Moje Emocje

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Avatar użytkownika
przez IceMan 17 mar 2007, 00:38
Kikut więcej dyskutuj. To z czasem przechodzi.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez Ania1987 17 mar 2007, 01:36
kikut napisał(a):A ja niestety za każdym razem, gdy ktoś ma zdanie odmienne od mojego, czy tak jak w powyższym przypadku inaczej formułuje podobne odczucie czuję się jakby zaatakowany, zaszczuty, wystraszony, odrzucony, zaczynam się trząść - nie ze złości, tylko ze strachu.


Ojj.. ja czuję dokładnie to samo :twisted: , ale ta dyskusja to nic w porównaniu z tą która odbyła się w temacie farmakologia a psychoterapia :shock:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
421
Dołączył(a)
30 sty 2007, 14:11

Avatar użytkownika
przez IceMan 17 mar 2007, 13:31
Ania1987 napisał(a):ale ta dyskusja to nic w porównaniu z tą która odbyła się w temacie farmakologia a psychoterapia

oj.... ale się poiskrzyło :twisted: najpierw zacięta wymiana zdań ogółu a potem pojedynek :twisted: :twisted: :twisted:
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Pstryk 24 kwi 2007, 19:17
y, czy tu biją? :lol:
Bo chciałam powiedzieć, że ja w sytuacjach o których tu piszecie, uciekam i nic nie potrafi mnie zatrzymać czy to banda kiboli czy pancerne drzwi. I też ze strachu...
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez IceMan 24 kwi 2007, 20:46
bethi napisał(a):y, czy tu biją?

Yyy... na szczęście przez monitor się nie da. Ale zdarzyło się raz czy dwa, że co niektórzy mieli takie chęci do co niektórych :lol:
bethi napisał(a):Bo chciałam powiedzieć, że ja w sytuacjach o których tu piszecie, uciekam i nic nie potrafi mnie zatrzymać czy to banda kiboli czy pancerne drzwi. I też ze strachu...

Ooo... a ja się ostatnio bardzo ofensywny zrobiłem. I też odczuwam tego niedobre skutki. Tak źle i tak niedobrze... :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

przez Pstryk 24 kwi 2007, 21:14
Piotrek napisał(a):a ja się ostatnio bardzo ofensywny zrobiłem

za bardzo przejmujesz sie polityką (patrz: gif Piotrka) :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Czy to jakaś kampania prezydencka? :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 8:15 pm ]
Hi Hi Piotrek na prezydenta! :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 8:18 pm ]
:( zmieniłeś łobrazka...
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez IceMan 24 kwi 2007, 22:22
bethi napisał(a):zmieniłeś łobrazka...

łobrazek jest w offtopicu w temacie o maturach... ogólnie zareagowałem na zbiorowy krzyk bólu na widok Romana w moim avatarze dlatego tam go wydelegowałem :lol:
bethi napisał(a):Hi Hi Piotrek na prezydenta!

Ooooo... nie! :lol: :lol: :lol: o tym już kiedyś pisałem :P
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

przez Pstryk 26 kwi 2007, 17:09
No znowu ja tu jestem....
Miałam jechać do koleżanki, a pojechałam do apteki po alax. Teraz siedzę w domu i rycze, bo już nie ma alaxu. Ryczę, bo wyobrażam sobie jaką biegunkę dostanę. Wiem, jestem obrzydliwa....
Zastanawiam się czyby się nie wyrz.... ale boję się z tym zaczynać bo prędko nie skończę. I przypomniałam sobie jak połknęłam szczoteczką do zębów...
Piszę nie do rzeczy?
No właśnie, tak wygląda mój dzisiejszy dzień. Targają mną tak przeróżne emocje, od skrajności do skrajności. Minutę temu płakałam teraz znowu się śmieję. W pracy nakrzyczałam na paru pracowników. Potem pojechałam na miasto i nie było mnie 2 godziny. Bo spotkałam koleżankę i poszłyśmy na lody... Teraz mam wyrzuty...
Jeju, jaki chaos mnie dziś ogarnął. I jak nie mogę sobie z tym poradzić....
Pogubiliście się? Ja też.
Przepraszam.
Pstryk
Offline

