Mówienie "nie"

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Mówienie "nie"

Avatar użytkownika
przez Artemizja 10 sie 2013, 21:28
Czy zdarzyło Wam się, że ktoś nie zwracał uwagi, kiedy mówiliście "nie", "nie chcę" i na siłę próbował do czegoś zmusić? Często mieliście takie sytuacje? Jak sobie z tym radziliście?
Ciekawi mnie, dlaczego niektórzy nie respektują cudzego prawa do odmowy. Czy jeśli mówię "nie", to dla innych jest to równoznaczne z powiedzeniem "tak"?
Słyszałam też wielokrotnie powiedzenie, które jest dla mnie idiotyczne, że jeśli kobieta mówi "nie" to oznacza"tak". Zżymam się ze złości jak to słyszę, bo kiedy mówię"nie", to znaczy to "nie" i koniec. Nie "może", nie 'tak" tylko "nie". Nie rozumiem, dlaczego niektórzy tego nie respektują :evil:
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44130
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Mówienie "nie"

Avatar użytkownika
przez deader 10 sie 2013, 21:29
"Zzzzz-zze mną sssie nie napijeszszszsz...?" 8)
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Mówienie "nie"

Avatar użytkownika
przez Artemizja 10 sie 2013, 21:32
deader, poważnie proszę :P
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44130
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Mówienie "nie"

przez rotten soul 10 sie 2013, 21:38
Słyszałam też wielokrotnie powiedzenie, które jest dla mnie idiotyczne, że jeśli kobieta mówi "nie" to oznacza"tak"

Też to słyszałem nieraz, ale to chyba jakieś upośledzone kobiety tak mówią, albo po prostu nie rozumieją znaczeni a tych słów, co prawie na jedno wychodzi.

Jak można sobie radzić w takich sytuacjach? Chyba jest tylko jeden sposób. Postawić twardo na swoim i nie dać ugiąć. A jak ktoś jest namolny w dalszym ciągu, to powiedzieć mu coś ostrzej i prawdopodobnie wtedy do niego już dotrze. W ekstremalnych wypadkach należy opuścić towarzystwo takiej osoby i już. Chyba, że ktoś lubi bardzo przeciągające się w nieskończoność tego typu "debaty".
rotten soul
Offline

Mówienie "nie"

Avatar użytkownika
przez deader 10 sie 2013, 21:39
Nefertari, ależ - mimo śmieszności - to jest na poważnie :) Jest wiele różnych sytuacji w których "nie" zdaje się nie docierać do mózgu odbiorcy. Te "ze mną się nie napijesz" może być autentycznie traumatyczne. Byłem męczony w ten sposób i bardzo mi to nie odpowiada, naprawdę źle się czuję kiedy ktoś nie respektuje mojej odmowy w uczestniczeniu w czymś. A i kilka razy widziałem jak ten niechlubny tekst doprowadził do bójek, do kłótni. Wiem że są "poważniejsze" sfery problemu "nie" ale zapewniam - ten wcale nie jest nie na poważnie.
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Mówienie "nie"

Avatar użytkownika
przez Candy14 10 sie 2013, 21:42
Czy zdarzyło Wam się, że ktoś nie zwracał uwagi, kiedy mówiliście "nie", "nie chcę" i na siłę próbował do czegoś zmusić? Często mieliście takie sytuacje? Jak sobie z tym radziliście?

dzis mialam taka sytuacje ... no coz zignorowalam focha i poki co jest ok
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Mówienie "nie"

Avatar użytkownika
przez Artemizja 24 sie 2013, 17:13
Mnie to doprowadza do szału. Jak ktoś nie respektuje mojej odmowy, to mam ochotę rozedrzeć na strzępy :evil: Nawet, jeśli odmawiam w jakichś błahych sprawach, a ktoś tego nie respektuje, to i tak dostaję białej gorączki. Jestem na tym punkcie przewrażliwiona.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44130
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Mówienie "nie"

Avatar użytkownika
przez deader 24 sie 2013, 18:47
Nefertari, mnie też, w, powiedzmy, sytuacjach "zawodowych" chyba najbardziej; jak klient chce coś czego się nie da zrobić albo chce płacić "bez faktury" na co u nas w firmie nie ma przyzwolenia, i gnębi żeby mu jednak, a może, a gdyby... :evil:
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Mówienie "nie"

