Aleksytymia

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Aleksytymia

Avatar użytkownika
przez Artemizja 04 wrz 2013, 22:19
Od jakiegoś czasu interesuje mnie aleksytymia.
Jedna z definicji brzmi:
"(od gr. a – brak, lexis – słowo, thymos – emocja) oznacza zaburzenie procesów emocjonalnych polegające na tym, że ludzie są „ślepi” na własne uczucia i nie mogą pojąć tej ślepoty. Termin wprowadził w 1970 roku psychiatra Peter Sifneos, nazywając w ten sposób zaburzenia charakterystyczne dla pacjentów psychosomatycznych. Graeme Taylor, badacz tego zaburzenia, twierdzi, że polega ono na braku dostępu do własnych procesów emocjonalnych – zarówno ich psychicznej reprezentacji, jak i wskaźników behawioralnych oraz fizjologicznych. Tomasz Maruszewski i Elżbieta Ścigała, autorzy monografii na temat aleksytymii, przyjmują, że syndrom ten obejmuje cztery cechy. Pierwsza to niezdolność do nazywania emocji – osoba odczuwa pobudzenie emocjonalne, ale nie umie go określić ani kontrolować. Druga cecha to niezdolność odróżnienia pobudzenia fizjologicznego, pojawiającego się po wypiciu kawy, od emocji – emocje nie informują aleksytymika o jego własnym stanie. Trzecią cechą jest ubóstwo życia wyobrażeniowego – aleksytymicy obawiają się, że emocje wymkną im się spod kontroli, dlatego nie lubią oddawać się marzeniom. Są superlogiczni. Ostatnią cechą jest operacyjny styl myślenia aleksytymików – potrafią długo rozprawiać o szczegółach sytuacji, która ich pobudziła, ale nie zastanawiają się nad przyczyną tego stanu. Ich relacja z doświadczanych, złożonych emocji przypomina, jak piszą Maruszewski i Ścigała, streszczenie oper mydlanych – ciąg zdarzeń pozbawiony głębszego sensu. "
źródło:http://www.charaktery.eu/slownik-psychologiczny/A/125/Aleksytymia/

-niedorozwój poznawczej reprezentacji emocji;
-brak umiejętności rozpoznawania swoich różnych stanów emocjonalnych;
-trudności w odczuwaniu, przeżywaniu, rozumieniu, rozróżnianiu i werbalizacji własnych uczuć i emocji oraz niezdolność odróżniania emocji od zmian fizjologicznych organizmu (np. objawów wegetatywnych), co w sumie oznacza zmniejszoną samoświadomość stanów uczuciowo-emocjonalnych;
-niezdolność modulacji emocji przez procesy poznawcze;
-wysokie natężenie emocji negatywnych, a niskie - pozytywnych;
-koncentracja na doznaniach somatycznych;
-odreagowywanie napięcia psychicznego jedynie poprzez zachowania nawykowe (np. objadanie się lub głodzenie, nadużywanie alkoholu, leków bądź środków psychoaktywnych);
-brak zdolności do marzeń i fantazji (uboga wyobraźnia);
-nadmiernie operacyjny (konkretny) sposób myślenia;
-ekstrawertywny styl poznawczy;
-tendencja do nastroju depresyjnego i lęku;
-unikanie sytuacji trudnych za pomocą uruchamiania różnych nieadekwatnych ("pozorujących") zachowań;
-niezdolność radzenia sobie ze stresem przy jednoczesnym braku motywacji do szukania i korzystania ze wsparcia innych osób.

