Korzyści z choroby

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Korzyści z choroby

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 26 sie 2013, 18:30
Wracając do korzyści z choroby.Mogę opowiadać mamie o zwierzętach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16474
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Korzyści z choroby

przez aimx 26 sie 2013, 19:09
carlosbueno napisał(a):aimx, widzę że znowu się ze mną zgadzasz. A tak poza tym chorym to można być na schizofrenię a depresja, nerwice( to kolokwializm bo istnieją tylko zaburzenia nerwicowe) to są zaburzenia i ktoś jak mówi że jest chory na depresję czy nerwicę to kłamię.

pewnie, że się zgadzam, carlos, bo ogólnie zauważyłam, że trochę podobne z nas "sierotki". Na moją korzyść działa fakt, że jestem młodsza ;) i znów się z Tobą zgadzam co do kwestii pojmowania chorób. W ogóle moim zdaniem każdy, kto ma jakiś problem natury emocjonalnej, psychicznej, może się tu czuć jak w domu. Ktoś, kto nie ma - również, z tym, że być może długo nie wytrzyma.
Offline
Posty
124
Dołączył(a)
16 gru 2011, 22:42

Korzyści z choroby

Avatar użytkownika
przez mark123 26 sie 2013, 19:30
Ja nie zauważam żadnych korzyści ze swoich zaburzeń.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10120
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Korzyści z choroby

przez zujzuj 26 sie 2013, 19:37
a mitologizowanie swoich zaburzeń? Może przy nerwicy ciężko o coś takiego...ale już niektóre ZO czy schizo...to już czasem pozwala czuć sie kimś wyjątkowym...Ja w zasadzie mogę sie czuć kimś wyjątkowym tylko dzięki swoim zaburzeniom...myśli paranoidalne, róznego typu historie...inne spojrzenie na rzeczywistość, odkrywanie przeróżnych stanów... tracąc coś, zaczynamy to doceniać co można przekuwać na pewnego rodzaju mądrość itd... itp... Ja osobiście mam tego pełno i ostatnio jak zaczynam o tym rozmawiac na terapii i uświadamiać sobie w jak wielkim stopniu ten świat jet pusty jak wydmuszka,to aż normalnie ma sie wrażenie że można by w depreche wpaść jesli będzie trzeba porzucić świat fantazji i świat wewnętrzny...nikt nie ma czegoś takiego?
Offline
Posty
1807
Dołączył(a)
17 mar 2011, 21:34

Korzyści z choroby

przez aimx 26 sie 2013, 20:22
zujzuj napisał(a):można by w depreche wpaść jesli będzie trzeba porzucić świat fantazji i świat wewnętrzny...nikt nie ma czegoś takiego?

No ba, pewnie, że tak. Nie wyobrażam sobie życia tylko "na zewnątrz". To, co w głowie jest dla mnie chyba najważniejsze. Nikt mi co prawda zaburzeń nie stwierdzał, ale i bez tego jestem w stanie to dostrzec. Świat jest pusty i pozbawiony sensu, a to, co się roi we łbie, jakoś pozwala to przetrzymać.
Offline
Posty
124
Dołączył(a)
16 gru 2011, 22:42

Korzyści z choroby

przez Borsuk 26 sie 2013, 20:26
carlosbueno napisał(a):
detektywmonk napisał(a):Zastanawiam się co robią, tu na forum osoby zdrowe ? Chyba są tylko z nudów.

Ja jestem zdrowy, co najwyżej lekko zaburzony ale i to nie jest pewne bo może zwyczajnie jestem leniwy i tchórzliwy.


Tak naprawdę nikt nie rozumie dlaczego jedna osoba jest leniwa a druga nie, wszystko zależy od pracy mózgu, a mózgu nie rozumiemy.

Ja jestem niby normalny, ale ja bym nie był w stanie nawet się zmusić do grania w gry komputerowe czy do oglądania filmów po parę godzin dziennie jakby mi za to ktoś chciał płacić, więc niby czuje się normalnie, ale coś jest zwalone. Normalna osoba by nie wytrzymała nic nie robić tyle co ja, nawet jakby ktoś chciał jej za to płacić.
Offline
Posty
340
Dołączył(a)
18 wrz 2010, 00:21

Korzyści z choroby

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 26 sie 2013, 20:26
pewnie, że się zgadzam, carlos, bo ogólnie zauważyłam, że trochę podobne z nas "sierotki
" dobre określenie choc do mnie to nawet sierota bardziej pasuje niż sierotka.
Nie wyobrażam sobie życia tylko "na zewnątrz". To, co w głowie jest dla mnie chyba najważniejsze. Nikt mi co prawda zaburzeń nie stwierdzał, ale i bez tego jestem w stanie to dostrzec. Świat jest pusty i pozbawiony sensu, a to, co się roi we łbie, jakoś pozwala to przetrzymać.

