Ambicje

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Ambicje

Avatar użytkownika
przez Kontrast 07 lip 2014, 21:28
Takie jest życie, wymaga od nas na płaszczyźnie społecznej i osobistej, o ile społecznie w pierwszych fazach życia wsiadamy w ,,koło'' które nas toczy i tu ważne są względy środowiskowo/wychowawcze to osobiście po jakimś czasie motywujemy się sami, to jest powiązane. Ambicje które im częściej spełniamy /realizujemy tym łatwiej nam się je osiąga, bo wiemy że po wykonanym zadaniu jest nagroda, cel, widząc problem szukamy wyjścia, nie myślimy - nie ma wyjścia/to bez sensu/nie dam rady z nieznośnego obowiązku staje się to czymś przyjemnym, wyzwaniem, sprawdzeniem, które potwierdzi kolejny raz, że jesteśmy coś warci. im rzadziej je realizujemy, tym gorzej do tego podchodzimy strachliwie jak do nieznanego, krążymy wokół złych myśli jak sępy, nie widzimy celu/mety widzimy przeszkody które utkwiły nam z wcześniejszych prób, zazwyczaj nieudanych. Tu wchodzi znowu do ,,koła'' czyli radzenie sobie z porażkami i sukcesami, jakie mamy do tego podejście, czy było to prawidłowo wcześniej wypracowane.

U mnie to wygląda tak, że jako człowiek który ogarnia mechanizm przyczynowo skutkowy, wiem na co mnie stać, czego już z racji wieku nie osiągnę i tak dalej... Mam szkic moich ambicji/marzeń, ba! nawet wiem co trzeba zrobić aby poszczególne cele osiągnąć, znam ich etapy niektóre wydają się dosyć banalne, ale z jakiś przyczyn ich po prostu nie realizuje, lub realizuje wybiórczo, losowo, O! losowo/przypadkowo.
Zabierając się do takiego celu nie widzę końca i staje się to meczące, zaczyna mi się odechciewać, ale to nic, jak mi się zaczyna wydawać że ,,nie dam rady'' to jest dopiero dramat, zaczyna się absorbancja całej mojej wyobraźni/inteligencji, aby z byle bzdury zrobić problem nie do pokonania. Chciałbym to wyplewić bo to jest irytujące, pomaga mi tym dystans, który wraca jak syn marnotrawny gdy sytuacja się stabilizuje, a ucieka niczym tchórz jak problemy z bejsbolami zaczynają robić zbiórkę pod hipokampem.
Nie znam roli którą gram. Wiem tylko, że jest moja, niewymienna.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3551
Dołączył(a)
13 cze 2014, 22:18
Lokalizacja
TKI

Ambicje

Avatar użytkownika
przez SmutnaTęcza 15 lip 2014, 00:19
Od 3 lat próbuję się dostać na pewien kierunek studiów. Przez te 3 lata już 2 razy poprawiałam maturę, aby tylko podwyższyć sobie wynik i zbliżyć się do celu. Niestety, najprawdopodobniej i w tym roku się nie uda i "wybiorę" kierunek, o którym przez ten cały czas trąbi mi mama. Obrazek Z tym wymarzonym spróbuję jeszcze raz za rok, znowu poprawię maturę, tym razem będzie musiało się udać. A studia, które zamierzam podjąć, albo rzucę, albo spróbuję studiować oba.

Wydaje mi się, że jedynie w tej jednej kwestii jestem dość wytrwała, choć zdarzają mi się momenty zwątpienia i mam ochotę to wszystko zostawić.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4519
Dołączył(a)
31 paź 2013, 16:04
Lokalizacja
okolice Trójmiasta

Ambicje

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 15 lip 2014, 08:30
Ja to chyba nigdy nie byłem ambitny.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16534
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ambicje

