Umieć poprosić o pomoc

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Umieć poprosić o pomoc

Avatar użytkownika
przez Artemizja 12 lip 2013, 15:13
Kiedyś wydawało mi się, że jestem samowystarczalna i potrafię poradzić sobie bez innych ludzi. Nie potrafiłam prosić o pomoc, szarpałam się ze wszystkim sama. Długo mi zajęło zrozumienie, że o wiele łatwiej jest, kiedy potrafi się poprosić o pomoc. Wsparcie innych jest nieocenione. Dzięki temu jest lżej. Kiedy wydaje się, że nic już nie ma sensu, jest bardzo źle, nie jest się w stanie dostrzec wyjścia z danej sytuacji, wtedy dobrze jest poprosić o pomoc bliskie osoby. Niestety, ale przykra prawda jest taka, że nie ze wszystkim jesteśmy sobie w stanie poradzić. Z wieloma rzeczami dajemy sobie radę sami, ale nie ze wszystkim. Czasami są sytuacje, że trzeba się przełamać i poprosić o pomoc, choćby o rozmowę. Często mamy poczucie osamotnienia, porzucenia ze strony innych ludzi, ale czy tak naprawdę jest? Skąd inni mają wiedzieć, że ich potrzebujemy, skoro im tego nie mówimy? Ludzie to nie wróżki, nie potrafią czytać w myślach...

A czy Wy potraficie prosić o pomoc? Jeśli nie, to co Was przed tym powstrzymuje? Co tak naprawdę zyskujecie pozostając sam na sam ze swoimi demonami i odcinając się od innych? Czy jeśli decydujecie się poprosić bliskich o pomoc, to czy w późniejszym czasie rewanżujecie się dając im możliwość zwierzenia się Wam, kiedy sami znajdą się w kryzysie?
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Umieć poprosić o pomoc

Avatar użytkownika
przez deader 12 lip 2013, 15:27
Jak bardzo potrzebuję się komuś wygadać to zapraszam go do siebie na flaszkę. Po alkoholu łatwiej się otworzyć i bez skrępowania gadać o wielu rzeczach.

Ale generalnie ostatnio mi się to nie zdarza. Bo jakoś tak doszedłem do wniosków że problemów za mnie nikt nie załatwi. Kiedyś wydawało mi się że jestem zdany na łaskę/niełaskę pomocy ludzi którymi się otaczałem. Teraz właśnie odkrywam że jestem w stanie zrobić wiele więcej niż sam się spodziewałem.
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Umieć poprosić o pomoc

Avatar użytkownika
przez mark123 12 lip 2013, 16:26
W niektórych sprawach, to najpierw staram się coś robić sam, a gdy mi nie wychodzi, to przestaję i czekam, aż mi się ktoś zapyta, czemu nic nie robię, bo poprosić o pomoc sam wtedy się wstydzę, że ktoś wyśmieje i kombinować z czymś samodzielnie, gdy wiem, że mi nie wychodzi, również się wstydzę, że ktoś zauważy, że kombinuje bez sensu i wyśmieje, a gdy nic nie robię i czekam, to się mniej wstydzę.
Nie lubię współpracy, wolę jakiś problem rozwiązać albo całkiem sam, albo żeby ktoś go rozwiązał całkiem za mnie. Bardzo krępują mnie sytuacje, w których powinno się jakoś współpracować.
W czasach podstawówki i gimnazjum mówiłem matce o wszystkich problemach, z których zdawałem sobie sprawę.
O sprawach problemów z psychiką, nie mówię w realu nikomu.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10121
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Umieć poprosić o pomoc

przez ladywind 12 lip 2013, 16:31
Lilith napisał(a):
A czy Wy potraficie prosić o pomoc? Jeśli nie, to co Was przed tym powstrzymuje? Co tak naprawdę zyskujecie pozostając sam na sam ze swoimi demonami i odcinając się od innych? Czy jeśli decydujecie się poprosić bliskich o pomoc, to czy w późniejszym czasie rewanżujecie się dając im możliwość zwierzenia się Wam, kiedy sami znajdą się w kryzysie?


