Bycie psychicznie silnym/słabym

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Bycie psychicznie silnym/słabym

przez NieznanySprawca 23 paź 2013, 19:52
Siddhi, Wobec tego nie istnieje nic, o czym mowimy, przeciez to tylko semantyka, no nie?
NieznanySprawca
Offline

Bycie psychicznie silnym/słabym

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 23 paź 2013, 19:54
Ja jakbym był mądrzejszy zwłaszcza z przedmiotów ścisłych, czy kumałbym technologię to pewnie bym miał łatwiej w życiu jednak inteligencja ułatwia życie, a jak się jest głupkiem i do tego zaburzonym to wiadomo jak się to zwykle kończy.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17065
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Bycie psychicznie silnym/słabym

Avatar użytkownika
przez Hans 23 paź 2013, 19:56
Siddhi napisał(a):@Hans
"Chciałbym być niewrażliwym i ograniczonym jełopem."

Coś za coś, niewrażliwy i ograniczony jełop wiele traci, nie jest w stanie zachwycić się wieloma rzeczami. Jego paleta uczuć i emocji ma jakieś 16 kolorów (niektórzy mają tylko black&white :smile: ) wobec milionów, które mają wrażliwi.

W ogóle terminy "silna/słaba psychika" to jakaś totalna abstrakcja, która nie istnieje.


Ale taki jełop ma jedną podstawową zaletę - nie wie i nie dowie się co traci, więc nigdy straty nie odczuje. :)
Feed your head
Feed your head
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3628
Dołączył(a)
28 lis 2008, 09:30

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Bycie psychicznie silnym/słabym

Avatar użytkownika
przez mark123 23 paź 2013, 19:58
jetodik napisał(a):a może silny psychicznie, to zmagający się z codziennymi trudami i idący do przodu pomimo wrażliwości?

No na przykład; a słaby psychicznie będzie unikał mierzenia się z trudnościami; a jak nie będzie miał możliwości unikania to z niezbyt dużymi trudnościami będzie ledwo sobie z nimi dawał radę lub nawet nie będzie dawał rady.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10131
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Bycie psychicznie silnym/słabym

przez Siddhi 23 paź 2013, 20:09
@NieznanySprawca
W tym wypadku szczególnie. To kto kogo uzna za słabego czy silnego psychicznie to tylko jego subiektywna opinia. Skąd wiadomo jak długo pociągnąłby "silny-zawsze psychicznie" dres, którego nagle bez powodu dopadłaby depresja czy schiza. Wcześniej nie miał porównania, mógłby skończyć na sznurze szybciej od takiego, który od zawsze był nadwrażliwy.

Może silny jest ten, który musi się mierzyć ze schizami i nie poddaje się. To nie jego zasługa ani wina, że psychika mu się posypała - jaki mamy na to wpływ? Bardzo, bardzo mały (albo żaden...), więc skoro walczy, nie poddaje się (a jest mu o wiele trudniej niż tym, którzy żyją w psychologicznym raju - czyli normalnym), więc jest silny. Ludziom łatwiej podziwiać kolesia bez rąk i nóg, który walczy z życiem, bo jego kalectwo widać, a z kimś przytłoczonym dolegliwościami psychicznymi sprawiającymi, że jest chodzącym nieszczęściem nie potrafią się zidentyfikować, bo jego piekło jest niewidzialne.

@Hans
"Ale taki jełop ma jedną podstawową zaletę - nie wie i nie dowie się co traci, więc nigdy straty nie odczuje. :)"
Hmm, good point! :D
Siddhi
Offline

Bycie psychicznie silnym/słabym

Avatar użytkownika
przez refren 23 paź 2013, 21:31
Silny psychicznie jest według mnie ktoś, kto umie znosić trudności i nie traci głowy, kiedy cierpi - tylko szuka wyjścia z sytuacji i znosi swój stan.
All men will be sailors, then, Until the sea shall free them...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3284
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

Bycie psychicznie silnym/słabym

przez cichyczlowiek 05 lis 2013, 15:37
Nefertari napisał(a):Jak dla mnie, to każdy kolejny dzień na tym świecie wymaga siły. Nieustannie trzeba się zmagać z otaczającą rzeczywistością. To wymaga olbrzymiej siły...
Rzeczywistość czasami jest bardzo brutalna. Trzeba walczyć o swoje. Osoba która jest silna psychicznie, idzie cały czas przed siebie, a osoba która jest słaba to przeżywa kto jej coś powie itp.

