poczucie własnej wartości, samoocena, pewność siebie itp

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Re: poczucie własnej wartości, samoocena, pewność siebie itp

przez al_bundy123 07 gru 2009, 13:42
dlatego podstawową sprawą jest starać się nie porównywać do innych jeżeli te porównania nas bolą. Ja również nie mam zdrowego podejścia do takich porównań. Oczywiście są ludzie, którzy takich porównań się nie boją ale jak widać to nie dla nich jest ten wątek jak i to forum w gruncie rzeczy. Trzeba starać się pogodzić z tym że są ludzie w pobliżu nas, którzy są od nas ładniejsi, mądrzejsi itd. Wiem łatwo się mówi sam to przeżywałem kiedy była dziewczyna wyliczała mi w czym jej nowy chłopak jest lepszy ode mnie i to wtedy kiedy byłem już kompletnie załamany. Ale staram się na nowo budować swoje Ja. Ciężko idzie ale wiem że nie mam najgorzej i wiem że nie jestem najgorszy. Nikt tutaj taki nie jest tylko trzeba w to uwierzyć. Bo takie użalanie się nad sobą do niczego nie prowadzi. Mi dojście do takich wniosków zajęło trochę czasu a wprowadzenie tego w życie zajmie pewnie jeszcze więcej. Ale myślę że warto spróbować i pozbyć się tej zazdrości w stosunku do innych, która jest potem powodem różnych kłopotów.
Pozdrawiam
G
al_bundy123
Offline

Re: poczucie własnej wartości, samoocena, pewność siebie itp

przez Pstryk 13 gru 2009, 23:34
Wydaje mi się, że porównywanie się z innymi w zdrowym mniemaniu jest dobre - dzięki temu dajemy sobie prawo na nie bycie idealnymi. Jest to dobrą formą terapii ale trzeba z tym b.ostrożnie.
Pstryk
Offline

Re: poczucie własnej wartości, samoocena, pewność siebie itp

Avatar użytkownika
przez Prometeus 13 gru 2009, 23:36
Widzę jest dużo odpowiedzi. Dużo z nich przeczytałem ale nie wszystkie.
Raczej nie można pracować nad poczuciem własnej wartości, nie można poprawić samooceny, oraz stać się pewnym siebie. Co mam przez to na myśli? A no to, że za to czy ktoś jest "Bogiem", czy szczurem ściekowym i to w jakim stopniu jest jednym albo drugim - odpowiada wpis w naszą psychikę który jest dokonywany w bardzo wczesnym dzieciństwie, i jest tyle czynników co na to wpływa że w dużej mierze dzieje się to przypadkowo. Wszelkie próby pracy nad myśleniem są skazane na niepowodzenie. Co nie oznacza, że są bezsensowne. Napewno odpowiednie myślenie i przekonania wpływają na nasze zachowania i sprawiają, że funkcjonujemy tak a nie inaczej, lecz pewności będziemy mić tyle na ile pozwala nam wdruk. Są dwa wyjścia z takiej sytuacji, o drugim nawet nie bedę wspominał bo to kosmos jest. A pierwszym jest dotarcie to pewnego stanu umysłu, który nas odpręża i wzmacnia naszą koncentracje. Różnie można do niego dotrzeć, ale taką najbardziej standardową drogą jest medytacja.

Dla osób z nerwicą powiem otwarcie by nie pracowały nad pewnością siebie, przynajmniej samemu bez terapeuty, albo innego przewodnika, bo można znów wpaść w jakąś pułapkę związaną z fałszywą pewnością siebie, co przez jakiś czas doswiadczałem na sobie :/.
To BE YOURSELF is all that you can do

Czat naszej grupy medytacyjnej:
http://www.flash-chat.pl/chat.php?chatID=GrupaMedytacyjna
Avatar użytkownika
Offline
Posty
115
Dołączył(a)
07 gru 2009, 11:42
Lokalizacja
Szczytno/Olsztyn

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: poczucie własnej wartości, samoocena, pewność siebie itp

przez Pstryk 21 gru 2009, 23:25
Pewność siebie to nie to samo co wiara w siebie - a to drugie jest ważniejsze.
Pstryk
Offline

Re: poczucie własnej wartości, samoocena, pewność siebie itp

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 22 gru 2009, 02:40
W takim razie jak uzyskać wiare w siebie,której nigdy sie nie miało :?:
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: poczucie własnej wartości, samoocena, pewność siebie itp

