Idealizacja-dewaluacja

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Idealizacja-dewaluacja

Avatar użytkownika
przez Artemizja 04 sie 2013, 06:36
Pewnie niektórym znana jest sytuacja, gdy pewna osoba urasta w oczach niemal do rangi najwspanialszej, najmądrzejszej, najpiękniejszej istoty na Ziemi. Idealizowani są bardzo często terapeuci. Dlaczego tak jest? Jakie są przyczyny nadawania innym ludziom, takim jak My, niemal boskich atrybutów? Co się dzieje, kiedy obraz pozornej idealności zaczyna się walić i okazuje się, że obiekt podziwu jest taki sam jak wszyscy ludzie?

Z drugiej strony, dlaczego potrafimy dostrzegać sukcesy innych, a dewaluować własne? Potrafimy wskazać zalety u innych- u siebie tylko wady? Dlaczego niejednokrotnie sprowadzamy siebie do poziomu podłogi mimo, że inni uparcie Nam powtarzają, że jesteśmy wartościowi?
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Idealizacja-dewaluacja

przez Ramanujan 04 sie 2013, 08:28
U mnie występuje raczej dewaluacja terapeuty, co oczywiście wynika z zaburzeń anankastycznych. Raczej nikomu z ludzi nie przyznaję boskich atrybutów, każdy z nas błądzi na tym ziemskim padole. Mamy gorsze chwile i czasem jestem słabi, bezbronni, mali czyli po prostu ludzcy. ;) Niestety mam problem z zaakcetpowaniem tych niedoskonałości naszej natury. Spokojnie jednak terapia wreszcie zadziała i pewne rzeczy się we mnie naprawi. :lol: Zabrzmiało to jakbym był jakimś samochodem, ale porównanie terapeuty do mechanika nie jest chyba takie złe. :lol: :lol:

Dewaluujemy siebie ze względu na niskie poczucie własnej wartości, którego przyczyny mogą być różne. Jedną z nich jest silna depresja, wszystko robimy źle i małe problemy stają się gigantyczne. Wychowanie oczywiście ma wpływ na to, jak postrzegamy siebie. Jeśli rodzice w dzieciństwie ciągle krytykują dziecko i mało chwalą, to nic dobrego z tego nie wyniknie... Potrzeba uznania szczególnie w bardzo młodym wieku jest szalenie istona, choć oczywiście nie można przesadzać. W dorosłości także potrzebujemy docenienia, a nie miażdżacej krytyki. Czasami niestety jedynym miejsce, gdzie możemy zaspokoić tą potrzeba jest gabinet terapeuty. Jeszcze raz wrócę do wychowania. Jesli dziecko nie zostanie wyposażone w umiejętności społeczne , to skończy się to wykorzystywaniem i gnębieniem przez szkolnych "kolegów". Nie można wychowywać swojej pociecy w szklanym kloszu, bo później w szkole będzie mu bardzo ciężko. Poczucie własnej wartości gnębionych jest bardzo niskie i często dostaje komunikaty od otoczenia, że jest do niczego i nadaje się tylko do bycia popychadłem...
Ramanujan
Offline

Idealizacja-dewaluacja

Avatar użytkownika
przez mark123 04 sie 2013, 12:10
Ja uważam innych za lepszych ode mnie, ale nie uważam nikogo za ideał. Wady w innych też widzę, tylko, że mniej niż u siebie.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10129
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Idealizacja-dewaluacja

Avatar użytkownika
przez Artemizja 24 maja 2014, 10:13
Dość ciekawe jest też zjawisko idealizacji w początkowych fazach danej relacji, czy też sytuacji. Odbiegając trochę od tematu idealizacji konkretnych osób, nawet miejsca i sytuacje można idealizować. Przykładowo ktoś zaczyna nową pracę i wydaje mu się, że nie ma negatywnych aspektów. Postrzega miejsce pracy jako idealne, traktuje jak drugi dom. Dla tej osoby zarówno zakład pracy jak i współpracownicy wydają się być idealni. Problem pojawia się wówczas, gdy wyobrażenia zostają zweryfikowane przez rzeczywistość i okazuje się, że jednak nie wszystko jest idealne. Wówczas może nastąpić ostra dewaluacja i obrót obrazu o 180 stopni. Ani jedna, ani druga skrajność nie jest korzystna. Przy nadmiernej idealizacji możemy nie dostrzec potencjalnego naginania granic i stajemy się łatwym celem do wykorzystania przez pracodawcę. Oczywiście, nie wszyscy chcą jedynie wykorzystać swoich pracowników, ale warto to obserwować i próbować stawiać granice. Z kolei przy fazie dewaluacji zacierają się wszelkie pozytywne aspekty, motywacja do pracy drastycznie spada i pojawia się niechęć do dalszej pracy. Na takim etapie spora liczba pracowników zaczyna szukać nowej pracy.
Dobrze jest umieć wypośrodkować obraz. Trzeba pamiętać, że wszystko ma zarówno negatywne, jak i pozytywne aspekty. Nie warto bazować na skrajnościach, choć niejednokrotnie jest to bardzo trudne.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Idealizacja-dewaluacja

