Polubiłem smutek

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Polubiłem smutek

Avatar użytkownika
przez elo 10 mar 2016, 22:10
smutek jest zajebiscie pozyteczny dla psychy tylko trza nauczyc sie odpowiednio go przezywac
najgorsze co mozna zrobic to go unikac/nie pozwalac se na niego wmawiajac sobie ze jest "zly"
f20.0 f42.2 g40
kweta 100
akineton 2
klorazepan 20
propranolol 30
abilify 30
solian 400
potas 540
klonik 2 okazjonalnie
depakine chrono 600


https://www.youtube.com/watch?v=_xUFjl8LzmY&feature=kp
https://www.youtube.com/watch?v=RFzi8IQS-yY
Avatar użytkownika
elo
Offline
Posty
7667
Dołączył(a)
26 cze 2013, 13:56
Lokalizacja
dolny slask

Polubiłem smutek

Avatar użytkownika
przez mark123 10 mar 2016, 22:16
Ja uciekam od smutku, gdy najdzie mnie smutek, to czuję się bardzo kruchy i że zaraz się "rozsypię", dlatego "odganiam" go.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10123
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Polubiłem smutek

Avatar użytkownika
przez elo 10 mar 2016, 22:29
mark no to moze popracuj nad tym na terapii bo obecnie tylko sie krzywdzisz
zobaczysz jaka ulge odczujesz jak zaczniesz sobie pozwalac przezywac emocje
f20.0 f42.2 g40
kweta 100
akineton 2
klorazepan 20
propranolol 30
abilify 30
solian 400
potas 540
klonik 2 okazjonalnie
depakine chrono 600


https://www.youtube.com/watch?v=_xUFjl8LzmY&feature=kp
https://www.youtube.com/watch?v=RFzi8IQS-yY
Avatar użytkownika
elo
Offline
Posty
7667
Dołączył(a)
26 cze 2013, 13:56
Lokalizacja
dolny slask

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Polubiłem smutek

przez ego 10 mar 2016, 22:46
Nie myśl, że ja smutów słucham Wręcz przeciwnie i to właśnie u mnie jest podstawą. TY pewnie jakiegoś rocka słuchasz (zgaduję) ja techniawki, mega pobudzającej

abrakadabra xx, no ja to bardzo różnie, przez rocka, ale i punckrocka, do metalu tzw symfonicznego i power metalu ( ale metal bez growlingu), na "czterech porach roku" kończąc, no a chyba najbardziej to mam zajawkę na punkcie muzyki epickiej, filmowej. W ogóle mam wielką słabość do muzyki, gdzie obok typowych instrumentów- że tak ujmę- nowoczesnych, jak perkusja czy gitara elektryczna, masz wlepione skrzypce, flet czy fortepian, dużo instrumentów, najlepiej cała orkiestra i najlepiej sama muzyka( ew. z dodatkiem chóru) bez słów (ale za wspomnianym techno to akurat nie przepadam). I wiadomo, że generalnie to musi być to coś, co współgra z człowiekiem, jak dla mnie może być dowolnego gatunku od popa po klasykę, byleby miało w sobie to coś, co Cię chwyta.

A może to nie nastrojowa głupawka, tylko zew normalności/dobrego nastroju powraca? Może to dobre/radosne uczucie jest normalnością?
Nie wiem :angel:

edit: A czemu smutek, miałby być nienormalny? :P
ego
Offline
Posty
2495
Dołączył(a)
08 wrz 2014, 16:25