Avatar użytkownika
przez Cognac 15 lip 2014, 18:15
Jako dziecko byłam ambitna, w szkole same 5. Wybrałam jednak zbyt ambitne liceum - i spotkałam się po raz pierwszy z nieco bananowymi dziećmi, które na wszystko stać, poza szacunkiem do drugiej osoby. Tak się podziało, że byłam najgorsza w klasie. Niby bzdura, ale nagle wiele rzeczy straciło wartość, ambicję zamieniłam na depresję... Nauczona tym doświadczeniem, poszłam na studia nie najwyższych lotów. W całej uczelnianej pożodze na nowo rozbudziła się ambicja, znów by być najlepszą... Stypendium itp., ambicjonalny potwór nakarmiony, ale jego apetyt rośnie w miarę jedzenia... na drugi stopień wybrałam "lepszy" wydział - i znów ta bananowość w pełnej krasie, wpędzająca drugiego potworka (zwanego Przewrażliwcem) w dół i brak sensu życia. Równolegle mało ambitna, niesatysfakcjonująca praca, której strach zmienić na "ambitniejszą", by nie załamać się jeszcze bardziej... Pytanie, jak żyć, by nakarmić obydwa potwory...? ;)
Koniec krótkiej bajki o ambicji, która niszczy życie <kurtyna, oklaski> ;)
Tylko spokój może nas uratować.
Mój blogowątek na forum.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
549
Dołączył(a)
14 kwi 2014, 20:18

Ambicje

Avatar użytkownika
przez vyskokova 15 lip 2014, 23:40
Nie wierze już w ambicje, w sens rozwoju, dążenia do realizacji celu i tego typu pierdy dla mas. Wiem, że jak chcę, to mogę, to potrafię, mam na to liczne dowody z przeszłości, problem w tym, że już nie wierzę w celowość dalszego chodzenia pod górkę. Postanowiłam klapnąć sobie na tym moim obecnym "szczycie", może to i dla innych pagórek jeno, ale mi tu dobrze, spokojnie, bezpiecznie. Może to nirvana? ;)
Jako ten ślepy kamień pod wodą głęboką żyjesz, człowieku. W ciemnicy, człowieku, orzesz żywota rolę i płacz zasiewasz, ten trud, ten ból. I w błocie tarzasz gwiezdną duszę, człowieku, w błocie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
185
Dołączył(a)
15 lip 2014, 21:51

Ambicje

Avatar użytkownika
przez Cognac 16 lip 2014, 10:54
vyskokova, Gratulacje! :)
Tylko spokój może nas uratować.
Mój blogowątek na forum.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
549
Dołączył(a)
14 kwi 2014, 20:18

Ambicje

Avatar użytkownika
przez Bonus 16 lip 2014, 12:50
Ja, gdy tylko będę miał, jakieś możliwości, jakiś wpływ na coś, to i może mi się coś uda...Żeby choć trochę zmieniło się życie? Żeby był lepszy los?
Ale czy tak się stanie?? O czym tutaj mówić, jak, czasem, a może i często to los decyduje za ludzi, a nie oni sami.
Psychologia uczy nas myślenia i mądrego postrzegania świata.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1994
Dołączył(a)
08 sty 2012, 20:23
Lokalizacja
Pionki/Szczecin

Ambicje

Avatar użytkownika
przez Imipramina 16 lip 2014, 13:45
ja jestem bardzo ambitna - niedawno skończyłam kierunek studiów 'z górnej półki' i sama dałam radę, ciężką pracą, pomimo depresji, która od lat mi towarzyszy

-- 16 lip 2014, 13:48 --

Aurora92 napisał(a):Od 3 lat próbuję się dostać na pewien kierunek studiów. Przez te 3 lata już 2 razy poprawiałam maturę, aby tylko podwyższyć sobie wynik i zbliżyć się do celu.


jakie kierunek?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
317
Dołączył(a)
31 maja 2014, 10:59

Ambicje

Avatar użytkownika
przez Bonus 16 lip 2014, 13:55
Nie ty jedna skończyłaś studia. Takich ludzi jest wielu. Ale studia to też nie wszystko. Ja nie mam, żadnych studiów, ale nie uważam się gorszy z tego powodu.
Nie każdy musi mieć studia. Liczą się też inne sprawy.
Psychologia uczy nas myślenia i mądrego postrzegania świata.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1994
Dołączył(a)
08 sty 2012, 20:23
Lokalizacja
Pionki/Szczecin

