 pracownikami. Życie wydaje mi się pełniejsze i bardziej przyjazne. Doceniam prawdziwe jego wartośći. W chwilach, kiedy próbuje mnie dopaść niepokój ( jak wszystkich innych ), nastawiam z powrotem ostrość <<kamery>> i wierzę, że wszystko będzie OK.
Mogę uczciwie powiedzieć, ze zadowolony jestem z przebytego załamania, ponieważ na własnej skórze mogłem się przekonać , jak wielką władzę mają nad nami nasze myśli. Teraz umiem nakłonic je, aby pracowały dla mnie, a nie przeciwko. Wiem już, ze ojciec miał rację pisząc, ze to nie zewnętrzne sytuacje były przyczyną wszystkich moich kłopotów, ale to, co ja o nich myślałem. Kiedy tylko zdałem sobie z tego sprawę, zostałem uleczony. I od tamtej chwili jestem zdrowy."
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
19 maja 2007, 18:01

Avatar użytkownika
przez didado1 22 maja 2007, 19:41
xxx
Ostatnio edytowano 03 mar 2008, 23:05 przez didado1, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1189
Dołączył(a)
03 mar 2006, 14:35

Avatar użytkownika
przez Róża 23 maja 2007, 09:14
Dokładnie tak jest.Bardzo dobry tekst.
Bez ludzkiej pamięci przeszłość nie istnieje.
Pech nigdy nie zawiedzie:
przyjdzie w samą porę:)))
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1197
Dołączył(a)
02 gru 2006, 22:18
Lokalizacja
z ogrodu

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez maiev 23 maja 2007, 13:55
Naprawdę warto to przeczytać. Podnosi na duchu. ;)
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

przez PinkFloyd 23 maja 2007, 18:23
Cieszę się niezmiernie, ze spodobała sie Wam ta opowieść... jest w niej zawartych wiele cennych wskazówek ;-) i zapewne to przyczynia sie do podnoszenia Was na duchu ;-) w miedzyczasie postaram sie przelac na to forum nastepne ( podbudowywujace ) historie ;-)... ja równiez gorąco pozdrawiam Was wszystkich ;-)
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
19 maja 2007, 18:01

Avatar użytkownika
przez Adea 27 maja 2007, 16:26
To prawda. Tyle. To po prostu czysta prawda.
Ale tak trudno pokonać siebie...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
08 maja 2007, 14:51

przez math 30 maja 2007, 18:45
Świetnie, świetnie, a co jeśli ktoś nie ma siły już myśleć i boi się własnych myśli, bo od niepamiętnych czasów tylko chodził i analizował własne decyzje, a to z kolei doprowadziło go do wyczerpania? Niedawno stwierdziłem że trzeba jak najmniej myśleć na temat swoich problemów, na temat siebie itp, tylko jak najwięcej działać. Problem polega na tym że ja już nie mam też siły działać, ale to zupełnie inna sprawa.
hop hop hop, psycho trop
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
30 maja 2007, 16:28

przez PinkFloyd 30 maja 2007, 20:25
proponuję w takim razie techniki relaksacji ...przede wszystkim trening autogenny Schultza ---> naprawdę pomaga... dzieki temu spokojnie mozna wyjsc z nerwicy... polecam Album 2x VCD/DVD - Ćwiczenia relaksacyjne i autogenne Władysława Pitaka... koszt wynosi 45 zł... ktoś powie, ze zbyt duzo... ale pomyslcie ile kosztuje wizyta u psychologa/psychiatry...

link www.logos.pomorze.pl/oferty/index1.htm

GRUNT TO DETERMINACJA I SYSTEMATYCZNOŚĆ W ĆWICZENIACH !!!
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
19 maja 2007, 18:01

przez shadow_no 30 maja 2007, 21:35
Jeżeli kogoś zaciekawił ten tekst, polecam również książkę "Potęga podświadomości" o której kiedyś pisałem na forum...
Zapraszam do sklepu z odzieżą damską i torebkami.
Offline
Założyciel / Administrator
Posty
4758
Dołączył(a)
13 lip 2005, 01:45
Lokalizacja
Częstochowa

przez PinkFloyd 30 maja 2007, 22:08
Szczerze polecam wyzej wymieniona ksiazkę... przeczytałem ją juz chyba z 4 razy ... i za kazdym razem mogłem dowiedziec sie czegos wiecej ;-) oto w tym wszystkim chodzi aby skutecznie przemowic do podswiadomosci głosem rozsadku, spokoju, rozwagi... uwazam, iz ta pozycja powinna sie znalezc w rece kazdego znerwicowanego ( " Potęga podświadomości " ) ;-)
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
19 maja 2007, 18:01

przez murti 31 maja 2007, 12:12
Przeczytalem Potege podswiadomosci naprawde warto!!!!!!!!!!!
Offline
Posty
54
Dołączył(a)
10 mar 2007, 13:00

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: pragnąc i 13 gości

Przeskocz do