Wyżywanie sie na innych

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Wyżywanie sie na innych

Avatar użytkownika
przez Artemizja 04 sie 2013, 06:13
Znane, prawda? Na pewno każdy miał tak, że ktoś lub coś go zezłościło i oberwało się przez to niewinnej osobie, która akurat się napatoczyła. Często się Wam to zdarza? Próbujecie później jakoś wyjaśnić sprawę, czy po prostu tak to zostawiacie i liczycie, że cała sytuacja pójdzie w niepamięć?
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Wyżywanie sie na innych

Avatar użytkownika
przez axs 04 sie 2013, 10:02
Często wyzywam sie na innych najgorzej jak ktos mi sie napatoczy jak jestem w furii, ostatnio moja babcia zle trafila z rozmowa na poczatku sie darlam sama nie wiem czemu teraz, potem staralam sie uspokoic, ale jak zdarza sie cos takiego zwalam to na nerwice, moja brak cierpliwości itd ;/
"Gromadzić w sobie miłość oznacza szczęście, gromadzić nienawiść to klęska"

- Paulo Coelho
Avatar użytkownika
axs
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
03 sie 2013, 08:46
Lokalizacja
Trojmiasto

Wyżywanie sie na innych

przez Saraid 04 sie 2013, 10:10
Zdarza się oczywiście,ale staram się sprawę wyjaśnić i jakoś przeprosić wytłumaczyć mam poczucie winy straszne.
Saraid
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Wyżywanie sie na innych

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 04 sie 2013, 10:14
Ja się nigdy na nikim nie wyżywam, tylko na sobie. W szkole wyżywali się na mnie rówieśnicy, w pracy przełożeni i wiem jak to jest krzywdzące dlatego staram się nigdy w ten sposób nikogo nie krzywdzić, zresztą nawet bym nie potrafił chyba kogoś zwyzywać, oskarżyć o coś to nie mój styl.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17058
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Wyżywanie sie na innych

Avatar użytkownika
przez mark123 04 sie 2013, 11:55
Obecnie się w ogóle nie wyżywam. Na człowieku nigdy się nie wyżywałem.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10129
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Wyżywanie sie na innych

przez Gabriela1 04 sie 2013, 12:08
Ja najczęściej wyżywam się na moim chłopaku, u mnie to są naprawdę mega napady... cóż jedynym czynnikiem który wywołuje we mnie furię jest on sam... tłumaczę się i to ostro, ciężko jest nam się pogodzić, ale to nie jest powód, żeby zaprzestać... już tak mam... Uznaję to za nerwicowy napad złości, chociaż to chyba raczej zwykły objaw mojej zazdrości.
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
19 cze 2013, 18:16

Wyżywanie sie na innych

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 04 sie 2013, 12:20
Myślę, że 'mechanizm wyżywania się' (jeśli można tak to nazwać), zaczyna się od frustracji spowodowanej blokadą w wyrażaniu emocji (zwłaszcza negatywnych). A to prowadzi do agresji, do wyładowania tych emocji na 'celu zastępczym', który jest 'bezpieczniejszy' do ich wyrażania, bo 'nie odda'.
Tym celem może być ktoś (lub 'coś') zależny (np. dziecko, podwładny w pracy albo nawet zwierzę), bliski (partner/partnerka, ktoś z przyjaciół), ktoś lub coś postrzegane jako 'słabe' (własna osoba lub przedmiot). :?

Takie sytuacje nie idą w niepamięć. Zarówno 'ofiara' to zapamięta (i z czasem może przyjąć tę formę wyrażania negatywnych emocji), jak i 'agresor' 'przyzwyczai się do tego, że 'tak można'. :roll:
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

Wyżywanie sie na innych

Avatar użytkownika
przez mark123 04 sie 2013, 12:59
Gods Top 10 napisał(a): jak i 'agresor' 'przyzwyczai się do tego, że 'tak można'. :roll:

Ja się nie przyzwyczaiłem, wiedziałem i czułem, że tak nie można i przestałem.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10129
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Wyżywanie sie na innych

Avatar użytkownika
przez khaleesi 04 sie 2013, 13:03
Mnie się nie zdarzyło nawrzeszczeć na niewinną osobę zawsze sprawca kłótni tylko obrywa
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12625
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)

