Niechęć do dotyku, bliskości innych

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Niechęć do dotyku, bliskości innych

Avatar użytkownika
przez mark123 26 paź 2013, 01:38
Ja akceptuję dotyk tylko w świecie swoich fantazji.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10129
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Niechęć do dotyku, bliskości innych

przez Saraid 26 paź 2013, 01:42
mark123 nie brakuje Ci tego nijak?
Saraid
Offline

Niechęć do dotyku, bliskości innych

Avatar użytkownika
przez mark123 26 paź 2013, 01:54
Saraid napisał(a):mark123 nie brakuje Ci tego nijak?

W świecie rzeczywistym nie.
Może mój mózg jest tak skonstruowany, że gdy fantazjuję o dotyku, to przenosi odpowiednie emocje z nim związanego z mojego ja ze świata fantazji do mojego ja ze świata rzeczywistego, przez co potrzeba jest na bieżąco zaspokajana :pirate:
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10129
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Niechęć do dotyku, bliskości innych

przez Blue blue ribbon 07 gru 2014, 11:58
hej ;)
Nie chcę zakładać nowego tematu, może ktoś tutaj pomoże:

jak odepchnąć od siebie gościa, który się do mnie klei? Co mu powiedzieć?
Nie za bardzo lubię przytulania, miziania, wieszania się na mnie, głupich macanek i zabaw, no cholera mnie bierze, nerwicy dostaję, a nie mogę urazić tego ktosia, bo z nim pracuję i wprowadzenie wrogiej atmosfery to byłaby masakra. Na moje "odejdź, nie, zostaw, puść mnie wreszcie" nie reaguje a traktuje jak dobrą zabawę, mówię mu to grzecznie i raczej błagalnie niż poważnie i rzeczowo, ale nie chce być zbyt opryskliwa. Gość doskonale wie, że mam tego dość, ale on nie rozumie mnie, wszystko traktuje jak zabawę. Ja już normalnie molestowana się czuję. Ogólnie to on jest fajny, widocznie też otwarty i wylewny w stosunku do każdego, nie potrafi zrozumieć tego co czuję. Widać, że mu się podobam, bezproblemowo mówi mi też różne żenujące dla mnie rzeczy, a ja wręcz nienawidzę jego łapsk, jego bliskości, jego zapachu, jego zaczepek. Mogłabym dorobić w nadgodzinach, ale oddam już te pieniądze byle z nim nie przebywać.

Ogólnie dotyk mi nie przeszkadza pod warunkiem, że nie jest przesadny i z głupimi podtekstami. :roll:
Posty
51
Dołączył(a)
30 lip 2013, 13:18

Niechęć do dotyku, bliskości innych

przez ego 07 gru 2014, 21:56
Blue blue ribbon napisał(a):jak odepchnąć od siebie gościa, który się do mnie klei?

Kopniakiem po klejnotach.
ego
Offline
Posty
2495
Dołączył(a)
08 wrz 2014, 16:25

Niechęć do dotyku, bliskości innych

Avatar użytkownika
przez coccinella 07 gru 2014, 22:04
Blue blue ribbon napisał(a):hej ;)
Nie chcę zakładać nowego tematu, może ktoś tutaj pomoże:

jak odepchnąć od siebie gościa, który się do mnie klei? Co mu powiedzieć?
Nie za bardzo lubię przytulania, miziania, wieszania się na mnie, głupich macanek i zabaw, no cholera mnie bierze, nerwicy dostaję, a nie mogę urazić tego ktosia, bo z nim pracuję i wprowadzenie wrogiej atmosfery to byłaby masakra. Na moje "odejdź, nie, zostaw, puść mnie wreszcie" nie reaguje a traktuje jak dobrą zabawę, mówię mu to grzecznie i raczej błagalnie niż poważnie i rzeczowo, ale nie chce być zbyt opryskliwa. Gość doskonale wie, że mam tego dość, ale on nie rozumie mnie, wszystko traktuje jak zabawę. Ja już normalnie molestowana się czuję. Ogólnie to on jest fajny, widocznie też otwarty i wylewny w stosunku do każdego, nie potrafi zrozumieć tego co czuję. Widać, że mu się podobam, bezproblemowo mówi mi też różne żenujące dla mnie rzeczy, a ja wręcz nienawidzę jego łapsk, jego bliskości, jego zapachu, jego zaczepek. Mogłabym dorobić w nadgodzinach, ale oddam już te pieniądze byle z nim nie przebywać.

