Budowanie pewności siebie

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Budowanie pewności siebie

Avatar użytkownika
przez Artemizja 03 lis 2013, 20:57
Kluczowa kwestia dla większości osób z tego forum. Jak zbudować pewność siebie, podnieść poczucie wartości, jak w siebie uwierzyć? Jak sprawić, by poczuć się na tyle pewnie, by walczyć o siebie? Macie jakieś pomysły, rady, doświadczenia?
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Budowanie pewności siebie

przez ala1983 03 lis 2013, 21:28
Ciężki wątek, ale bardzo ważny. Dołączę do niego, ale to jak wyjdę ze szpitala.
"Objawy mają swoje znaczenie"
Zygmunt Freud (1856-1939)
Offline
Posty
3514
Dołączył(a)
19 lis 2011, 18:53
Lokalizacja
W drodze...

Budowanie pewności siebie

Avatar użytkownika
przez nerwosol-men 03 lis 2013, 21:30
To faktycznie jest temat kluczowy, każdy nawet mały sukces w życiu dodaje pewności siebie. Trzeba własne słabości przezwyciężać , pokonywanie tego czego się boimy to u mnie dodaje pewności siebie głownie, załatwianie tego czego się nie chce załatwiać i odkłada na później.
Załóż wy­god­ne bu­ty, bo masz do przejścia całe życie... Obrazek

http://www.poomoc.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7538
Dołączył(a)
03 lis 2013, 00:13
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Budowanie pewności siebie

przez rotten soul 03 lis 2013, 23:16
Nerwosol wspomniał o sukcesach. One moim zdaniem są najważniejsze podczas budowania czy poprawiania pewności siebie. Jak nie będziemy mieć jakiś pozytywnych rezultatów naszych wysiłków, naszej pracy nad sobą to nici z poprawy samooceny. Równie ważna jest opinia i wsparcie osób, na których nam zależy. Jak nie będziemy mieć żadnych pozytywnych sygnałów od otoczenia (pochwał, uznania, wyrażenia dumy z nas, czy nawet okazywania miłości czy sympatii - oczywiście to musi być szczere) to też nie ma co liczyć na to, że będziemy mieć o sobie jakie dobre mniemanie czy choćby motywację do poprawy swojego wizerunku w naszych oczach. Tak to widzę na swoim przykładzie.
rotten soul
Offline

Budowanie pewności siebie

Avatar użytkownika
przez monk.2000 03 lis 2013, 23:32
Mi pomaga czasem skupienie na czuciu działa. Wtedy jest się tak jakby "materialnie zakorzenionym" i człowiek nie jest taki jak nadmuchany balon. Poza tym umiejętność nie zwracania uwagi na dołujące myśli, taki skuteczny wewnętrzny filtr treści.

Można zawsze znaleźć jakiś powód do dumy i na tym budować samoocenę. Myślę, że kiedyś duże znaczenie miała m.in. religia. To że człowiek jest stworzony przez idealnego Boga może podbudować. W Biblii człowiek jest w centrum wszechświata. Jak się straci wiarę (mój przypadek) to może być trudniej. Ale się da i to najważniejsze.
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

Budowanie pewności siebie

przez TEUFEL 03 lis 2013, 23:52
rotten soul, Rotten dobrze to poujmowałeś, natomiast ja sie wypowiem za siebie, prawdziwą pewność siebie daje to kiedy czujesz że wyglądasz i zachowujesz najlepiej jak tylko sie dało z siebie wyciągnąć. Budowałem pewność siebie na opiniach innych ludzi tzw. " kopniakach napędowych", i owszem przez chwile te pochwały i komplementy działały, ale to było u mnie na krótką chwile, potem i tak spadalem do pkt wyjscia, bo sam ze sobą nie czułem się ok. A jeżeli człowiek poczuje się ze sobą dobrze, to cała reszta zaczyna się układać, bo od takiej osoby bije naturalna pewność siebie, ktora przyciąga nie tylko kobiety, ale i prowokuje rózne sytuacje, które zakompleksionemu cieniowi nigdy sie nie nadarzą. Pełna akceptacja siebie to klucz do szczęścia, tak działa ten świat i tak działał będzie (WG MNIE)
TEUFEL
Offline

Budowanie pewności siebie

Avatar użytkownika
przez zmęczona_wszystkim 04 lis 2013, 00:25
Tylko jak siebie zaakceptować - i tu wracamy niekiedy do punktu wyjścia.
Posty
1210
Dołączył(a)
01 sie 2013, 16:53

Budowanie pewności siebie

przez rotten soul 04 lis 2013, 00:50
zmęczona_wszystkim,
Zapytaj o to torresa, on Ci wszystko wyjaśni na ten temat :lol:
rotten soul
Offline

