perfekcjonizm

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

perfekcjonizm

przez Szczęściara 10 gru 2006, 23:23
Nie jestem pedantką, ale np w sferze zawodowej i kontaktach z ludźmi jestem perfekcjonistką. Ponadto perfekcjonizm wpędził mnie w kompleksy na punkcie wyglądu.

Więcej z niego szkody niż pożytku.

Ktoś wie jak się tego pozbyć?
Szczęściara
Offline

Avatar użytkownika
przez samotniczka 11 gru 2006, 00:17
Recepta jest prosta: wyluzuj, a bedzie dobrze, każdy ma prawo do błędów. A jeśli Cię to nie motywuje to istnieje pewna teoria w psychologii, która mówi, iż bardziej lubimy te osoby, które wykażą jakąś słabość, popełnią gafę i obciach od czasu do czasu, niż tych, którzy są cały czas perfekcyjni. Nawet politycy mają swoich doradców, którzy podpowiadają im nieraz zastosowanie jakiegos potknięcia, przejęzyczenia, etc przy przy okazji oficjalnych wystąpień-właśnie w celu zyskania sympatii odbiorców-ludzie bardziej się z nimi utożsamiają, niż z chodzącymi ideałami. Pozdrawiam :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
446
Dołączył(a)
06 gru 2006, 00:46
Lokalizacja
Śląsk

Avatar użytkownika
przez wariott 11 gru 2006, 00:28
Mam nadzieję, że podczas terapii pozbędę się tylko tego nadmiernego perfekcjonizmu. Bardzo go u siebie cenie i nie raz pomógł mi dokonać cudów :mrgreen:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
100
Dołączył(a)
23 paź 2006, 23:22

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Xerus_Ona 14 gru 2006, 11:09
Och znam to chociaż nazywam to dążeniem do idealności ... właściwie w kazdej sferze począwszy od wyglądu skończywszy na charakterze :D
Niestety nie potrafię się tego pozbyć ;)
"...niesie Cię pozytywna myśl, że nie jest źle, że to wszystko ma jakiś sens..."
Offline
Posty
68
Dołączył(a)
16 paź 2006, 19:53

Avatar użytkownika
przez gusia 15 gru 2006, 16:20
Taaak,ale to męczy....macie poukładane kolorystycznie w szafach???<głupek> :?
Płyń mój bluesie,płyń...
Avatar użytkownika
Offline
niebieski kwiat i kolce
Posty
2236
Dołączył(a)
23 cze 2006, 18:41
Lokalizacja
Sosnowiec

przez atrucha 15 gru 2006, 19:43
Kolorystycznie poukładane w szafach nie mam.. Ale jestem bardzo wymagająca wobec siebie i otoczenia. Utrudnia mi to potwornie życie.. :?
Bądźcie dzielni! Pa :)
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1781
Dołączył(a)
04 sty 2006, 00:29

perfekcjonizm - jak się go pozbyć?

przez Szczęściara 15 gru 2006, 21:28
Atrucha oj no ja mam dokładnie to samo!
Opisałam to zresztą w wątku - nerwica choroba ludzi inteligentnych.

Wiem że jedynym sposobem abym sobie mogła pomóc jest "trochę zluzować", ale nie wiem jeszcze jak mam to zrobić.

Myślisz że psychoterapia tu coś może pomóc?
Szczęściara
Offline

przez 8876p 18 gru 2006, 17:46
Moja mama miała to samo. Pamietam nie raz jak byłam młoda ile razy dostałam za "swój bałagan " w jej mniemaniu. Wystrczyło rozlać kroplę wody na wypastowana podłogę i awantura na pół dnia. Jak sobie to wszystko przypomnę to ciarki rosną. Na szczęście zmieniła sie ale trwało to latami. Dopiero teraz powoli uczy się odpoczywać, korzystać z życia i przede wszystkim cieszć się. Ciagle powtarzałam jej , ze ma wyluzować i zająć się czymś przyjemnym dla siebie. I udało się. Czasami przyjeżdzam do domu a tam np prysznic nie posprzatany a moja mamuska oglada telewizje i pije kawke. :D Przez te wszystkie lata była bardzo uciażliwa. Trzymała wszystkich pod pantoflem. Ojciec zatracił totalnie swoja osobowość nie potrafi samodzielnie podjąć najmniejszej decyzji bez mojej mamy, ja i moje rodzeństwo jesteśmy bardzo ulegli. Chcesz aby twoja przyszła rodzina tak wygladała po latach? Pewnie nie ! Więc postaraj się małymi kroczkami wyluzować.
K
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
12 gru 2006, 13:59

