Moje Emocje

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Avatar użytkownika
przez GRACJA 10 mar 2007, 03:11
edurbi napisała: "Teraz wiem, ze nalezy miec wlasne zdanie i umiec mowic NIE. Musimy myslec o swoich potrzebach..." - i to właśnie jest asertywność - stanowczo,łagodnie, bez lęku. Jest to działanie zgodne z własnym interesem oraz stanowcza obroną siebie i swoich praw bez naruszania praw innych osób. Trzeba wyrażac swoje uczucia pozytywne, zakłopotanie, gniew ale w taki sposób żeby nie zranic drugiej osoby.Tego można sie nauczyć. jest taka książka Marii Król - Fijewskiej "Stanowczo,łagodnie bez lęku" - która mówi o tych sprawach. Polecam. Można ja ściągnąc z interntetu poprzez Emule. pozdrawiam.
"Budząc się rano, pomyśl jaki to wspaniały skarb żyć, oddychać i móc się radować."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
462
Dołączył(a)
03 mar 2007, 04:21

Avatar użytkownika
przez Ania1987 11 mar 2007, 01:33
kikut napisał(a):tłumić znaczy tyle co kontrolować


No nie zgodziłabym się z tym. Kontrolujemy tylko te emocję które są bezsensowne, wynikają z chwilowego napływu myśli, mogą kogoś bez powodu zranić. Ludzie zdrowi nie muszą patrzeć jak przechodzimy huśtawki nastroju, bo dla nich jest to trochę dziwne i niezrozumiałe. Kontrola nie polega na tłumieniu wszystkich negatywnych emocji, czasami ktoś zasłuży na odrobinę gorzkiej prawdy i możemy wtedy być nawet agresywni jeśli sytuacja tego wymaga, zakładając oczywiście, że to nie jest nasze kolejne urojenie, które trzeba kontrolować.

Ja tak mam, ubzdura mi się jakiś scenariusz w głowie.. myślę.. myślę.. staję się agresywna bojowo nastawiona (mimo że jeszcze parę minut temu byłam aniołkiem), szukam ofiary i wyładowuję się na niej pod byle pretekstem, szukam dziury w całym, obrażam się i wychodzę na totalna kretynkę. A przecież można było tego uniknąć kontrując tą paranoję.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
421
Dołączył(a)
30 sty 2007, 14:11

Avatar użytkownika
przez kikut 11 mar 2007, 18:43
Chodzi mi o to, żeby postawić na przeciw siebie tłumienie odczuwanych emocji i wypieranie emocji - tych, których w sobie nie rozpoznajemy. Ideałem byłoby kontrolowac wszystko, co czujemy. Ale wtedy nie potrzebny byłby mechanizm wyparcia. Skoro on jest to znaczy, że jest potrzebny. U nas mechanizm wyparcia jest "zepsuty" - wypieramy, a to i tak wraca w postaci objawów, chyba dlatego, że "zepsute" jest też odczuwanie i kontrolowanie emocji.
Jasne że chodzi o to, by reagować adekwatnie. Zgadzam się, że czasem sytuacja wymaga tego, by zareagować nawet agresją - po to, by bronic naszego "terytorium". Tylko wyobraź sobie do czego może doprowadzic niekontrolowana agresja.
Tłumienie, czyli jakby regulowanie własnych trudnych emocji, to według mnie dojrzałe zachowanie.
Sponsorem mojego powrotu do życia jest NFZ.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
25 lut 2006, 19:02

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez GRACJA 11 mar 2007, 20:52
Oj nie zgodze się z tym co piszesz kikut. Ja myśle,że nie mozna tłumić emocji.Myśle że tłumienie to nie regulowanie ale zupełne ich unicestwienie. Człowiek musi czuc emocje i te złe i te dobre. Jestem zadowolna to to wyrażam. Jestem zła to to wyrażam. Mnie sie wydaje ze problem jest w tym jak je wyrażamy. Problem jest w tym jak reagujemy na dane sytuacje i tu chyba jest "pies pogrzebany". Musimy nauczyc się reagowac i nie przyjmować wszystkiego do siebie. Mam ochotę krzyknąć, trzasnąć drzwiami - ok. Ale najpierw pomyśle sobie -"zaraz,zaraz, o co tu chodzi?" Spytam sie wtedy tej drugiej osoby np. "o co Ci chodzi, wyjaśnij mi to bo nie rozumiem. Źle sie czuje z tym co do mnie mówisz". W ten sposób dajemy sobie czas - moment na to żeby ochłonąć i nie reagować juz agresywnie.
pozdrawiam
"Budząc się rano, pomyśl jaki to wspaniały skarb żyć, oddychać i móc się radować."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
462
Dołączył(a)
03 mar 2007, 04:21