źródło:http://www.psychologia.net.pl/artykul.php?level=8


Jestem ciekawa, czy są wsród Nas aleksytymicy? Jak wygląda codzienne życie z aleksytymią, relacje z innymi?
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44134
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Aleksytymia

Avatar użytkownika
przez Siding Spring 04 wrz 2013, 22:22
Mnie zastanawia jak można pomoc tym biednym ludziom z aleksytymia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3305
Dołączył(a)
20 mar 2012, 12:56

Aleksytymia

przez Zofia1988 05 wrz 2013, 22:25
To musi być niezwykle uciążliwe zaburzenie.
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
05 wrz 2013, 09:24

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Aleksytymia

Avatar użytkownika
przez Powietrzny Kowal 05 wrz 2013, 23:39
No ja Was proszę... Obrazek
Od samego początku na tym forum nie ukrywałem tego jakkolwiek, że dostałem ten dziwny "dar" w genach :D
Aleksytymikowi można tak samo "pomagać" jak np. homoseksualiście :D - To nie jest choroba czy zaburzenie tylko genetyczny twist.
To tak jakby nachalnie użalać się np. nad dzieckiem (lub dorosłym) którzy nie mają np. talentu muzycznego, że są przez to "bardziej ubodzy", "wymagają współczucia" etc :D :D :D
Logicznie to irracjonalne i na pewno zabawne (zwłaszcza obserwowanie takich zachowań) :D
Ludzi tych jest na świecie tak mało, że każdą wzmiankę naukową jaka na ten temat wychodzi z miejsca traktuję połowicznie jako spekulację (dodam, że "niezwykle łatwą" :D) oraz po prostu chęć zarobku
danej grupy z określonych wahań rynku, co oczywiście samo w sobie jest naturalne.
Cierpię faktycznie (fizycznie) z powodu nerwicy i depresji z którą borykam się coś koło 6-7 lat. Przez to siłą rzeczy poznałem (zwłaszcza na samym początku) kilku psychiatrów. Żaden nie
poznał w swojej karierze żadnego aleksytymika. Ich wiedza na ten temat również była na tyle uboga, że bardzo szybko zmieniali temat. Ja zresztą również nigdy nie poznałem nikogo z tym
"defektem" :D Choć prawdę mówiąc nigdy jakoś specjalnie nawet nie szukałem :D
1/3 tych "faktów" o "potworach bez uczuć" to ewidentny fałsz. Nie sądzę, że celowy, ale z pewnością pasujący logicznie danemu autorowi (z pewnością niealeksytymikowi :D :D :D) do jako takiej
całości. A jeśli dany aleksytymik był (jak np. ja) dodatkowo jakoś zaburzony, to najprawdopodobniej wszystko to zostało "podciągnięte" pod jedno na samym końcu i stąd nieścisłości.
Aleksytymicy mają uczucia - ale tylko te podstawowe:
- irytacja /nie mylić ze złością/ (z powodu cierpienia fizycznego, ewidentnego braku logiki w danym momencie w otoczeniu etc.)
- ciekawość (obserwowanie i słuchanie ludków dookoła to dla mnie jak dla psa nos :D)
- "wesołość" (nie wiem dlaczego pewne rzeczy mnie "naturalnie" śmieszą i nigdy tego nie pojmę - oczywistym też jest, że jednak większości się nauczyłem na pamięć dla własnego dobra ;) :D)

To by było na tyle z uczuć. Nigdy nic innego nie czułem, nie czuję i nie poczuję :D
Nie ma złości, zawiści, zazdrości, chciwości, miłości, współczucia, nienawiści, tęsknoty, uczucia straty, uczucia zysku, łez, wzruszeń, obrażania się, strachu, lęku (poza pierwotnym), nadziei
wiary, empatii i wielu, wielu innych z powodu, że nie zawierają się jakkolwiek w tych 3 podstawowych Obrazek (taki żarcik :D)
Ale za to jaki wesoły umrę! Obrazek
I nie wydziwiać mi tu gupkifsiowe! Obrazek Obrazek
Tylko loty dla lotuffff! xD ;) xD :* :DDDD - https://www.youtube.com/watch?v=NUgcygzQAwM
Posty
2131
Dołączył(a)
18 sie 2013, 23:07

Aleksytymia

Avatar użytkownika
przez *Monika* 06 wrz 2013, 00:12
ALEKSYTYMIA "WYSYSANA Z MLEKIEM MATKI"

Schier przedstawiła wyniki badań przeprowadzonych na rodzicach dzieci chorych na astmę. Większość badanych miała trudności z regulacją emocji. Przeważały w nich odczucia negatywne, skierowane na zewnątrz, najczęściej poza krąg własnej rodziny. Odczuwaną przez siebie zawiść i żal przypisywali innym ludziom. Rodzice ci przekazywali aleksytymię swoim dzieciom, a te, niezdolne do uporządkowania negatywnych emocji, chorowały.

