Włosy

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Włosy

przez eura28 03 lut 2014, 18:44
Czy to prawda, że nagłe ścięcie włosów może być reakcją na jakieś traumatyczne wydarzenia, próbą odcięcia się od nich? Spotkałam się ostatnio z takim stwierdzeniem w pewnym artykule i zainteresowało mnie to, bo niedawno przytrafiło mi się coś bardzo nieprzyjemnego i faktycznie nagle strasznie spodobał mi się pomysł radykalnego ścięcia włosów - mimo że od zawsze byłam fanką długich loków. Co o tym sądzicie? A także czy da się komuś przypisać jakieś cechy charakteru na podstawie fryzury/jej długości?
Offline
Posty
113
Dołączył(a)
15 sie 2013, 23:11

Włosy

przez Steviear 03 lut 2014, 18:47
Ja tak miałam,że pod wpływem czegoś po prostu chciałam coś zmienić .. ''Wyżyć się''.
No i tak miałam włosy do tyłka a wkrótce jednak po ''kilku'' cięciach - włosy już maksymalnie do połowy szyji ;)

To zależy. Jedni od małego obcinają, a inni hodują.
Ale takie radykalne zmiany na pewno są przyczyną jakiejś potrzeby.
Albo nudy po prostu, przełamania monotonii.
Steviear
Offline

Włosy

Avatar użytkownika
przez madseason 03 lut 2014, 20:36
w moim wypadku zwykle dawało ulgę własnoręczne golenie włosów po jednej stronie głowy. raz jak się wkurzyłam to zgoliłam wszystkie i poczułam się przez chwilę lekko i przyjemnie. poza tym bardzo lubię dotykać takie króciutkie włosy. no ale niestety teraz staram się zapuszczać.

w różnych kulturach z tego co pamiętam, ścinanie włosów miało znaczenie magiczne. a i sama często słyszałam, że ostrzyżone na jeżyka kobiety są "niekobiece" i że to jakaś manifestacja...cóż. mi na pewno dodawało pewności siebie, bo nie miałam czym już zakrywać twarzy;P
auf der verzweifelten Suche nach meinem wahren Selbst...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
814
Dołączył(a)
05 cze 2009, 20:41

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Włosy

Avatar użytkownika
przez Rebelia 04 lut 2014, 12:02
Z tymi włosami coś jest. Ja po każdym cieższym życiowym wydarzeniu mam potrzebę zmian. Raz tylko radykalnie ścięłam włosy - kłaki do pasa skurczyły się do ramion. Teraz hoduję, ale zmiany włosowe inaczej się objawiają - albo farbuję albo wymyślam jakieś sposoby na upięcia.

Po moim doświadczeniu i rozpaczy przy ścięciu wieloletniego zarostu z głowy wybieram mniej inwazyjne rozwiązania.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3628
Dołączył(a)
25 lip 2013, 14:18

Włosy

Avatar użytkownika
przez cyklopka 10 lut 2014, 02:08
Tak sądzę, że to potrzeba zmian. I zdecydowanie jest w tym coś rytualnego!

A dziewczyny/kobiety, które mają zawsze długie włosy, zwłaszcza w naturalnym kolorze, wydają mi się takimi osobami wewnętrznie poukładanymi, cierpliwymi i pogodzonymi ze światem. A te, które często radykalnie zmieniają fryzurę to te bardziej narwane, poszukujące czegoś, ale też bardziej niezależne.

Ja ostatnio próbowałam zapuścić, ale jak będą za długie z przodu to zaczną mi lecieć na twarz, więc może uda mi się zrealizować mój pomysł z mocnym kilkustopniowym cieniowaniem. Bo stylista to prawie jak terapeuta ;)

Ale gdzieś tam w wyobraźni się tłucze pokusa, żeby tak całkiem całkiem na krótko, albo na łyso. Bo by jakoś ulżyło :shock:

http://www.artquotes.net/masters/frida- ... d-hair.htm
Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.
Avatar użytkownika
Offline
I Miss Forum
Posty
7976
Dołączył(a)
24 sty 2014, 19:33
Lokalizacja
the castle beyond the Goblin City

Włosy

Avatar użytkownika
przez madseason 12 lut 2014, 19:28
hehe, ja też chciałam zapuścić i jeszcze zrobić taki przedziałek pośrodku głowy żeby zagrać odpowiedzialną dorosłą kobietę (którą bardziej "bywam", niż "jestem"). nic z tego; ostrzygłam znów i ufarbowałam część na zielono. oto prawdziwa ja.
auf der verzweifelten Suche nach meinem wahren Selbst...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
814
Dołączył(a)
05 cze 2009, 20:41

