Zimna ryba - zalety i wady takiej postawy

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Zimna ryba - zalety i wady takiej postawy

Avatar użytkownika
przez Arasha 18 lut 2015, 19:46
jetodik napisał(a):Arasha, co Ty teraz zimna ryba chcesz byc? to do Ciebie nie pasuje;D tacy ludzie postrzegani sa jako nijacy i zobojetniali. wez sobie olanzapine 10mg na sprobowanie jak to jest byc zimna ryba.

Nie będę się pakować w kolejny lek, bo nie chcę uboków. Wolę to sobie wypracować na terapii, licząc na trwalsze efekty :mrgreen:
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Zimna ryba - zalety i wady takiej postawy

Avatar użytkownika
przez jetodik 18 lut 2015, 19:48
w westernie "3:10 do Yumy" (2007), była taka zimna ryba jedna - główny bohater, którego grał Russel Crowe za którym laski piszczą od czasu "Gladiatora". Powiedział on coś w stylu, że jeden dobry uczynek skurviela doceniany jest bardziej niz dobry uczynek poczciwego człowieka.
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

Zimna ryba - zalety i wady takiej postawy

przez suiseiseki 18 lut 2015, 19:49
Arasha napisał(a):To że bycie dobrym jest średnio ( żeby nie powiedzieć mało ) opłacalne, większość zapewne wie ( poza utopistami :? )

Ja nie wiem. Dlaczego bycie dobrym jest średnio (żeby nie powiedzieć - mało) opłacalne? Co to znaczy, Arasho, "być dobrym" wg Twojej definicji?
Offline
Posty
134
Dołączył(a)
27 paź 2014, 21:35

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Zimna ryba - zalety i wady takiej postawy

Avatar użytkownika
przez jetodik 18 lut 2015, 19:51
Arasha, zalecalem tylko tak jedorazowo, zeby wejsc w stan zimnej ryby :)
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

Zimna ryba - zalety i wady takiej postawy

Avatar użytkownika
przez smutny lisek 18 lut 2015, 19:57
i_am_a_legend, pewien wykładowca na studiach nas pouczał, że humanista to człowiek renesansu, zatem musi być dobry we wszystkim, w tym w matematyce :D

Osobnik zmienił swoją postawę radykalnie wobec życia w ogóle, wobec wszystkich ludzi, nie tylko względem mnie.
Chcę wierzyć, że została w nim odrobina z przeszłości, ale zmiana jest diametralna i stanowi olbrzymi kontrast w porównaniu z tym, jakim człowiekiem był kiedyś. To "zimno" jest czymś bardzo ciężkim gatunkowo. Może opisałabym to trochę inaczej niż Ty, ale równie poważnymi słowami.
W każdym razie ta osoba miała silne powody do zmiany i mocno dostała w kość, prawie się jej nie dziwię, co nie zmienia faktu, że owa zmiana mnie smuci.
Cause she's just like the weather, can't hold her together
Born from dark water, daughter of the rain and snow
Avatar użytkownika
Offline
Posty
104
Dołączył(a)
12 sty 2015, 23:04
Lokalizacja
Warszawa

Zimna ryba - zalety i wady takiej postawy

przez i_am_a_legend 18 lut 2015, 20:08
smutny lisek napisał(a):pewien wykładowca na studiach nas pouczał, że humanista to człowiek renesansu, zatem musi być dobry we wszystkim, w tym w matematyce :D


Bardzo mądry człowiek, ale on jest jeden, a humanistów w bród... W dobie wszechogarniającej gimbazy i wszelkich odmian dysfunkcji (dysleksja, dysortografia, dysgrafia, dyskalkulia itp.), spotkanie człowieka renesansu graniczy z cudem. ;)

smutny lisek napisał(a): owa zmiana mnie smuci.


Smutnego liska coś smuci, to takie niespodziewane. ;) Odróżniłbym jednak "zimną" osobę, która przeszła traumę i być może zamknęła się w sobie lubi nienawidzi świata za to, czego doznała, od kogoś, kto po prostu posiada pewne cechy charakteru, dobre wyłącznie dla tej istoty, a toksyczne dla każdego, kto się z nią zetknie (na dłuższą metę).
i_am_a_legend
Offline

Zimna ryba - zalety i wady takiej postawy

Avatar użytkownika
przez Kontrast 18 lut 2015, 20:11
Chyba najbardziej nieopłacalnym jest udawanie kogoś kim się nie jest, tym bardziej, że wrażliwości (zdolności poznawczych, empatii) się od tak nie wyłączy. Dobrze na takie upośledzenie, wyjałowienie działają ostre leki. Można stać się bezpłciowym i kąśliwym w chwile.
Nie znam roli którą gram. Wiem tylko, że jest moja, niewymienna.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3547
Dołączył(a)
13 cze 2014, 22:18
Lokalizacja
TKI