"Ratunek dla takich osób, zarówno dla dzieci, jak i dorosłych, może przyjść tylko z zewnątrz. Warunkiem powodzenia jest jednak to, że chory chce się wyleczyć. Do psychoterapii nie da się nikogo zmusić. Na szczęście wielu ludzi, motywowanych chęcią pozbycia się bólu, przychodzi po pomoc" – zaznacza Schier, podkreślając jednocześnie niebagatelną rolę rodziny - niezaburzonego rodzica albo rodzeństwa - w leczeniu aleksytymii u dzieci.

CZY "ZNIECZULICA" MOŻE BYĆ POTRZEBNA?

Według Schier, aleksytymia nie może być stanem pożądanym. Nie należy utożsamiać jej z ograniczonym poziomem empatii, przydatnym na przykład w zawodzie chirurga urazowego (który musi uodpornić się na odczucia pacjentów, żeby móc im pomagać) lub grabarza. Tu niezdolność do empatii jest całkowita, a sposób odbierania ludzi i świata ma wyłącznie destrukcyjny charakter.

"Pozytywne emocje są niezbędne do życia. Nie da się bez nich funkcjonować w społeczeństwie. To inteligencja emocjonalna sprawia, że odnosimy sukcesy" – podsumowuje badaczka.

PAP - Nauka w Polsce, Karolina Olszewska
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Aleksytymia

przez anna.anakaia 06 wrz 2013, 01:14
Nie poznałam na żywo nikogo określającego się jako aleksytymik, toteż w żadnych wiadomości na ten temat z pierwszej ręki nie mam. Podejrzewam, że nie umiałabym pojąć "jak to jest" bo sama jestem nademocjonalna i raczej nawet nie podejmowałabym próby zrozumienia tego zjawiska. Tak jak nie jestem w stanie zrozumieć osób aseksualnych, analogicznie byłoby z aleksytymikami.

To musi być niezwykle uciążliwe zaburzenie.

My se możemy gdybać ;)
Może jakbym miała "pod ręką" jakiegoś aleksytymika i mogła pogadać czy mu to "zaburzenie"/syndrom (czy pod co to podciągnąć) sprawia problemy, czy nie może przez to funkcjonować... bo opisom i wywodom na ten temat nie ufam i traktuje na wpół jako domysły.

Mnie zastanawia jak można pomoc tym biednym ludziom z aleksytymia.

Ten post zabrzmiał tak łolabogojnie, że aż mnie tknęło. Jakby ktoś na żywo odezwał się do mnie w takim tonie to pif paf ;) (tzn nie mówię, że chciałabym strzelać do lubudubu, tylko ten post mnie jakoś tak negatywnie poruszył).
anna.anakaia
Offline

Aleksytymia

Avatar użytkownika
przez Siding Spring 06 wrz 2013, 08:08
Strzelaj...dziewczyno. Moze jestes jedna z tych ktorzy uwazaja ,że brak wiekszosci uczuc w tym najwazniejsze empatii jest czyms co ułatwia czlowiekowi życie, ba bo przeciez nie musi tracic energii na sfere emocjonalna. Zastanów sie 2 razy nim skomentujesz czyjes słowa , o ile jestes w stanie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3305
Dołączył(a)
20 mar 2012, 12:56

Aleksytymia

Avatar użytkownika
przez Powietrzny Kowal 06 wrz 2013, 09:07
*Monika* napisał(a):ALEKSYTYMIA "WYSYSANA Z MLEKIEM MATKI"

Schier przedstawiła wyniki badań przeprowadzonych na rodzicach dzieci chorych na astmę. Większość badanych miała trudności z regulacją emocji. Przeważały w nich odczucia negatywne, skierowane na zewnątrz, najczęściej poza krąg własnej rodziny. Odczuwaną przez siebie zawiść i żal przypisywali innym ludziom. Rodzice ci przekazywali aleksytymię swoim dzieciom, a te, niezdolne do uporządkowania negatywnych emocji, chorowały.