przez persona 19 gru 2006, 10:17
Hehe, a mi to przeszło, czasami wręcz uwielbiam swój bałagan i doszłam do wniosku, że się z nim utożsamiam. To znaczy, że mam na tyle wenętrznego spokoju i luzu, że mnie to nie rusza :lol: Ponad to, bardziej to wynika chyba z braku czasu..a o dziwo w bałaganie sowim własnym można czasem więcej znaleźć...pewne natręctwo zostało mi tylko gdy czasami kupię coś nowego, szczególnie rozbija się o ciuchy..to potrafię wyrzucić wszystko z szafy..a potem zrobić generalny porządek..ale to na szczęście też nie aż tak często :smile:
Feel like you can't get up? Have faith, stay strong, keep your head up !
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
14 gru 2006, 00:21
Lokalizacja
prosto z myśli

Avatar użytkownika
przez samotniczka 22 gru 2006, 14:59
persona hehe ja mam podobnie z tym bałaganem (dla wrażliwych
artstyczny nieład), jak posprzątam to nie mogę nic znaleźć, a gdy schowam coś w konkretne miejsce aby się absolutnie nie zgubiło, to potem nie pamiętam gdzie to schowałam :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
446
Dołączył(a)
06 gru 2006, 00:46
Lokalizacja
Śląsk

Avatar użytkownika
przez hyte 22 gru 2006, 23:06
ja zawsze mam bajzel w chacie sprzatam tylko jak ktos ma przyjsc w odwiedziny kogo znam tak sobie ! jak to ktos bliski I'm not bothered! ;)
THE ONLY WAY IS UP!!!!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
246
Dołączył(a)
14 lis 2006, 21:39
Lokalizacja
londyn

Avatar użytkownika
przez maiev 22 gru 2006, 23:35
samotniczka napisał(a):jak posprzątam to nie mogę nic znaleźć, a gdy schowam coś w konkretne miejsce aby się absolutnie nie zgubiło, to potem nie pamiętam gdzie to schowałam Rolling Eyes

To dokładnie jak ja. Kłade coś w "porządne miejsce" a potem naszukam się jak durna. Lepiej zostanę przy bałąganiem po co sie narabiać. :?
hyte a pod Twoim postem się podpisuję. nic dodać nic ująć. Wstyd się przyznać, ale jestem bałaganiara i dobrze mi z tym.
Porządek lubię mieć w papierach wszelkich za to, Ale cóż - podobno księgowe tak mają. Wychodzi na to że nawet te niepraktykujące.
Ja sobie dalej jestem perfekjonistką i zawsze będę ale teraz w granicach rozsądku. Nie tak jak jeszcze niedawno.
pozdrawiam wszystkich
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

Avatar użytkownika
przez hyte 23 gru 2006, 00:07
ja tez ksiegowa ale niepraktykujaca! burdel w papierach jak w zyciu!tyle ze ja sie minalem z powolaniem! mialem byc aktorem! :cry:
THE ONLY WAY IS UP!!!!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
246
Dołączył(a)
14 lis 2006, 21:39
Lokalizacja
londyn

Re: perfekcjonizm - jak się go pozbyć?

Avatar użytkownika
przez kari77 17 sty 2007, 16:45
Szczęściara napisał(a):Nie jestem pedantką, ale np w sferze zawodowej i kontaktach z ludźmi jestem perfekcjonistką. Ponadto perfekcjonizm wpędził mnie w kompleksy na punkcie wyglądu.

Więcej z niego szkody niż pożytku.

Ktoś wie jak się tego pozbyć?


..to dokładnie ja:)
za wyzbycie się tego..oddałabym wiele.
...coraz mniej we mnie leukocytów światła *
Avatar użytkownika
Offline
Posty
36
Dołączył(a)
14 wrz 2006, 15:48
Lokalizacja
małopolskie

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do