Samoakceptacja

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Samoakceptacja

Avatar użytkownika
przez merc84 18 paź 2013, 20:03
ja widze, ze na forum bardzo latwo lapiesz kontakt, jestes otwarta
Avatar użytkownika
Offline
Posty
120
Dołączył(a)
16 paź 2013, 19:41
Lokalizacja
Warszawa

Samoakceptacja

przez ala1983 18 paź 2013, 20:07
merc84, Fakt. Ale to dopiero niedawno tak się stało. Oswoiłam się z ludźmi tutaj, chyba najwyższa już pora.
"Objawy mają swoje znaczenie"
Zygmunt Freud (1856-1939)
Offline
Posty
3513
Dołączył(a)
19 lis 2011, 18:53
Lokalizacja
W drodze...

Samoakceptacja

Avatar użytkownika
przez merc84 18 paź 2013, 20:09
dołuje ciebie fakt ze nie masz pracy?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
120
Dołączył(a)
16 paź 2013, 19:41
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samoakceptacja

przez ala1983 18 paź 2013, 20:14
merc84, Tak, ale to nie ten wątek ;)
"Objawy mają swoje znaczenie"
Zygmunt Freud (1856-1939)
Offline
Posty
3513
Dołączył(a)
19 lis 2011, 18:53
Lokalizacja
W drodze...

Samoakceptacja

Avatar użytkownika
przez poem 18 paź 2013, 22:38
Czasem siebie akceptuję, ale bywa że kompletnie nie mogę znieść tego jaka jestem, tego jak w jakiejś sytuacji się zachowałam i jakie to było głupie. Że coś powiedziałam, albo nie widziałam jak zareagować, nie zauważyłam czegoś itp. Zdarzają się chwile zadowolenia. Także ze swojego wyglądu, ale na ogół czuję się niepewnie (jak gdzieś to idę ciągle patrzę w witryny sklepów, na swoje odbicie...).
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1147
Dołączył(a)
22 sty 2013, 19:21

Samoakceptacja

Avatar użytkownika
przez littleMi 20 paź 2013, 22:16
Nie akceptuję siebie w pełni dlatego, że kiedyś się ze mnie wyśmiewano. Byłam najgorsza, wytykana i poniżana. Wiem, że tak było, ale tak naprawdę większość tego zapomniałam. Teraz jednak nie potrafię się odnaleźć, gdziekolwiek i z kimkolwiek bym była.
Staram się siebie zaakceptować, ale to trudne. Jak zaakceptować swoją osobę, skoro nie jestem inteligentna, nie umiem rozmawiać z ludźmi, jestem dziwna, czuje się kompletnie pogubiona, nikt poza rodzicami mnie nie kocha, nie mam przyjaciółki, nie mam z kim porozmawiać tak naprawdę?
Czuję się zajeb****e samotna.
Jestem taka dziwna, że w jakim gronie osób bym się nie pokazała, to jestem niezaakceptowana. Oczywiście staram się bardzo. Zagaduję, śmieję się, mówię śmieszne rzeczy (względem mnie śmieszne).
Dlaczego tak jest? Co robię źle? CO?
Zbuduję czołg
Złożony z części dwóch
Z mej wiary w siebie i
Niezłomnej woli, by
Ten wielki czołg
Nigdy nie poddał się
Avatar użytkownika
Offline
Posty
89
Dołączył(a)
09 kwi 2013, 21:16
Lokalizacja
gdzieś pośród wielu innych

Samoakceptacja

Avatar użytkownika
przez Trzyzet 21 paź 2013, 20:09
littleMi napisał(a):Dlaczego tak jest? Co robię źle? CO?


To, że chcesz im się przypodobać :P Musisz po prostu szukać ludzi, którzy zaakceptują Cię taką jaka jesteś. Już dawno temu to sobie odpuściłem i to najlepsza opcja - bo ludzi przyciąga właśnie mój sposób zachowania, że nie zważam na innych ze swoim zachowaniem.

Na temat krótko - akceptuję siebie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
253
Dołączył(a)
28 lut 2011, 21:35
Lokalizacja
OkoliceWwy

Samoakceptacja

Avatar użytkownika
przez Rashid 21 lis 2013, 21:49
Ja też raczej akceptuje siebie. Czasami mam zbyt duże poczucie winy odnośnie drobnych błędów, wtedy trudniej mi siebie zaakceptować, ale zawsze to mija.
Escytalopram 0Mg
Mianseryna 0Mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
21 wrz 2013, 10:03
Lokalizacja
Z prowincji

Samoakceptacja

Avatar użytkownika
przez Artemizja 29 lis 2013, 19:26
Czasem siebie akceptuję, ale bywa że kompletnie nie mogę znieść tego jaka jestem, tego jak w jakiejś sytuacji się zachowałam i jakie to było głupie. Że coś powiedziałam, albo nie widziałam jak zareagować, nie zauważyłam czegoś itp
A może za bardzo to przeżywasz? Myślę, że brakuje Ci dystansu. Jesteś tylko człowiekiem i ciężko byłoby reagować "idealnie" o ile w ogóle można to tak określić. Bardzo się przejmujesz tym, co zrobiłaś bądź ewentualnie czego nie zrobiłaś. Tylko pytanie, co Ci to daje?
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44130
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Samoakceptacja

Avatar użytkownika
przez mark123 02 sty 2014, 02:11
mr_ugly napisał(a):Wygląd powoli już zdzierżam, ale charakter, którego nie umiem poprawić to jest tragedia.

A ja nie akceptuję psychicznego odzwierciedlenia siebie w swoim wyglądzie. Gdy patrzę w lustro, widzę niedorobionego idiotę.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10120
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Samoakceptacja

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 02 sty 2014, 10:20
Sam siebie akceptuję,nie wiem czy to inni robią.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16473
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Samoakceptacja

Avatar użytkownika
przez Candy14 02 sty 2014, 15:09
detektywmonk, :great:
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Samoakceptacja

przez Etna 08 sty 2014, 11:27
Otóż to... Nawet kiedy sama ze szczerego serca staram się siebie zaakceptować na nowo, zawsze znajdzie się sytuacja, w której poczuję, że nie ktoś mnie nie akceptuje - a to podcina mi skrzydła. Zazwyczaj są to osoby z najbliższego otoczenia, a wtedy odczuwam ogromne pragnienie rozpłynięcia się w eterze raz na cholerne zawsze. Kiedyś nie miałam z samooakceptacją najmniejszego problemu, żeby nie stwierdzić wręcz, że nie tylko akceptowałam ale i kochałam samą siebie - za tą moją odwagę, że wszędzie wejdę, wszystko załatwię, wszystko poprowadzę, niczego się nie boję. Później kilka bardzo raniących mnie sytuacji i wszystko rozsypało się w drobny mak. Teraz żeby wykrzesać z siebie trochę dawnej siebie muszę przesiedzieć minimum pół godziny motywując bzdetnymi gadkami samą siebie. Tęsknię za tamtymi czasami.
Offline
Posty
574
Dołączył(a)
30 gru 2013, 19:24
Lokalizacja
Warszawa

Samoakceptacja

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 09 sty 2014, 14:53
Candy14 napisał(a):detektywmonk, :great:

Jesteś cudowna.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16473
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do