Korzyści z choroby

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Korzyści z choroby

Avatar użytkownika
przez Ferdynand k 27 sie 2013, 17:19
wygodne i żałosne
Avatar użytkownika
Offline
Naczelny Użyszkodnik
Posty
8617
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:32
Lokalizacja
ćwiartki 3/4

Korzyści z choroby

przez zujzuj 27 sie 2013, 18:02
no wiecie...to jest po obu stronach tak na prawdę....może laski mają tak bardziej, bo mają potrzebę wychowania faceta i chcą mieć pewność że im nie zwieje...więc kastrować juz za bardzo nie muszą...W skrajnych przypadkach kolesie oblewają laskę kwasem "z miłości" żeby już nigdy od nich nie odeszła...czytaj żeby była tak brzydka że nikt sie nią nie zainteresuje. Tak to niestety czasem działa i miłościa raczej sie nie nazywa
Offline
Posty
1807
Dołączył(a)
17 mar 2011, 21:34

Korzyści z choroby

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 27 sie 2013, 18:47
U mnie to się zaczęło w wieku 14-15 lat.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16511
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Korzyści z choroby

przez zujzuj 27 sie 2013, 18:55
co sie zaczeło?
Offline
Posty
1807
Dołączył(a)
17 mar 2011, 21:34

Korzyści z choroby

Avatar użytkownika
przez elo 27 sie 2013, 19:17
marimorena napisał(a):a pamiętacie jacy byliście bez objawów choroby, 'normalni'? ciężko mi starać się o poprawę kiedy zupełnie nie potrafię sobie wyobrazić jakby to było się szczerze cieszyć i nie bać

ja pierwsze objawy nn mialam zaraz po rozpoczeciu nauki czyli w wieku 7 lat wiec szczerze mowiac nie pamietam jaka bylam wczesniej
f20.0 f42.2 g40
kweta 100
akineton 2
klorazepan 20
propranolol 30
abilify 30
solian 400
potas 540
klonik 2 okazjonalnie
depakine chrono 600


https://www.youtube.com/watch?v=_xUFjl8LzmY&feature=kp
https://www.youtube.com/watch?v=RFzi8IQS-yY
Avatar użytkownika
elo
Offline
Posty
7667
Dołączył(a)
26 cze 2013, 13:56
Lokalizacja
dolny slask

Korzyści z choroby

przez zujzuj 27 sie 2013, 20:02
jeśli chodzi o chorobę/zaburzenia to u mnie wszystko było ekstra...do wieku 14/15 lat kiedy to wszystko sie odwróciło o 180 stopni
Offline
Posty
1807
Dołączył(a)
17 mar 2011, 21:34

Korzyści z choroby

Avatar użytkownika
przez Powietrzny Kowal 27 sie 2013, 20:44
Nefertari napisał(a):Wielokrotnie poruszona została kwestia, dlaczego niektórzy nie szukają pomocy, nie chcą walczyć z chorobą. Padła kwestia korzyści, które mogą czerpać pozostając w takim a nie innym stanie. Jak myślicie, jakie korzyści można mieć trzymając się kurczowo swoich zaburzeń, pozostając w roli osoby chorej i czy jest to aż tak silne, że dana osoba nie będzie szukać pomocy? Czy korzyści z choroby mogą być większe niż korzyści z powrotu do zdrowia? Jak myślicie?


Jeśli choroba jest prawdziwa (nie udawana) to nie ma czegoś takiego jak "korzyść" (wg. mojej logiki to jedna w większych niedorzeczności jakie słyszałem :D).
Jedynie co można by uznać za "korzyść" to naturalnie powstające w umyśle "by-pass'y" które potencjalnie w duuużo późniejszym życiu (o ile
się wcześnie nie zadynda lub nie ugrzęźnie w masakrycznych regresach), faktycznie mocno wzmacniają psychikę, dając ogląd na x lat wstecz - coś na wzór
pękniętej kości, której nie sposób złamać w dokładnie tym samym miejscu.
Ale oddałbym każde pieniądze, posadę czy stanowisko w każdej sekundzie życia żeby nie musieć dorabiać się tych "magicznych" by-pass'ów :D.
Tylko loty dla lotuffff! xD ;) xD :* :DDDD - https://www.youtube.com/watch?v=NUgcygzQAwM
Posty
2117
Dołączył(a)
18 sie 2013, 23:07

Korzyści z choroby

Avatar użytkownika
przez nieboszczyk 27 sie 2013, 21:07
Powietrzny Kowal napisał(a):Ale oddałbym każde pieniądze, posadę czy stanowisko w każdej sekundzie życia żeby nie musieć dorabiać się tych "magicznych" by-pass'ów :D.

