Deja vu...

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Deja vu...

Avatar użytkownika
przez innge 03 lut 2006, 11:21
czesto widzicie cos, co wydaje wam sie, ze raz juz widzieliscie?
...a ty... badz... ze mna..., ktory jestes...,
zanim splosze cie mych powiek... zlym... szelestem...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
279
Dołączył(a)
20 sty 2006, 00:45

przez janek 03 lut 2006, 11:25
często...ale kiedyś, kiedy byłem zdrowszy. Od jakiegoś czasu nie miałem "wizji"..pewnie to juz starość
Offline
Posty
134
Dołączył(a)
29 gru 2005, 15:17
Lokalizacja
Szczecin

Avatar użytkownika
przez agnes635 03 lut 2006, 11:34
Tak ale najczęściej są to jakieś miejsca lub sytuacje.Często się zastanawiam skąd to się bierze.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
365
Dołączył(a)
22 sty 2006, 21:42

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez cicha woda 03 lut 2006, 12:22
Tak, czasem wydaje mi się że obecne wydarzenie miało już miejsce albo że to mi się już śniło.
...ogólnie mówiąc "life is brutal"
poza tym wszystko doskonale...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
731
Dołączył(a)
12 wrz 2005, 12:37
Lokalizacja
UK

przez beata0281 03 lut 2006, 16:18
witam wszystkich , a ja nie mam nerwicy i też mi się wydaje czasami że byłam już w pewnych miejscach lub pewna sytuacja miałała już miejsce:)
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
10 sty 2006, 11:05
Lokalizacja

Avatar użytkownika
przez agnes635 03 lut 2006, 16:26
A może w poprzednim wcieleniu byliśmy w danych miejscach i sytacjach? :o :o :o
Avatar użytkownika
Offline
Posty
365
Dołączył(a)
22 sty 2006, 21:42

Avatar użytkownika
przez bibi 03 lut 2006, 18:14
ja równiez mam to uczucie
już nie tak czesto jak kiedyś....ale jeszcze sie pojawia
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

Avatar użytkownika
przez Poetka 03 lut 2006, 22:17
Hmm, ja mam bardzo często. To takie wrażenie, to podobno się bierze stąd (podobno), że jak byliśmy mali, to nam się całe nasze zycie przyśniło. I teraz mamy takie wrązenie. Ja ogólnie nie wierzę w te teorię, lecz zdań na ten temat nie ma zbyt wiele...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
167
Dołączył(a)
13 sty 2006, 20:09
Lokalizacja
znikąd.

przez Ania1976 05 lut 2006, 05:27
Oczywiscie, wiele Osob tak ma, chyba wiekszosc. Ponoc wynika to ze specyfiki zapamietywania, ze ponoc to tylko iluzja, ze dana sytuacja juz byla-mogla byc bardzo podobna i mozg plata nam figla. Wersje o reinkarnacji tez znam. Wedlug mnie jest i tak i tak, ale faktycznie mialam takie stany, jak bylam zdrowsza.
W ogole, przy gorszej dyspozycji wszelkie syndromy postrzegania ''pozazmyslowego'' przestaja istniec. Kieruje mna LĘK, a ze jest obezwladniajacy, to nie ma szans na cos innego.
Ania1976
Offline

Avatar użytkownika
przez innge 05 lut 2006, 08:47
Ania1976 napisał(a):Oczywiscie, wiele Osob tak ma, chyba wiekszosc. (...)ale faktycznie mialam takie stany, jak bylam zdrowsza.
W ogole, przy gorszej dyspozycji wszelkie syndromy postrzegania ''pozazmyslowego'' przestaja istniec. Kieruje mna LĘK, a ze jest obezwladniajacy, to nie ma szans na cos innego.


tak, wiem... bylam ciekawa, czy statystycznie ludzie z nerwica, maja deja vu czesciej czy rzadziej...

ja w sumie kiedys tez mialam czesciej... potem prawie zupelnie nie... a teraz mimo, ze czuje sie.....hm.... dosc zle.... znow zaczelam miec... ale moze to leki... :roll:

kiedys zawsze sie balam w czasie deja vu i czekalam, co dalej sie wydarzy... :shock:
pozniej mialam tak czesto, ze jak nagle jego czestotliwosc spadla, zaczelam sie bac, ze zaczyna sie dziac cos nie tak... :( mialam wrazenie, ze jak mam deja vu, to to jest potwierdzenie, ze zyje moim zyciem...