Budowanie pewności siebie

przez alicja_31 04 lis 2013, 00:56
to ja napiszę o sobie, chociaż spróbuję, bom po winku...
byłam mega-zakompleksioną nastolatką, ojciec alkoholik, matka udawała, że jest dobrze, potem zakompleksioną studentką, potem wyjechałam na kilka lat do niemiec, stypendium, doktorat, troszkę pewności siebie dodało..., ale na krótko, wróciłam, wpadłam w rodzime bagienko, pierwsza praca, nie dałam rady, dół okropny, po pół roku się zwolniłam...nie mogłam się pogodzić z warunkami pracy, z tym, że traktowali mnie jak gówniarę, itp.
potem ciąża, bezrobocie, potem praca na zlecenia, w końcu praca na etat - zaczęłam czuć swoją wartość, ale zostały lęki, depresja, wyobcowanie, kupa problemów
drugie dziecko, urlop wychowaczy w trakcie którego kombinowałam, co tu robić, żeby się nie narobić, w końcu wróciłam do starej pracy..., niby ok, ale brak pewności siebie dawał się we znaki, w końcu psychiatra, leki pomagają, jest lepiej, coraz lepiej..., tak mnie te leki pociągnęły w górę, że polubiłam siebie od nowa, zmieniam pracę, odbudowuję swój związek, staram się i widzę światełko w tunelu..

bardzo uproszczona historia niestety, dużo się po dordze wydarzyło, ale ogólnie: ostatnio polubiłam siebie! nie rumienię się, kiedy o mnie mowa, nauczyłam się rozmawiać z ludźmi i budować relacje, to mi dodaje siły :D
Offline
Posty
644
Dołączył(a)
11 lip 2013, 11:49

Budowanie pewności siebie

przez rotten soul 04 lis 2013, 01:04
alicja_31,
Czyli co u Ciebie pewności siebie dodały Ci leki i pomoc psychiatryczna? Dobrze zrozumiałem? No i praca na pełen etat.

dużo się po dordze wydarzyło

No, ale to jest chyba dość istotne w Twojej przemianie?

To co bardziej wpłynęło na lepszą samoocenę? Ty sama (Twoja praca, działania, realizacja celów itp) czy leczenie (no w sumie poniekąd to też zawiera się w realizacji celów i pracy nad sobą, no ale wiesz o co chodzi)?
rotten soul
Offline

Budowanie pewności siebie

przez alicja_31 04 lis 2013, 01:16
rotten soul napisał(a):alicja_31,
Czyli co u Ciebie pewności siebie dodały Ci leki i pomoc psychiatryczna? Dobrze zrozumiałem? No i praca na pełen etat.

dużo się po dordze wydarzyło

No, ale to jest chyba dość istotne w Twojej przemianie?

To co bardziej wpłynęło na lepszą samoocenę? Ty sama (Twoja praca, działania, realizacja celów itp) czy leczenie (no w sumie poniekąd to też zawiera się w realizacji celów i pracy nad sobą, no ale wiesz o co chodzi)?


wiesz, ja od kiedy pamiętam, starałam się pracować nad sobą, już jako dziecko...
jednak leki mi pomogły w relacjach z ludźmi, pomogły ukrywać emocje, które chciałam ukryć (wstyd, i to naprawdę, w najbardziej absurdalnych sytuacjach, wystarczyło, że ktoś zrobił osobistą wycieczkę na błahy w sumie temat...)
praca na etat - dla mnie ważna, bo ja w budowaniu pewności siebie potrzebowałam własnego źródła utrzymania, do dzisiaj łapię się na tym, że mam problem z gospodarowaniem pieniędzmi, nie umiem wydawać, wolę oddać mężowi, niech w coś sensownego włoży..., to wyniosłam z domu, życie na minimum, chociaż już dawno mogę sobie pozwolić na więcej, ale tego nie czuję jakoś

wydarzenia po drodze - sporo tego, śmierć mojego ojca i moje uczucia z tym związane, to najważniejsze. Znajomość z pewnym człowiekiem, który mimo swoich sporych problemów sprawił, że rozpoczęłam psychoterapię - to drugi ogromny krok. Ta znajomość nadal bardzo mnie rusza i jest dla mnie ważna, trudno się pogodzić, że przeminęła.

wpływ na samoocenę - to wszystko razem, o czym pisałam wyżej, teraz to sobie popłaczę nad tym wszystkim :cry:
Offline
Posty
644
Dołączył(a)
11 lip 2013, 11:49

Budowanie pewności siebie

Avatar użytkownika
przez mark123 04 lis 2013, 01:18
Ja bym sobie chyba musiał mózg wymienić, żeby nabrać pewności siebie. Gdy spotka mnie porażka, utwierdza mnie w przekonaniu, że jestem do niczego; natomiast gdy zrobię coś dobrze, to nawet jeśli sprawi mi to radość to nie na długo i pozostaje mi ogólne przekonanie, że mogłem zrobić to dobrze "przez przypadek" i następnym razem już może mi się nie udać.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10129
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Budowanie pewności siebie

przez alicja_31 04 lis 2013, 01:22
mark123, to ja mam ostatnio tak, że gdy spotka mnie porażka, to nie z mojej winy... to wygodne, bo przecież jestem fajna, chciałam dobrze, to inni coś spieprzyli, że nie wyszło... a następnym razem się zabezpieczę na tę okoliczność i będzie git malina ;)
i tak należy myśleć!!! bo jesteś przecież super, a jak inni myślą inaczej to ich zasrany problem :mrgreen:
Offline
Posty
644
Dołączył(a)
11 lip 2013, 11:49

Budowanie pewności siebie

przez magnolia84 04 lis 2013, 01:24
mark123 mam tak samo jak Ty
nie wiem na ile sesji musiałabym pójść, żeby to przekonanie zmieniło się. Zresztą mój brak pewności siebie wiąże się z zaburzeniami lękowymi, których konsekwencją było dosłowne zmarnowanie 8 lat życia.
magnolia84
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do