Dużo zależy, czy mamy jakieś wsparcie od osób najbliższych.
Offline
Posty
133
Dołączył(a)
12 maja 2013, 18:04

Bycie psychicznie silnym/słabym

przez mikra78 05 lis 2013, 17:48
Hans napisał(a):Ale ja bym chciał być tak odpornym psychicznie jełopem, że słowo psychika kojarzyłbym z kaftanem bezpieczeństwa. ;)


uhahahaha...Ja też bym tak chciała :D
mikra78
Offline

Bycie psychicznie silnym/słabym

Avatar użytkownika
przez Rashid 05 lis 2013, 19:33
Dodałbym do tego, że osoba silna psychicznie to taka, która potrafi uwierzyć w siebie. Jeśli coś zamierzy, dąży do tego bez względu co mówi jej na to otoczenie. Wierzy, że wszystko co zechce jest w zasięgu jej ręki. Rzadko rezygnuje i potrafi wyłączyć negatywne myśli odnośnie przyszłości.
Escytalopram 0Mg
Mianseryna 0Mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
21 wrz 2013, 10:03
Lokalizacja
Z prowincji

Bycie psychicznie silnym/słabym

przez Schwarzi 26 lis 2013, 21:50
Dla mnie też "silna i słaba psychika" to pojęcia abstrakcyjne i bardzo krzywdzące.
O mnie mówią,że mam silną psychikę ale biorąc pod uwagę zebrane opinie (które de facto w większości są bardzo podobne i wyłania się z nich konkretny obraz osoby) np. na tym forum,dochodzę do wniosku,że wcale taka silna nie jestem.
Nie ma czegoś takiego jak silna i słaba psychika,nawet u zwierząt coś takiego nie występuje,a definiując te pojęcia powinniśmy przypatrzeć się najpierw naszym braciom mniejszym. Są zwierzęta dominujące i uległe. KAŻDE z nich ma szansę przeżyć bez względu na gatunek, miejsce występowania itp. Zwierzaki uśmiercają młode z anomaliami fizycznymi,bo te faktycznie,z wiadomych przyczyn giną w środowisku. Ale zwierzaki nadmiernie lękowe mają swoją określoną pozycję w każdym stadzie,sforze,grupie. Może być niska ale jest. Agresja i "siła" nie są jedynymi pożądanymi reakcjami obronnymi na zagrożenie. Gdzieś czytałam,że w jakiś badaniach odkryto,że nierzadko lęk i ucieczka jest bardziej opłacalne niż narażanie się na bezpośredni atak. Bo co to da szczurowi,że rzuci się na kota ? No,fajnie będzie wyglądać i co poza tym ? Kot go zeżre i tak (oczywiście mam tu na myśli przypadek,gdzie kot ma przewagę,bo jak wiadomo,są szczury,które spokojnie poradziłby sobie z kotem),a szczur,który wybrał ucieczkę nadal funkcjonuję i może swoje geny przekazywać potomstwu.
Dlaczego to piszę ? Otóż.. zauważyłam,że z waszych opisów w większości wynika,że osoba silna psychicznie powinna "walczyć". Oczywiście chodzi tu o walkę we współczesnym świecie. Nie powinna się lękać wyzwań, innych ludzi, powinna być ambitna, szybko zapominać o przykrościach,powinna być zrównoważona, spokojna, nie być wrażliwa,umieć przyjmować krytykę itp. Dobra,spoko. Jeżeli chcecie to oceniajcie sobie tak ludzi ale te wyniki są niejednostajne. Piszecie o osobach silnych,jako ludziach,na których jakieś doświadczenie życiowe nie robi większego wrażenia ale wzięliście pod uwagę może to,że ludzie się od siebie różnią w różnych zakresach ? W tym momencie porównujecie osoby ze schorzeniami psychicznymi do osób zdrowych,osoby ze spokojnym dzieciństwem,do osób z traumą, osoby z różnymi typami temperamentów (o czym też wspomnę). Podam może na swoim przykładzie,żeby było wiarygodnie. Mieszkam sobie z siostrzenicą. Mieszkam z nią od dziecka i wiem jak się ona zachowuje i jak wygląda jej codzienne,domowe życie (kiedyś,jak chodziłyśmy do