... ale mozg, zwyczajnie czasem myli sie i przezycia po prostu zle segreguje... proza zycia... i fizjologii...
...a ty... badz... ze mna..., ktory jestes...,
zanim splosze cie mych powiek... zlym... szelestem...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
279
Dołączył(a)
20 sty 2006, 00:45

deja vu

przez lucky 18 paź 2006, 14:12
Czy macie czasami takie uczucie ze dana sytuacja juz sie kiedys wydarzyla? Ze juz gdzies lub kiedys cos takiego widzieliscie ? Mnie sie to zdarza czesto ok. 1-2 w tygodniu niby tajemnicze i ciekawe uczucie, ale u mnie wywoluje straszny lęk...Czy takie cos jest niebezpieczne? Czy to jakis znak ze to cos powazniejszego od nerwicy? Troche czytalem o tym zjawisku i chcialbym wiedziec jak to wyglada u nas nerwicowcow.

P.S wiem ze taki temat juz byl, ale bardzo krotki i bardzo dawno temu dlatego pozwolilem sobie go zalozyc.
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
29 sie 2006, 20:52

Avatar użytkownika
przez Neśka 18 paź 2006, 14:39
Owszem - u mnie to norma, często mi się zdarza:) i lubię to uczucie, bo fascynuje mnie i naszczęście lęku nie wywołuje.
Zauważyłam, że gdy w tej chwili (bo jest to chwila i uczucie znika, gdy tyko sobie ją uświadomię) "znam" dalszą wersję wydarzeń nie następuje ona...
To tak, jakby wcześniej mi się coś śniło, ale zmieniłam bieg wydarzeń.

Więcej na ten temat nie wiem...
Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą ! (św. Augustyn)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
157
Dołączył(a)
16 wrz 2006, 20:51

Avatar użytkownika
przez Toshiro 18 paź 2006, 18:06
Dejavu zdarza się często nie tylko nerwicowcom, z tym że u osób chorych nerwowo może przybrać na sile. U osoby zdrowej najczęściej posiada formę mocnego uczucia, że było się już w danej sytuacji, jednak zwykle nie możemy zidentyfikować poczucia czasowego śladu pamięciowego którego brak. Tzn. nie wiemy czy sytuacja miała miejsce tydzień temu, rok, czy kilka lat.

U nerwicowców i u osób przemęczonych takie dejavu czasem jest bardziej upiorne. Wtedy mamy poczucie że sytuacja się zapętla i potrafimy odczuć czas w którym ma miejsce dejavu.

Opowiem Ci o jednym takim niezwykłym dejavu które mi sie przytrafiło. Kiedyś moja rodzina wyjechała na jakiś czas, a sam musiałem wrócić do domu i zostać z psem. W nocy w ciemności nagle się obudziłem i odchyliłem głowę. Zauważyłem że Aisha (pies siostry) wykorzystuje sytuacje i wchodzi na łóżko kładąc się w kłębek na poduszce. Głośno powiedziałem: „Aisha oszalałaś. Zapomnij!” po czym zaspany rozpocząłem spychanie jej. Czułem wagę 15kg, nagle przy końcu zauważyłem że spadała poduszka (niewiarygodnie ciężka poduszka), psa nie było. Po sekundzie ta sama sytuacja się powtórzyła, powiedziałem dokładnie to samo, zrobiłem wszystko w tej samej kolejności. Tylko że tym razem zamiast poduszki zepchnąłem Aishe. Ciąg wydarzeń powtórzył się identycznie. Miałem wtedy 18 lat i był jedyny wypadek gdzie w dorosłym życiu bałem się zasnąć sam... Rozumiem Cię ;)
„Bardzo często ludzie nie zdają sobie sprawy z tego że największa katastrofa ich życia może być równocześnie najpotężniejszą łaską z możliwych.” Eckhart Tolle
Avatar użytkownika
Offline
Posty
317
Dołączył(a)
18 wrz 2006, 16:14
Lokalizacja
po drugiej stronie lustra

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do