Kontrolowanie samych siebie

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Kontrolowanie samych siebie

Avatar użytkownika
przez Artemizja 10 paź 2013, 10:24
Macie czasami wrażenie, że musicie samych siebie nieustannie kontrolować, bo jak tylko przestaniecie, pozwolicie sobie na zbytnie przeżywanie, to poskutkuje to załamaniem? Czy nie jest tak, że momentami wchodzicie w rolę karcącego rodzica względem samych siebie? Przykładowo, macie coś do zrobienia i gdzieś "na dnie" pojawia się głosik "ale Ty jesteś leniwa, masz to zrobić i koniec", bądź" nie bądź beznadziejna, przestań się użalać, zabieraj się do roboty" i tak dalej. Czy Waszym zdaniem jest to korzystne?
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Kontrolowanie samych siebie

Avatar użytkownika
przez Arhol 10 paź 2013, 10:38
Moim zdaniem i tak i nie,czasem trzeba się "ogarnąć" i przysłowiowo opieprzyć,nie zaś roztkliwiać i głaskać po łbie,ale wiadomo - od czasu do czasu jest to pomocne,nie ciągłe,pilnowanie się,kontrolowanie i wprowadzanie samego/ej siebie w ciągły stan napięcia i stresu,bo własnym rygorem który sobie zarzuciliśmy idzie się zwyczajnie wykończyć.
Z umiarem to nie powinno być złe, z nadmiarem - można się nerwowo wypalić.
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32438
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Kontrolowanie samych siebie

przez Saraid 10 paź 2013, 10:38
Nefertari, Cos w tym jest tak sobie nie raz myśle,że gdybym przestała się kontrolować nie wstałabym czasem z łózka nie zrobiła nic bo tak żle się czuje.Staram się sama napędzać zbyt nie zastanawiać czy mam siłe czy mi się chce to już w ogóle tylko pre do przodu.
Saraid
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Kontrolowanie samych siebie

Avatar użytkownika
przez monk.2000 10 paź 2013, 10:51
Ja mam dość silny aparat kontroli, bo jakby zostawić sprawy naturalnemu biegowi to by było jeszcze gorzej, niż jest. A tak raz na jakiś czas się zmuszę do czegoś. To wygląda jakbym miał w sobie takiego "wewnętrznego mięczaka" i było trzeba go co chwila poskramiać, bo tak to bym się położył w łóżku i zaczął machać nogami.
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

Kontrolowanie samych siebie

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 10 paź 2013, 10:54
Ja mam niestety zbyt słabe mechanizmy autokontroli, ciągle pozwalam sobie na opierdalanie się, przekładanie wszystkiego na później i ogólnie olewkę życiową. Oczywiście przesadna kontrola jest też zła, ale chyba lepsza niż jej brak.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17045
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Kontrolowanie samych siebie

Avatar użytkownika
przez Sorrow 10 paź 2013, 17:43
Nie mam podwójnej osobowości, więc nie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Kontrolowanie samych siebie

Avatar użytkownika
przez mark123 10 paź 2013, 20:25
Zazwyczaj nie przykładam się do jakiegoś specjalnego kontrolowania siebie. Głównym wyjątkiem są chwile, kiedy jestem wkurzony, wtedy czuję, że muszę dużą uwagę przykładać do kontrolowania siebie, żeby nie stać się agresywnym, bo wtedy mam wrażenie, że tylko to przyniosłoby mi ulgę.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10121
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Kontrolowanie samych siebie

Avatar użytkownika
przez Candy14 10 paź 2013, 21:53
Kiedys mialam. Potem z tego wyroslam bo przestalo mi zalezec na tym co powinnam a zaczelo na tym na co mam ochote. Teraz bardzo rzadko tobie to co musze a na co nie mam ochoty
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Kontrolowanie samych siebie

Avatar użytkownika
przez PoznacSiebie 10 paź 2013, 21:57
Kiedys mialam. Potem z tego wyroslam bo przestalo mi zalezec na tym co powinnam a zaczelo na tym na co mam ochote.

aktualnie też do tego dążę, aby wyswobodzić się z kajdan zależności i być po prostu sobą.
"Gdy myślisz, że możesz lub nie możesz- w obu przypadkach masz rację"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
877
Dołączył(a)
06 maja 2012, 16:26
Lokalizacja
małe trójmiasto

Kontrolowanie samych siebie

przez lukk79 10 paź 2013, 22:03
Nefertari napisał(a):Macie czasami wrażenie, że musicie samych siebie nieustannie kontrolować, bo jak tylko przestaniecie, pozwolicie sobie na zbytnie przeżywanie, to poskutkuje to załamaniem? Czy nie jest tak, że momentami wchodzicie w rolę karcącego rodzica względem samych siebie? Przykładowo, macie coś do zrobienia i gdzieś "na dnie" pojawia się głosik "ale Ty jesteś leniwa, masz to zrobić i koniec", bądź" nie bądź beznadziejna, przestań się użalać, zabieraj się do roboty" i tak dalej. Czy Waszym zdaniem jest to korzystne?

