Psychologia jako pasja osób z zaburzeniami

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Psychologia jako pasja osób z zaburzeniami

Avatar użytkownika
przez Ania1987 07 lut 2007, 11:47
Witam wszystkich!!!

Jestem na forum dość krótko, ale zdarzyłam zauważyć pełną prawidłowość. Mianowicie jestem osobą chorą na nerwicę lękową, a moją pasją jest psychologia i zamierzam studiować na tym kierunku.
Na forum nie trudno dostrzec, że prawie każda osoba chora interesuje się psychologią przynajmniej w minimalnym stopniu(w zakresie swojej choroby-bo przecież po coś tu jesteśmy)- doradzacie książki, piszecie rady.
Wielu z was posiada niemałą wiedzę na tematy związane z psychologią. Według mnie, kto może być lepszym doradczą i pocieszycielem niż osoba, która przeżyła coś na własnej skórze??? Zastanawia mnie jednak pewna rzecz?! Czy moje zainteresowanie wynika tylko z tego z faktu, że jestem chora, czy naprawdę psychologia to jest coś, co chcę w życiu robić(na razie nie wyobrażam sobie bez niej życia). Muszę przyznać, że zawsze starałam się pomagać innym najlepiej jak umiem(co nie zmienia faktu, że nie umiałam pomóc sobie).

Chciałabym poznać wasze opinie na temat tego, dlaczego psychologia jest jednym z najbardziej obleganych kierunków? Może sądzicie tak jak ja, że nie jesteśmy jedynie garstką ludzi chorych, może Ci wszyscy ludzie szukają siebie na tym kierunku, lepszego życia, drogowskazu (chcą pomóc sobie, a nie innym). Na pewno nie raz byliście u kiepskiego psychologa?? Jak to mówi mój tata w supermarkecie po twarzach ludzi nie widać ich problemów, a przecież każdy je ma? Pozdrawiam :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
421
Dołączył(a)
30 sty 2007, 14:11

przez Gringo 07 lut 2007, 23:51
Według mnie, kto może być lepszym doradczą i pocieszycielem niż osoba, która przeżyła coś na własnej skórze???


Zgadzam sie z toba, pozostaje tylko kwestia, czy osoba, ktora jeszcze nie zdarzyla poradzic sobie ze swoimi problemami moze pomagac innym. Tez myslalem o psychologi, ale powstrzymalo mnie przed tym to, ze sam mam problemy, dopiero kiedy sobie z tym poradze - uwazam - ze bede sie nadawal na studia psychologiczne : )

Zastanawia mnie jednak pewna rzecz?! Czy moje zainteresowanie wynika tylko z tego z faktu, że jestem chora, czy naprawdę psychologia to jest coś, co chcę w życiu robić(na razie nie wyobrażam sobie bez niej życia). Muszę przyznać, że zawsze starałam się pomagać innym najlepiej jak umiem(co nie zmienia faktu, że nie umiałam pomóc sobie).


Poczatkiem twojego zainteresowania mogla byc wlasnie twoja choroba, ale to wcale nie oznacza, ze jesli wyzdrowiejesz, to przestanie cie to pociagac. Skoro uwazasz, ze warto pomagac innym i czujesz, ze mogloby ci to przyniesc radosc, szczescie, to idz w tym kierunku.
Moim zdaniem, aby byc dobrym psychologiem nalezy posiadac zdolnosc duzej empatii i zrozumienia drugiej osoby, co jest raczej trudne dla czlowieka, ktory tylko w teorii wie czym jest depresja, nerwica itd., tak wiec teoretycznie masz wieksze szanse niz osoby, ktore tego nigdy nie doswiadczyly.

No i na takich studiach zapewne mozna poznac ciekawszych ludzi niz np. na "marketingu i zarzadzaniu"

PS. po psychologi mozesz miec duze problemy ze znalezieniem pracy, przynajmniej w Polsce.
Gringo
Offline

Avatar użytkownika
przez Ania1987 08 lut 2007, 00:13
Z tą pracą to prawda, co drugi teraz to student psychologii.:D Z wyborem kierunku jeszcze poczekam, bo pasja to jedno a zabezpieczenie materialne to drugie :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
421
Dołączył(a)
30 sty 2007, 14:11

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez ashley 08 lut 2007, 22:03
coś w tym jest ;) ja myślę, że my glębiej w to wnikamy bo to nas dotyczy, to chyba dobrze, że znamy się na psychologii, dzięki temu możemy pomóc innym ludziom i w ogóle ksztaltować szczęśliwe życie. Przeważnie narzekamy na różne schorzenia psychiczne, ja jednak powoli ostrzegam bardzo wartościowe nauki które z nich wynosimy, pozdrawiam ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
786
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:04

Avatar użytkownika
przez IceMan 13 lut 2007, 19:39
Aniu, moim zdaniem po pierwsze: człowiek zawsze chciał zgłębić tajemnice życia i swojego istnienia, i dusza oraz umysł ludzki są na razie niezgłębione, co zwiększa apetyt na tą dziedzinę, po drugie: dużo ludzi w różnoraki sobie z tą swoją psychiką nie radzi (nerwica, depresja, brak samoakceptacji i inne), po trzecie wymienione przez Ciebie szukanie drogowskazu w życiu, i na koniec po czwarte: osoby "z przeżyciami" (tu mam na myśli akurat przeżycia wspólne dla wszystkich forumowiczów) mają pewne doświadczenie i mogą odczuwać powołanie do tego kierunku. I raczej już twoja pasja do psychologii zostanie na stałe i nie przejdzie po wyleczeniu nerwicy.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez ~Maja 13 lut 2007, 21:55
Osoba, która interesuje się psychologią, chce poznać tajemnice ludzkiego umysłu. Zaś my możemy się naprawdę tym interesować i bez względu na to, czy chorowaliśmy/chorujemy, ale często bywa tak, że w ten sposób pragniemy poznać wroga. Zdaje mi się, że chcemy uchronić innych od tego, co nas tak gnębiło... Pomóc im, bo w pojedynkę się wręcz nie uda.
Ja osobiście interesowałam się tym od zawsze, nakręcałam się tym i ... odkryłam, że dowiedziałam się trochę za dużo jak na swój dość młody (??) umysł. <przepraszam .. ! nic to nie wnosło do tematu, ale troszkę się rozgadałam. ;) >

