Niechęć do dotyku, bliskości innych

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Niechęć do dotyku, bliskości innych

Avatar użytkownika
przez Sorrow 24 paź 2013, 12:11
Te całowanie w kontekście nieseksualnym to jest okropne. W kontekście seksualnym, to nie wiem, bo nie doświadczyłem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Niechęć do dotyku, bliskości innych

Avatar użytkownika
przez Artemizja 25 paź 2013, 21:33
Kestrel, ciężko coś z tym zrobić, nie? Ech...skąd ja to znam...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Niechęć do dotyku, bliskości innych

Avatar użytkownika
przez Arhol 25 paź 2013, 21:36
Nefertari, Zapewne z autopsji :pirate:
Co z tym zrobić,nie wiem...
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32444
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Niechęć do dotyku, bliskości innych

Avatar użytkownika
przez Artemizja 25 paź 2013, 21:39
Kestrel, nie jestem pewna, czy w tym wypadku przełamywanie się ma jakikolwiek sens. Jeśli zbytnia bliskość powoduje dyskomfort, to po co się do tego zmuszać?
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Niechęć do dotyku, bliskości innych

Avatar użytkownika
przez Arhol 25 paź 2013, 21:47
Nefertari, Nie ma po co.
Tylko problem z tym taki,że czasem eee brakuje "2 osoby" czy jakiegoś poczucia więzi,tu jest w moim przypadku pies pogrzebany,gdyby dało się to wyprzeć w 100%,nie potrzebować więzi z ludźmi.
A tu tak się nie da,pozostaje okłamywanie się i bagatelizowanie,przynajmniej w moim przypadku (czy to mój wybór raczej)
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32444
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Niechęć do dotyku, bliskości innych

Avatar użytkownika
przez Artemizja 25 paź 2013, 21:51
Kestrel, a dla tej jednej oaoby nie dałoby się powalczyć z tą niechęcią? Nie mówię ogólnie, ale tylko, która miałaby być najbliższa?
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Niechęć do dotyku, bliskości innych

Avatar użytkownika
przez Arhol 25 paź 2013, 22:01
Nefertari, Hmm,pewnie że warto,może by i wyszło.
Tylko nie owijając w bawełnę,gdzie ja mam kogoś takiego znaleźć? Od 3 lat siedzę "przykuty" do peceta z własnego wyboru jak młotek,"zdziczałem" co do kontaktów międzyludzkich - a raczej tych bliższych,czymś więcej niż powierzchownych.
Oczywiście - wyjdź do ludzi,ale to w większości nadal będą powierzchowne relacje (jak mniemam lepsze to niż żadne) .
Mogę wyjść na dyskoteke/kino/do knajpy gdziekolwiek....
Tylko takie wypady solowe z czasem się nudzą,albo pieniądze się kończą.
Pff,brzmi jak wymówki,ale wydaje mi się,że mam za ciężki,zbyt niestabilny charakter by ze mną na dłużej wytrzymać,bo o zrozumieniu to już nie ma co mówić.
Albo też może za dużo wymagam od innych.
Who knows >_>.
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32444
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Niechęć do dotyku, bliskości innych

Avatar użytkownika
przez Artemizja 25 paź 2013, 22:04
Kestrel, a co ze zlotami? Tam sami z trudnymi charakterami ;)
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Niechęć do dotyku, bliskości innych

Avatar użytkownika
przez Arhol 25 paź 2013, 22:07
Nefertari, Jak dotąd były taktyczne uniki,czasem siła "wyższa" to zblokowała (pieniądze).
Mimo to wypadałoby się kiedyś na którymś zjawić.
Ale jako postanowienia noworocznego to sobie tego nie "ustawię",za dużo razy nie wychodziły mi te postanowienia :mrgreen:
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32444
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Niechęć do dotyku, bliskości innych

Avatar użytkownika
przez Artemizja 25 paź 2013, 22:09
Kestrel, z daleka od postanowień noworocznych. Jak to tam wpiszesz, to na pewno nie wyjdzie.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Niechęć do dotyku, bliskości innych

Avatar użytkownika
przez Niktita 25 paź 2013, 22:13
Ja też mam wewnętrzny wstręt przed dotykiem ludzkim. Ludzie są tacy... Odrażający dla mnie.
"Ludzkość to zaraza ludzkości".
Avatar użytkownika
Offline
obserwowany
Posty
690
Dołączył(a)
23 wrz 2012, 22:15

Niechęć do dotyku, bliskości innych

przez Autodestrukcja 25 paź 2013, 22:13
przy neurastenii? psychastenii ? ( starożytne chyba nazewnictwo..) jest cechą charakterystyczna mega wrażliwosc na dotyk i wielki wielki dyskomfort z nim zwiazany. Nie wiem dokłądnie jak to sie dzieje ze ten uklad neuro tak zaczyna działać... to razcej nie na zasadzie wrazliwszych receptorow tylko jednak przyczyn ktprych szukac w umysle.

jak kogos lubie to nie wyobrazam sobie nie dotykac
ale jak tylko np. mama, babcia probowaly mnie dotknąć to ...wrrrwrrrr rzuca mną. rzuca. nienawidze, nieznosze, swiruje.

-- Pt paź 25, 2013 9:14 pm --

a dotyku nieoswojonych sie boje. paralizuje. jak jakas łania lol ... : /
Autodestrukcja
Offline

Niechęć do dotyku, bliskości innych

Avatar użytkownika
przez Arhol 25 paź 2013, 22:14
Nefertari, Wiem,dlatego moim postanowieniem noworocznym jest...nie składać żadnych postanowień :mrgreen:
Co do tematu jeszcze - Nie da się być cyborgiem bez emocji obleczonym skórą,choć nie wiem kiedy ta dobitna prawda wryje mi się w mózg,że się tego nie wyrzeknę .
Człowieczeństwo jest zdecydowanie upierdliwe :pirate:
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32444
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Niechęć do dotyku, bliskości innych

przez Autodestrukcja 25 paź 2013, 22:16
ale dotyk jest chyba super stymulujący... w sensie... przytulanie->zastrzyk oksytocyny. ja tam lubie pozadny uscisk. uspokaja mnie to mega.

-- Pt paź 25, 2013 9:16 pm --

haha odkrylam ameryke !
Autodestrukcja
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do