Swoich bliskich nie proszę o pomoc, kiedy mam kryzys ponieważ prędzej czy poźniej moje zwierzenia zostawały wykorzystane w kłótni przeciwko mnie. Zwierzam się tylko osobom spoza rodziny jak i tu na forum.
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

Umieć poprosić o pomoc

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 12 lip 2013, 16:47
Nie lubię prosić o pomoc bo to dowodzi mojej słabości zresztą moje problemy nie bardzo wymagają pomocy innych, tylko sam powinienem sobie pomóc.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17045
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Umieć poprosić o pomoc

Avatar użytkownika
przez mark123 12 lip 2013, 16:47
W przypadku rodziny, to obecnie oprócz problemów z psychiką, to matce mówię o większości problemów, a ojcu sam z siebie o żadnym, tylko gdy matka powie, że mam powiedzieć, to mu mówię.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10121
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Umieć poprosić o pomoc

Avatar użytkownika
przez kornelia_lilia 12 lip 2013, 16:54
Nie lubię prosić o pomoc, także tutaj... Krępuję się, boję się, że reakcji w postaci lekceważenia, czego doświadczam także na tym forum.

Nikomu zatem nie mówię, cierpię w samotności. Bliski mi facet coś tam wie, o moich problemach z psychiką, a kumpela, która mi się zwierza nie wie. Nie umiem jej powiedzieć, choć wiem, że zrozumie.
Najtrudniej jest widzieć słońce… wierzyć w słońce i nie czuć ciepła. /H. Poświatowska/
Nigdy, nigdy nie żałuj, że zrobiłaś cokolwiek, jeśli robiąc to, byłaś szczęśliwa /Dorotea de Spirito/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6325
Dołączył(a)
04 lip 2011, 15:12
Lokalizacja
Wielkop./ Dolnośl.

Umieć poprosić o pomoc

Avatar użytkownika
przez mark123 12 lip 2013, 16:57
carlosbueno napisał(a):Nie lubię prosić o pomoc bo to dowodzi mojej słabości zresztą moje problemy nie bardzo wymagają pomocy innych, tylko sam powinienem sobie pomóc.

Ja mam zaś tak, że w moich odczuciach słabością jest użycie zwrotów "proszę o pomoc" itp. oraz w realu poinformowanie o problemie samemu z siebie, natomiast poinformowanie, gdy ktoś wcześniej zapyta, to już nie.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10121
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Umieć poprosić o pomoc

Avatar użytkownika
przez Pieprz 12 lip 2013, 17:02
Jeśli chodzi o drobne sprawy (np. problem z autem) to nie mam problemu z pproszeniem o pomoc, choć też zależy kogo. Jeśli chodzi o trudne problemy, takie przy których musze się otworzyć to nie lubię tego robić bo to okazywanie słabości a okazywanie słabości źel się kończy.
Uwag, z racji problemów technicznych mam 2 konta, drugie jest do rozmów na PW.
Avatar użytkownika
Offline
Król Balu
Posty
16632
Dołączył(a)
28 mar 2012, 13:31
Lokalizacja
Trójmiasto

Umieć poprosić o pomoc

Avatar użytkownika
przez deader 12 lip 2013, 17:49
Widzę że nie wziąłem pod uwagę kategorii pomocy w sprawach "zwyczajnych" - myślałem że bardziej chodzi o kwestie typu "jest mi źle, proszę, pomóż". W sprawach "prozaicznych" nie mam najmniejszego problemu z poproszeniem o pomoc, nawet nieznanej osoby. Choć kiedyś różnie z tym bywało, zdarzało mi się pójść do sklepu muzycznego z zamiarem kupna jakiejś kasety (tak, o takich czasach mówię) i nie mogąc jej znaleźć wychodziłem z pustymi rękoma bo wstydziłem się zapytać w punkcie informacyjnym o pomoc. Teraz takie coś jest mi obce na szczęście.
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Umieć poprosić o pomoc

