Ambicje

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Ambicje

Avatar użytkownika
przez Lilith 04 sie 2013, 06:43
Zastanawialiście się, co chcecie osiągnąć w życiu, jak chcecie, żeby wyglądało, potraficie walczyć o rzeczy, które są dla Was ważne? Jakie są Wasze ambicje? Potraficie dążyć do ich spełnienia? Czy poddajecie się po pierwszych niepowodzeniach?
Konkurs forumowy "Twarze Depresji" - głosowanie

Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.
Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
45334
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Ambicje

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 04 sie 2013, 08:17
Wiele lat temu jakieś miałem, obecnie praktycznie żadnych, jedyne co staram realizować się w życiu to unikanie stresu a wszelkie ambicje czy nawet jakiekolwiek działanie stoi temu na przeszkodzie.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17403
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Ambicje

Avatar użytkownika
przez mark123 04 sie 2013, 12:29
Kiedyś z jednej strony chciałem zostać pracownikiem NASA albo pracownikiem jakiegoś laboratorium, gdzie bada się albo zjawiska zachodzące w kosmosie albo zjawiska pogodowe. Ale z drugiej strony nie robiłem nic, by to osiągnąć. Było to w okresie gimnazjum i końca podstawówki. Chciałem też się bardzo dobrze uczyć i potem zdać maturę z wysokim wynikiem i skończyć jakieś uniwersytet; ale po skończeniu gimnazjum mi to jakoś przeszło, przestało mi nawet w ogóle zależeć na nauce. Nie wydarzyło się nic konkretnego, co mogło to spowodować, po prostu mi się odechciało z niewiadomej przyczyny. Teraz jestem na kiepskiej uczelni "czy się stoi, czy się leży, to magister się należy" ale i tak często jadę ledwie na trójach. Nie ma też już żadnych planów, kim chciałbym być.

Co do niepowodzeń, to poddaję się przy pierwszych niepowodzeniach, a czasem nawet jeszcze wcześniej, gdy pomyślę, że może mi się nie udać. Wstydzę się sytuacji, gdzie bym coś spróbował, a to mi się nie uda, że inni by mnie potem wytykali palcami, bo się wygłupiłem.
Gdyby prawo funkcjonowało uczciwie, w więzieniach mogłoby się znaleźć nawet 3/4 lekarzy.
Współczesna psychologia potrzebuje rewolucji.
Tylko ci, którzy nie są związani sympatią z psami, mogą zrozumieć, jakie te zwierzęta są naprawdę. Każde zwierzę jest bardziej przyjazne dla człowieka niż pies.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10438
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ambicje

Avatar użytkownika
przez Lilith 12 gru 2013, 22:15
A co myślicie o podejściu przesadnie ambicjonalnym?
Konkurs forumowy "Twarze Depresji" - głosowanie

Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.
Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
45334
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Ambicje

Avatar użytkownika
przez marwil 12 gru 2013, 22:34
Spełniłem większość ambicji. ChaD rozpieprza wszystko.
Karkulowsiał zwartusiał ratuwsianko Bożywsio.
baclofen ok. 25mg/24h
Nikotyna, Kofeina, Teina, Cerveza
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1922
Dołączył(a)
13 lis 2013, 10:14

Ambicje

Avatar użytkownika
przez mark123 13 gru 2013, 18:31
Miewałem kiedyś krótkie impulsy wysokich ambicji. Gdy w szkole czasem zdarzyło mi się przystąpić do jakiegoś zadania na 6, to gdy dostałem np. 6-, to było mi wstyd i się zastanawiałem, co inni o mnie pomyślą. Miałem podejście, że jeśli już decyduje się na podejście do czegoś ponadprogramowego/ponadstandardowego, to wstyd otrzymać wynik mniejszy, niż maksymalny (ale w przypadku zadań typowo programowych/standardowych nie musi być maksymalny, nie musi być 5). Dziś mam podobne podejście, ale jestem bardzo słabym studentem, więc nie "grożą" mi dylematy, czy zmierzyć się z czymś... ponadprogramowym, no a trybie zwykłym nie mam wobec siebie żadnych wymagań.
Gdyby prawo funkcjonowało uczciwie, w więzieniach mogłoby się znaleźć nawet 3/4 lekarzy.
Współczesna psychologia potrzebuje rewolucji.
Tylko ci, którzy nie są związani sympatią z psami, mogą zrozumieć, jakie te zwierzęta są naprawdę. Każde zwierzę jest bardziej przyjazne dla człowieka niż pies.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10438
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Ambicje

Avatar użytkownika
przez Po prostu maciek 13 gru 2013, 18:37
Moje ambicje były chyba w życiu az za duże. W końcu życie sprowadziło mnie na ziemie i dało kopa w 4 litery. Jak sie jest na studiach to wydaje sie ze zycie jest piekne: kasa dziewczyny imprezy, a praca sama sie znajdzie.. Jak sie studia konczy i okazuje sie ze pracy ani perspektyw w tym kraju nie ma zadnych to człowiek wtedy w końcu zrozumie ze zycie to ch**.
Jednak nie można do końca rezygnowac z marzeń ambicji. Nie można zadowalac sie byle czym bo wtedy człowiek przestaje walczy o lepsze jutro i o lepszy byt. Spada mu tez poczucie własnej wartości. Zdrowa ambicja i marzenia są potrzebne.
Rok 2015 będzie niewątpliwie inny.
Wraz ze zniknięciem Jej z mojego życia umarła połowa mnie. Natomiast druga połowa, która pozostała nienawidzi mnie jeszcze bardziej niż Ona.
Posty
2016
Dołączył(a)
17 lis 2013, 18:47

