Polubiłem smutek

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Polubiłem smutek

Avatar użytkownika
przez abrakadabra xx 10 mar 2016, 16:15
Tym razem jeszcze skromniej. Fajnie się cieszyć, uwielbiam to jednak jak już się nacieszę, to lubię oddawać się smutnym chwilom w samotności i przeżywać swój zły los w złym świecie. Czy to przyzwyczajenie, czy sposób radzenia sobie z problemami, lubię smutek, choć go nienawidzę.

Oczywiście jak mi przejdzie to żartuję, myślę pozytywnie i stwarzam sobie sytuacje odpowiednie aby przeżywać radość, radość lubię bardziej. Jednak dla smutku też trzymam swoją przestrzeń...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1208
Dołączył(a)
25 sty 2015, 03:04

Polubiłem smutek

Avatar użytkownika
przez abrakadabra xx 10 mar 2016, 16:33
Żeby była jasność, nienawidzę smutku ale w jakimś tam stopniu czuję, że smutne przemyślenia są dla mnie ucieczką od świata w, którym sobie nie radzę i czasem w "rozsądnej" dawce smutek stał się dla mnie niezbędny do funkcjonowania, po czym znów powracam do normalnego życia. Choć w depresji trudno nazwać to normalnym życiem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1208
Dołączył(a)
25 sty 2015, 03:04

Polubiłem smutek

Avatar użytkownika
przez SrebrnaSowa 10 mar 2016, 17:36
A może to bardziej melancholia a nie smutek ?
INFP-T
4w5


Z każdym dniem , namiętniej całujesz swoją własną Noc...

Gustuję w tchnieniach myśli, o smaku niebieskich migdałów .
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2862
Dołączył(a)
29 mar 2015, 14:48
Lokalizacja
Między Wersami

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Polubiłem smutek

przez joaszka 10 mar 2016, 17:50
W jakimś sensie cię rozumiem. W zasadzie w smutku nie ma nic złego. Emocja jak każda inna. U mnie każde prawie przeżycie podszyte jest smutkiem i też już jakoś do tego przywykłam.
joaszka
Offline

Polubiłem smutek

Avatar użytkownika
przez abrakadabra xx 10 mar 2016, 17:51
SrebrnaSowa, Nie wiem jak wyjaśnić "okienka" w życiu osobistym kiedy to człowiek słucha smutnej muzyki, rozmyśla w depresyjny sposób, kiedy to żali się sam przed sobą jak on to ma źle, czy w ogóle jaki to świat jest zły czy bezsensowny. Jeśli to nie jest zbyt częste to jest ok, jednak gdy nie ma tego wcale to czegoś brakuje...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1208
Dołączył(a)
25 sty 2015, 03:04

Polubiłem smutek

Avatar użytkownika
przez abrakadabra xx 10 mar 2016, 18:09
Dam przykład, muzyka, wiem, wiem mam pierdolca na punkcie Akiry Yamaoki, jednak czy w tych smutnych piosenkach nie ma czegoś pięknego? Tak samo w pewnych przemyśleniach, o świecie, o błachych sprawach czy o bardziej poważnych jak o np,. dramacie, rozstaniach, radościach, samotnościach czy idąc dalej o śmierci ludzkości czy jeszcze dalej śmierci wszystkiego... Czy szczęście połączone z odrobiną smutku nie jest ciekawsze???

A oto Akira Yamaoka:

https://www.youtube.com/watch?v=fPjuuVOGqxI

https://www.youtube.com/watch?v=Bl5DnkGWdWg

Czy śmierć wszechświata nie jest czymś pięknym a za razem smutnym?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1208
Dołączył(a)
25 sty 2015, 03:04

Polubiłem smutek

Avatar użytkownika
przez abrakadabra xx 10 mar 2016, 18:11
Czy bezsens świata nie jest smutny a za razem jego istnienie nie jest piękne?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1208
Dołączył(a)
25 sty 2015, 03:04

Polubiłem smutek

Avatar użytkownika
przez abrakadabra xx 10 mar 2016, 18:35
Albo jeszcze inny przykład, czy nie można się smucić a za razem radować z życia? Wrzucić do życia oby dwa spektra i masę innych?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1208
Dołączył(a)
25 sty 2015, 03:04

