poczucie własnej wartości, samoocena, pewność siebie itp

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Avatar użytkownika
przez emgie 14 sty 2008, 00:32
a czy można być egoistką i jednocześnie nienawidzić siebie?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
13 sty 2008, 13:19
Lokalizacja
z niebieskiego pokoju

przez Pstryk 14 sty 2008, 20:56
Hm, wydaje mi się, że tak. Nienawiść do siebie wiąże się z zazdrością innym. A więc chyba można...

Mi niestety nie pomagają żadne metody wspomniane powyżej. Najgorzej na mnie wpływa porównywanie się do innych. Zawsze bowiem znajdę coś, w czym ten a ten jest lepszy ode mnie. Ale mam metodę na to - pozytywne nastawienie do życia. Gdy zaczynałam, półtorej roku temu, robiłam to na siłę. Obecnie to już rutyna :D Gdy sie widzi świat w jasnych barwach pomimo problemów wówczas nie mają aż takiego znaczenia moje własne wady, ponieważ tak samo jak pozwalam innym być nie-idealnymi, tak samo daję sobie prawo do tego.
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez zimbabwe 14 sty 2008, 21:36
Od pewnego czasu myślę sobie - ktoś mnie bardzo kocha. I to nie jest jakiś SuperMan z plakatu, tylko osoba realna, mężczyzna z krwi i kości. I kocha mnie nie za to, że mam takie czy śmakie osiągnięcia. Kocha mnie i już. A jeśli tak bardzo i bezinteresownie mnie kocha, to znaczy, że jednak nie jestem bezwartościowa.
"Tatusiu, jaki jest sens życia?"
"Zaraz będą <<Fakty>> to się dowiesz!" :-D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
547
Dołączył(a)
04 sty 2008, 20:02
Lokalizacja
z epoki kamienia łupanego

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Pstryk 14 sty 2008, 21:39
zimbabwe, bo tak jest :!:
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez K. 14 sty 2008, 21:40
bethi napisał(a):Najgorzej na mnie wpływa porównywanie się do innych. Zawsze bowiem znajdę coś, w czym ten a ten jest lepszy ode mnie.


Nie tylko Ty ;)
Jednak ja nauczyłam się jednego - życie i ludzie, których nie znamy to tylko pozory, obraz człowieka jaki my sobie stwarzamy.
Nawet często znając go, nie wiemy jakie są jego myśli, jego problemy, wydaje nam się, że ma lepiej, jest lepszy, tylko my nic nie robimy aby zmienić swoje życie, aby czuć się bardziej wartościowym człowiekiem.

Ale to jest tak strasznie zgubne i tak często ludzi niszczy.
Nigdy przecież nie wiem czy dana osoba nie ma większych problemów od nas, czy jej uśmiech nie jest tylko przykrywką na twarzy, na której później maluje się jedynie smutek.

Dlatego nie należy porównywać się do innych, a kroczyć własną drogą.
Przecież każdy z nas jest inny, a więc czemu mamy wymagać od siebie abyśmy stawiali takie same kroki ? ...
“I'm tough, ambitious, and I know exactly what I want. If that makes me a bit*ch, okay.”
Avatar użytkownika
K.
Offline
Posty
443
Dołączył(a)
03 sty 2008, 22:37

Avatar użytkownika
przez Zagubiony148 14 sty 2008, 22:09
bethi napisał(a):Najgorzej na mnie wpływa porównywanie się do innych. Zawsze bowiem znajdę coś, w czym ten a ten jest lepszy ode mnie.


Gorzej jak(np. ja) ktos nie ma zadnych cech ktorymi moglbym sie pochwalic. Jestem nikim i pogodzilem siez tym. Pytanie ile jeszcze tak pociagne Prawde mowiac chce teraz uslyszec od lekarza ze mam guza mozgu i zostaly mi 3 miesiace zycia. Przynajmniej natura by mnie wyeliminowala...
Po co nosić maskę, gdy nie ma się już twarzy?
Emil Cioran

Bo jest to znakomitym mężom nie honor, jak niewolnikom ślęczeć godzinami przy obliczeniach.
Gottfried Wilhelm Leibniz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
209
Dołączył(a)
29 gru 2007, 22:58

przez Amy Lee 15 sty 2008, 00:11
zimbabwe napisał(a):Od pewnego czasu myślę sobie - ktoś mnie bardzo kocha. I to nie jest jakiś SuperMan z plakatu, tylko osoba realna, mężczyzna z krwi i kości. I kocha mnie nie za to, że mam takie czy śmakie osiągnięcia. Kocha mnie i już. A jeśli tak bardzo i bezinteresownie mnie kocha, to znaczy, że jednak nie jestem bezwartościowa.

