Piramida potrzeb Maslowa

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Piramida potrzeb Maslowa

Avatar użytkownika
przez *Monika* 05 sty 2014, 23:54
mark123 napisał(a):Ja jestem w pewnym sensie zboczeńcem, ale nikomu nie wadzę.

A może się Tobie wydaje, że nie wadzisz ;)
:mrgreen:
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Piramida potrzeb Maslowa

Avatar użytkownika
przez mark123 05 sty 2014, 23:58
*Monika* napisał(a):
mark123 napisał(a):Ja jestem w pewnym sensie zboczeńcem, ale nikomu nie wadzę.

A może się Tobie wydaje, że nie wadzisz ;)
:mrgreen:

A niby jak wadzę ? Masturbuję się, nie mam żadnych fantazji związanych z seksem; z czym tu wadzę ?
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10123
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Piramida potrzeb Maslowa

Avatar użytkownika
przez kaja123 05 sty 2014, 23:59
*Monika* napisał(a):Właśnie odbywała się dyskusja na temat czy sex powinien zostać wg Masłowa do tej najniższej zakwalifikowany :D

Widzę że niektórzy traktują tą potrzebę jako wyższego rzędu ... to może oznaczać że inne ssaki niektórych przewyższają ... :mrgreen:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2262
Dołączył(a)
08 sty 2011, 01:29

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Piramida potrzeb Maslowa

Avatar użytkownika
przez mark123 06 sty 2014, 00:01
Dla mnie seks i wszelkie rzeczy związane z erotyką są obrzydliwe.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10123
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Piramida potrzeb Maslowa

Avatar użytkownika
przez *Monika* 06 sty 2014, 00:02
mark123 napisał(a):Z tej piramidy wychodzi, że seks jest ważniejszy niż miłość.

Do potrzeb biologicznych i fizjologicznych zakwalifikowano bazowe potrzeby do życia.

Piramida potrzeb nie tłumaczy wszystkich zachowań ludzkich. Pozornie według niej człowiek podejmuje działania z gatunku potrzeb wyższego rzędu, dopiero po zaspokojeniu potrzeb niższego stopnia, np. człowiek głodny nie będzie zajmować się kulturą.
Od tej reguły zdarzają się istotne wyjątki.
Sprzeczne bowiem z hierarchią potrzeb było zjawisko, np. teatru polskiego w czasie okupacji niemieckiej przy niezaspokojonej potrzebie bezpieczeństwa :mrgreen:

Dlatego też na stosunek jednostki wobec swoich potrzeb wpływają jeszcze czynniki genetyczne, środowiskowe oraz aktywność własna jednostki lub też behawioralny system bodźców i reakcji.

-- 06 sty 2014, 00:06 --

kaja123 napisał(a):
*Monika* napisał(a):Właśnie odbywała się dyskusja na temat czy sex powinien zostać wg Masłowa do tej najniższej zakwalifikowany :D

Widzę że niektórzy traktują tą potrzebę jako wyższego rzędu ... to może oznaczać że inne ssaki niektórych przewyższają ... :mrgreen:

Umarłam :mrgreen:

-- 06 sty 2014, 00:07 --

mark123 napisał(a):Dla mnie seks i wszelkie rzeczy związane z erotyką są obrzydliwe.

Ale uważasz, że mieści się to w granicach normy?
Tak tylko dyskutujemy... bez urazy oczywiście...
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Piramida potrzeb Maslowa

Avatar użytkownika
przez mark123 06 sty 2014, 00:19
*Monika* napisał(a):
mark123 napisał(a):Dla mnie seks i wszelkie rzeczy związane z erotyką są obrzydliwe.

Ale uważasz, że mieści się to w granicach normy?

Przypuszczam że albo mam coś w stylu awersji seksualnej albo są to silne antyseksualnych poglądy.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10123
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Piramida potrzeb Maslowa

Avatar użytkownika
przez *Monika* 06 sty 2014, 00:23
mark123, a restrykcyjne wychowanie? Jak się ma do Twojego światopoglądu w tym temacie?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Piramida potrzeb Maslowa

Avatar użytkownika
przez mark123 06 sty 2014, 00:33
*Monika* napisał(a):mark123, a restrykcyjne wychowanie? Jak się ma do Twojego światopoglądu w tym temacie?

Nie byłem restrykcyjnie wychowywany.
Ogólnie moje nietypowości seksualne zaczęły się zaraz, jak zaczęła się rozwijać u mnie seksualność. Mam dwie nietypowości. Jedna to mówiąc w skrócie libido nakierowane na potrzebę zbawiania osób potrzebujących pomocy, no a drugie to obrzydzenie do seksu, erotyki. Czy jedno ma z drugim coś wspólnego, tego nie wiem.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10123
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Piramida potrzeb Maslowa

Avatar użytkownika
przez *Monika* 06 sty 2014, 00:39
mark123, A mógłbyś rozwinąć potrzebę zbawiania osób potrzebujących pomocy?
Domyślam się, że niesiesz im w jakiś sposób pomoc tak?
W jaki?