Polubiłem smutek

Avatar użytkownika
przez Eteryczna 10 mar 2016, 19:02
abrakadabra xx napisał(a):Albo jeszcze inny przykład, czy nie można się smucić a za razem radować z życia? Wrzucić do życia oby dwa spektra i masę innych?
Tak możesz mieć uczucia różne chyba po częsci każdy tak ma zależy tylko jak to jest nasilone .
''Odwaga to nie brak strachu, lecz świadomość, że coś jest ważniejsze niż strach. Odważni nie żyją wiecznie, lecz ostrożni nie żyją wcale.
Spiewaj jakby nikt nie słuchał..
Tańcz jakby nikt nie patrzył..
Kochaj jakby nikt Cię nigdy nie zranił..
Żyj jakby niebo było tu na ziemi..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
811
Dołączył(a)
04 lis 2015, 12:03

Polubiłem smutek

Avatar użytkownika
przez SrebrnaSowa 10 mar 2016, 19:43
Jak mam melancholijne okienko , to zassysa mnie ta nutka...



https://www.youtube.com/watch?v=KsMEBEcxzYA


Tak.. leci sobie cztery godziny... zapętlona.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2862
Dołączył(a)
29 mar 2015, 14:48
Lokalizacja
Między Wersami

Polubiłem smutek

przez ego 10 mar 2016, 21:17
abrakadabra xx, ja też tak mam..no jestem do tego stopnia zżyta z tymi moimi smutami, że na tym etapie życia już nie wyobrażam sobie, żeby tego mogło nie być. Nawet jak mnie jakaś nastrojowa głupawka chwyci, to potem mam wręcz nieraz wyrzuty sumienia, że stan nastrojowego doła opuściłam. Mówię tu o nastroju, czyli o czymś bardziej zewnętrznym psychicznie, bo wewnątrz, to tylko szał smuty. No wyjątek u mnie stanowi muza, bo tu, jak już czegoś słucham to, to nie są smęty, tylko raczej coś co daje mi kopa :)
ego
Offline
Posty
2495
Dołączył(a)
08 wrz 2014, 16:25

Polubiłem smutek

Avatar użytkownika
przez abrakadabra xx 10 mar 2016, 21:23
ego napisał(a): Nawet jak mnie jakaś nastrojowa głupawka chwyci, to potem mam wręcz nieraz wyrzuty sumienia, że stan nastrojowego doła opuściłam


A może to nie nastrojowa głupawka, tylko zew normalności/dobrego nastroju powraca? Może to dobre/radosne uczucie jest normalnością?

A może i to wnętrze potrzebuje radości? Jednak myślę, że smutek jest częścią ludzkości, czasem może być nasilony.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1208
Dołączył(a)
25 sty 2015, 03:04

Polubiłem smutek

Avatar użytkownika
przez abrakadabra xx 10 mar 2016, 21:35
abrakadabra xx napisał(a):ego napisał(a):
Nawet jak mnie jakaś nastrojowa głupawka chwyci, to potem mam wręcz nieraz wyrzuty sumienia, że stan nastrojowego doła opuściłam


A może to nie nastrojowa głupawka, tylko zew normalności/dobrego nastroju powraca? Może to dobre/radosne uczucie jest normalnością?


A dyskomfort odczuwasz dlatego, że deprecha utrzymywała się zbyt długo?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1208
Dołączył(a)
25 sty 2015, 03:04

Polubiłem smutek

Avatar użytkownika
przez abrakadabra xx 10 mar 2016, 21:45
ego napisał(a):No wyjątek u mnie stanowi muza, bo tu, jak już czegoś słucham to, to nie są smęty, tylko raczej coś co daje mi kopa :)


Nie myśl, że ja smutów słucham Wręcz przeciwnie i to właśnie u mnie jest podstawą. TY pewnie jakiegoś rocka słuchasz (zgaduję) ja techniawki, mega pobudzającej
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1208
Dołączył(a)
25 sty 2015, 03:04

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do