są na tym świecie rzeczy którycj nie można kupić.miłości nie można kupić,przyjazni nie można kupić,zdrowia nie można kupić,więc trzeba konsumować coś na wzór państwowej opieki medycznej która jest zdarzeniem losowym i ewentualnie palić głupa robiąc coś w rodzaju zdjęc rentgenowskich na kubku lub zdjęć wbitej strzykawki napełnionej krwią w rękę jako tapetę na telefon jako analog zdjęć z wakacji ludzi zdrowych na facebookach
psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają samotnie.podobnie jak narkomani.narkomani umierają w jakimś śmierdzącym sraczu a psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają za murami obozów psychiatrycznych we własnych odchodach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7867
Dołączył(a)
29 wrz 2008, 20:28
Lokalizacja
z trumny z peryskopem

Korzyści z choroby

przez zujzuj 27 sie 2013, 23:11
Tylko jaki jest styl twojej wypowiedzi powietrzny kowalu? Ty piszesz "nie ma czegoś takiego" jak byś pisał o jednej wielkiej przestrzeni psychologicznej wszystkich ludzi, w której obiektywnie patrząc nie da sie znależć czegoś co można by nazwać korzyścią...jednak ludzie są po prostu subiektywni i oceniają świat z własnej subiektywnej perspektywy...w oparciu o lęk, strach przed bliskością, wzmożoną introspekcję można wykształcić mechanizmy dostosowania do rzeczywistości które w pewnych sytuacjach, zawodach moga przynieść korzyść...np: osobowość czujna...pozwala być niezwykle wyczulonym na drugiego człowieka. Człowiek może dostrzegać rzeczy, reakcje których "normalny" człowiek nie jest w stanie dostrzec....Czytałem książkę córki Freuda "Mechanizmy obronne ego" w której jeden z rozdziałów mówił o mechanizmach obronnych opartych o intelektualizację i mówiła że taki człowiek może sie stawać inteligentniejszy...to jest fakt. Psychiatrzy sami przyznają(mogę nawet dać link do wykładu) że część pacjentów schizofrenicznych widzi korzyści swej szeroko pojmowanej choroby( nie wielu, ale jednak). Mówią o poszerzonym postrzeganiu rzeczywistości...tKogo obchodzi logika jak człowiek mówi o swym subiektywnym świecie? Tu jest człowiek i jego życie...Gdzieś przeczytałem że vikingowie byli tak wychowywani że niektórzy jak podczas walki tracili rękę, to potrafili nie czuć bólu...Taki człowiek w okrutnym dzikim świecie przemocy czuje sie jak u siebie...dziś w naszym świecie nie nadawał by sie do niczego...
W dziale zaburzeń osobowości ktoś z borderline mówił że jego partnerka uważa go za ciekawego...kogoś z kim sie nie nudzi...no i gdzie tu logika? Kobieta nienaturalnie zamknięta seksualnie może bardzo cenić sobie partnera ze schizoidalnymi ZO, który innej partnerki by sobie nie znalazł..i może będą razem szczęśliwsi niż pary ludzi "zdrowych"....juz nie ma sensu wspominać o kryzysach życiowych które pozwalają inaczej spojrzeć na ludzi, związki, prace itd...
Offline
Posty
1807
Dołączył(a)
17 mar 2011, 21:34

Korzyści z choroby

Avatar użytkownika
przez Artemizja 28 sie 2013, 07:24
Jeśli choroba jest prawdziwa (nie udawana)
Możesz to skonkretyzować? Co dla Ciebie oznacza "prawdziwa" choroba? Jak dla mnie osoby, które chorują na depresję nie udają, ale potrafią z czasem nauczyć się szantażu emocjonalnego, by "ściągnąć" do siebie bliskie osoby. Nie mów, że nie zauważyłeś czegoś takiego. One nie udają choroby, są chore, ale jednocześnie zaadaptowały sie do takiego stanu rzeczy i to jest ich mechanizm radzenia sobie z zaburzeniem, z rzeczywistością. Niemniej jednak, można to odebrać jako pewnego rodzaju korzyść, ponieważ bywa tak, że chory przez wzgląd na tę stałą obecność innych przy nim, nie chce ryzykować utraty tego i tym samym nie walczy z chorobą tak, jak "powinien".
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Korzyści z choroby

przez Ramanujan 28 sie 2013, 08:44
detektywmonk napisał(a):U mnie to się zaczęło w wieku 14-15 lat.
U mnie w wieku 15-16 lat. Już ponad 12 lat to dziadostwo ma mnie w swoich szponach, ale do czasu. :yeah: Nie wie, że szykuję miażdżącą kontrofesywę. :mrgreen:
Ramanujan
Offline

Korzyści z choroby

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 28 sie 2013, 10:49
Ja swoją chorobę akceptuję ;) a Wy ?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16511
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Korzyści z choroby

przez Ramanujan 28 sie 2013, 10:50
Ja też, ale nie może ona liczyć z tego powodu na taryfę ulgową. ;)
Ramanujan
Offline

Korzyści z choroby

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 28 sie 2013, 10:53
Ja mam taką taryfę ;) że jak powiem do swej psycholog,że mi się podoba nie zostanę zbluzgany.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16511
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do