Avatar użytkownika
przez depas 12 lip 2013, 18:26
Ja niestety nie potrafię nigdy wprost poprosić o pomoc, ale wiele razy zauważyłem u siebie taki mechanizm, że zamiast właśnie poprosić, robię co mogę żeby jakby "naokoło" pokazać że mam problem i poniekąd wymusić pomoc, jednak o nią nie prosząc... Dla przykładu, jeśli wiem że mam problem z alkoholem, prędzej spadnę ochoczo ze schodów, pokazując jak jest źle, niż zakomunikuję komuś wprost że jest problem i być może potrzebuję pomocy. Z reguły nic z tego nie wynika i raczej jest beka :) Albo dostaję jak na imprezie dekadę temu przydomek "człowiek-pająk", bo tak zgrabnie chodziłem na czterech kończynach ku uciesze towarzystwa. Hej ho.
paroksetyna 40mg
mianseryna 60mg
amisulpryd 200mg


RIP Robin Williams (1951-2014)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2135
Dołączył(a)
14 lip 2012, 14:55
Lokalizacja
Opole

Umieć poprosić o pomoc

Avatar użytkownika
przez nieboszczyk 12 lip 2013, 20:11
każdy kto czuje złapany uczy się prosic o pomoc zacznijmy od tego.niczym chore zwierzę
psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają samotnie.podobnie jak narkomani.narkomani umierają w jakimś śmierdzącym sraczu a psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają za murami obozów psychiatrycznych we własnych odchodach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7866
Dołączył(a)
29 wrz 2008, 20:28
Lokalizacja
z trumny z peryskopem

Umieć poprosić o pomoc

Avatar użytkownika
przez Candy14 12 lip 2013, 22:17
Juz umiem prosic o pomoc ale kiedy prosze a ktos mnie zlewa to sie zacinam i duzo czasu uplynie zanim znowu poprosze
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Umieć poprosić o pomoc

przez Adam Smith 12 lip 2013, 23:01
Jedyną osobą , którą poprosiłem o pomoc był terapeuta . Bliskich o nią nie proszę , bo w czy mogliby mi pomóc ludzie , którzy przez całe życie , żyją w strachu , co pomyślą o nich inni , przejmują się krytyką , nie potrafią bronić własnego zdania i płaszczą się przed innymi . Wkur*ia mnie ich słabość , dlatego nie proszę ich o pomoc , bo nigdy nie chciałem być kimś takim jak oni i nie potrafiłbym potraktować ich rad poważnie . Znajomym też nie potrafiłbym się wygadać , choć ich szanuje i uważam za inteligentnych ludzi , to nie uważam , żeby wiedzieli o życiu coś czego jak nie wiem . Zresztą nie okazuje ludziom słabości , bo przekonałem się , że mogą to wykorzystać przeciwko tobie , więc zawsze raczej byłem tym , przy którym ludzie mogą się wygadać . Lubie słuchać ludzi , ale nie udzielam im żadnych porad , a jeśli już to robię, to przeważnie są to same banały , bo nie znam recepty na ich problemy , a banały są tym samym , co piękne , wyszukane sentencje . Są jak ten sam produkt , tylko w ładniejszym opakowaniu . Dziwi mnie , tylko to , że idą do mnie po pomoc , skoro sam często zachowuje się jak rasowy skurwy*syn i olewam innych . Poza tym lepiej najpierw pomóc sobie samemu , więc jedyne co mogę dla nich zrobić , to ich wysłuchać i powiedzieć coś , o czym doskonale wiedzą . Tylko z bratem rozmawiam o życiowych sprawach ( od święta o swoich problemach ) , oczywiście tak , żeby wypaść na inteligentnego gościa , silnego , który ma tysiąc rozwiązań , co chyba nie skutkuje , bo czasem mam wrażenie , że ma mnie za półgłówka :P . Więc jedynymi miejscami , w których bez oporów mogę się wyżalić jest forum i pokój gdzie odbywam terapię . Taki układ mi odpowiada . Mogę tylko dodać , że nie mówię bliskim i znajomym o swoich problemach , chyba , że mam problem z nimi , wtedy o tym mówię i to jedyna sytuacja , gdy oczekuję od nich pomocy w jego rozwiązaniu .
Adam Smith
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do