przez stephanus 26 kwi 2007, 22:43
Jedną z głównych rzeczy jakie zawdzięczam moim rodzicom jest tłumienie wszystkich emocji w sobie. Tak mi już zostało i chyba zostanie na zawsze, że od wszystkich spraw automatycznie zachowuję dystans.
Na jednym z ostatnich spotkań terapeutycznych odkryłem dlaczego, od wielu lat, bez problemów chodziłem na mecze piłkarskie, często sam i to bez względu na rangę meczu, włączając w to derby Krakowa. To właśnie te tłumione na codzień emocje, mogły dopiero na stadionie się przebić i stąd ten magnes ciągnący mnie na mecz. Nie przypominam sobie żebym kiedykolwiek w życiu czuł przypływ szczerej i spontanicznej radości, takiej jak w czasie ostatnich meczów derbowych.
stephanus
Offline

przez Pstryk 27 kwi 2007, 16:40
stephanus napisał(a):Jedną z głównych rzeczy jakie zawdzięczam moim rodzicom jest tłumienie wszystkich emocji w sobie.

Hej, to przykre, że rodzice -świadomie czy nie- wyrządzają nam taką krzywdę. Nie jesteś sam w tej niedoli. Jednak ja zawsze robiłam na odwrót. Krzyki, kłótnie, rodzice byli ciągle na mnie źli a ja na nich... Potem miałam wyrzuty do siebie samej i robiłam różne głupstwa aby się ukarać...Chyba wolałabym jednak mieć dystans do wszystkiego. Wiesz, w złości mówi się różne rzeczy, których potem się żałuje... Poza tym czasem lepiej jest się nie odzywać. Albo nie przejmować tak wszystkim...

stephanus napisał(a):To właśnie te tłumione na codzień emocje, mogły dopiero na stadionie się przebić i stąd ten magnes ciągnący mnie na mecz.


Efektem tłumienia emocji gdy człowiek dojrzewa emocjonalnie jest szukanie pośrednich sposobów ich rozładowania. Nigdy nie jest tak, że one po prostu się ulotnią. Dobrze, gdy potrafimy panować nad sobą. Wtedy czy to pójście na mecz czy sex (jak było w moim przypadku) wpływają pozytywnie. Jednak tłumienie emocji przez rodziców powoduje ich nieznajomość. Trudno wiedzieć co się w danym momencie czuje tym bardziej zapanować nad tym. Często bywa tak, że nie mamy pojęcia, czy właściwie dobrze robimy, wydaje nam się że tak, ale do końca nie jesteśmy pewni siebie ale tak czy siak kończy się to zaburzeniami psychicznymi.
Stephanus, wierz mi - to wszystko da się naprawić. Nigdy nie jest za późno aby poznać siebie, aby naumieć się nazywać i wyrażać emocje. Nie jest to łatwe, osobiście właśnie jestem w trakcie odkrywania co we mnie siedzi i sam widzisz co się ze mną dzieje (poprzedni post) ale z czasem takie zagmatwanie zdarza mi się coraz rzadziej. Coraz bardziej siebie samą rozumie.
Wszystko przed Tobą.
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez IceMan 27 kwi 2007, 17:05
Ja myślę, że nie wolno ani tłumić emocji, ani zbytnio uzewnętrzniać. W sumie najtrudniejsze jest uzewnętrznić się we w miarę opanowany, spokojny sposób, ale warto to w sobie ćwiczyć. Tłumienie może doprowadzić do wewnętrznych konfliktów i wiadomo... nerwicy, a z kolei nadmierne uzewnętrznianie w sumie nie wychodzi na zdrowie ani krzyczącemu, ani słuchającemu - zwykle podsyca emocje. Kurczę ... mądrzę się :lol: ale muszę sam przyznać, że mam z tym problemy. Jednak... mimo, że nigdy nie osiągnie się ideału, to zawsze warto do niego dążyć.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

przez Pstryk 27 kwi 2007, 20:17
No, emocje albo oswajają nas albo my je oswajamy...
Mi się nawet podoba. Chociaż robią teraz ze mną co chcą, to nawet przyjemne je poznawać. To to samo co poznawać siebie i dowiadywać się coś o sobie. Mam tylko nadzieję, że tą walkę wygram ja, nie emocje....
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez IceMan 27 kwi 2007, 20:20
Mam coś podobnego
bethi napisał(a):Mam tylko nadzieję, że tą walkę wygram ja, nie emocje....

No i życzę tego Tobie i sobie ;)
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

przez Pstryk 27 kwi 2007, 20:49
Wydajesz się być bardzo zrównoważony. Zawsze ważysz słowa, jesteś opanowany. Czy to pozory?
No i jak Ty to robisz? Masz na to jakiś sposób?
Pstryk
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do