Zimna ryba - zalety i wady takiej postawy

Avatar użytkownika
przez Arasha 18 lut 2015, 20:15
suiseiseki, dla mnie bycie dobrym jest bardzo złożonym i skomplikowanym pojęciem. Ale postaram się jakoś wyjaśnić.
Prawdziwa dobroć przejawia się wtedy, kiedy robimy coś dla innych bezwarunkowo, tzn. nie oczekując niczego w zamian. Jeżeli pomagamy tym najsłabszym, odrzuconym, od których inni się odwrócili, nawet narażając się samemu na śmieszność i niezrozumienie ze strony otoczenia ( co jest więcej niż prawdopodobne, że tak właśnie będzie :? ), co więcej nawet, jeżeli sami nie rozumiemy motywów postępowania takiej osoby ! Nie mówię tu o jakichś skrajnych przypadkach, typu próba usprawiedliwiania mordercy itp. Podam przykłady bardziej z codziennego życia wzięte. Chodzisz to klasy, w której jesteś jedną z bardziej lubianych osób, masz wokół siebie kupę znajomych, ale dostrzegasz, że X jest przez innych odtrącany, wyśmiewany, czuje się samotny i Ty z własnej nieprzymuszonej woli starasz się nawiązać z tą osobą kontakt, poświęcasz jej swój czas, nawet kosztem docinków ze strony swoich kumpli. Przykład nr 2 - jesteś pracodawcą świetnie prosperującej firmy i przychodzi do Ciebie na rozmowę kwalifikacyjną osoba, która co tu dużo mówić, już samym wyglądem nie sprawia wrażenia super rokującego pracownika, ale dajesz tej osobie się wypowiedzieć, przy okazji dowiadując się, że ma trudną sytuację rodzinną / społeczną / zdrowotną, w związku z czym nie miała możliwości wypełnić dotychczas swojego CV jakimiś nadzwyczajnymi osiągnięciami. Masz świadomość, że zatrudnienie tej osoby zbyt wiele nie wniesie do Twojej firmy, a może wręcz spowodować dodatkowe kłopoty ( L4, zastępstwa, bla bla ), ale masz wewnętrzną potrzebę pomocy tej osobie ot tak po ludzku i robisz to, nie przeprowadzając bilansu zysku i strat.
Tak, wiem, to jest utopia, nie te czasy, nie to społeczeństwo, generalnie to urwałam się z choinki ... ale tak ja to widzę.

Okazywanie dobroci ludziom, od których spodziewamy się w rewanżu tego samego, jest dla mnie zwykłą kalkulacją i siedzeniem w dobrze znanym ciepełku. Oczywiście, że powinniśmy być z natury rzeczy dobrzy dla wszystkich i nie chodzi mi o to, żeby naraz olać wszystkich znajomych i zająć się zbawianiem świata, bo nie w tym rzecz. Chodzi o to, żeby wypracować w sobie taką postawę, która pomoże nam to jakoś wypośrodkować, żeby mieć zarówno czas i serce, dla tych których już znamy i lubimy, ale też nie zamykać się na nowych ludzi, którzy na pewno kiedyś na naszej drodze się pojawią.

Generalnie to ja bym była najszczęśliwsza na świecie, móc być dla wszystkich dobrą, ale jestem zbyt wrażliwa i za bardzo biorę sobie wszystko do siebie. I cóż mi z tej dobroci, skoro się szybko wypalę i zamiast pomagać innym, będę musiała się sama na nowo składać do kupy :bezradny:
Ostatnio edytowano 18 lut 2015, 20:22 przez Arasha, łącznie edytowano 3 razy
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Zimna ryba - zalety i wady takiej postawy

Avatar użytkownika
przez smutny lisek 18 lut 2015, 20:16
Owszem, jest zasadnicza różnica między kimś, kto wypracował w sobie pewne zobojętnienie na skutek okoliczności, a kimś, kto zgrywa obojętnego np. żeby coś ugrać.

-- 18 lut 2015, 19:21 --

Arasha, to o czym teraz napisałaś trochę różni się od wydźwięku pierwszego posta. Teraz mowa bardziej o kwestii nie bycia "za dobrym", żeby nie dać sobie wejść na głowę i zaniedbać się kosztem pomagania innym. Faktycznie wypośrodkowanie może czasem być trudne.
Cause she's just like the weather, can't hold her together
Born from dark water, daughter of the rain and snow
Avatar użytkownika
Offline
Posty
104
Dołączył(a)
12 sty 2015, 23:04
Lokalizacja
Warszawa