Avatar użytkownika
przez IceMan 11 mar 2007, 21:05
GRACJA napisał(a):Myśle że tłumienie to nie regulowanie ale zupełne ich unicestwienie

a ja tu się nie zgodzę - tłumienie to branie wszystkiego na swoje barki. I emocje nie są unicestwione, tylko kłębią się we wnętrzu powodując wewnętrzny konflikt. A poza tym zgadzam się w 100% - emocje trzeba uzewnętrzniać, żeby inni wiedzieli, co nas gryzie.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez kikut 11 mar 2007, 21:07
Musimy nauczyc się reagowac i nie przyjmować wszystkiego do siebie. Mam ochotę krzyknąć, trzasnąć drzwiami - ok. Ale najpierw pomyśle sobie -"zaraz,zaraz, o co tu chodzi?" Spytam sie wtedy tej drugiej osoby np. "o co Ci chodzi, wyjaśnij mi to bo nie rozumiem. Źle sie czuje z tym co do mnie mówisz".

I właśnie takie zachowanie rozumiem jako "tłumienie emocji". Wyparcie polegałoby na tym, że trzasnęłabys drzwiami, krzyknęła, ale kompletnie bez świadomości własnej złości, irytacji, gniewu. A tu myślisz sobie: zaraz, o co chodzi. I w tym momencie uświadamiasz sobie emocje. Tłumisz je, bo wiesz, że są. Możesz podjąć wtedy dalsze działanie, takie o jakim piszesz. Tłumienie bynajmniej - i tu się zgadzamy - nie oznacza zaniechania wyrażenia emocji. Dzięki tłumieniu człowiek może wyrażac swe emocje w sposób pewny i świadomy.
Sponsorem mojego powrotu do życia jest NFZ.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
25 lut 2006, 19:02

Avatar użytkownika
przez IceMan 11 mar 2007, 21:17
Czyli w sumie mieliśmy wszyscy to samo na myśli tylko każdy inaczej to sformułował ;)
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez GRACJA 11 mar 2007, 22:39
No to fajnie,że mamy podobne zdanie. Właśnie czytając wasze posty miałam w domu stresujacą sytuację. Ktos zaatakował mnie słownie. Zanim pomyślałam - stuk, puk w głowie. Jestem oszołomiona.Co sie dzieje? Mierze ciśnienie a tu 150/100. I to jest problem . Nie zdążyłam nawet pomyśleć a nerwica zrobiła swoje. To też trzeba ujażmić. pozdrawiam
"Budząc się rano, pomyśl jaki to wspaniały skarb żyć, oddychać i móc się radować."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
462
Dołączył(a)
03 mar 2007, 04:21

Avatar użytkownika
przez IceMan 11 mar 2007, 23:32
Mam ten sam problem. I masz rację - trzeba sobie z tym poradzić.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez Ania1987 15 mar 2007, 00:38
Czyli w sumie mieliśmy wszyscy to samo na myśli tylko każdy inaczej to sformułował Wink



:lol: :lol: :lol: :lol: :lol: I po co ta cała dyskusja :lol: :lol: :lol:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
421
Dołączył(a)
30 sty 2007, 14:11

Avatar użytkownika
przez IceMan 15 mar 2007, 00:41
Ania1987 napisał(a):I po co ta cała dyskusja

A żeby sobie wszystko wyjaśnić... i pogadać :D
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez Ania1987 15 mar 2007, 00:43
No w sumie tak w końcu to forum jest :lol: :lol:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
421
Dołączył(a)
30 sty 2007, 14:11

przez edurbi 16 mar 2007, 17:46
gracias GRACJO za tytul tej ksiazki, watro ja kupic. A co do tego o czym piszemy to ja sie ucze takiego podejscia. Wczesciej nie wyrazalam swoich emocji, tlumilam je w sobie i cierpialam az dopadla mnie nerwica, ktora przetarla mi oczy ( z jednej strony jestem jej wdzieczna bo z drugiej mam juz jej dosc :-)). Widze teraz jak niszczylam siebie nie walczac o swoje szczescie. Teraz koniec! chce zyc w zgodzie ze soba.
"Jesli sie skupisz na tym co zle,zabraknie miejsca na to co dobre"
Offline
Posty
85
Dołączył(a)
02 mar 2007, 09:30
Lokalizacja
slask

Avatar użytkownika
przez kikut 17 mar 2007, 00:25
A co czuliście podczas wymiany zdań? Niby rozmowa, wymiana myśli, poglądów - czyli rzecz, która powinna wzbogacać i sprawiać przyjemność. A ja niestety za każdym razem, gdy ktoś ma zdanie odmienne od mojego, czy tak jak w powyższym przypadku inaczej formułuje podobne odczucie czuję się jakby zaatakowany, zaszczuty, wystraszony, odrzucony, zaczynam się trząść - nie ze złości, tylko ze strachu. I jak tu mówić co się czuje? :(
Sponsorem mojego powrotu do życia jest NFZ.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
25 lut 2006, 19:02

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do