Avatar użytkownika
przez Majster 22 gru 2009, 10:26
Wracając do tematu wątku: chyba najlepiej sie odciąć od źrodla, unikac ludzi ktorzy na nas wywieraja jakis paskudny wplyw. Bo nie jest zadna tajemnica, ze depresja ma podloze nie tylko w nas, ale rowniez w ukladach z otoczeniem. Ktos, kto zewszad odbiera sygnaly ze cos mu nie wychodzi, ze w czyms tam jest gorszy, a z drugiej strony presja, ze wszyscy w niego wierza, ze jak nawali to bedzie katastrofa, koniec swiata - taki ktos zyje wlasnie w idealnym otoczeniu do rozwoju swojej deprechy, chocby i byla uspiona. Z drugiej strony wiemy, ze chory na depreche drastycznie zmniejsza (w sumie nie on tylko jego deprecha) grono wszelkich dobrych kumpli, przyjaciol, nawet rodziny. I nie ma na to wplywu. Trudno znalezc jakis "zloty srodek" bo na nasze otoczenie mamy marginalny wplyw, a z zanizonym napedem trudno jest choremu kierowac samym sobą a co dopiero ukladac relacje z otoczeniem.
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Re: poczucie własnej wartości, samoocena, pewność siebie itp

Avatar użytkownika
przez Prometeus 23 gru 2009, 13:33
Majster masz ode mnie PLUS DUŻY za zrozumienie tematu. :-) Chleba za niego nie kupisz, ale wiedz że takie opinie pokrzepiają mnie. :o
To BE YOURSELF is all that you can do

Czat naszej grupy medytacyjnej:
http://www.flash-chat.pl/chat.php?chatID=GrupaMedytacyjna
Avatar użytkownika
Offline
Posty
115
Dołączył(a)
07 gru 2009, 11:42
Lokalizacja
Szczytno/Olsztyn

Re: poczucie własnej wartości, samoocena, pewność siebie itp

przez Joaśka 27 gru 2009, 08:21
Majster napisał(a):Wracając do tematu wątku: chyba najlepiej sie odciąć od źrodla, unikac ludzi ktorzy na nas wywieraja jakis paskudny wplyw. Bo nie jest zadna tajemnica, ze depresja ma podloze nie tylko w nas, ale rowniez w ukladach z otoczeniem. Ktos, kto zewszad odbiera sygnaly ze cos mu nie wychodzi, ze w czyms tam jest gorszy, a z drugiej strony presja, ze wszyscy w niego wierza, ze jak nawali to bedzie katastrofa, koniec swiata - taki ktos zyje wlasnie w idealnym otoczeniu do rozwoju swojej deprechy, chocby i byla uspiona. Z drugiej strony wiemy, ze chory na depreche drastycznie zmniejsza (w sumie nie on tylko jego deprecha) grono wszelkich dobrych kumpli, przyjaciol, nawet rodziny. I nie ma na to wplywu. Trudno znalezc jakis "zloty srodek" bo na nasze otoczenie mamy marginalny wplyw, a z zanizonym napedem trudno jest choremu kierowac samym sobą a co dopiero ukladac relacje z otoczeniem.


Majster, zgadzam się z Tobą w stu procentach.
Presja ze strony niektórych otaczających nas ludzi, ich ambicje, oczekiwania wobec nas nie sprzyjają budowaniu poczucia własnej wartości... Sama miałam z tym do czynienia. Dawniej chciałam wszystkich uszczęśliwić, żeby wszyscy byli ze mnie zadowoleni, spełniać ich oczekiwania- nawet kosztem swoich potrzeb, planów, i miałam złudne uczucie, że wtedy ja również będę szczęśliwa. Oczywiście szczęśliwa nie byłam, za to wpadłam w chory perfekcjonizm, "wszystko albo nic", a to pułapka...
Dziś wiem, że nie da się uszczęśliwić wszystkich. I staram się nie poddawać presji otoczenia. Nie wchodzę w to, bo wiem czym to się najczęściej kończy - skutki bynajmniej nie są korzystne dla zdrowia :/
Joaśka
Offline

Re: poczucie własnej wartości, samoocena, pewność siebie itp

Avatar użytkownika
przez Majster 27 gru 2009, 08:54
Prometeus napisał(a):Majster masz ode mnie PLUS DUŻY za zrozumienie tematu. :-) Chleba za niego nie kupisz, ale wiedz że takie opinie pokrzepiają mnie. :o

Joaśka napisał(a):Majster, zgadzam się z Tobą w stu procentach.

Wiecie, ja to przerabialem na wlasnej skorze to i sprawe znam od podszewki. Zreszta nawet amatorowi wyda sie oczywiste, ze nie mozna sie dopatrywac przyczyn zaburzen afektywnych wylacznie w samym chorym. Ja tu bardziej widze teorie "nieswiadomej czarnej owcy".
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Re: poczucie własnej wartości, samoocena, pewność siebie itp

Avatar użytkownika
przez briz 28 gru 2009, 14:55
Zaakceptować siebie - przede wszystkim.
Dopiero po tym, jak pokochamy "własne ja" można dążyć do tego, by je zmienić, jeśli coś nam przeszkadza.

