Jak to jest z tą terapią grupową???

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Jak to jest z tą terapią grupową???

Avatar użytkownika
przez nieidealna 01 sie 2013, 18:15
Ja od kilku dni intensywnie myślę o podjęciu terapii. Kompletnie nie wiem, jak się za to zabrać..
Optymiści wierzą, że świat stoi przed nimi otworem. Pesymiści wiedzą, gdzie ma ten otwór.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
470
Dołączył(a)
27 sty 2010, 13:48

Jak to jest z tą terapią grupową???

przez kafka 01 sie 2013, 19:03
nieidealna, zlokalizować miejsca najbliżej ciebie gdzie organizują coś takiego przy pomocy google, albo zapytać tutaj w wątku miasta, albo zapytać na jakimś forum lokalnym. A potem zadzwonić i umówić się na pierwszą wizytę, a dalej to już zależy tylko od ciebie i terapeuty/tki. :)
kafka
Offline

Jak to jest z tą terapią grupową???

Avatar użytkownika
przez calineczk 29 sty 2014, 01:53
Hej mój chłopak od wczoraj namawia mnie, żebym do grupy dołączyła. Ale mam silne obawy co do pójścia tam. Nie lubię wywierania presji na mnie i za cholerę nie umiem się odezwać jak gapi się na mnie kilka osób....
"You gotta get up and try, try, try
Gotta get up and try, try, try"

http://dda-online.blog.pl

Chcesz pogadać? Napisz na prv ja też chętnie z kimś pogadam :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
119
Dołączył(a)
24 maja 2013, 10:16

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Jak to jest z tą terapią grupową???

Avatar użytkownika
przez Znachor 29 sty 2014, 15:51
Po pierwsze primo, grupa daje o wiele większe możliwości niż terapia indywidualna. W czasie spotkań indywidualnych masz jednego terapeutę, w grupie jest ich ok. 12 - każdy każdemu może coś dać dobrego.
Po drugie primo ;) kiedyś w Hameryce był taki slogan: " nie pytaj co Ameryka może zrobić dla ciebie, pytaj co ty możesz zrobić dla Ameryki"...w grupie jest podobnie.
Po trzecie primo ;), wchodząc na grupę należy dać sobie czas, nie oczekiwać uzdrowienia od razu...dać sobie moment na poznanie ludzi, dać ludziom czas na poznanie siebie, najpierw odnosić się do pracy innych a potem dopiero "wywalać" swoje sprawy...

DDA to zwykle "bohaterzy" rodzinni, gotowi ze wszystkim radzić sobie sami i nie potrafiący prosić o pomoc więc z czymś takim można też zaistnieć w grupie, po to by stopniowo nauczyć się brać to co jest potrzebne i przekonywać się, że nie wszyscy ludzie są tacy jak problemowe wzorce czyli alkoholicy...
Gdyby ludzie realizowali swoje marzenia, szpitale psychiatryczne byłyby puste...
Czekając na cud frustrujemy się staniem w miejscu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
262
Dołączył(a)
25 sty 2014, 22:47
Lokalizacja
Opole

Jak to jest z tą terapią grupową???

Avatar użytkownika
przez calineczk 29 sty 2014, 17:11
Znachor, z tego co wiem nie wszyscy DDA to "bohaterzy" ja jestem pzeciwieństwem zosi samosi nienawidzę decydować jak sobie poczytałam link poniżej to uważam że idealnie odzwierciedlam zagubione dziecko http://ddablog.wordpress.com/2010/12/13 ... #more-1050
"You gotta get up and try, try, try
Gotta get up and try, try, try"

http://dda-online.blog.pl

Chcesz pogadać? Napisz na prv ja też chętnie z kimś pogadam :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
119
Dołączył(a)
24 maja 2013, 10:16

Jak to jest z tą terapią grupową???