Ogólnie dotyk mi nie przeszkadza pod warunkiem, że nie jest przesadny i z głupimi podtekstami. :roll:

ale jak to w pracy sie tak zachowuje? Przy innych?
Weź go na bok i powiedz prosto z mostu, że nie życzysz sobie takiego zachowania i jeszcze raz tak zrobi, a nie będziesz taka miła, skoro po dobroci nie dociera.
Nie chce mi się.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
807
Dołączył(a)
21 wrz 2012, 17:41
Lokalizacja
Warszawa

Niechęć do dotyku, bliskości innych

Avatar użytkownika
przez madseason 08 gru 2014, 00:00
Blue blue ribbon, czujesz się molestowana bo to jest molestowanie. nie znaczy nie. to nie Ty powinnaś czuć się dziwnie i chronić go żeby przypadkiem nie urazić...to on przekracza Twoje granice a nie ma do tego prawa! spróbuj rzeczywiście wziąć go na bok, albo mu napisać krótką notatkę, że nie życzysz sobie ŻADNEGO kontaktu fizycznego. i że to nie jest śmieszne. powinien się odczepić. jeśli tego nie zrobi, poszukaj wsparcia u innych osób z pracy bądź powiedz mu wprost, że za takie zachowanie grożą konsekwencje karne. bo grożą.
auf der verzweifelten Suche nach meinem wahren Selbst...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
814
Dołączył(a)
05 cze 2009, 20:41

Niechęć do dotyku, bliskości innych

przez Blue blue ribbon 08 gru 2014, 11:38
ego napisał(a):
Blue blue ribbon napisał(a):jak odepchnąć od siebie gościa, który się do mnie klei?

Kopniakiem po klejnotach.

oj chciałabym :!:

ale jak to w pracy sie tak zachowuje? Przy innych?
Weź go na bok i powiedz prosto z mostu, że nie życzysz sobie takiego zachowania i jeszcze raz tak zrobi, a nie będziesz taka miła, skoro po dobroci nie dociera.

przy innych mniej, ale ogólnie pracujemy sami :-|
Na pewno bycie miłą się skończyło.

Blue blue ribbon, czujesz się molestowana bo to jest molestowanie. nie znaczy nie. to nie Ty powinnaś czuć się dziwnie i chronić go żeby przypadkiem nie urazić...to on przekracza Twoje granice a nie ma do tego prawa! spróbuj rzeczywiście wziąć go na bok, albo mu napisać krótką notatkę, że nie życzysz sobie ŻADNEGO kontaktu fizycznego. i że to nie jest śmieszne. powinien się odczepić. jeśli tego nie zrobi, poszukaj wsparcia u innych osób z pracy bądź powiedz mu wprost, że za takie zachowanie grożą konsekwencje karne. bo grożą.

Boje się, bo atmosfera w pracy jest dosyć luźna, raczej wszystko po koleżeńsku i ogólnie spoko, jeszcze wyjdę na przesadzającą sztywniarę, a co, jeżeli na serio przesadzam? Ze mną jest coś nie tak? Nie jestem zbyt otwarta na takie rzeczy, a ludzie tego na pewno nie zrozumieją, zresztą wstydziłabym się mówić komukolwiek.
Posty
51
Dołączył(a)
30 lip 2013, 13:18

Niechęć do dotyku, bliskości innych

Avatar użytkownika
przez my_name 08 gru 2014, 11:47
Blue blue ribbon, z tego co napisałaś wynika, że w ogóle z nim nie rozmawiałaś na poważnie. Więc spróbuj mu delikatnie ale na poważnie powiedzieć, że tego nie lubisz. Nie musisz mu niczego wytykać, tylko wytłumaczyć, że akurat Ty się z tym źle czujesz. I nie przejmowałabym się tym, że tam na kogoś ewentualnie wyjdziesz. Wielu kobietom takie zachowanie by przeszkadzało. Jeśli nie pomoże, to znaczy, że z tym kolegą jest coś nie tak.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
695
Dołączył(a)
26 sie 2014, 13:53

Niechęć do dotyku, bliskości innych

Avatar użytkownika
przez bittersweet 08 gru 2014, 11:51
Gość doskonale wie, że mam tego dość,
Blue blue ribbon, jezeli wie i mimo wszystko to robi, to wykorzystuje Twój brak asertywnosci. Nie graj wg jego reguł, jezeli wyjdziesz na sztywniare to co z tego ? kazdy ma sie dostosowywac do zachowania jakiegos pajaca ?
Jezeli masz chłopaka, postrasz typa zeby sie uspokoił, bo ani Ty ani twój facet sobie nie zycżycie, zeby Cie ktos dotykał bez pozwolenia.
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Niechęć do dotyku, bliskości innych

przez Blue blue ribbon 08 gru 2014, 20:27
my_name napisał(a):Blue blue ribbon, z tego co napisałaś wynika, że w ogóle z nim nie rozmawiałaś na poważnie. Więc spróbuj mu delikatnie ale na poważnie powiedzieć, że tego nie lubisz. Nie musisz mu niczego wytykać, tylko wytłumaczyć, że akurat Ty się z tym źle czujesz. I nie przejmowałabym się tym, że tam na kogoś ewentualnie wyjdziesz. Wielu kobietom takie zachowanie by przeszkadzało. Jeśli nie pomoże, to znaczy, że z tym kolegą jest coś nie tak.