Ambicje

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 13 gru 2013, 21:47
Nie mam ambicji.Nigdy nie miałem, nie marzyłem o furze, skórze i komórze.No dobra komórką mam ;) nigdy nie marzyłem być szefem wszystkich szefów.Nie marzyłem być bogaty.Jest mi dobrze jak jest.Niczego od życia nie chcę,no chyba to żeby nie być prawiczkiem.Być fizycznie zdrowy i tyle.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
17619
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Ambicje

przez Tokarief 14 gru 2013, 15:59
Berbeciem będąc, marzyłem o szacunku innych ludzi. Nie sławy, nie pieniędzy (chociaż niezbędne do przeżycia na tym świecie). Po prostu chciałem, by ludzie nie widzieli we mnie kretyna, a po prostu człowieka.

Teraz chciałbym po prostu żyć bez trosk i ranić jak najmniej ludzi przy tym na drodze.
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
28 lip 2013, 20:40

Ambicje

Avatar użytkownika
przez Lilith 06 lip 2014, 12:23
Berbeciem będąc, marzyłem o szacunku innych ludzi. Nie sławy, nie pieniędzy (chociaż niezbędne do przeżycia na tym świecie). Po prostu chciałem, by ludzie nie widzieli we mnie kretyna, a po prostu człowieka.

Teraz chciałbym po prostu żyć bez trosk i ranić jak najmniej ludzi przy tym na drodze.
To bardziej pragnienia, które tak naprawdę ma sporo ludzi ( jeśli nie większość). Nie jestem tylko pewna, czy można to rozpatrywać w kategoriach ambicjonalnych...
Konkurs forumowy "Twarze Depresji" - głosowanie

Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.
Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
45334
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Ambicje

przez ala1983 06 lip 2014, 12:44
Artemizja napisał(a):Zastanawialiście się, co chcecie osiągnąć w życiu, jak chcecie, żeby wyglądało, potraficie walczyć o rzeczy, które są dla Was ważne? Jakie są Wasze ambicje? Potraficie dążyć do ich spełnienia? Czy poddajecie się po pierwszych niepowodzeniach?

Ja zawsze byłam zbyt ambitna i to mnie w życiu zgubiło. Stawiałam sobie zbyt wysokie cele, za wysokie poprzeczki, co powodowało, że szybko się poddawałam i wpadałam w depresję.
Od jakiegoś czasu próbuję wypracować w sobie inne podejście, na razie się nie udaje.

Co do naszego kraju, to na Polskę położyłam lachę już jako dziecko. :twisted: Żyję tu tylko, bo muszę, ale myślę że i to do czasu.. mam nadzieję..
Jedynym ratunkiem na w miarę normalne życie są nasi drodzy sąsiedzi zza Odry. Generalnie próbowałam już nieraz, ale jeszcze się nie udało abym odłożyła większą sumę pieniędzy ze względu na mój pieprzony stan zdrowia. Nie mogę polegać sama na sobie i to jest najgorsze, nie czuję się sama z sobą bezpiecznie a jest to kluczem do powodzenia w życiu.
Bo jak nie depresja, to zaburzenia hormonalne... (np. ostatnie kilka dni zwijałam się z bólu), innym razem znowu nadwrażliwość jelit.. i jak tu chodzić z takim czymś do pracy? Na leczenie tego wszystkiego poszlo juz tyle pieniedzy, ze glowa mala :hide: , mam ochotę zatłuc sama siebie.
Najgorsze jak człowiek jest zbyt wrażliwy i nieodporny, a ból fizyczny/ psychiczny rozwala rzeczywistość jak podmuch na domek z kart.
"Objawy mają swoje znaczenie"
Zygmunt Freud (1856-1939)
Offline
Posty
3520
Dołączył(a)
19 lis 2011, 18:53
Lokalizacja
W drodze...

Ambicje

Avatar użytkownika
przez Abbey 06 lip 2014, 13:13
ala1983 napisał(a):Ja zawsze byłam zbyt ambitna i to mnie w życiu zgubiło. Stawiałam sobie zbyt wysokie cele, za wysokie poprzeczki, co powodowało, że szybko się poddawałam

Dokładnie.
Zawsze stawiam sobie cele powyżej moich możliwości. O wiele powyżej.
Obrazek
All my life I’ve been so lonely
All in the name of being holy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8783
Dołączył(a)
26 gru 2011, 21:27
Lokalizacja
85°48',12''N 176°8',94'' W

Ambicje

Avatar użytkownika
przez Bonus 06 lip 2014, 22:18
U mnie z ambicją nie jest ciekawie, ale nie dlatego, że nie potrafię być ambitny, tylko nie mam żadnych celów do zrealizowania. Nie mam czegoś, co mógłbym osiągnąć, a chciałbym bardzo.
A prawdą też jest to, że do osiągnięcia jakichś celów, potrzebne są pieniądze, możliwości. Jeśli ktoś nie ma tego, to nie ma szans na osiągnięcie czegoś.
Cudów nie ma, niestety.
Psychologia uczy nas myślenia i mądrego postrzegania świata.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2054
Dołączył(a)
08 sty 2012, 20:23
Lokalizacja
Pionki/Szczecin

Ambicje

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 07 lip 2014, 09:04
Ja podobnie,nie miałem i nie mam.No może maleńkie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
17619
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do