Avatar użytkownika
przez barbieturan 24 maja 2014, 11:31
Ja mam tendencje do idealizowania osób, które są mi w jakimś sensie odległe, do których nie jestem w stanie się zbliżyć. Albo ze względu na faktyczną odległość między nami, znaczną różnicę wieku, albo z prostej przyczyny, że relacja ta wykracza poza jakieś tam normy ( przykładowo relacja uczeń-nauczyciel)
Zastanawiające jest to, że ile bym razy się nie zawiodła na tych wyimaginowanych obrazach danej osoby - wciąż powtarzam to samo, wciąż upatruje w kimś ideał, zbawcę niemalże. Najgorzej, że w większości tych przypadków osoby uciekały ode mnie ze strachu przed zbytnim zaangażowaniem z mojej strony, nie miałam wiec okazji zweryfikować, czy moje idealizowanie było właściwe. po prostu odeszły, zostawiając po sobie nienasycenie i może jeszcze większą ciekawość.
Jestem pod nieustannym gradem niepokojów. Czego chcę teraz, tego już nie chcę za chwilę. Gdy wszedłem już po schodach na górę, nie wiem jeszcze, w jakim będę nastroju, gdy wejdę do mieszkania. Muszę nagromadzić w sobie niepewności, zanim staną się one jakąś małą pewnością.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1268
Dołączył(a)
15 wrz 2013, 08:35

Idealizacja-dewaluacja

przez blah! 24 maja 2014, 11:44
Niestety, ludzie częstokroć mają tendencję do popadania w skrajności - nikt nie jet idealny, a będąc całkowicie wyważonym w swoich odczuciach to zasadniczo ideał.

Co do idealizacji i dewaluacji to napiszę od innej strony, poza tym, że człowiek sam sobie tym może zrobić krzywdę, to jest druga strona: np. ten pracodawca - jeśli wyidealizujemy sobie miejsce pracy i pomimo, iż wcale ono takie nie jest to podświadomie można zacząć dążyć do tego aby takie było, co może nawet nie tyle zostać wykorzystane przez pracodawcę/innych pracowników ale mieć też odwrotne skutki - może stać się upierdliwe/niewygodne/wkurzające dla otoczenia.
Tak samo w przypadku idealizowania osoby, poza krzywdzeniem siebie w momencie, gdy okazuje się, iż wcale nie jest taka doskonała, dużą krzywdę można też jej wyrządzić. Wiedząc, że ktoś nas idealizuje czasem można pod tego wpływem zacząć zmieniać się aby dogodzić tej drugiej osobie i wcale niekoniecznie na lepsze. Być może nawet ten proces mógłby się odbywać a nawet byśmy tego nie zauważyli. Zresztą, myślę że osoby, które idealizują są strasznymi manipulantami i to całkiem dobrymi.

A w dużej mierze zapewne wynika to z życiowego doświadczenia. Nawet tutaj na forum ostatnio kilka tematów jest, gdzie ludzie idealizują inne osoby.

Dla mnie ciekawe tylko jest, że nawet wiedząc, że ktoś ma wady i tak w świadomości gdzieś te informację się spycha, żeby nie burzyć tego ideału. I nie mówię o osobach, które mają stwierdzoną jakąś chorobę/zaburzenie, ale o pozornie normalnych ludziach.

A jeszcze co do tego przykładu z pracą, może to być też tak, że na chama można swoje np. nowe miejsce pracy postrzegać jako idealne bo człowiek chciałby, żeby takie było - coś w stylu stwierdzenia: dostałem/am wymarzoną (idealną) pracę, a takiej przecież nie ma więc lepiej sobie wyidealizować, żeby nie zauważać tych minusów i niedogodności a w następstwie nie rezygnować zbyt szybko z podejmowania działań, jak i bardziej się starać (często ludzie wkręcają sobie, że sami muszą być pracownikami idealnymi, żeby zostać zauważonym przez szefa i dostać awans/podwyżkę itp.). Ale to już bardziej świadome działanie.

A tak przy okazji - co z idealizacją własnej osoby? Dobrze to jest czy złe? No i czy człowiek idealizując samego siebie (chociaż takim nie jest) działa podświadomie aby takim się stać?