Zimna ryba - zalety i wady takiej postawy

przez i_am_a_legend 18 lut 2015, 20:27
Arasha, za późno się urodziłaś. ;) Ludzie byli ludźmi w poprzednim ustroju, cokolwiek by o nim złego nie mówić. Może dlatego, że większość miała po równo i miała tego samego wroga, nie wiem. Teraz, z takim podejściem, to czeka Cię nieustanna kozetka bądź przerażająca wręcz rozpacz i frustracja. :roll:
i_am_a_legend
Offline

Zimna ryba - zalety i wady takiej postawy

przez dar 18 lut 2015, 20:32
Cos w tym jest ze z takim podejściem możesz się spodziewać kozetki rozpaczy i flustracji
“ Gdzie wszyscy myślą tak samo, nikt nie myśli zbyt wiele. ”
dar
Offline
Posty
1276
Dołączył(a)
25 lut 2011, 11:16

Zimna ryba - zalety i wady takiej postawy

Avatar użytkownika
przez Arasha 18 lut 2015, 20:34
smutny lisek, moja ostatnia wypowiedź odnosiła się do zapytania suiseiseki ;)
Ale nie ukrywam, że marzy mi się taki świat i tacy ludzie :105:

Zdaję sobie sprawę, że zmiana własnej natury jest przedsięwzięciem praktycznie niewykonalnym :? ( co nie znaczy, że nie należy próbować ... niekoniecznie w kontekście nabycia cech totalnej znieczulicy ). Ale czasami człowiek miałby chociaż ochotę spróbować, jak to jest być kimś innym, bardziej odpornym na ciosy. W moim przypadku zmiana granicząca z cudem, ale wszak i cuda się czasem zdarzają. Póki co pozostaje zaopatrzyć się w specjalny kuloodporny ochraniacz na 4 litery, żeby kolejne kopniaki tak nie bolały.
No i zawsze można mieć avatar a'la "zimna ryba" :lol:
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Zimna ryba - zalety i wady takiej postawy

przez suiseiseki 18 lut 2015, 21:02
Arasha napisał(a):Prawdziwa dobroć przejawia się wtedy, kiedy robimy coś dla innych bezwarunkowo, tzn. nie oczekując niczego w zamian.

Ja również jestem zwolenniczką "altruistycznej" postawy życiowej i "bezinteresownej" pomocy innym.
Przykłady, które podałaś, chyba nie są tak całkiem niespotykane w życiu codziennym. Choć nie prowadzę statystyk, widuję dość często ludzi pomagających potrzebującym oraz podchodzących do społecznych wyrzutków. Co więcej, poznawałam nawet wyrozumiałych pracodawców (to akurat rzadkość).
Obawiam się jednak, że tego typu gesty niewiele mają wspólnego z prawdziwą bezinteresownością, bowiem ta pośród obcych sobie ludzi nie występuje. Nawet z pozoru bezinteresowna pomoc niesie za sobą jakieś profity; jeżeli wstawisz się za wyśmiewanym klasowym kolegą, możesz zyskać z jego strony wdzięczność - tak samo jest z potencjalnym pracownikiem w trudnej sytuacji życiowej. Ich wdzięczność zapewni Ci np. zadanie domowe lub sumiennego podwładnego. Można też oczywiście tego nie przyjąć, ale wtedy nadal zyskujemy coś wartego znacznie więcej niż wymierne korzyści - dobre zdanie o sobie.

Zaciekawił mnie jeden fragment:
Arasha napisał(a):Prawdziwa dobroć przejawia się wtedy, kiedy robimy coś dla innych bezwarunkowo, tzn. nie oczekując niczego w zamian. Jeżeli pomagamy tym najsłabszym, odrzuconym, od których inni się odwrócili, nawet narażając się samemu na śmieszność i niezrozumienie ze strony otoczenia ( co jest więcej niż prawdopodobne, że tak właśnie będzie :? ), co więcej nawet, jeżeli sami nie rozumiemy motywów postępowania takiej osoby ! Nie mówię tu o jakichś skrajnych przypadkach, typu próba usprawiedliwiania mordercy itp.

To gdzie kończą się granice tej dobroci?

Arasha napisał(a):Generalnie to ja bym była najszczęśliwsza na świecie, móc być dla wszystkich dobrą, ale jestem zbyt wrażliwa i za bardzo biorę sobie wszystko do siebie. I cóż mi z tej dobroci, skoro się szybko wypalę i zamiast pomagać innym, będę musiała się sama na nowo składać do kupy :bezradny:

A więc robisz to źle, skoro się wypalasz ;). Jednak inicjatywa fajna.
Offline
Posty
134
Dołączył(a)
27 paź 2014, 21:35

Zimna ryba - zalety i wady takiej postawy

Avatar użytkownika
przez jetodik 18 lut 2015, 21:10
jeśli przyjąć powiedzenie, że przyzwalanie na zło też jest złem to aby być dobrym trzeba być bardzo wojowniczym
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do