wdzięczność vs DŁUG wdzięczności

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

wdzięczność vs DŁUG wdzięczności

Avatar użytkownika
przez socorro 18 sty 2014, 21:55
Znalazłam 100 zł na ulicy, które rok temu zgubiłam i postanawiam w ramach rewanżu np. przeprowadzić staruszkę przez ulicę żeby być kwita? I to jeszcze w dodatku z kim/czym kwita? Z losem? Bogiem? Karmą? Kartami Tarota? Chińskim ciasteczkiem? Przeznaczeniem?..... Chyba jedynie z własnym sumieniem = egoizm.

nie chodzi o głupie 100 złotych. chodzi mi o sytuacje skrajne, np. wyszłaś cało z wypadku, z którego 99% ludzi wychodzi w czarnych workach. i to często właśnie tacy ludzie (a nie Ci co znaleźli 100 zł) odczuwają dług wdzięczności. pewnie sami nie wiedzą wobec czego, czy wobec Boga czy chińskich ciasteczek. ale czują że muszą coś z tym zrobić i żyją dalej robiąc coś albo snując domysły. o taką wdzięczność mi chodzi
Ostatecznie wszyscy mamy do opowiedzenia tylko jedną historię - ,,X,, na naszej mapie.
,,X,, oznacza nie miejsce, gdzie zaczyna się życie, lecz gdzie zaczyna się ono liczyć...
Avatar użytkownika
Offline
Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
1642
Dołączył(a)
13 lip 2013, 18:54

wdzięczność vs DŁUG wdzięczności

Avatar użytkownika
przez EmInQu 18 sty 2014, 22:00
socorro napisał(a):
Znalazłam 100 zł na ulicy, które rok temu zgubiłam i postanawiam w ramach rewanżu np. przeprowadzić staruszkę przez ulicę żeby być kwita? I to jeszcze w dodatku z kim/czym kwita? Z losem? Bogiem? Karmą? Kartami Tarota? Chińskim ciasteczkiem? Przeznaczeniem?..... Chyba jedynie z własnym sumieniem = egoizm.

nie chodzi o głupie 100 złotych. chodzi mi o sytuacje skrajne, np. wyszłaś cało z wypadku, z którego 99% ludzi wychodzi w czarnych workach. i to często właśnie tacy ludzie (a nie Ci co znaleźli 100 zł) odczuwają dług wdzięczności. pewnie sami nie wiedzą wobec czego, czy wobec Boga czy chińskich ciasteczek. ale czują że muszą coś z tym zrobić i żyją dalej robiąc coś albo snując domysły. o taką wdzięczność mi chodzi

Dla mnie przykład nie ma kompletnie znaczenia. Jakikolwiek by bowiem przytoczyć, to i tak wszystko sprowadza się do tego samego. :smile:
Zrób wszystko, aby uniknąć walki, ale gdy już musisz do niej stanąć - WYGRAJ!
Gdybym stosowała się do wszystkich reguł, daleko bym nie zaszła.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1760
Dołączył(a)
14 sie 2013, 14:39
Lokalizacja
ロジック

wdzięczność vs DŁUG wdzięczności

Avatar użytkownika
przez jetodik 18 sty 2014, 22:12
EmInQu, intencja intencją, ale efekt też się liczy ;)
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

wdzięczność vs DŁUG wdzięczności

przez aardvark3 21 sty 2014, 14:32
Uswiadomilam sobie wlasnie, ze nadal odczuwam dlug wdziecznosci za to, ze zyje.
Nie wiem dokladnie, skad sie to wzielo. Sadze, ze z dziecinstwa i z domu rodzinnego. Mogly to byc sygnaly werbalne i niewerbalne.
Moi rodzice wciaz domagali sie wdziecznosci. Za wszystko. Nic nie bylo oczywiste i dane z racji naturalnych - jak chociazby to, ze dziecko jest z natury zalezne od rodzicow bo nie jest zdolne poradzic sobie samodzielnie. To miedzy innymi bylo emocjonalnie wykorzystywane jako argument na moja niekorzysc i jako wymuszanie okreslonych zachowan.
Rodzice maja psi obowiazek jesli zdecyduja sie na dziecko - czy rodzone czy adoptowane - zeby sie nim opiekowac. Bo tak jest swiat urzadzony i takie sa jego prawa.
Nigdy nie pomyslalabym tak o moich dzieciach - zjawily sie na swiecie i zajelam sie ich potrzebami lepiej lub gorzej.
Chyba mam ogolnie przerosniete poczucie wdziecznosci (raczej owego dlugu wdziecznosci).
Wdziecznosc za byle gowno sprawia mi dyskomfort. Tzn to powinno byc tak: ktos cos dla mnie zrobil (z wlasnej woli przeciez, nie zmuszany) i ja czuje owa wdziecznosc jako emocje, jest mi milo ze ktos pomyslal - koniec. Zajmuje sie czyms innym. A u mnie to sie przeciaga niezdrowo. Wiem ze cos jest nie tak. W mojej glowie i w emocjach.
Mozna powiedziec: dziekuje i isc dalej. Nie wiem, czy generalnie tak potrafie.
Et caetera, et caetera ad mortem defecatum
Offline
Posty
725
Dołączył(a)
06 lis 2013, 13:08
Lokalizacja
Rath Luirc, RoI

wdzięczność vs DŁUG wdzięczności

Avatar użytkownika
przez mark123 21 sty 2014, 16:26
Jestem mega niewdzięcznikiem. Gdy mi ktoś w czymś pomoże, to nawet "dziękuję" jest mi trudno powiedzieć. A o jakichś innych formach okazania wdzięczności, to w ogóle mowy nie ma.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10129
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do