Świadomość tego, że podobamy się samym sobie ma ogromny wpływ na otoczenie - albo inaczej, ludzie widzą, że jesteśmy bardziej pewni siebie, dzięki polepszeniu po prostu "własnego ja".
Jedni rodzą się w Środku Dnia, inni przychodzą na Świat pogrążeni w Mroku Nocy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
28 gru 2009, 14:27
Lokalizacja
PO

Re: poczucie własnej wartości, samoocena, pewność siebie itp

Avatar użytkownika
przez Azotox 28 gru 2009, 21:15
Majster napisał(a):Wracając do tematu wątku: chyba najlepiej sie odciąć od źrodla, unikac ludzi ktorzy na nas wywieraja jakis paskudny wplyw. Bo nie jest zadna tajemnica, ze depresja ma podloze nie tylko w nas, ale rowniez w ukladach z otoczeniem. Ktos, kto zewszad odbiera sygnaly ze cos mu nie wychodzi, ze w czyms tam jest gorszy, a z drugiej strony presja, ze wszyscy w niego wierza, ze jak nawali to bedzie katastrofa, koniec swiata - taki ktos zyje wlasnie w idealnym otoczeniu do rozwoju swojej deprechy, chocby i byla uspiona. Z drugiej strony wiemy, ze chory na depreche drastycznie zmniejsza (w sumie nie on tylko jego deprecha) grono wszelkich dobrych kumpli, przyjaciol, nawet rodziny. I nie ma na to wplywu. Trudno znalezc jakis "zloty srodek" bo na nasze otoczenie mamy marginalny wplyw, a z zanizonym napedem trudno jest choremu kierowac samym sobą a co dopiero ukladac relacje z otoczeniem.

co racja to racja. Ale ja nie jestem przekonana co do tego, że unikanie ludzi, którzy w przeszłości nie szczędzili nam słów krytyki cokolwiek może zmienić. W końcu to wszystko i tak tkwi gdzieś głęboko w naszej podświadomości, i co jakiś czas będzie wyłazić na wierzch i w określonych sytuacjach sprawiać, że będziemy czuli się w czymś gorsi.
"Dalej i dalej na paraboli czasu wznoszę się, aby za chwilę opaść na dno"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
301
Dołączył(a)
10 paź 2008, 17:46

Re: poczucie własnej wartości, samoocena, pewność siebie itp

przez Silver7 15 sty 2010, 00:21
Od siebie dodam, że od małego byłem porównywany -osiągnięcia w szkole czy nawet głupie to, że sąsiad sprząta przed domem, a ja tego nie robię, więc wg innych jestem zły.. paranoja. Maturę zdałem jako jeden z lepszych w klasie, chociaż ciągle słyszałem, że się nie uczę, że prac domowych nie odrabiam.. a w szkole same jedynki mam-skoro tak to w jaki sposób zdałem? Naprawdę gdybyśmy mieli spełnić oczekiwania innych musielibyśmy być idealni i co chwilę mieć najlepszy plan na każdą sytuację. Często założenia innych wobec nas są nie do spełnienia, więc warto sobie odpuścić i robić swoje. Inaczej może dojść do utraty wiary w siebie i własne możliwości. Może nam się wtedy wydawać, że nic nie osiągniemy, że faktycznie nic nie umiemy skoro tak nas widzą inni. Zatem faktycznie dużo zależy od naszego środowiska. Trzeba znaleźć w sobie siłę póki jeszcze jest, aby zerwać z tym środowiskiem. Zgodzę się również, że człowiekowi bez pasji, poczucia spełnienia, hobby, zainteresowań czy też marzeń jest BAAARDZO ciężko. Sam staram się znaleźć coś co umiem najlepiej i tym się zajmować co będzie mnie poklepywało po ramieniu i mówiło, że świetnie mi poszło. Nie mam marzeń właśnie dlatego, że odpuściłem. Powiedziałem sobie, że nie ma po co się starać skoro inni to zniszczą-to był błąd! Żyje się dla siebie nie dla innych, którzy potrafią niszczyć. Są też tacy, którzy budują i nimi należy się otaczać. Coś czuwa nad nami i na pewno jeżeli tego chcemy to znajdziemy kogoś takiego..
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
14 sty 2010, 22:58

Re: poczucie własnej wartości, samoocena, pewność siebie itp

przez GreenGo 06 lis 2010, 18:22
spamerom dziś podziękujemy
GreenGo
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do