Powietrzny Kowal przedstawia wyniki badań przeprowadzonych na sobie samym. Większość z nich ukazuje, że emocji w zasadzie jest brak. Owszem - zdarza się, że przenoszę (głównie drogą kropelkową) tą zarazę na innych. Jednak na szczęście nie dzieje się tak często, bo relatywnie rzadko mam podrażnienia płuc i górnych dróg oddechowych. Zarażonych jednak ludzi czekał zły los. Po tygodniu tracili głos, zaczynali wydawać odgłosy podobne do chrumkania po czym bez pomocy umierali.

*Monika* napisał(a):"Ratunek dla takich osób, zarówno dla dzieci, jak i dorosłych, może przyjść tylko z zewnątrz. Warunkiem powodzenia jest jednak to, że chory chce się wyleczyć. Do psychoterapii nie da się nikogo zmusić. Na szczęście wielu ludzi, motywowanych chęcią pozbycia się bólu, przychodzi po pomoc" – zaznacza Schier, podkreślając jednocześnie niebagatelną rolę rodziny - niezaburzonego rodzica albo rodzeństwa - w leczeniu aleksytymii u dzieci.


Ratunek dla takich osób może przyjść tylko z zewnątrz. Warunkiem jest posiadanie mocnej linki (lassa) i celne oko. Do złapania zdziczałego aleksytymika nie da się nikogo zmusić a więc potrzebny jest tu po prostu człowiek z pasją - niejaki "rancher dusz" - zaznacza Powietrzny Kowal. Na szczęście złapany "misiu" później już ma tylko lepiej - lobotomia, pompowanie chemii, taniec, zabawy... Człowiek trafia szybko z powrotem na swoje naturale łono...

*Monika* napisał(a):CZY "ZNIECZULICA" MOŻE BYĆ POTRZEBNA?

Według Schier, aleksytymia nie może być stanem pożądanym. Nie należy utożsamiać jej z ograniczonym poziomem empatii, przydatnym na przykład w zawodzie chirurga urazowego (który musi uodpornić się na odczucia pacjentów, żeby móc im pomagać) lub grabarza. Tu niezdolność do empatii jest całkowita, a sposób odbierania ludzi i świata ma wyłącznie destrukcyjny charakter.

"Pozytywne emocje są niezbędne do życia. Nie da się bez nich funkcjonować w społeczeństwie. To inteligencja emocjonalna sprawia, że odnosimy sukcesy" – podsumowuje badaczka.

PAP - Nauka w Polsce, Karolina Olszewska


Wg. Kowala aleksytymia jest czymś w rodzaju "daru od Boga" (niekoniecznie tego idealnego - ale jednak Boga :D). Nie należy jej utożsamiać wyłącznie z chrumkaniam. Czasem jak się podrapie aleksytymika umiejętnie za uszkiem to ten se może nawet kwiknąć i wydać większą serię śmiesznych odgłosów. Niestety - będą to same negatywne odgłosy...