Avatar użytkownika
przez Znachor 29 sty 2014, 17:35
calineczk, dlatego właśnie napisałem, "zwykle", bo nie zawsze... ;)
Gdyby ludzie realizowali swoje marzenia, szpitale psychiatryczne byłyby puste...
Czekając na cud frustrujemy się staniem w miejscu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
262
Dołączył(a)
25 sty 2014, 22:47
Lokalizacja
Opole

Jak to jest z tą terapią grupową???

przez Gunia76 05 lut 2014, 15:51
Dawno nie pisałam...chodzę dalej na grupę. Jedna osoba zrezygnowała i to ta,która najbardziej mnie blokowała:) Jeszcze jest jedna któa też ma wpływ na moje złe samopoczucie na grupie,ale mniejszy.
http://www.nerwica.com/post918275.html#p918275 TO WŁAŚNIE JEST MOJA HISTORIA
Offline
Posty
944
Dołączył(a)
16 kwi 2012, 22:24

Jak to jest z tą terapią grupową???

Avatar użytkownika
przez Candy14 05 lut 2014, 17:10
Gunia76, wlasnie dwno Cie nie widzialam :) Jak sobie radzisz?
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Jak to jest z tą terapią grupową???

Avatar użytkownika
przez Znachor 05 lut 2014, 21:56
Gunia76, a powiedziałaś jej o tym co Ci robi?
Gdyby ludzie realizowali swoje marzenia, szpitale psychiatryczne byłyby puste...
Czekając na cud frustrujemy się staniem w miejscu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
262
Dołączył(a)
25 sty 2014, 22:47
Lokalizacja
Opole

Jak to jest z tą terapią grupową???

przez Gunia76 06 lut 2014, 08:46
Candy14 napisał(a):Gunia76, wlasnie dwno Cie nie widzialam :) Jak sobie radzisz?

Hejka
Radzę sobie całkiem nieźle. Na terapię uczęszczam,Leków nie biorę, lęki zniknęły :) Jeśli nawet czasem się pojawiają to daję sobie z nimi radę.
Znachor napisał(a):Gunia76, a powiedziałaś jej o tym co Ci robi?
nie... z takimi informacjami mam problem,zwłaszcza gdy widzę,ze dana osoboa jest niestabilna emocjonalnie,a ona taka jest. Nie chcę jej zranic :bezradny:
http://www.nerwica.com/post918275.html#p918275 TO WŁAŚNIE JEST MOJA HISTORIA
Offline
Posty
944
Dołączył(a)
16 kwi 2012, 22:24

Jak to jest z tą terapią grupową???

przez lukk79 06 lut 2014, 08:59
Gunia76 napisał(a):Dawno nie pisałam...chodzę dalej na grupę. Jedna osoba zrezygnowała i to ta,która najbardziej mnie blokowała:) Jeszcze jest jedna któa też ma wpływ na moje złe samopoczucie na grupie,ale mniejszy.

co to znaczy blokowala ? to moze dobrze, to jakby przestala Cię blokowac to moze bys sie co innego odblokowalo ?
kiedy terapia grupowa ma sens ? i co to znaczy, ze miala zly wplyw na Twoje samopoczucie ?
Offline
Pierwszy Romantyk Forum
Posty
923
Dołączył(a)
04 paź 2012, 21:24
Lokalizacja
Szczecin

Jak to jest z tą terapią grupową???

przez Gunia76 06 lut 2014, 09:19
lukk79 napisał(a):
Gunia76 napisał(a):Dawno nie pisałam...chodzę dalej na grupę. Jedna osoba zrezygnowała i to ta,która najbardziej mnie blokowała:) Jeszcze jest jedna któa też ma wpływ na moje złe samopoczucie na grupie,ale mniejszy.

co to znaczy blokowala ? to moze dobrze, to jakby przestala Cię blokowac to moze bys sie co innego odblokowalo ?
kiedy terapia grupowa ma sens ? i co to znaczy, ze miala zly wplyw na Twoje samopoczucie ?

