Realizacja marzeń, a oczekiwania względem nich

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Realizacja marzeń, a oczekiwania względem nich

Avatar użytkownika
przez lony 01 sty 2015, 23:43
Od dłuższego czasu błąkają mi się po głowie pewne przemyślenia.
Zakładając, że stawiamy sobie w życiu cele, mamy marzenia, do których realizacji dążymy... To czy w momencie osiągnięcia celu jesteśmy szczęśliwi? Spełnieni? Czy nasze oczekiwania względem tej rzeczy/sytuacji/czegokolwiek nie rozminęły się z rzeczywistością?
Bo ja, od kiedy zaczęłam pracować, jestem w stanie w pewnym stopniu pozwolić sobie na spełnianie, niektórych z moich długo odkładanych zachcianek, na rozwój "pasji" i inne tego typu pierdoły. I mówiąc szczerze, jestem zawiedziona. W mojej głowie to wszystko wyglądało tak pięknie, tymczasem, kiedy dopięłam już swego, jest zupełnie tak jak było, a nawet gorzej, bo uświadomiłam sobie, że póki moje marzenia były w mojej głowie, były piękne, a kiedy przeniosłam je na rzeczywistość, to, no cóż... Nic specjalnego. Czytanie książki przy prawdziwej, drogiej, aromatyzowanej herbacie wcale nie staje się magiczną chwilą. Książka jest nudna, a herbata niesmaczna. Mój nowy obiektyw wcale nie jest tak dobry, jak go zachwalali w internetach.
Chyba to ja po prostu mam zaburzony odbiór rzeczywistości, za duże oczekiwania.
Przede mną wielkie marzenie, które zamierzam zrealizować i najzwyczajniej w świecie boję się, że okaże się, że to zupełnie nie to o co mi chodziło i tak naprawdę niepotrzebnie wezmę na siebie dodatkowy kłopot i olbrzymią odpowiedzialność. Pewnie znowu nie będzie tak pięknie jak mi się wydaje, że będzie i znowu się zawiodę. Wprowadzę jeszcze większy zamęt i znowu wszystko trzeba będzie naprawiać.
Nie potrafię do tego podejść racjonalnie, odbieram wszystko poprzez pryzmat moich emocji, a jak wiadomo, emocje zakrzywiają rzeczywistość. Czasem naprawdę staram się obiektywnie ocenić czy naprawdę to jest to, o czym marzę, ale zupełnie nie potrafię.
Obawiam się, że mogę przez to popełnić mnóstwo błędów i mimo tego, że czasem pocieszam się, że życie ma się tylko jedno i lepiej spróbować, niż nie, to jednak, no. Przykro się tak ciągle rozbijać o rzeczywistość.
Macie czasem podobne odczucia?
Nie ma wolności dla człowieka, jak długo nie pokonał on strachu przed śmiercią.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
95
Dołączył(a)
23 maja 2011, 14:10

Realizacja marzeń, a oczekiwania względem nich

przez wel2 01 sty 2015, 23:51
jejku nie wiem czy uda mi się wyjaśnić to tak dobrze jak to było w różnych artykułach jakie czytałam na temat marzeń

w marzeniach nie powinien być ważny sam cel ( jak to się mówi że najgorszym wyjściem by było gdyby Bóg spełnił nasze prośby i marzenia ? )
to nie jest nic dziwnego że osiągając jakiś cel nie czujesz od razu z automatu szczęścia

podobno o wiele ważniejsze od zdobycia celu jest sama droga realizacji
żeby trenować umiejętność cieszenia się tu i teraz, bez tej umiejętności żadne "zrealizowane marzenie" nie będzie cieszyło na dłużej


ale wydaje mi się że ogromnie dużo osób - przynajmniej w Polsce tego nie potrafi
jeśli patrzysz na zachowanie drugiego człowieka i nie widzisz w nim piękna jego niezaspokojonych potrzeb, które stara się zaspokoić, to nieuważnie patrzysz.

jeśli mam ochotę krytykować, oceniać, jeśli czuję złość, to jest duża szansa, że patrzę tylko po wierzchu.
Offline
Posty
620
Dołączył(a)
04 gru 2014, 13:12

Realizacja marzeń, a oczekiwania względem nich

Avatar użytkownika
przez black swan 10 sty 2015, 21:00
lony, wg mnie szczęście jest w ogóle jakimś abstrakcyjnym terminem, trochę pustym, nie mającym tak naprawdę konkretnej definicji. Też po spełnieniu niektórych pragnień pytałam się siebie: czy teraz jestem szczęśliwa? I nie, nie czułam się szczęśliwa. Czułam się zadowolona, czułam, że moje pragnienie zostało zaspokojone, czułam pewnego rodzaju spełnienie, może nawet radość z powodu tej świadomości. Wydaje mi się, że w spełnianiu marzeń chodzi głównie o tą świadomość, że zaspokoiliśmy nasze pragnienia. Nie daje to szczęścia, ale utwierdza w przekonaniu, że coś potrafimy, że umiemy dotrzeć do celu jaki sobie postawimy, udało nam się osiągnąć pewną rzecz, pewien stan i możemy być z siebie dumni. Zadowoleni z samych siebie. W końcu spełnienie marzenia skończyło się powodzeniem.

A sama droga do realizacji bywa nieraz czymś ciężkim i bardzo męczącym, więc niekoniecznie jest to droga przez przyjemne doznania.
No risk - no fun, no pain - no gain.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1493
Dołączył(a)
25 gru 2012, 23:05
Lokalizacja
północ

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Realizacja marzeń, a oczekiwania względem nich

Avatar użytkownika
przez neon 13 sty 2015, 01:49
Zacytuje "najgorsze co może zrobić na bóg, to spełnić nasze marzenia" i "ciesz się drogą a nie celem"

szczescie to skutek uboczny naszej pracy..
świat lubi znieczulić
trzeba żyć nieustannie goniąc sny.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5705
Dołączył(a)
18 lis 2013, 12:05

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

Przeskocz do