taaak, jak najbardziej korzystne, gdyby nie to to by było krucho. ten głosik choć mierzi, bo oczywiście się nic nie chce, w perspektywie okazuje się tym co trzeba. ciekawe skąd on jest, hihihi
przed chwilą go miałem na przykład żeby posprzątać kuwetę, normalnie głosik jak nic ! i lepiej, że teraz, wiem, że lepiej. staram się zawsze już teraz iśc za nim. i jeszcze przed chwilą sprawdź na necie coś, coś potrzebnego mi - mógłbym odłożyć ale był głosik..
kocham
Offline
Pierwszy Romantyk Forum
Posty
923
Dołączył(a)
04 paź 2012, 21:24
Lokalizacja
Szczecin

Kontrolowanie samych siebie

Avatar użytkownika
przez Ferdynand k 10 paź 2013, 22:18
jako objaw psych to tak nie mam czasem tylko głos rozsądku jak podtrzymać poziom amin w mózgu
i by coś robić ale to taki głos doradczy tak myślę racjonalnie "lepiej tak zrobić albo lepiej
nie myśl tak bo to ci zaszkodzi"
Avatar użytkownika
Offline
Naczelny Użyszkodnik
Posty
8617
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:32
Lokalizacja
ćwiartki 3/4

Kontrolowanie samych siebie

Avatar użytkownika
przez Artemizja 13 paź 2013, 16:45
Z rygoru raz narzuconego samemu sobie bardzo trudno się wycofać. W pewnej chwili wymyka się spod kontroli i staje się czymś w rodzaju kata. Sami siebie poniżamy, wyzywamy byle tylko zmusić siebie do określonego działania. Szkoda, że tak trudno znaleźć alternatywę...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Kontrolowanie samych siebie

przez lukk79 13 paź 2013, 17:19
Nefertari napisał(a):Z rygoru raz narzuconego samemu sobie bardzo trudno się wycofać. W pewnej chwili wymyka się spod kontroli i staje się czymś w rodzaju kata. Sami siebie poniżamy, wyzywamy byle tylko zmusić siebie do określonego działania. Szkoda, że tak trudno znaleźć alternatywę...

U mnie jest jakby inaczej, raczej trudno mi wytrwać w rygorze niż się z niego uwolnić. Może to wiąże się z tym na ile zasadne jest nasze założenie, innymi słowy czy ono ma sens w ogóle żeby je kontynuować ? Chyba, że takie działanie jest koniecznością ale to wtedy musi być określony jakiś cel do którego ma ono doprowadzić.
Dla przykładu, założenie, że będę sprzątał na bieżąco, że będę ćwiczył, uczył się języka obcego, uczestniczył towarzysko, a w głównej mierze, że będę taki jaki sobie założyłem. Wszystko się rozmywa z czasem, zostaje porzucona lub się modyfikuje.
Możesz podać przykład takiego działania, które można narzucić sobie z taką mocą żeby nie można się było z niego wyzwolić ?
Offline
Pierwszy Romantyk Forum
Posty
923
Dołączył(a)
04 paź 2012, 21:24
Lokalizacja
Szczecin

Kontrolowanie samych siebie

Avatar użytkownika
przez Sorrow 13 paź 2013, 17:36
lukk79 napisał(a):
Nefertari napisał(a):Z rygoru raz narzuconego samemu sobie bardzo trudno się wycofać. W pewnej chwili wymyka się spod kontroli i staje się czymś w rodzaju kata. Sami siebie poniżamy, wyzywamy byle tylko zmusić siebie do określonego działania. Szkoda, że tak trudno znaleźć alternatywę...

U mnie jest jakby inaczej, raczej trudno mi wytrwać w rygorze niż się z niego uwolnić. Może to wiąże się z tym na ile zasadne jest nasze założenie, innymi słowy czy ono ma sens w ogóle żeby je kontynuować ? Chyba, że takie działanie jest koniecznością ale to wtedy musi być określony jakiś cel do którego ma ono doprowadzić.
Dla przykładu, założenie, że będę sprzątał na bieżąco, że będę ćwiczył, uczył się języka obcego, uczestniczył towarzysko, a w głównej mierze, że będę taki jaki sobie założyłem. Wszystko się rozmywa z czasem, zostaje porzucona lub się modyfikuje.
Możesz podać przykład takiego działania, które można narzucić sobie z taką mocą żeby nie można się było z niego wyzwolić ?

Mam wrażenie że chodzi o coś innego niż założenie że się coś będzie robić. Raczej jakieś rozszczepienie osobowości czy coś w tym stylu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do