No jak ja bym miał żyć bez świata fantazji i urojeń to chyba bym skończył z sobą, a może zaczął normalnie żyć. ;)
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17043
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Korzyści z choroby

przez zujzuj 26 sie 2013, 20:34
ale to nie chodzi nawet o świat fantazji...tylko o to że zaburzenia jakoś mnie określają...ja sie tak wstydze siebie, że mam jakąś chceć wyjaśnienia innym że to przez zaburzenia, że to nie ja...sam nie wiem jak to określić.Jak myslę o byciu z kimś jako ja, bez tech rzeczy które sobie wymyśliłem o sobie w oparciu o zaburzenia to jestem przerażony... mam to i to, ale sie nie daje...miałem epizody myśli paranoidalnych, ale sam sobie z nimi poradziłem odkrywając tajemnice ludzkiego umysłu. Wyobrażam sobie, że mój przypadek jest wyjątkowy, że robie wrażenie na psychiatrach...że dzięki zaburzeniom nabywam nowe umiejętności, że mam wgląd we własną psychikę i dowiaduje sie o niej rzeczy których inni nie mają szansy sie dowiedzieć...Tu nie chodzi o to, że ja sobie wyobrażam że jestem w NBA, albo jakies inne marzenia np: podróże, albo że mam domek nad jeziorem...tu chodzi o moje zaburzenia i to co mi dają....Czy czytał ktoś jakieś biografie filozofów, nauczycieli duchowych, artystów? W zasadzie gdyby nie zaburzenia, to wielu z nich byłoby po prostu przeciętnych...W.Blake namalował ducha pchły, który go nawiedził. Wielu poetów to ludzie z depresją...wielu artystów specjalnie wprowadza sie w stany psychopatologiczne, w poszukiwaniu nowych oświadczeń, inspiracji
Offline
Posty
1807
Dołączył(a)
17 mar 2011, 21:34

Korzyści z choroby

Avatar użytkownika
przez true 26 sie 2013, 21:41
zadnych , nienawidze tego wszystkiego , kazdego dnia zazdroszcze zdrowym osobom i zla jestem , ze ciesza sie z byle czego a ja nie potrafie :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
386
Dołączył(a)
11 sie 2013, 18:42

Korzyści z choroby

Avatar użytkownika
przez nieboszczyk 26 sie 2013, 22:07
true napisał(a):zadnych , nienawidze tego wszystkiego , kazdego dnia zazdroszcze zdrowym osobom i zla jestem , ze ciesza sie z byle czego a ja nie potrafie :(

znasz powiedzenie:kiedy dali ci w prezencie łódz nigdy nie krytykuj kształtu kadłuba?
psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają samotnie.podobnie jak narkomani.narkomani umierają w jakimś śmierdzącym sraczu a psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają za murami obozów psychiatrycznych we własnych odchodach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7865
Dołączył(a)
29 wrz 2008, 20:28
Lokalizacja
z trumny z peryskopem

Korzyści z choroby

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 27 sie 2013, 10:18
Ludzie mogą nas traktować ulgową.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16474
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Korzyści z choroby

Avatar użytkownika
przez marimorena 27 sie 2013, 11:18
a pamiętacie jacy byliście bez objawów choroby, 'normalni'? ciężko mi starać się o poprawę kiedy zupełnie nie potrafię sobie wyobrazić jakby to było się szczerze cieszyć i nie bać
Avatar użytkownika
Offline
Posty
722
Dołączył(a)
30 cze 2013, 22:16
Lokalizacja
Kraków

Korzyści z choroby

Avatar użytkownika
przez mark123 27 sie 2013, 12:30
marimorena napisał(a):a pamiętacie jacy byliście bez objawów choroby, 'normalni'? ciężko mi starać się o poprawę kiedy zupełnie nie potrafię sobie wyobrazić jakby to było się szczerze cieszyć i nie bać

Ja nie pamiętam. Odkąd sięgam pamięcią, to już było coś ze mną nie tak.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10120
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Korzyści z choroby

Avatar użytkownika
przez małpka bubu 27 sie 2013, 14:01
Zawsze było ze mną coś nie tak... :cry:

tritace 5 mg 1-0-0, hydrochlorothiazidum Polpharma 12,5mg 1-0-0 (na nadciśnienie)
antykoncepcyjna evra
setaloft 50mg - 1-0-0
lamitrin 100 mg 1-0-1
doraźnie hydroksyzynka
Avatar użytkownika
Offline
Posty
544
Dołączył(a)
30 lis 2012, 12:39
Lokalizacja
Zielona Góra

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do