I nasunęło mi się na myśl... czy nie jest tak, że sobie rekompensujesz potrzebę z tego niższego pomocy potrzebą pomagania innym bo z jakiegoś powodu nie jesteś w stanie wejść w bliski kontakt z drugą osobą...
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Piramida potrzeb Maslowa

przez *Ai* 06 sty 2014, 00:49
kaja123 napisał(a):Co wyście się tak tego seksu uczepili? Przecież to jest podstawowa potrzeba fizjologiczna. Możesz jej nie zaspokajać w żaden sposób ale jak tego nie robisz to jest trudniej "wspiąć" się na wyższy poziom. To jest podstawowa potrzeba jak inne, tak już jest w przyrodzie zwyczajnie :bezradny:
Możesz napisać, z jaką częstotliwością należy uprawiać seks, żeby móc się bez trudu wspiąć na wyższy poziom?
*Monika* napisał(a):czy nie jest tak, że sobie rekompensujesz potrzebę z tego niższego pomocy potrzebą pomagania innym bo z jakiegoś powodu nie jesteś w stanie wejść w bliski kontakt z drugą osobą...
Może być też tak, że większość ankietowanych przez pana Maslowa rekompensowała seksem brak bliskości emocjonalnej
*Ai*
Offline

Piramida potrzeb Maslowa

Avatar użytkownika
przez *Monika* 06 sty 2014, 01:20
Supernova, potrzeba miłości jest na wyższym szczeblu...
Człowiek, który zaspokoił potrzeby z niższego będzie dążył do sexu z bliskością emocjonalną... bo jak dla mnie te dwie potrzeby są jakby ze sobą powiązane... ale nie u każdego tak musi być... a czy jest to normą... to już całkiem nowy temat, bardzo obszerny...
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Piramida potrzeb Maslowa

Avatar użytkownika
przez mark123 06 sty 2014, 01:41
*Monika* napisał(a):mark123, A mógłbyś rozwinąć potrzebę zbawiania osób potrzebujących pomocy?
Domyślam się, że niesiesz im w jakiś sposób pomoc tak?
W jaki?

I nasunęło mi się na myśl... czy nie jest tak, że sobie rekompensujesz potrzebę z tego niższego pomocy potrzebą pomagania innym bo z jakiegoś powodu nie jesteś w stanie wejść w bliski kontakt z drugą osobą...

Realnie nie niosę pomocy, robię jedynie tak, żeby emocjonalnie czuć, że zbawiłem.
Gdy się masturbuję, to wyobrażam sobie w myślach osobę/osoby cierpiącą z pewnego powodu (powodem są chore lub brudne lub spocone dłonie albo pokrycie osoby/osób jakąś substancją, wywołującą cierpienie albo wchłonięcie w ich organizmy jakichś złych mocy powodujących cierpienie). Chwytam osobę/osoby za ręce lub przytulam i wtedy ich cierpienie albo przechodzi na mnie i wtedy ja mam na sobie lub w sobie to, co oni mieli, dzięki czemu uwalniam ich z tego cierpienia albo "kopiuje" się na mnie i nie są z tym sami razem w tym "siedzimy". Moment ejakulacji jest momentem, kiedy w moich fantazjach dane cierpienie przechodzi lub "kopiuje" się na mnie i wtedy mam emocjonalne odczucie, że zbawiłem.
Masturbacja ma formę rytuału, musi przebiegać w pewien ściśle określony sposób, pewne fantazje muszą przejść przez moją głowę pewną konkretną ilość razy. Masturbuję się raz dziennie. Czasami, gdy pominę masturbację, mam trochę wyrzuty sumienia, że "zawiodłem kogoś, kto mnie potrzebował".
W czasie masturbacji trzymam siebie za ręce (mam ręce wolne wtedy, bo masturbuję się tak, by nie widzieć ani nie dotykać swojego penisa, bo widok czy dotykanie swojego penisa w czasie masturbacji też mnie obrzydza). Trzymanie siebie za ręce ułatwia mi fantazje i odczucie, że trzymam kogoś za ręce.
Do moich fantazji "biorę" częściej płeć żeńską, rzadziej męską. Czasami "biorę" do nich swoich rodziców.
A poza masturbacją, to gdy sobie pomyślę o takich osobach, to robi mi się ich żal oraz mam erekcję. Myślę też o osobach smutnych, wystraszonych i o wyobrażam sobie, że je wspieram, pocieszam słownie, albo przytulam, by pocieszyć, ochronić. Też czuję żal i mam erekcję. Samo myślenie nie daje mi emocjonalnego odczucia, że zbawiłem, ale daje mi odczucie, że coś robię w tym kierunku.
Czasami też brudzę swoje dłonie czymś lub pocieram by były spocone lub myję mydłem albo płynem do naczyń i przez pewien czas nie spłukuję, by moje dłonie stały się pomarszczone i suche (podczas tych czynności też czuję żal wobec ludzi cierpiących z tych powodów oraz czasem miewam erekcję). Te czynności też mi dają emocjonalne odczucie, że zbawiam.
Te czynności również są rytuałem, muszą przebiegać w określony sposób, muszę ubrudzić lub wymyć dłonie konkretną ilość razy. Gdy poczuję potrzebę wykonania czynności z dłońmi i zignoruję ją to ro również mam trochę wyrzuty sumienia, że "zawiodłem kogoś, kto mnie potrzebował".
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10123
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Piramida potrzeb Maslowa