Polubiłem smutek

Avatar użytkownika
przez abrakadabra xx 10 mar 2016, 22:55
ego napisał(a):abrakadabra xx, no ja to bardzo różnie, przez rocka, ale i punckrocka, do metalu tzw symfonicznego i power metalu ( ale metal bez growlingu), na "czterech porach roku" kończąc, no a chyba najbardziej to mam zajawkę na punkcie muzyki epickiej, filmowej. W ogóle mam wielką słabość do muzyki, gdzie obok typowych instrumentów- że tak ujmę- nowoczesnych, jak perkusja czy gitara elektryczna, masz wlepione skrzypce, flet czy fortepian, dużo instrumentów, najlepiej cała orkiestra i najlepiej sama muzyka( ew. z dodatkiem chóru) bez słów (ale za wspomnianym techno to akurat nie przepadam). I wiadomo, że generalnie to musi być to coś, co współgra z człowiekiem, jak dla mnie może być dowolnego gatunku od popa po klasykę, byleby miało w sobie to coś, co Cię chwyta


No, no ciekawe, jak się więcej dowiem to się wypowiem:)

ego napisał(a):edit: A czemu smutek, miałby być nienormalny?


No chyba radosny umysł lepiej funkcjonuje. Depresyjne stany chyba ograniczają jego możliwości???
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1208
Dołączył(a)
25 sty 2015, 03:04

Polubiłem smutek

przez ego 10 mar 2016, 23:15
abrakadabra xx napisał(a):No chyba radosny umysł lepiej funkcjonuje. Depresyjne stany chyba ograniczają jego możliwości???
Mój umysł chyba jednak najlepiej funkcjonuje jak ma wkurw... :bezradny: :mrgreen:
ego
Offline
Posty
2495
Dołączył(a)
08 wrz 2014, 16:25

Polubiłem smutek

przez joaszka 11 mar 2016, 00:01
elo napisał(a):smutek jest zajebiscie pozyteczny dla psychy tylko trza nauczyc sie odpowiednio go przezywac
najgorsze co mozna zrobic to go unikac/nie pozwalac se na niego wmawiajac sobie ze jest "zly"


Otototo
joaszka
Offline

Polubiłem smutek

Avatar użytkownika
przez mark123 11 mar 2016, 09:39
elo napisał(a):mark no to moze popracuj nad tym na terapii bo obecnie tylko sie krzywdzisz
zobaczysz jaka ulge odczujesz jak zaczniesz sobie pozwalac przezywac emocje

Ulgę to odczuję, jak zrobię coś z totalną infantylnością i irracjonalnością swoich emocji, a pozwolenie sobie na przeżywanie emocji będzie wtedy tylko "formalnością".
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10123
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Polubiłem smutek

Avatar użytkownika
przez Ambivalentna 12 mar 2016, 17:43
Ja nie umiem przeżywać smutek. Właściwie to go unikam i kiedy już czuję, że nadchodzi bronię się przed tym obojętnością. Wole to niż smutek. Być może boje się tego uczucia, tego co może przynieść. Nie wiem jak pozostali, ale mam wrażenie, że gdyby dopuściła do siebie smutek, zniszczyłoby mnie to kompletnie. Rozsypałabym się. Dlatego trwam w błędnym kole wściekłość-obojętność.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
113
Dołączył(a)
22 cze 2015, 20:58
Lokalizacja
Nibylandia

Polubiłem smutek

Avatar użytkownika
przez Natla_Miness 12 mar 2016, 20:12
Ja czasem lubię smutek. Mam w sobie kilka rodzajów smutku. Jedne lepsze, drugie gorsze. Np. oglądałem bardzo smutny filmik na YT i mi się zrobiło szkoda bohatera. Ale jednocześnie czułem współczucie i jakiś taki nastrój, który tak wypełniał głowę, na chwilę opuściła mnie pustka, a pojawiła się jakaś historia.

W religii też jest motyw płaczącej niewiasty i raczej można go uznać za pozytywny. Zawiera element zadumy nad życiem i jego kruchością, pozwalając wypłynąć na wierzch elementowi duchowemu. Podobnie z Matką Bożą bolesną. :-)

Z deistycznym pozdrowieniem. ;-)
Wcześniej monk.2000
Avatar użytkownika
Offline
Posty
380
Dołączył(a)
28 sty 2016, 21:09

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

Przeskocz do