Blokowała,to znaczy,ze gdy była w grupie nie potrafiłam smówić o sobie.W zasadzie sie nie odzywałam.
Kiedy terapia grupowa ma sens? Chyba zawsze.Bo w grupie można próbować się otwierać,można eksperymentować( co będzie gdy powiem coś,czego nigdy nie mówiłam...) Grupa ma stwarzać bespieczne środowiso.Terapeuta pilnuje,zeby stwarzała,a blokady są w nas samych i to od nas zależy czy sie ich pozbędziemy,czy mamy odwagę to zrobić.
To ze miała zły wpływ na moje samopoczucie znaczy,że gdy była na grupie odczuwałam lęk. Kiedy zaczynała dyskutować z kimkolwiek podnosiła glos a ja dostawałam paniki... O tym,że sie boję podniesionego głosu mówiłam na początku terapii, terapeuta stwiedził,że ta osoba jest tam potrzebna,bo ja mogę się zmierzyć ze swoim lękiem w ,,bezpiecznych warunkach,, Jednak to moje ,,mierzenie się,, przynosiło odwrotne skutki do zamierzonych,bo po powrocie do domu musiałam odchorowywać.( bóle serca, żołądka)
http://www.nerwica.com/post918275.html#p918275 TO WŁAŚNIE JEST MOJA HISTORIA
Offline
Posty
944
Dołączył(a)
16 kwi 2012, 22:24

Jak to jest z tą terapią grupową???

przez Gunia76 06 lut 2014, 09:19
lukk79 napisał(a):
Gunia76 napisał(a):Dawno nie pisałam...chodzę dalej na grupę. Jedna osoba zrezygnowała i to ta,która najbardziej mnie blokowała:) Jeszcze jest jedna któa też ma wpływ na moje złe samopoczucie na grupie,ale mniejszy.

co to znaczy blokowala ? to moze dobrze, to jakby przestala Cię blokowac to moze bys sie co innego odblokowalo ?
kiedy terapia grupowa ma sens ? i co to znaczy, ze miala zly wplyw na Twoje samopoczucie ?

Blokowała,to znaczy,ze gdy była w grupie nie potrafiłam smówić o sobie.W zasadzie sie nie odzywałam.
Kiedy terapia grupowa ma sens? Chyba zawsze.Bo w grupie można próbować się otwierać,można eksperymentować( co będzie gdy powiem coś,czego nigdy nie mówiłam...) Grupa ma stwarzać bespieczne środowiso.Terapeuta pilnuje,zeby stwarzała,a blokady są w nas samych i to od nas zależy czy sie ich pozbędziemy,czy mamy odwagę to zrobić.
To ze miała zły wpływ na moje samopoczucie znaczy,że gdy była na grupie odczuwałam lęk. Kiedy zaczynała dyskutować z kimkolwiek podnosiła glos a ja dostawałam paniki... O tym,że sie boję podniesionego głosu mówiłam na początku terapii, terapeuta stwiedził,że ta osoba jest tam potrzebna,bo ja mogę się zmierzyć ze swoim lękiem w ,,bezpiecznych warunkach,, Jednak to moje ,,mierzenie się,, przynosiło odwrotne skutki do zamierzonych,bo po powrocie do domu musiałam odchorowywać.( bóle serca, żołądka)
http://www.nerwica.com/post918275.html#p918275 TO WŁAŚNIE JEST MOJA HISTORIA
Offline
Posty
944
Dołączył(a)
16 kwi 2012, 22:24

Jak to jest z tą terapią grupową???

przez lukk79 06 lut 2014, 10:17
ale piszesz o tym, ze blokady sa w nas i chcemy sie ich pozbyc na grupowej a jednoczesnie czujesz ulge kiedy opuszcza grupe osoba, ktora wywoluje blokade czy lęk. czy nie największy efekt jest wtedy gdy takie osoby by zostaly i przez to dowiedziec sie co wywyoluje lęk ?
chyba, ze nie jestes jeszcze gotowa.
Offline
Pierwszy Romantyk Forum
Posty
923
Dołączył(a)
04 paź 2012, 21:24
Lokalizacja
Szczecin

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do