Samoakceptacja

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Samoakceptacja

przez ayamika 17 sie 2013, 09:21
Nigdy chyba nie będę w stanie siebie zaakceptować...
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
08 lip 2013, 19:10
Lokalizacja
Nowhere

Samoakceptacja

przez margaritka1985 08 paź 2013, 13:57
Czy uważacie ,że nasza psychika jest jak ogród o który trzeba dbać.Jeśli dbamy o niego sadzimy kwiaty jest piękny cieszy nas i nam służy a jeśli go zaniedbujemy zachwaszczamy staje sie naszym wrogiem i przeklestwem .Tak moim zdaniem jest z psychiką.Moim zdaniem dobre jest zaakceptowanie siebie ,to sprawia ,że pozbywamy się kompleksów.Nie porównynanie sie z innymi ale zrozumienie ,że jestesmy indiualnymi czującymi istotami stworzynymi przez boga zasługującymi na wszystko co najlepsze.To porównianie się z innymi wpędza nas w kompleksy Kasia ma ładniejszy nos a Ola nogi .Kiedy przestajemy się powrónywać koplesy znikają .Poza tym często ta cecha które w sobie nie lunimy może być naszym atutem np .piegi albo ,spiczasty nos.Moze byc nasza wizytówka i swiadczyc o naszej nie powtarzalnosci wszystko zalezy od tego jak sie na to spojrzy.To samo dotyczy naszych charakterów spróbujmy spojrzec na siebie łagodnie.
przedstawiam wam kroki do zaakceptowanie siebie


Krok 1. Poznaj samego siebie
Krok 2. Zadbaj o własny rozwój
Krok 3. Stań się swoim własnym autorytetem
Krok 4. Nie porównuj siebie z innymi
Krok 5. Otaczaj się ludźmi, którym na Tobie zależy
Krok 6. Bądź swoim własnym przyjacielem


Bez akceptacji siebie, milosci do siebie, nie jest tak naprawde mozliwe akceptowanie innych badz darzenie ich miloscia.
Offline
Posty
211
Dołączył(a)
23 wrz 2013, 17:03

Samoakceptacja

Avatar użytkownika
przez Artemizja 10 paź 2013, 10:00
margaritka1985, żeby to było takie proste :roll: Niestety, ale po latach niechęci do siebie, nie da się obudzić pewnego dnia, stanąć przed lustrem i powiedzieć szczerze i z pełnym przekonaniem:lubię siebie! To czysta abstrakcja. Kompleksy i niechęć do siebie nie znikają jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. To długotrwały proces, który i tak nie ma pewnego zakończenia.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samoakceptacja

Avatar użytkownika
przez Arhol 10 paź 2013, 11:01
Dużo się mówi o akceptacji ze strony otoczenia,


Z tym zwykle AŻ takiego problemu nie mam.

ale co z zaakceptowaniem samego siebie?

W moim przypadku to prawdopodobnie nigdy nie nastąpi,lata wbijania krytyki przez siebie i rodzinę oduczyły mnie samoakceptacji
Spora czesc osób nie akceptuje siebie, swojego wyglądu,ciała

Tu mówiąc szczerze sam nie wiem - moja nadwaga plusem nie jest,nie była i nie będzie, i tu nie ma co akceptować bo to wygląda daremnie,organizm też jest tragiczny pod kątem kondycji.
Co do stricte pyska - chyba przeciętny,szału nie robi ale też nie widzę by ludzie widząc mnie po zmroku sp*erda*ali prędzej niż struś pędziwiatr przed kojotem - tragedyji ani szału nima .
charakteru, zachowania,

Nie lubię w sobie wielu cech - łatwe tracenie nerwów z powodów trywialnych,teatralne pieprzenie farmazonów, i chyba to co najgorsze - Bezczynność i siedzenie na dupie przy okazji cisnąć po sobie jak po szmacie.
Charakter chyba nie jest aż tak tragiczny,jest zapewne znacznie więcej facetów - sk&*&**&,Ja zaś nie przepadam by wykorzystywać i ranić ludzi jeśli to niepotrzebne.
Niczego w sobie nie lubi, odczuwa do siebie niechęć, czasami wręcz nienawiść, wstręt. Jak to zmienić? Czy mamy na to wpływ?