Włosy

przez Inga_beta 14 lut 2014, 16:38
Gdy zrobiłam przegląd historii mojego życia to zauważyłam, że po jakichś traumatycznych wydarzeniach zawsze ścinałam włosy. Oczywiście wtedy nie zdawalam sobie z tego sprawy.
Offline
Posty
2381
Dołączył(a)
11 sty 2014, 15:40

Włosy

Avatar użytkownika
przez Candy14 14 lut 2014, 16:57
Kobiety juz tak maja. Spotka je cos zlego..wyplacza sie a potem pierwsze kroki do fryzjera. Sprawdzony sposob na poprawe humoru
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Włosy

Avatar użytkownika
przez Rebelia 14 lut 2014, 17:07
Mnie żal było obcinać kłaki, więc kombinowałam z asymetrią i kolorami. A wszystko przez traume po uwaleniu tych włosów do pasa :lol:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3628
Dołączył(a)
25 lip 2013, 14:18

Włosy

Avatar użytkownika
przez MamSwojePoglady 14 lut 2014, 17:11
A dziewczyny/kobiety, które mają zawsze długie włosy, zwłaszcza w naturalnym kolorze, wydają mi się takimi osobami wewnętrznie poukładanymi, cierpliwymi i pogodzonymi ze światem.


Chciałabym żeby tak było :lol:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2708
Dołączył(a)
02 mar 2013, 10:42

Włosy

Avatar użytkownika
przez ekspert_abcZdrowie 14 lut 2014, 17:13
Kobiety juz tak maja. Spotka je cos zlego..wyplacza sie a potem pierwsze kroki do fryzjera. Sprawdzony sposob na poprawe humoru

Candy, ja tam nie wiem, czy to "sprawdzony" i rzeczywiście skuteczny sposób na poprawę humoru i czy tak każda kobitka po wyplątaniu się z problemów leci zaraz do fryzjera, by coś zmienić na głowie. ;) Jakoś nigdy wizyta u fryzjera, zrobienie czegoś z włosami ani nawet zakupy (niby domena kobiet!) nie były dla mnie sposobem na poprawę humoru, dlatego tak bym nie generalizowała :D No ale ja zawsze podejrzewałam, że nie jestem "typową" kobietą i to się chyba sprawdza. :mrgreen:
Psycholog
Posty
7586
Dołączył(a)
22 sie 2011, 15:11

Włosy

Avatar użytkownika
przez Candy14 14 lut 2014, 17:35
ekspert_abcZdrowie, to byc moze take symboliczne zaczecie od nowa. :D Tez pewnie pogeneralizowalam bo wszystkie kobiety w moim otoczniu tak maja ale one nie sa wyznacznikiem. Kiedys moja corcia rozstala sie z chlopakiem i wrocila do Polski na chwile. Ze trzy dni smarkala mi w rekaw zanim zebrala sie w sobie i poszla do fryca. Nie poznalam jej na ulicy :P Z dlugich do pasa kruczoczarnych wlosow zmienia sie w krotkowlosego rudzielca :D A potem juz bylo dobrze. Ja zreszta tez tak mam. Kiedy wali mi sie wszystko ide zmienic cos na glowie i potem juz spokojnie przyjmuje zmiany
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Włosy

Avatar użytkownika
przez ekspert_abcZdrowie 14 lut 2014, 18:11
Kiedy wali mi sie wszystko ide zmienic cos na glowie i potem juz spokojnie przyjmuje zmiany

Candy, szkoda, że to nie działa tak u wszystkich kobitek. :D To byłoby nawet wygodne i pewnie mniej ludzi byłoby do psychologów ;) Pójść do fryzjera, wyjść i akceptować zmiany. Fajne!
ekspert_abcZdrowie, to byc moze take symboliczne zaczecie od nowa. :D Tez pewnie pogeneralizowalam bo wszystkie kobiety w moim otoczniu tak maja ale one nie sa wyznacznikiem.

No właśnie kobiety z mojego otoczenia mają zupełnie inaczej. ;) Ani fryzjer, ani zakupy raczej nie pomagają na poprawę humoru. One raczej z kręgu tych, co muszą wszystko przegadać ;)
Psycholog
Posty
7586
Dołączył(a)
22 sie 2011, 15:11

Włosy

Avatar użytkownika
przez wysłowiona 14 lut 2014, 18:23
Na pewno jest taki "mit"- powiedzmy, że symbol w kulturze. Ale żeby sprawdzić czy rzeczywiście ma przełożenie na rzeczywistość, należałoby zrobić badania statystyczne na dość dużej próbce. Pytanie tylko, po co nam taka wiedza?:) Z pewnością to nie jest skuteczny sposób na depresję ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1006
Dołączył(a)
19 lip 2012, 08:59

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do