Angielska poetka, Elizabeth Browning pisała w jednym wierszu coś takiego: nie kochaj mnie za to, że jestem ładna albo mądra, bo uroda przeminie, rozumu może braknąć, ale kochaj mnie dla samej miłości.

Wiadomo, nie kocha się "za coś".

Pozdrawiam!

(aż sobie do podpisu zarzucę ;) )
Amy Lee
Offline

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 15 sty 2008, 02:59
Nienawiść do siebie wiąże się z zazdrością innym. A więc chyba można...

Mi niestety nie pomagają żadne metody wspomniane powyżej. Najgorzej na mnie wpływa porównywanie się do innych. Zawsze bowiem znajdę coś, w czym ten a ten jest lepszy ode mnie.

Tak,nienawiśc do siebie wiąze się z zazdrością innym..Mi też nie pomagają opisane metody.
pozytywne nastawienie do życia

z nastawieniem mam różnie niestety raz jest lepiej raz gorzej
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

przez Pstryk 15 sty 2008, 10:02
W tym sęk Darek, aby gdy jest gorzej dostrzec pozytywy. Próbuj Darek, nie poddawaj się drobnym niepowodzeniem - nikt z Nas nie jest ideałem, musisz sobie na to pozwolić :!: Możesz wytłumaczyć sobie pozytywnie każdą złą myśl, każde złe wydarzenie w Twoim życiu. Dobrym sposobem jest na przykład zapisanie na kartce jakiejś negatywnej myśli, która Cię bardzo dręczy a na pozostałej części kartki pisać jej pozytywne odpowiedniki, na różne sposoby, w różnej interpretacji. Spróbuj.
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 16 sty 2008, 03:15
Bethi ok ale jak mam sobie wytłumaczyć to że ludzie mnie żle oceniają,uważają za debila dlatego że jestem nieśmiały????
Te pytanie nie oznacza że nie będe stosował tej metody...bo będe ją stosował ale nie wiem jak pomyśleć o wymienionych rzeczach pozytywnie.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 16 sty 2008, 10:00
człowieku nerwico, jeśli ktoś nie zadaje sobie trudu, by Cię lepiej poznać, tylko ocenia po sekundach czy minutach, to kto na tym traci ?
Ty ? - Ty "tracisz" kolejną szansę na znajomość wątpliwej wartości. Bo jaką wartość ma znajomość w której Ty jesteś celem ocen, a nie kimś do zaakceptowania ?
Rozumiem, w sytuacji, gdy nie ma się nikogo bliskiego wokoło, to jakakolwiek znajomość wydaje się być wartościowa. Ale to iluzja. Wszędzie tam, gdzie jesteś "przedmiotem", a nie "podmiotem" znajomości, tracisz swój cenny czas i energię.
Jeśli ktoś nie próbuje Cię poznać, to ta osoba traci szansę na wartościową znajomość, a nie Ty !
Może myślenie w ten sposób Ci pomoże.
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

przez elektron 16 sty 2008, 13:31
człowiek nerwica.. powiem Ci jedno.. moja nerwica zaczęła się od podstawówki, a dokładnie od tego że miałem odstające uszy.. za co dzieci mnie odsunęły na bok, zniszczyły pewność siebie.. tylko to mnie nauczyło jednego... odporności.

To że żaden człowiek który mnie nie poznał dogłębnie i nie może powiedzieć o mnie więcej niż to jaki kolor lubię, nie MA PRAWA mnie oceniać. Bo to jest prosty model psychologiczny... gdy będziesz dziecku wmawiał od małego że jest nikim, że jest gorszy (a nie raz usłyszałem to) to człowiek w to uwierzy, obniży swój wektor samooceny i pewności siebie, i będzie nieświadomie realizował cel swojej destrukcji że tak powiem, nie będzie korzystał z okazji ("bo i tak jestem gorszy bla bla bla to się nie uda..."). Więc zaciśnij zęby i piernicz tych wszystkich ludzi którzy oceniają Cię za nieśmiałość... bo w tym nie ma nic złego. Sam jestem nieśmiał za co płacę samotnością, sam uważam siebie za prawie nikogo (to inna kwestia) ... ale nie przejmuje się ocenami ludźmi którzy nie są żadną wyrocznią, nie są punktem odniesienia. Jedynie obchodzą mnie opinie przyjaciół i ludzi którzy umieją argumentować..