Moim zdaniem głównie my sami mamy na to wpływ...
Jak to zmienić...
Czynem,i zmiażdżeniem słabości :<!

Jeśli nie akceptujecie siebie w całości lub w pewnych aspektach, to w jakich?

Pod jakimiś tam względami się akceptuje,Jak np skuteczny "poker face" przy otoczeniu,umiejętność trzymania kłapy na kłódkę gdy trzeba,upór godny osła,parę innych by się znalazło zapewne.
Jak myślicie, skąd wziął się ten brak akceptacji siebie?


Lata krytyki często,różne traumy (ale to już mówię ogólnie),pozostawienie człowieka "samemu sobie" z tymi problemami.
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32441
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Samoakceptacja

Avatar użytkownika
przez Artemizja 16 paź 2013, 19:08
Kestrel, a co jeszcze w sobie lubisz?
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Samoakceptacja

Avatar użytkownika
przez Abbey 16 paź 2013, 19:14
Nigdy siebie nie zaakceptuję.
Obrazek
All my life I’ve been so lonely
All in the name of being holy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8782
Dołączył(a)
26 gru 2011, 21:27
Lokalizacja
85°48',12''N 176°8',94'' W

Samoakceptacja

Avatar użytkownika
przez Artemizja 16 paź 2013, 19:15
Vett, dlaczego?
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Samoakceptacja

Avatar użytkownika
przez Arhol 16 paź 2013, 19:27
Nefertari, Wysoką samoświadomość,i dosyć trzeźwe spojrzenie na rzeczywistość.
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32441
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Samoakceptacja

Avatar użytkownika
przez Abbey 17 paź 2013, 18:08
Bo się nie lubię, uważam się za osobę nieatrakcyjną pod każdym względem - zarówno urody, jak i wnętrza. Nawet nauczyciele nie mają mnie za dziewczynę, to jak mam siebie akceptować?
Obrazek
All my life I’ve been so lonely
All in the name of being holy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8782
Dołączył(a)
26 gru 2011, 21:27
Lokalizacja
85°48',12''N 176°8',94'' W

Samoakceptacja

Avatar użytkownika
przez Artemizja 17 paź 2013, 19:13
Kestrel, hmmm... a czy względem siebie również masz to trzeźwe spojrzenie?

Vett, widziałam Twoje zdjęcia i jeśli chodzi o wygląd, to jesteś bardzo ładną dziewczyną. Natomiast z tego, na ile znam Cię z forum, to głupoty zarzucić Ci nie można...
Może po prostu to Ty widzisz siebie w ten sposób?
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Samoakceptacja

Avatar użytkownika
przez Abbey 18 paź 2013, 19:21
Niestety zdjęcia swoje, rzeczywistość swoje. A na forum chyba nie miałam okazji pokazać swojej życiowej niewiedzy, głupoty i dojrzałości...
Nikt nie potrafi mnie docenić, więc chyba jednak coś jest na rzeczy.
Obrazek
All my life I’ve been so lonely
All in the name of being holy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8782
Dołączył(a)
26 gru 2011, 21:27
Lokalizacja
85°48',12''N 176°8',94'' W

Samoakceptacja

przez ala1983 18 paź 2013, 19:53
Nefertari, W kontaktach z innymi osobami kulejemy. Ja też jestem ładna i wykształcona. I gówno z tego.
"Objawy mają swoje znaczenie"
Zygmunt Freud (1856-1939)
Offline
Posty
3514
Dołączył(a)
19 lis 2011, 18:53
Lokalizacja
W drodze...

Samoakceptacja

Avatar użytkownika
przez merc84 18 paź 2013, 19:57
ala1983 napisał(a):Nefertari, W kontaktach z innymi osobami kulejemy. Ja też jestem ładna i wykształcona. I gówno z tego.

ala Twoje zdjecie jest na avatarze?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
120
Dołączył(a)
16 paź 2013, 19:41
Lokalizacja
Warszawa

Samoakceptacja

przez ala1983 18 paź 2013, 19:59
merc84, Nie ;)
"Objawy mają swoje znaczenie"
Zygmunt Freud (1856-1939)
Offline
Posty
3514
Dołączył(a)
19 lis 2011, 18:53
Lokalizacja
W drodze...

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do