Ja się staram zwracać uwagę na poważnie, ale, mówię to w przyjacielski sposób więc sama nie wiem :roll:
Zobaczymy jak się sytuacja rozwinie, na razie będę podchodzić z większą rezerwą i bez pobłażania, a w ostatecznej ostateczności mu powiem tak jak radzisz :smile:

Blue blue ribbon, jezeli wie i mimo wszystko to robi, to wykorzystuje Twój brak asertywnosci. Nie graj wg jego reguł, jezeli wyjdziesz na sztywniare to co z tego ? kazdy ma sie dostosowywac do zachowania jakiegos pajaca ?
Jezeli masz chłopaka, postrasz typa zeby sie uspokoił, bo ani Ty ani twój facet sobie nie zycżycie, zeby Cie ktos dotykał bez pozwolenia.

Tak, muszę zdecydowanie poćwiczyć asertywność. Chłopaka nie mam, a wręcz przeszkadza mi, że ostatnio za dużo ich się koło mnie kręci i wciska jakiś bajer. Zaczepia mnie akurat ten typ faceta, który w ogóle do mnie nie przemawia :roll: I przez to wszystko mnie ostatnio denerwuje.
Posty
51
Dołączył(a)
30 lip 2013, 13:18

Niechęć do dotyku, bliskości innych

Avatar użytkownika
przez tahela 09 gru 2014, 00:04
Blue blue ribbon,
Tez nienawidze wiekzosci przypadkow takich zachowań, i mowie nie odtykaj mnie, zadnym moicm tam chłopakiem ktos nie ejst i sobie nie zycze jak jeszcze jakies głupie teksty przy tym puszcza to potwierdza mnie tylko w przekonaniu ze dobrze robie i nie umie na to nic poradzic ze 99% mężczyzn tak na mnie dziła i nie che zeby mnie dotykali i rzadko che wogóle z kims byc chociaz seksu czasem mi brakuje i cos tam sobie pozwalam, ale jak sobie pzwalam to taki osobnik na pewno sie o tym dowie ze chce.Mam tak od liceum, po prostu.
najgorsze jest to ,ze wiekszosc mysli ,ze jak sie z nimi gdzies umawiam w góry czy do kina ,czy zapraszam ich gdzies na sałetke to lece na nich i maj jakies prawa a ja ich lubie ,ale jako kolegów a oni sie zachowuja zupełnie inaczej niz koledzy :? .

-- 08 gru 2014, 23:10 --

Czasem mi sie cos tam zdarzy ,ale rzadko a wtedy to juz sobie sa w stanie nawyobrazac niewiadomo czego.

-- 08 gru 2014, 23:23 --

Nigdy sie nie zakochiwałam ani w piosenkarzach z plakatu ani w nauczycielach głupota to była zawsze dla mnie w wieku nastoletnim też. Czasem mi sie ktos podobał,ale podoba sie ktos to nie stało nawet obok miłości sie a ludzie myla pociag fizyczny z miłością bo sa niedojrzali i myla z miłością to ze jest fajnie a to nie o to chodzi w zyciu.Bo miłósc sie sprawdza prawdziwa w zyciu wtedy gdy nie ejst fajnie, gdy jest cięzko to jest próba dla miłości, jak jest fajnie i porsto to to nie ejst milość.
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10994
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Niechęć do dotyku, bliskości innych

Avatar użytkownika
przez ryska 30 sty 2015, 16:31
Nienawidzę jak ktoś mnie dotyka, nie podaję ręki, nie daję buźki, boję się np. przypadkowego dotyku dłoni podczas płacenia w sklepie, jak ktoś chce mnie przytulić, to bronię się, spinam, chcę go odepchnąć.
Ale nie doświadczyłam w dzieciństwie takiej bliskości, przytulania, więc nie wiem, czy jest to nietolerancja dotyku sama z siebie czy spowodowana lękiem przed nieznanym i gdyby ktoś bliski mi mnie przyzwyczaił, to zaczęłabym go lubić lub chociaż tolerować.
agorafobia, choroba sieroca, DDD, DDRR, mieszane zaburzenia lękowe, nerwica lękowa, nerwica natręctw, osobowość anankastyczna, osobowość unikająca, osobowość zależna, socjofobia, zaburzenia adaptacyjne, zaburzenia depresyjne... cdn. ?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
366
Dołączył(a)
19 lis 2014, 09:34
Lokalizacja
Warszawa

Niechęć do dotyku, bliskości innych

Avatar użytkownika
przez greg666 13 lut 2015, 16:14
ja czasami lubię dotyk czasami nie. Jestem trochę jak gad który nie lubi dotyku. Ale gdy np coś je czy uprawia sex to jest niezbędny ;) W każdym razie znoszę go dzielnie i bez mrugnięcia okiem ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
125
Dołączył(a)
13 lut 2015, 12:56
Lokalizacja
piekło

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do