Ania1987 napisał(a):Czy moje zainteresowanie wynika tylko z tego z faktu, że jestem chora, czy naprawdę psychologia to jest coś, co chcę w życiu robić(na razie nie wyobrażam sobie bez niej życia).

Aniu, ja również się tak zastanawiam. Zazwyczaj ten zawód wybierają osoby empatyczne, chętne do pomocy innym. Załóżmy, człowiek z zaburzeniami własnego "ja" jest bardzo wrażliwy. (Ale bardzo wrażliwa osoba nie musi być akurat nerwusem! ) No a u nas to się potęguje, bo nie dość, że znamy "przeciwnika', to jeszcze na dodatek chcemy uchronić przed nim innych. :)

Ps. Psychologowie też niekiedy mają problemy ;).

Pozdrawiam! :D
..trzeba być gorszym... by potem stać się lepszym
trzeba być głupim... by móc stać się mądrzejszym... (...)
by czuć upadek... z wysoka spaść trzeba
być na dnie... by móc sięgnąć nieba... (...)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
263
Dołączył(a)
08 wrz 2006, 18:22

Avatar użytkownika
przez Ania1987 14 lut 2007, 00:06
Dzięki bardzo za odpowiedzi, ja uważam ~Majka, że psychologowie szczególnie mają problemy i nie umieją sobie pomóc(bo oprócz swoich, mają jeszcze i nasze) :? . Ja miałam taką zaufaną psycholog, którą traktowałam jak przyjaciela i patrząc na jej wygląd i samopoczucie zastanawiałam się, kto tu jest chory- ja czy ona!? :?

Piotrek dzięki za słowo otuchy :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
421
Dołączył(a)
30 sty 2007, 14:11

Avatar użytkownika
przez IceMan 14 lut 2007, 19:51
Piotrek dzięki za słowo otuchy Very Happy

a proszę bardzo... jak trzeba to mogę częściej :P ;)

Ania1987 napisał(a):Ja miałam taką zaufaną psycholog, którą traktowałam jak przyjaciela i patrząc na jej wygląd i samopoczucie zastanawiałam się, kto tu jest chory- ja czy ona!? Confused

Dobry psycholog rozumie problemy pacjentów - a ktoś lepiej mógłby rozumieć jakiś problem niż osoba która go doświadczyła (doświadcza)?
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez maiev 15 lut 2007, 18:18
Piotrek napisał(a):Dobry psycholog rozumie problemy pacjentów - a ktoś lepiej mógłby rozumieć jakiś problem niż osoba która go doświadczyła (doświadcza)?

Dokładnie tak!

Odnośnie tematu. Ja się psychologia nie interesuję - już, bo miałam taki etap w życiu ale krótko. Zawsze bardziej mnie interesują konkretni ludzie i ich problemy niż teorie i badania. Troszke "liznęłam" wiedzy psychologicznej właśnie (jak już ktos napisał) w związku z tym że potrzebne mi to aby wyjśc z choroby. ale nie mogę nazwać tego moją pasją. Aczkolwiek wiem, że wiele osób własnie z takimi problemami jak nasze bardzo się psychologia interesuje. Na pewno coś w tym jest. czytałam kiedyś gdzieś wywiad z jakąś panią psycholog która otwarcie mówiła o tym że w życiu przeszła wiele i z wieloma problemami i trudnościami musiała sobie radzić i dlatego teraz świetnie rozumie swoich pacjentów i wie jak im pomóc. pozdrawiam
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

Avatar użytkownika
przez IceMan 15 lut 2007, 18:21
maiev napisał(a):bardziej mnie interesują konkretni ludzie i ich problemy niż teorie i badania

moim zdaniem właśnie to pierwsze można nazwać psychologią, teorie to teorie, najważniejsza jest praktyka, i tego należy się trzymać...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez Ania1987 16 lut 2007, 01:22
Tak Piotrek, ale żeby umieć dobrze pomóc innym to teorie trzeba znać
Avatar użytkownika
Offline
Posty
421
Dołączył(a)
30 sty 2007, 14:11

Avatar użytkownika
przez IceMan 16 lut 2007, 01:34
Czyli podsumowując mamy po trochu rację i ja i Ty :)
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

przez Lucy86 04 mar 2007, 20:52
Ja studiuję psychologię na 3 roku i jednocześnie mam zarówno zaburzenia depresyjne, jak i nerwicowe. Być może moje problemy jakoś wpłynęły na wybór kierunku, choć nie jestem tego tak do końca pewna, ale czego nie robi podświadomość ;)
Offline
Posty
169
Dołączył(a)
12 sty 2007, 14:04
Lokalizacja
Wawa

Avatar użytkownika
przez IceMan 04 mar 2007, 20:59
Lucy86 - bardzo dobrze - będziesz kimś, kto to rozumie zarówno od podszewki jak i z teorii, a to już zabójcza kombinacja :twisted: myślę, że będziesz wspaniałą psycholog/psychterapeutką :D
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do