Ambicje

Avatar użytkownika
przez Cognac 16 lip 2014, 14:07
Imipramina, co kończyłaś? Z wpisanych zainteresowań wnioskuję, że medycynę?:) Zapytałabym, jak sobie radzisz ze swoją depresją, ale boję, że w wątku się offtop zrobi.
Tylko spokój może nas uratować.
Mój blogowątek na forum.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
549
Dołączył(a)
14 kwi 2014, 20:18

Ambicje

Avatar użytkownika
przez koszykova 16 lip 2014, 16:58
Bonus, moze dla niej to duze osiagniecie? Zwlaszcza skoro mówi
sama dałam radę, ciężką pracą, pomimo depresji, która od lat mi towarzyszy
Mowisz, ze nie uwazasz sie gorszy z powodu braku studiow, a tutaj ewidentnie widać, że poczules sie urażony. Co to w ogole za tekst
Nie ty jedna skończyłaś studia. Takich ludzi jest wielu. [...] Ja nie mam, żadnych studiów, ale nie uważam się gorszy z tego powodu.
Jesli Tobie nie udało sie czegoś dokonać to wcale nie oznacza to, że to jest proste, mało ważne, niepotrzebne, itd, itd. Boli Cie chyba swiadomość, że ktoś może dawać rade po prostu i jest ambitny...
Umiłowanie mądrości.
_____
INTJ
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1108
Dołączył(a)
22 mar 2013, 19:23
Lokalizacja
śląsk

Ambicje

przez sylia 16 lip 2014, 18:53
Nie jestem ambitna, ja raczej mam marzenia, ale takie przyziemne. Szczęście w rodzinie- to dla mnie najważniejsze. W obecnej chwili marzy mi się wyjazd...gdziekolwiek, aby odpocząć od codzienności- gotowania, sprzątania, rutyny!
Czasem włącza mi się coś takiego, że wymyślam sobie w głowie cel i próbuję go osiągnąć, niestety często nawet nie dochodzę do połowy drogi...jedyne w czym jestem dobra to trzymanie oszczędności ;P
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
07 lip 2014, 10:09

Ambicje

Avatar użytkownika
przez Bonus 16 lip 2014, 20:08
Nie, ja się nie poczułem urażony i ja nie mam nic do tego, że tu koleżanka ma te studia. Ja tylko stwierdziłem, że nie ona jedna ma studia.
Ja studiów nie mam, ale w szkole byłem dobrym uczniem, miałem bardzo dobre oceny, brałem udział w różnych konkursach, przedstawieniach, a to też jest, jakieś osiągnięcie.
To też była ambicja. Nic nieodpowiedniego tu nie napisałem.

-- 16 lip 2014, 19:12 --

Nie osiągnąłem wiele, ale coś miałem w szkole. A jest wielu takich, którzy niczego nie osiągnęli, marnie się uczyli, albo wcale. I ich, takim jedynym osiągnięciem, to: alkohol, narkotyki, przestępstwa, złodziejstwa.
Tym to mogą się pochwalić, że to osiągnęli.
A ja się, zawsze od tego trzymałem z daleka. Nigdy nie miałem styczności z takim środowiskiem, negatywnym. Bo to nie jest dobra droga.
Psychologia uczy nas myślenia i mądrego postrzegania świata.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1994
Dołączył(a)
08 sty 2012, 20:23
Lokalizacja
Pionki/Szczecin

Ambicje

Avatar użytkownika
przez monapayne 16 lip 2014, 20:18
Bonus, a czy depresja, pobyty w szpitalach i zwarzywienie przez leki to też jest środowisko negatywne? Też chyba nie jest to dobra droga. Tzn. wiem o co ci chodzi, ale teraz trudno mi się czyta takie posty. Tak jakby alkohol i narkotyki i przestępstwa i to wszystko było na jednej negatywnej linii... Ja w szpitalu miałam styczność z takimi ludźmi. Oni też kiedyś byli ambitni.
"Słowo trauma z greki oznacza ranę, a wie pan jak jest sen po niemiecku? Traum. Rany rodzą potwory"
was: robot
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1351
Dołączył(a)
24 lip 2013, 15:12

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do