Czy jesteście pogodzeni ze śmiercią swojego ciała?

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Czy jesteście pogodzeni ze śmiercią swojego ciała?

przez liven 17 lip 2014, 22:32
Czy dotarło to do was?
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
17 lip 2014, 20:27

Czy jesteście pogodzeni ze śmiercią swojego ciała?

przez abrakadabra xx 17 lip 2014, 23:10
Niby tak. Jednak lepiej za dużo o tym nie rozmyślać. Ile jeszcze wspaniałych rzeczy nas ominie, ile jeszcze nie odkrytych tajemnic naukowych... Im dłużej nad tym się zastanawiam tym większą czuję pustkę. Tzn. wolę rozmyślać o przyszłości w oderwaniu od mojej śmiertelności tak jest przyjemniej. Zastanawiam się co będzie gdy zapanujemy nad procesami biologicznymi naszych ciał, bo to nie uniknione jest, w jakim kierunku pójdzie ludzkość, czym będziemy karmić swoje zmysły. Kim/czym się staniemy (jeżeli przetrwamy).
abrakadabra xx
Offline

Czy jesteście pogodzeni ze śmiercią swojego ciała?

przez Zbychu 1977 17 lip 2014, 23:14
Coś co jest naturalne mnie nie przeraża.
Zbychu 1977
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Czy jesteście pogodzeni ze śmiercią swojego ciała?

przez abrakadabra xx 17 lip 2014, 23:20
Z obecnego punktu widzenia coś co gdzieś kiedyś może być sztuczne, nie naturalne jest tylko naszym wymysłem, jednak z szerszego punktu widzenia będzie całkiem naturalne, bo to po prostu będą kolejne etapy ewolucji.

Chyba nie o ten kierunek rozmowy chodziło założycielowi tematu?
abrakadabra xx
Offline

Czy jesteście pogodzeni ze śmiercią swojego ciała?

Avatar użytkownika
przez cyklopka 17 lip 2014, 23:40
No to jest taki paradoks, generalnie nie lubię swojego ciała, ale jak myślę o rozkładaniu się, to mi go nagle żal.

Najfajniej byłoby być pochowaną na pustyni, wyschnąć na mumię, a jeszcze fajniej było by w międzyczasie zdążyć pokochać życie :105:
Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.
Avatar użytkownika
Offline
I Miss Forum
Posty
7962
Dołączył(a)
24 sty 2014, 19:33
Lokalizacja
the castle beyond the Goblin City

Czy jesteście pogodzeni ze śmiercią swojego ciała?

Avatar użytkownika
przez Candy14 17 lip 2014, 23:52
Moje cialo szybko nie umrze wiec czym sie tu martwic?
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Czy jesteście pogodzeni ze śmiercią swojego ciała?

przez abrakadabra xx 17 lip 2014, 23:54
A ja przed śmiercią wolę jechać na biegun, zakopać się gdzieś i po kilkunastu wiekach zostać przywrócony do życia. Naprawiony, ulepszony mógłbym cieszyć się życiem ;) Gorzej jakby mnie wzięli do eksperymentów :zonk: cholera wie jakich...

Fantazje dozwolone w tym temacie? :D

-- 18 lip 2014, 00:13 --

Candy14, skąd wiesz że szybko nie umrze? a co z wypadkami? Chyba że w domu siedzisz ale wiesz zawsze można się zadławić :smile:
abrakadabra xx
Offline

Czy jesteście pogodzeni ze śmiercią swojego ciała?

Avatar użytkownika
przez Łapa 18 lip 2014, 00:42
liven dotarło do mnie. Jestem pogodzony, że umrę, moje ciało się rozłoży. Ba, jestem pogodzony, że jestem nieuleczalnie, śmiertelnie chory, znajduje się w grupie podwyższonego ryzyka samobójstwem. Ale to mnie nie przeraża.
ObrazekObrazekObrazekObrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1253
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 23:55
Lokalizacja
Warszawa

Czy jesteście pogodzeni ze śmiercią swojego ciała?

Avatar użytkownika
przez mark123 18 lip 2014, 00:54
Jestem pogodzony ze śmiercią samą w sobie; tylko z "procesem" umierania, to tak nie do końca.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10119
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Czy jesteście pogodzeni ze śmiercią swojego ciała?

przez abrakadabra xx 18 lip 2014, 01:10
Wierzący mają łatwiej, świadomość tego że po śmierci ciała musi coś jeszcze być pozwala na łagodniejsze pogodzenie się z losem, nawet niepewność istnienia Boga daje nadzieję. Mnie czasem przeraża ta pustka stworzona w moim umyśle, gdybym mógł stworzyłbym sobie jakąś wiarę w "coś" po śmierci ale nie mogę, ni chu chu, więc wolę się w to nie zagłębiać.

-- 18 lip 2014, 01:31 --

Candy14, ja mam nadzieję że nie wzięłaś tego powyższego "komplementu" do siebie ;)
abrakadabra xx
Offline

Czy jesteście pogodzeni ze śmiercią swojego ciała?

Avatar użytkownika
przez Candy14 18 lip 2014, 09:50
advanced, ale wtedy to ja po prostu umre :D myslalam ze chodzi o starzenie sie ciala a moje wyglada nadzwyczaj dobrze jak na wiek ktory ma
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Czy jesteście pogodzeni ze śmiercią swojego ciała?

Avatar użytkownika
przez Ferdynand k 18 lip 2014, 11:34
wolałbym nie
dla mnie zgoda na śmierć to głupota gdyby były istniały zabiegi medyczne które by mi przedłużyły życie to bym zrobił wiele by to dostać
Avatar użytkownika
Offline
Naczelny Użyszkodnik
Posty
8617
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:32
Lokalizacja
ćwiartki 3/4

Czy jesteście pogodzeni ze śmiercią swojego ciała?

przez Nastia 18 lip 2014, 13:46
W depresji moja śmierć prawie w ogóle mnie nie przeraża, a wręcz jest pożądana, chciałabym umrzeć i nie mieć świadomości, zniknąć.

Jak mi lepiej, ale nie do końca dobrze - nie jestem pogodzona ze starzeniem się mojego ciała, z perspektywą umierania, niedołężnienia i przygnębia mnie perspektywa, jak każdy z nas skończy, taki bezsens, pojawiamy się, rozwijamy, budujemy naszą indywidualność, dbamy o ciała, a potem się rozkładamy i znikamy już na zawsze...

A gdy mam przebłyski zdrowia, to ten temat nie ma szczególnego znaczenia, tzn. na tyle cieszy bieżąca chwila i to, co dobrego może dać ciało:) że nie istotne jest, co z nim kiedyś będzie jak mnie nie będzie, życie tu i teraz jest ważniejsze.
Offline
Posty
381
Dołączył(a)
23 kwi 2014, 18:46

Czy jesteście pogodzeni ze śmiercią swojego ciała?

Avatar użytkownika
przez cyklopka 18 lip 2014, 15:38
advanced napisał(a):Wierzący mają łatwiej, świadomość tego że po śmierci ciała musi coś jeszcze być pozwala na łagodniejsze pogodzenie się z losem

Słyszałam takie zdanie:

Kiedy uświadamiamy sobie, że śmierć jest nieunikniona, boimy się. Kiedy uświadamiamy sobie, że śmierć jest naprawdę i bezwarunkowo nieunikniona, jesteśmy już spokojni.

Myślę, że to dotyczy tak samo wierzących i niewierzących.
Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.
Avatar użytkownika
Offline
I Miss Forum
Posty
7962
Dołączył(a)
24 sty 2014, 19:33
Lokalizacja
the castle beyond the Goblin City

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do