Korzyści z choroby

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Korzyści z choroby

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 23 sie 2013, 18:47
Mogę czytać książki cały dzień i nikt nie powie,czemu pracy nie szukasz.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16488
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Korzyści z choroby

Avatar użytkownika
przez Artemizja 24 sie 2013, 10:25
Mnie ciekawią zwłaszcza korzyści, z których nie do końca zdajemy sobie sprawę. W momencie, kiedy ktoś próbuje Nam to uzmysłowić, pierwszą reakcją jest bunt, złość, zaprzeczenie. Dopiero później przychodzi moment zastanowienia się i przyznanie, że jednak coś w tym jest...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Korzyści z choroby

przez Elyse 24 sie 2013, 10:34
może to że dane zachowanie, zaburzenia mają swoją nazwę. I odtąd zaczyna należeć się do jakiejś grupy społecznej. ''Nie jestem sam i ktoś dostrzegł moje zaburzenia'' czyli dostrzegł mnie jako człowieka.
Elyse
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Korzyści z choroby

przez ania_taka 24 sie 2013, 16:51
Nefertari napisał(a):Mnie ciekawią zwłaszcza korzyści, z których nie do końca zdajemy sobie sprawę. W momencie, kiedy ktoś próbuje Nam to uzmysłowić, pierwszą reakcją jest bunt, złość, zaprzeczenie. Dopiero później przychodzi moment zastanowienia się i przyznanie, że jednak coś w tym jest...


hmmm ja jednak takowych w ogóle nie zauważam i nie sądzę że w moim przypadku takie istnieją
Offline
Posty
823
Dołączył(a)
24 wrz 2011, 09:30

Korzyści z choroby

Avatar użytkownika
przez Artemizja 24 sie 2013, 17:07
ania_taka, gdybyś je zauważała, to nie byłyby nieświadome ;) Nie mówię, że każdy czerpie z choroby korzyści, ale część osób na pewno tylko może nie do końca to widzi. Być może nie jesteś jedną z tych osób.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Korzyści z choroby

przez ania_taka 24 sie 2013, 17:13
Nefertari, myślę że masz na myśli te osoby które przez chorobę nie mogą np. pracować czy też mają jakieś ulgi chociażby w obowiązkach domowych. Ja, z czego niesamowicie się cieszę, takowych nie posiadam. Pracuje, mając nerwicę skończyłam studia, co prawda nie gotuję w domu - ale to nie przez chorobę, a tylko dlatego że mój mąż sie w tym lubuje i dobrze to robi.
Offline
Posty
823
Dołączył(a)
24 wrz 2011, 09:30

Korzyści z choroby

Avatar użytkownika
przez Artemizja 24 sie 2013, 17:17
ania_taka, nie do końca mam to na myśli. Bardziej chodzi mi o osoby, które dzięki chorobie mają zapewnioną troskę ze strony innych, opiekę, wsparcie. Ktoś się o nie szczególnie troszczy, czuwa nad nimi, jest na każde zawołanie. Wyobrażają sobie, że jeśli nie będą chorować, to to zainteresowanie zniknie i zostaną pozostawione samym sobie. Często nie do końca zdają sobie sprawę, że "wykorzystują" chorobę w ten sposób, a na wszelkie wzmianki, że tak jest, reagują buntem, agresją, zaprzeczeniem. To tylko jeden z przykładów, bo jest ich znacznie więcej.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Korzyści z choroby

Avatar użytkownika
przez Abbey 24 sie 2013, 17:19
]
detektywmonk napisał(a):Mogę czytać książki cały dzień i nikt nie powie,czemu pracy nie szukasz.

I tak być nie powinno.
Rzucajcie się na mnie, hejtujcie jaka jestem niewyrozumiala, ale w kwestiach pomocy od państwa powinien być zaokrojony budżet.
A przynajmniej zaostrzone rygory.
Obrazek
All my life I’ve been so lonely
All in the name of being holy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8782
Dołączył(a)
26 gru 2011, 21:27
Lokalizacja
85°48',12''N 176°8',94'' W

Korzyści z choroby

Avatar użytkownika
przez Ferdynand k 24 sie 2013, 17:21
Vett niby tak ale ci co nie powinni dostają a co potrzebują to nie
Avatar użytkownika
Offline
Naczelny Użyszkodnik
Posty
8617
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:32
Lokalizacja
ćwiartki 3/4

Korzyści z choroby

Avatar użytkownika
przez Abbey 24 sie 2013, 17:32
wykończony, właśnie o to mi chodzi - o brak kontroli nad całym mechanizmem decydowania o prawie do pomocy.
Obrazek
All my life I’ve been so lonely
All in the name of being holy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8782
Dołączył(a)
26 gru 2011, 21:27
Lokalizacja
85°48',12''N 176°8',94'' W

Korzyści z choroby

Avatar użytkownika
przez Ferdynand k 24 sie 2013, 17:33
No ale o polityce dziś sobie odpuszczę bo mnie nosi :twisted: :bezradny: :mhm:
Avatar użytkownika
Offline
Naczelny Użyszkodnik
Posty
8617
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:32
Lokalizacja
ćwiartki 3/4

Korzyści z choroby

Avatar użytkownika
przez Artemizja 24 sie 2013, 17:39
Vett, wykończony, żeby nie robić off-topa, zapraszam do tego wątku: http://www.nerwica.com/kto-powinien-mie-prawo-by-korzysta-z-pomocy-pa-stwa-t44787.html
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Korzyści z choroby

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 24 sie 2013, 20:30
Mogę powiedzieć do koleżanki z biblioteki,że specjalnie dla mnie założyłaś duży dekolt.Koleżanka,lat 34 tylko się uśmiecha.Wie,że jestem chory.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16488
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Korzyści z choroby

przez ania_taka 24 sie 2013, 20:38
detektywmonk napisał(a):Mogę powiedzieć do koleżanki z biblioteki,że specjalnie dla mnie założyłaś duży dekolt.Koleżanka,lat 34 tylko się uśmiecha.Wie,że jestem chory.


czy to na prawdę jest korzyść?
Offline
Posty
823
Dołączył(a)
24 wrz 2011, 09:30

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do