A jeśli chodzi o porównywanie swoich sukcesów do innych to cóż - ja to akurat uważam za dobrą cechę. Dzięki nie dostrzeganiu, że jest się w czymś lepszym od kogoś człowiek daje sobie powód do dalszego rozwoju. Dla mnie kwestia jest tylko taka, czy uznając, że i tak nasz sukces się nie liczy w porównaniu z sukcesami innych, czy odczuwamy jakąkolwiek chociaż w nikłym stopniu satysfakcję.
Tak samo, jeśli chodzi o wartości czy cechy charakteru - po co zwracać uwagę na swoje zalety? Lepiej zwracać na wady i mieć ich świadomość, żeby móc je zniwelować.
blah!
Offline

Idealizacja-dewaluacja

Avatar użytkownika
przez mark123 24 maja 2014, 12:22
Gdy jestem wkurzony to czasami w myślach dewaluuję osobę, na którą jestem wkurzony.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10129
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Idealizacja-dewaluacja

Avatar użytkownika
przez barbieturan 24 maja 2014, 12:32
blah! napisał(a):Zresztą, myślę że osoby, które idealizują są strasznymi manipulantami i to całkiem dobrymi.


Co dokładnie masz na mysli ? Będąc osobą, ktora idealizowała nie przypominam sobie, żebym próbowała tą osobą manipulować. w żaden sposob.
Jestem pod nieustannym gradem niepokojów. Czego chcę teraz, tego już nie chcę za chwilę. Gdy wszedłem już po schodach na górę, nie wiem jeszcze, w jakim będę nastroju, gdy wejdę do mieszkania. Muszę nagromadzić w sobie niepewności, zanim staną się one jakąś małą pewnością.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1268
Dołączył(a)
15 wrz 2013, 08:35

Idealizacja-dewaluacja

przez blah! 24 maja 2014, 13:20
barbieturan napisał(a):
blah! napisał(a):Zresztą, myślę że osoby, które idealizują są strasznymi manipulantami i to całkiem dobrymi.


Co dokładnie masz na mysli ? Będąc osobą, ktora idealizowała nie przypominam sobie, żebym próbowała tą osobą manipulować. w żaden sposob.


To, że gdy osoba "x" wyidealizuje sobie osobę "y", a osoba "y" nie będzie w pewnych kwestiach spełniała wyidealizowanych wartości/cech/reakcji osoby "x", to może zacząć manipulować osobą "y" aby ta zachowywała się jak wyidelizowana. Np. może zacząć prowokować pewne sytuacje/wymyślać pewne rzeczy, żeby zmusić osobę "y" do konkretnych reakcji/czynów itp. Wydaje mi się, że dosyć często się tak zdarza.
blah!
Offline

Idealizacja-dewaluacja

przez Widzę cię 24 maja 2014, 15:50
blah!, myślę, że bardziej realnym zagrożeniem jest to, że osoba idealizująca stanie się ofiarą osoby idealizowanej, niż odwrotnie.
Widzę cię
Offline

Idealizacja-dewaluacja

Avatar użytkownika
przez monk.2000 24 maja 2014, 16:02
Takiego posta napisałem, a przepadł.
No nic, przynajmniej ja mam pożytek z tego, że się zastanowiłem.

:(
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

Idealizacja-dewaluacja

Avatar użytkownika
przez barbieturan 24 maja 2014, 16:52
Widzę cię, Tak też może być. I wlasnie najcześciej tak bywa
Jestem pod nieustannym gradem niepokojów. Czego chcę teraz, tego już nie chcę za chwilę. Gdy wszedłem już po schodach na górę, nie wiem jeszcze, w jakim będę nastroju, gdy wejdę do mieszkania. Muszę nagromadzić w sobie niepewności, zanim staną się one jakąś małą pewnością.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1268
Dołączył(a)
15 wrz 2013, 08:35

Idealizacja-dewaluacja

przez blah! 24 maja 2014, 17:23
Widzę cię napisał(a):blah!, myślę, że bardziej realnym zagrożeniem jest to, że osoba idealizująca stanie się ofiarą osoby idealizowanej, niż odwrotnie.

Czy czesciej, to trudno stwierdzic. Ja pisze ze swojego doswiadczenia wiec pewnie dlatego nie jestem obiektywna.
blah!
Offline

Idealizacja-dewaluacja

przez Widzę cię 24 maja 2014, 22:27
blah!, cóż, ja też :roll: i nie potrafię sobie wyobrazić sytuacji, w której idealizujący manipuluje idealizowanym. Byłabym wdzięczna za podanie przykładu takiej sytuacji.
Widzę cię
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do