Mówienie "nie"

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Mówienie "nie"

Avatar użytkownika
przez deader 28 sie 2013, 19:06
Monar napisał(a):Ja lubię zmuszać do czegoś, na co ktoś nie ma ochoty. Np. no zjedz tego cukierka, bo zaraz sama Ci go włożę, ale to chyba nic wielkiego? :mrgreen:

Wiesz, wszystko zależy od okoliczności. Może jak jesteś na koncercie ze znajomymi i wciskasz kumpeli cukierka w gardło to nie ma w tym nic zdrożnego, ot, zabawa. Ale przytoczę taki przykład z własnego życia: kiedy umarła moja dziewczyna, cały dzień przychodzili do mnie wszyscy ludzie z którymi się znałem i siedzieli ze mną. Jeden przyszedł kompletnie pijany i zjarany prosto z imprezy, dowiedział się o jej śmierci i przyszedł mnie pocieszać. Było dobrze przez kwadrans, ale potem coś mu się uroiło w głowie, zobaczył moją gitarę w kącie, na której od lat nie grałem. I złapał fazę że koniecznie muszę coś zagrać. Ja na to że zupełnie nie jestem w nastroju, poza tym nie grałem od lat i nie umiem, a poza tym - NIE JESTEM W PIEPRZONYM NASTROJU BO WŁAŚNIE DZIEWCZYNA MI UMARŁA. Typ mnie do płaczu doprowadził bo przez prawie kwadrans mnie gnębił o tą gitarę, w końcu po prostu poprosiłem resztę znajomych żeby go wyrzucili z mojego mieszkania. Tak więc na wszystko musi być odpowiedni czas, miejsce, ludzie i sytuacja.

Albo jeszcze jedna historyjka - swego czasu miałem duży problem z kurzajkami na stopach. Poszliśmy ze znajomymi na plażę, ja od razu zastrzegłem że nie wchodzę do wody - wstydziłem się swoich stóp. Matko, jakie męczarnie przeżywałem, jak całymi godzinami mnie gnębili żebym zdjął buty i choć się przeszedł po wodzie.

Nawet wydawałoby się przyjemne rzeczy mogą powodować niechęć. Cukierki są fajne, wciskanie ich na siłę może być nawet zabawne. Seks też jest fajny, ale kiedyś przeżyłem potworną noc kiedy przyszła do mnie kumpela którą właśnie pobił jej facet i chciała u mnie przenocować bo się go bała. Zgodziłem się. Tyle że przez pół nocy próbowała mnie zaciągnąć do łóżka żeby "się na nim zemścić", na co ja nie miałem ochoty bo moje serce i ciao należały do kogoś innego. Tak więc ja bym był ostrożny na twoim miejscu ;) Jak ktoś ze śmiechem mówi "nie" raz czy dwa po czym daje się porwać do np. tańca (deader na zlocie, yeah) to nie ma nic złego, ale kiedy mówi "nie" po raz dziesiąty przez zaciśnięte zęby to naprawdę - odpuść!
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Mówienie "nie"

Avatar użytkownika
przez poem 28 sie 2013, 19:14
Ja tak często mam, że czegoś nie chcę, ale nie mam "wystarczających" argumentów. I daję się namówić.
mark123 napisał(a):Nie potrafię definitywnie mówić "nie". Jeśli ktoś natrętnie czegoś chce, to pozostaje mi w końcu bez słowa pójść dalej (jeśli to jest gdzieś np. na ulicy), albo (również bez słowa) odłożyć słuchawkę (jeśli to jest przez telefon).

Ja np. nie mam trudności z przerwaniem rozmowy telefonicznej od jakiegoś telemarketera. Mówię nienienie, a jeśli nie skutkuje po prostu się rozłączam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1147
Dołączył(a)
22 sty 2013, 19:21

Mówienie "nie"

Avatar użytkownika
przez marimorena 29 sie 2013, 00:16
ja mam problem z odmawianiem tak żeby nie urazić. kończy się albo na jakimś kłamstwie albo na agresji, tracę panowanie gdy czuję presję
Avatar użytkownika
Offline
Posty
722
Dołączył(a)
30 cze 2013, 22:16
Lokalizacja
Kraków

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Mówienie "nie"

przez Monar 29 sie 2013, 00:44
marimorena, jeśli ktoś agresywnie zachowuje się, gdy ty odmawiasz, to oznacza, że ta osoba ma problem, nie Ty :) zmień otoczenie.
Offline
Posty
2201
Dołączył(a)
03 kwi 2013, 00:43

Mówienie "nie"

Avatar użytkownika
przez true 29 sie 2013, 10:25
tez mam problem z mowieniem "nie" czasami

ale na pytanie o alkohol zawsze mowie stanowczo NIE i nawet sie nie zajakne nie zawacham ;) od tego zaczelam sie uczyc tego slowa
Avatar użytkownika
Offline
Posty
386
Dołączył(a)
11 sie 2013, 18:42

Mówienie "nie"

Avatar użytkownika
przez Artemizja 07 wrz 2013, 09:55
marimorena, jeśli nie masz na coś ochoty, to masz pełne prawo powiedzieć "nie" i to bez najmniejszych wyrzutów sumienia. Czy nie jest tak, że agresja bierze się z jakiegoś Twojego lęku, który pojawia się, gdy masz komuś odmówić? Jak to dokładnie wygląda?
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do