Obrazek
Tylko loty dla lotuffff! xD ;) xD :* :DDDD - https://www.youtube.com/watch?v=NUgcygzQAwM
Posty
2131
Dołączył(a)
18 sie 2013, 23:07

Aleksytymia

Avatar użytkownika
przez MalaMi1001 06 wrz 2013, 09:13
O matko, czemu urodziłam się nerwicowcem? :roll: :twisted: lubudubu ja uważam, ale to moje osobiste zdanie, że życie bez emocji musi być wspaniałe. Usiłuję wyprać się z emocji prochami, ale niestety goowno to daje. Dla mnie życie bez zastanawiania się co ktoś miał na myśli, dlaczego zachowuje się tak, a nie inaczej, dlaczego to się skończyło w ten sposób a nie w inny, bez analizowania musi być cudowne! Ja po latach takiego myślenia jestem już zwyczajnie zmęczona. Chciałabym przejść nad rozstaniem do porządku dziennego, nie mieć nadziei, chciałabym po odejściu fałszywego przyjaciela zwyczajnie o nim nie myśleć, skreślić go z życia i żyć dalej, jak gdyby nigdy nic. Patrzeć w przyszłość, a nie w przeszłość. Nie denerwować się, nie płakać, nie krzyczeć i co najważniejsze - nie musieć faszerować się prochami. Tacy ludzie mają o niebo łatwiej w życiu. Skupiają się na tym co naprawdę ważne. Ale to tylko moje zdanie.
______________
wenlafaksyna 75 mg
zolpidem 10 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1930
Dołączył(a)
29 paź 2010, 19:44
Lokalizacja
łódzkie

Aleksytymia

Avatar użytkownika
przez Siding Spring 06 wrz 2013, 09:28
No ale Twoje zachowanie jest patologiczne nie sądzisz? Zdrowa jednostka nie zadręcza sie takimi sprawami..jej emocje sa stabilne i adekwatne do sytuacjii. Nadmierne analizowanie , moze hiperemocjonalnosć jest wynikiem jakiegos głebszego zaburzonego procesu i przez pryzmat tego nie możesz twierdzić, że lepiej nie mieć emocji i nic nie czuć. Z małymi wyjątkami wszyscy placzemy, wszyscy krzyczymy aczkolwiek każdy na swoj sposob...no taka natura ludzka;). Ja w sumie nie jestem w stanie pojąc jak można życ bez emocji...przeciez to one są silą napedowa do życia dla czlowieka....jak nie one to co innego?


Nie wiem dokladnie jakie masz problemy ale chyba nie jesteś do końca świadoma swojej potrzeby wyprania sie z emocji...jezeli juz tak bardzo chcesz to są ku temu sposoby ...wysokie dawki neuroleptow i to takich jak haloperidol i z czasem osiagnelabys swoj upragniony cel...ale podświadomie na pewno nie chcesz takiego losu..:P
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3305
Dołączył(a)
20 mar 2012, 12:56

Aleksytymia

Avatar użytkownika
przez Powietrzny Kowal 06 wrz 2013, 09:32
(chyba trafiłem na terapeutę i guru od aleksytymików... Obrazek... dziś światło zalśniło nad mym domem.... Obrazek)
Tylko loty dla lotuffff! xD ;) xD :* :DDDD - https://www.youtube.com/watch?v=NUgcygzQAwM
Posty
2131
Dołączył(a)
18 sie 2013, 23:07

Aleksytymia

Avatar użytkownika
przez Siding Spring 06 wrz 2013, 09:34
Akurat tutaj odnioslem sie do malejMI ktora problem z emocjami ma ale w druga strone....Nie wiem co Tobie poradzic..:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3305
Dołączył(a)
20 mar 2012, 12:56

Aleksytymia

Avatar użytkownika
przez Powietrzny Kowal 06 wrz 2013, 09:36
Ale ja pisałem o facecie z TV (bo temat zbieżny)... Obrazek Obrazek
Tylko loty dla lotuffff! xD ;) xD :* :DDDD - https://www.youtube.com/watch?v=NUgcygzQAwM
Posty
2131
Dołączył(a)
18 sie 2013, 23:07

Aleksytymia

Avatar użytkownika
przez Siding Spring 06 wrz 2013, 09:41
Krzysztof Ibisz?:P
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3305
Dołączył(a)
20 mar 2012, 12:56

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do