Avatar użytkownika
przez *Monika* 06 sty 2014, 01:55
mark123, nie jestem w stanie odnieść się teraz do tego co napisałeś... muszę zebrać myśli...
A powiedz mi jeszcze... jak myślisz... skąd wzięła się u Ciebie ta potrzeba zbawienia?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Piramida potrzeb Maslowa

Avatar użytkownika
przez khaleesi 06 sty 2014, 02:04
mark123 napisał(a):
*Monika* napisał(a):mark123, A mógłbyś rozwinąć potrzebę zbawiania osób potrzebujących pomocy?
Domyślam się, że niesiesz im w jakiś sposób pomoc tak?
W jaki?

I nasunęło mi się na myśl... czy nie jest tak, że sobie rekompensujesz potrzebę z tego niższego pomocy potrzebą pomagania innym bo z jakiegoś powodu nie jesteś w stanie wejść w bliski kontakt z drugą osobą...

Realnie nie niosę pomocy, robię jedynie tak, żeby emocjonalnie czuć, że zbawiłem.
Gdy się masturbuję, to wyobrażam sobie w myślach osobę/osoby cierpiącą z pewnego powodu (powodem są chore lub brudne lub spocone dłonie albo pokrycie osoby/osób jakąś substancją, wywołującą cierpienie albo wchłonięcie w ich organizmy jakichś złych mocy powodujących cierpienie). Chwytam osobę/osoby za ręce lub przytulam i wtedy ich cierpienie albo przechodzi na mnie i wtedy ja mam na sobie lub w sobie to, co oni mieli, dzięki czemu uwalniam ich z tego cierpienia albo "kopiuje" się na mnie i nie są z tym sami razem w tym "siedzimy". Moment ejakulacji jest momentem, kiedy w moich fantazjach dane cierpienie przechodzi lub "kopiuje" się na mnie i wtedy mam emocjonalne odczucie, że zbawiłem.
Masturbacja ma formę rytuału, musi przebiegać w pewien ściśle określony sposób, pewne fantazje muszą przejść przez moją głowę pewną konkretną ilość razy. Masturbuję się raz dziennie. Czasami, gdy pominę masturbację, mam trochę wyrzuty sumienia, że "zawiodłem kogoś, kto mnie potrzebował".
W czasie masturbacji trzymam siebie za ręce (mam ręce wolne wtedy, bo masturbuję się tak, by nie widzieć ani nie dotykać swojego penisa, bo widok czy dotykanie swojego penisa w czasie masturbacji też mnie obrzydza). Trzymanie siebie za ręce ułatwia mi fantazje i odczucie, że trzymam kogoś za ręce.
Do moich fantazji "biorę" częściej płeć żeńską, rzadziej męską. Czasami "biorę" do nich swoich rodziców.
A poza masturbacją, to gdy sobie pomyślę o takich osobach, to robi mi się ich żal oraz mam erekcję. Myślę też o osobach smutnych, wystraszonych i o wyobrażam sobie, że je wspieram, pocieszam słownie, albo przytulam, by pocieszyć, ochronić. Też czuję żal i mam erekcję.
Samo myślenie nie daje mi emocjonalnego odczucia, że zbawiłem, ale daje mi odczucie, że coś robię w tym kierunku.
Czasami też brudzę swoje dłonie czymś lub pocieram by były spocone lub myję mydłem albo płynem do naczyń i przez pewien czas nie spłukuję, by moje dłonie stały się pomarszczone i suche (podczas tych czynności też czuję żal wobec ludzi cierpiących z tych powodów oraz czasem miewam erekcję). Te czynności też mi dają emocjonalne odczucie, że zbawiam.
Te czynności również są rytuałem, muszą przebiegać w określony sposób, muszę ubrudzić lub wymyć dłonie konkretną ilość razy. Gdy poczuję potrzebę wykonania czynności z dłońmi i zignoruję ją to ro również mam trochę wyrzuty sumienia, że "zawiodłem kogoś, kto mnie potrzebował"
.



Czy to nie myslenie magiczne ?
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12625
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do