Avatar użytkownika
przez Welwitshia 28 sie 2013, 16:51
Też mam z tym problem, ale wiem czemu mnie to drażni. Dlatego, że zwykle ulegam namowom, albo przynajmniej tracę na pewności siebie. Potem jestem zła, ale jest to ode mnie silniejsze. Wiele razy przez to uwikłałam się w sytuacje, w których w cale nie miałam ochoty uczestniczyć. Może trening asertywności coś by tu pomógł?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
14 sie 2013, 22:38
Lokalizacja
Wrocław

Mówienie "nie"

Avatar użytkownika
przez monk.2000 28 sie 2013, 18:06
Trzeba mieć własne zdanie i wiedzieć czego się chce. Jeśli druga osoba widzi zawziętość i pewność siebie, domyśla się, że nic nie wskóra. Wtedy odpuszcza. Polecałbym poprawić pewność siebie. Są różne metody by to poprawić, kiedyś dużo o tym myślałem i trochę nawet przesadziłem, bo zaniedbałem pozostałe kwestie. Jakby pewność siebie wszystko załatwiała.

-- 28 sie 2013, 17:06 --

Trzeba mieć własne zdanie i wiedzieć czego się chce. Jeśli druga osoba widzi zawziętość i pewność siebie, domyśla się, że nic nie wskóra. Wtedy odpuszcza. Polecałbym poprawić pewność siebie. Są różne metody by to poprawić, kiedyś dużo o tym myślałem i trochę nawet przesadziłem, bo zaniedbałem pozostałe kwestie. Jakby pewność siebie wszystko załatwiała.
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

Mówienie "nie"

przez Monar 28 sie 2013, 18:12
deader napisał(a):"Zzzzz-zze mną sssie nie napijeszszszsz...?" 8)


Haha! Otóż to. :P
Ja lubię zmuszać do czegoś, na co ktoś nie ma ochoty. Np. no zjedz tego cukierka, bo zaraz sama Ci go włożę, ale to chyba nic wielkiego? :mrgreen:
Offline
Posty
2201
Dołączył(a)
03 kwi 2013, 00:43

Mówienie "nie"

Avatar użytkownika
przez mark123 28 sie 2013, 18:20
Nie potrafię definitywnie mówić "nie". Jeśli ktoś natrętnie czegoś chce, to pozostaje mi w końcu bez słowa pójść dalej (jeśli to jest gdzieś np. na ulicy), albo (również bez słowa) odłożyć słuchawkę (jeśli to jest przez telefon).
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10119
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Mówienie "nie"

Avatar użytkownika
przez monk.2000 28 sie 2013, 18:21
Czasem trzeba kogoś zmusić, tylko że bardziej z życzliwości. Np. ktoś jest nieśmiały, to zachęca się go żeby dołączył się do zabawy. Gorzej jak na przykład ktoś nie może czegoś robić, a nadal się go zmusza. Ja tak miałem, tłumaczyłem kolegom że nie piję do 18 bo mam przyrzeczenia na bierzmowania, a ci grzesznicy i tak mi polewali alkohole. :P
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

Mówienie "nie"

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 28 sie 2013, 18:49
Nefertari napisał(a):Ciekawi mnie, dlaczego niektórzy nie respektują cudzego prawa do odmowy. Czy jeśli mówię "nie", to dla innych jest to równoznaczne z powiedzeniem "tak"?
To wynika z niekonsekwencji w wychowywaniu, sprzecznych komunikatów, których większość ludzi (niezależnie od płci) doświadcza od dziecka.
Klasyczny przykład: karmienie dzieci. Ileż razy rodzic 'wie lepiej' ile dziecko powinno zjeść i ignorując dziecięce 'nie', wpycha w dziecięce usta kolejną łyżeczkę z 'pysznym jedzonkiem'? :?
Inny przykład sprzecznych komunikatów: notoryczne powtarzanie, kazania i wykłady pt.: 'nie wolno wchodzić na szafę' i zupełny brak reakcji, gdy dziecko testuje tę granicę i na szafę wchodzi. Dziecko z tego wyciąga lekcję: 'wolno wchodzić na szafę, o ile przetrzyma się ględzenie rodzica'. :blabla:
Nic więc dziwnego, że 'nie' częściej jest odczytywane jako 'być może', 'tak', 'przekonaj mnie' (lub wręcz 'zmuś mnie'), niż po prostu 'nie'. :roll:
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do