A dla wszystkich którzy uważają że są nikim itp. poleca proste ćwiczenie:)
Analizę SWOT czyli wypisanie swoich mocnych stron i słabych w osobnej rubryce... wpisujcie nawet to że umiecie dobrze zrobić kawę która smakuje znajomym... że umiecie dobrze robić notatki... to z czasem sami zobaczycie ile macie mocnych stron... a jak je uwydatnicie.. to przy okazji nabierzecie pewności siebie i przyćmicie niedoskonałości.
PS.. najlepiej spytajcie przyjaciół (szczerych) jakie macie mocne strony.. czasem się miło zaskoczycie, dla tego że nie zauważyliście swoich czasem nawet talentów:)
"... każdy problem ma rozwiązanie
Jeśli nie ma rozwiązania to nie ma problemu..."

autor: łona - Fruźki wolą optymistów....
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
31 gru 2007, 17:03

Avatar użytkownika
przez pyzia1 16 sty 2008, 13:53
Ostatnio zauważyłam, że moje widzenie samej siebie zależy od tego, w jakim jestem stanie a nie na odwrót. Nie jestem chora bo siebie nie akceptuję,ale nie akceptuję siebie gdy jestem chora.
Wszelkie przywiązanie jest koniec końców źródłem bólu.Szczęśliwi,którzy obywają się bez niego.Samotny nie opłakuje nikogo,nikt też nie płacze nad nim.Niech ten,kto nie chce cierpieć,kto czuje trwogę przed zgryzotą,uwalnia się od ludzi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
745
Dołączył(a)
15 paź 2007, 10:28

Avatar użytkownika
przez luthien 16 sty 2008, 16:30
elektron napisał(a):A dla wszystkich którzy uważają że są nikim itp. poleca proste ćwiczenie:)
Analizę SWOT czyli wypisanie swoich mocnych stron i słabych w osobnej rubryce...


O SWOT uczyłam się na wielu przedmiotach, bo studiuję kierunek związany z ekonomią, ale nigdy nie pomyślałam, że możnaby to wykorzystać w ten sposób.

elektron napisał(a):PS.. najlepiej spytajcie przyjaciół (szczerych) jakie macie mocne strony.. czasem się miło zaskoczycie, dla tego że nie zauważyliście swoich czasem nawet talentów:)


To prawda. Ja zawsze się bałam (i cały czas się trochę boję), że nikt mnie nie będzie chciał zatrudnić, że nie dam sobie rady w pracy. A moja przyjaciółka kiedyś jak rozmawiałyśmy właśnie o mnie, to powiedziała mi że ona bez wahania by mnie zatrudniła, bo jestem dobra w tym co robię, rzetelna i daje z siebie wszystko jak mam coś zrobić. No i byłam diabelnie zaskoczona, bo nie sądziłam, że ludzie tak o mnie myślą. Mnie się zawsze wydawało, że wszyscy uważają mnie za nieudacznika życiowego, a tu wręcz przeciwnie.
Tylko to musi być szczera odpowiedź przyjaciela, nie przesadzona ani w jedną ani w drugą stronę.

człowiek nerwica jestem tu już jakiś czas na forum i wg mnie jesteś fajnym i inteligentnym facetem, z którym można pogadać i nie zanudzić się na śmierć. Masz na pewno wiele zalet, tylko musisz poszukać, a nie z góry zakładać że jesteś beznadziejny. Musisz próbować uwierzyć w swoją wartość, znaleźć nawet te najmniejsze pozytywne cechy, a nie wątpię że będzie ich wiele. Ja dobrze cię rozumiem, też jeszcze czasem w siebie wątpię, w swoje siły, tym bardziej że czeka mnie teraz poważny egzamin - napisać i obronić pracę, znaleźć pracę i w pełni się usamodzielnić. Będzie ciężko, bo jeszcze trochę wątpię w swoje możliwości, ale wierzę że się uda. Mam nadzieję, że tobie też, że uwierzysz, że jesteś wartościowym człowiekiem, bo niewątpliwie jesteś.
dziś mogę wreszcie to powiedzieć: patrzę z nadzieją w przyszłość...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
506
Dołączył(a)
08 paź 2007, 11:51

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do