Zachowanie pacjenta

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Zachowanie pacjenta

przez serce 26 lut 2016, 10:35
Jakie nie powinno być.
Offline
Posty
116
Dołączył(a)
18 lis 2015, 17:57

Zachowanie pacjenta

przez serce 26 lut 2016, 11:08
Pacjent przyszedł na umówioną wizytę, przed pacjentem była pacjentka rozwiązująca test na korytarzu (takie warunki w Poradni), pacjent wszedł na umówioną wizytę do psychologa. Na kilka minut przed końcem wizyty puka pacjentka z testem rozwiązanym, psycholog sięga po test w tym czasie pacjentka prosi o ustalenie terminu będąc w gabinecie w którym trwało badanie, negocjuje wcześniejszy termin, psycholog odpowiada że "niestety nie bo nie ma godzin", pacjentka przystaje przy wyznaczonym terminie, po czym wychodzi niepocieszona. Po wyjściu pacjentki słychac było jej rozmowę z pacjentem oczekującym na korytarzu, widać że nie spieszyło jej się choć można było odnieść wrażenie że śpieszy jej się bo weszła do gabinetu w trakcie badania. Pacjentka nie poczekała tych kilka minut na koniec wizyty poprzedniego pacjenta tylko władowała się beszczelnie do gabinetu, tak jak by jej się ten czas należał. Takie zachowanie jest niedopuszczalne. Co myślicie?
Offline
Posty
116
Dołączył(a)
18 lis 2015, 17:57

Zachowanie pacjenta

przez Druid 26 lut 2016, 11:19
Serce, ty jesteś "pacjentem" w tej historyjce?
Może miała oddać psychologowi test jak go wypełni? Może do gabinetu wchodzi pacjent po pacjencie, więc bez względu na to, kiedy by go oddała, komuś by przeszkodziła? Może trzeba było zwrócić uwagę na bieżąco, zapytać o przyczynę zachowania, a nie...
Druid
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Zachowanie pacjenta

przez serce 26 lut 2016, 12:11
Może w tym momencie powinna nastąpić wymiana że ten pacjent który byl w tym czasie w gabinecie na badaniu powinien wyjść by pacjentka która weszła w trakcie badania do gabinetu mogła w spokoju i bez "świadków" oddać test i zapisać się na kolejną wizytę.? Pytanie prowokacyjne.
Offline
Posty
116
Dołączył(a)
18 lis 2015, 17:57

Zachowanie pacjenta

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 26 lut 2016, 12:14
Nie oceniać psychologa życia prywatnego.Jak,psycholożka lat 43 ma partnera w wieku lat 29.Nie mówić,jej że,to nie wypada.
Nie nawracać jak,psycholog jest z Rodzimej Wiary.Nie czepiać się i nie okazywać zdenerwowania.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16486
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Zachowanie pacjenta

przez Druid 27 lut 2016, 23:46
Serce, rozmawiałeś o tej sytuacji z psychologiem? To może być "wierzchołek góry lodowej"
Druid
Offline

Zachowanie pacjenta

Avatar użytkownika
przez agusiaww 27 lut 2016, 23:51
serce napisał(a):Może w tym momencie powinna nastąpić wymiana że ten pacjent który byl w tym czasie w gabinecie na badaniu powinien wyjść by pacjentka która weszła w trakcie badania do gabinetu mogła w spokoju i bez "świadków" oddać test i zapisać się na kolejną wizytę.? Pytanie prowokacyjne.
tak powinno byc, ale tak nie było i co z tego? A to cos strasznego ze oddała test przy kims i sie umowila na wizyte?
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Zachowanie pacjenta

Avatar użytkownika
przez kotek em 27 lut 2016, 23:57
Psycholog powinna była poprosić pacjentkę, aby zaczekała z tym swoim zasranym testem do końca wizyty pacjenta, który był w gabinecie.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4142
Dołączył(a)
28 wrz 2014, 01:29

Zachowanie pacjenta

Avatar użytkownika
przez NN4V 28 lut 2016, 08:48
agusiaww napisał(a):.... A to cos strasznego ze oddała test przy kims i sie umowila na wizyte?

Owszem jest, ale to odpowiedzialność gabinetu, bo od cebulaków trudno wymagać myślenia.
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4325
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Zachowanie pacjenta

przez Druid 28 lut 2016, 17:31
równie dobrze można by się wkurwić, trzasnąć drzwiami i już nie wrócić

Co planujesz w opisanej przez siebie sprawie, serce?
Druid
Offline

Zachowanie pacjenta

przez serce 28 lut 2016, 17:40
Druid napisał(a):Może miała oddać psychologowi test jak go wypełni? Może do gabinetu wchodzi pacjent po pacjencie, więc bez względu na to, kiedy by go oddała, komuś by przeszkodziła?


Miała oddać go psychologowi jak go wypełni, ale raczej poczekać na swoją kolej, a nie wpieprzać się gdy trwa badanie pacjenta!?. Tak do gabinetu wchodzi pacjent po pacjencie. Załużmy że pacjent przyszedł do gabinetu lekarza medycyny rodzinnej lub internisty, trwa badanie, jest rozebrany, puka pacjentka i wchodzi informując że odebrała wyniki badań z kartoteki. Widzi pacjenta-jest rozebrany. Czy powinna wejść i pchać się do środka, czy zaczekać.? Rzecz jest oczywista że zaczekać. Ale też tu mi się nasunęło stanowisko lekarza jak on się zachowa.

Bardziej mnie tu martwi zachowanie pacjentki z testem niż psychologa, bo nie było by tej stytuacji, gdyby pacjenta z testem poczekała na zakończenie wizyty pacjenta.
Offline
Posty
116
Dołączył(a)
18 lis 2015, 17:57

Zachowanie pacjenta

przez Druid 28 lut 2016, 18:20
serce napisał(a):Bardziej mnie tu martwi zachowanie pacjentki z testem niż psychologa, bo nie było by tej stytuacji, gdyby pacjenta z testem poczekała na zakończenie wizyty pacjenta.
a mnie bardziej martwi, że z dwóch osób w gabinecie, którym przeszkodzono, żadna nie zareagowała (przede wszystkim psycholog)
Druid
Offline

Zachowanie pacjenta

przez serce 01 mar 2016, 20:24
Pacjent przychodzi do psychologa i siada tuż obok drzwi, przed drzwiami gabinetu w oczekiwaniu na wizytę. Drzwi nieszczelne, wszystko słychać, a pacjent dla swej wygody siada tuż przed drzwiami na pierwszym krześle przy drzwiach. Jest mnóstwo krzeseł w poczekalni ale pacjenci niektórzy wybierają te tuż przy drzwiach, przed drzwiami. Co to ma byc. ch. d. i kamieni kupa.
"Okazja czyni złodzieja", jakby ich tam nie było to by nikt tam nie siadł.
Offline
Posty
116
Dołączył(a)
18 lis 2015, 17:57

Zachowanie pacjenta

przez ego 01 mar 2016, 20:33
serce, wiesz co? w takiej sytuacji jak opisujesz, to ja właśnie bardziej niż tym, że ktoś wszedł do gabinetu, gdy był tam inny pacjent, to bym się przejęła, że wszystko co mówię jest słyszane na zewnątrz gabinetu przez te nieszczelne drzwi... i to nawet bez wchodzenia....masakra jakaś..czy to jest jakaś norma, że tak wyglądają gabinety i wizyty u psychologów na NFZ?
ego
Offline
Posty
2495
Dołączył(a)
08 wrz 2014, 16:25

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do