Wyżywanie sie na innych

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 04 sie 2013, 13:10
Ja czuję ogromną niechęć do osób wyżywających się na innych, dla mnie zwłaszcza jeśli to wyżywanie jest zbyt mocne i bez jakiejkolwiek podstawy te osoby traktuje jako podludzi i marze o tym że dostaną kiedyś wpierdol a najlepiej zginą. Jak mój wyżywający szef kiedyś zachorował poważnie to cieszyłem się z tego i życzyłem mu śmierci.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17058
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Wyżywanie sie na innych

przez Gabriela1 04 sie 2013, 13:15
Czasem można przestać, a czasem nie... Ja np. ogólnie jestem spokojna, opanowana, nikt ze znajomych nie powiedziałby, że potrafie być tyranem, a jednak - potrafię. Niektórzy umieją się zaprzeć w działaniu, ale nie ja. Czasem jest tak, ze jestem zła na mojego chłopaka, po prostu w takim stanie się już budzę. Nie ma go w pobliżu, nic mi nie zrobił, ale w pamięci mi siedzą jego słowa, które niegdyś zrobiły mi ogromną przykrość. Nie potrafię się na niczym skupić, chodzę zła, jestem naburmuszona i nadąsana, całymi nocami o tym myślę i chociaż chcę przestać, nie umiem... a jak tylko nadarzy sie okazja przystępuję do wypominania, co daje mi duże poczucie ulgi. Wtedy momentalnie wyrzucam z siebie złość i czuję się zwyczajnie zmęczona, wyczerpana, bo ciśnienie mam naprawdę wysokie w takich chwilach, czasem mam też mroki przed oczyma. Mój chłopak jednak czasem reaguje np. smiechem na wszystkie moje wypominania, a to już budzi we mnie agresję. czuję się wtedy znieważona, zgnojona, ponizona... Nie myślę o tym, żeby porozmawiać, żeby zachowywać się normalnie, tylko żeby dać upust złym emocjom. Za każdym razem po tym płaczę, nie spię, bo sie pokłócimy, już nawet rozstawaliśmy się kilka razy, ale to mnie nie przekonuje by jakoś się uspokoić... Silniejsze ode mnie...
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
19 cze 2013, 18:16

Wyżywanie sie na innych

Avatar użytkownika
przez mark123 04 sie 2013, 14:50
Mnie się zdarzało być trochę agresywnym wobec psa mojej babci, gdy miałem 10-11 lat, potem przestałem. W domu nie mogłem okazywać złości, więc może przyczyniło się to do tego, że czasem odbiłem sobie na psie u babci.

A od kilku lat mam tak, że gdy rodzice mnie z czymś wkurzą, to czasem przez chwilę fantazjuję w myślach, że wyżywam się na nich fizycznie.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10129
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Wyżywanie sie na innych

przez rotten soul 04 sie 2013, 15:02
Kiedyś mi się zdarzało, ale to już przeszłość. Nie toleruję takiego zachowania, więc sam zawsze się od tego powstrzymuję i duszę złość w sobie. No chyba, że ktoś się bardzo o to prosi, to wtedy mogę powiedzieć jakąś niszczącą bardzo nieprzyjemną wiązankę. Istotne też jest to, czy jestem trzeźwy, bo jak wiadomo ilość procentów we krwi ma duże wpływ na poziom naszej samokontroli.
rotten soul
Offline

Wyżywanie sie na innych

Avatar użytkownika
przez zielona miętowa 07 sie 2013, 01:26
oj tak, potrafię być okrutna :roll: w białych rękawiczka zmieszać kogoś z błotem, najczęściej dlatego, że duszę się w relacji (głównie z kobietami) i wkurzam ludzi, żeby się trochę odsunęli. nie toleruję bliskich relacji :8): niekoniecznie jest to przeniesienie złości, tzn. niekoniecznie obrywają osoby niewinne, raczej winne, ale nieświadome tego.
Every time of midnight
Every time we muddle again
Call and hold flash memory



Posty
717
Dołączył(a)
06 mar 2012, 00:21
Lokalizacja
Krk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do