jednej szkoły mogłam też zaobserwować jej życie towarzyskie). Siostrzenica uchodzi przez większość osób za osobę bardzo ambitną,ma liczne sukcesy sportowe, jest wytrzymała,nie poddaje się po porażkach, jest bardzo towarzyska i z tego co widzę,dobrze radzi sobie ze stresem. Przy niej to jestem wrakiem człowieka normalnie xd Ale przyjrzyjmy się faktom. Siostrzenica została wychowana w dobrej rodzinie, bez przemocy, nawet jak czegoś brakowało to zawsze była miłość z strony rodziców, w szkole ze względu na swoją niezwykłą atrakcyjność miała ogromne powodzenie u chłopców (dla porównania-tych,którzy nade mną się znęcali), każda dziewczyna chciała mieć ją za koleżankę,ciągle gdzieś wychodziła, nie musiała "sztywnieć" ze strachu,że ktoś zaraz ją obrazi, gdy szła ulicą. A weźmy teraz wyobraźmy sobie,że ta sama osoba ma życie,dzieciństwo i jakieś tam choroby podobne do mojego przypadku. Jestem ciekawa ile z tych cech "silnego charakteru" trzeba byłoby wykreślić. I teraz pozostaje pytanie: " Czy jest sens kogoś w ten sposób szufladkować?" Można sobie pogdybać,badając grupę osób zdrowych, ludzi na wózku inwalidzkim i schizofreników (to tylko przykłady) i na nich z osobna zastosować tę teorię ale i tak uważam,że lepiej te określenia traktować jako zabawę.
Inny argument to same temperamenty. Dlaczego osoby introwertyczne mają być słabe,a ekstrawertycy silni ? Bo co? Bo społeczeństwo tak chce ? Bo ktoś nam wmówił,że musimy współgrać z ludźmi ? U zwierząt tzw. samotne,wygnane wilki też potrafią sobie nieźle radzić bez stada. Albo typy charakteru. Są różne typologie, na pewno nie jedno z was spotkało się z określeniami typu : charakter władczy,przedsiębiorczy,artystyczny czy coś w tym stylu. Może nie do końca są to poprawne nazwy ale nie pamiętam dokładnie tego podziału. W każdym razie według niego,osoby przedsiębiorcze,praktyczne,a przede wszystkim władze uznawane są za silne. I tutaj kolejne pytanie: " Jak bardzo żeśmy zgłupieli jako myślący gatunek,żeby ludzi,którzy nami rządzą, wpieprzają się z buciorami w nasze życie,manipulują nami-w obojętnie jakim znaczeniu, są apodyktyczni wychwalać i stawiać na laurach ?" Sorry ale według mnie typowy polityk,czy osoba dominująca NIE JEST silna. Ona po prostu nie ma co ze sobą zrobić,ma nudne życie lub masę kompleksów,które chce zrekompensować poprzez kontrolę nad innymi,co daje tylko pozór siły. Nie jest też słaba,jest normalna i tyle. Z kolei artyści uznawani są często za słabe,wrażliwe jednostki. Tak,rzeczywiście. Bo wszelkie zło jest w pięknie,sztuce,za to uciskanie najsłabszych to jak najbardziej zalety :evil: Każdy ma mocne i słabe strony i one ujawniają się w różnych sytuacjach. NIE MA człowieka,który potrafi dostosować się idealnie do każdej sytuacji,zawsze i wszędzie sobie poradzić więc nie powinniśmy mówić o słabym,czy silnym charakterze.
Offline
Posty
405
Dołączył(a)
24 sie 2011, 00:14

Bycie psychicznie silnym/słabym

Avatar użytkownika
przez Siding Spring 26 lis 2013, 22:01
To sie rozpisalas;). Jednak taki podzial istnieje . Osoba lękliwa z zaburzeniami adaptacyjnymi ma obiektywnie slabsza psychika w stosunku do tych ktorzy tych zaburzen nie maja. Może robic piękne łabedzie z papieru(taka sztuka japonska;P) , piekniejsze od łabedzi innych poczatkujacych ale...to nie czynia jej silniejsza. Licza sie kwestie tego jak ktos radzi sobie w zyciu zawodowoym spolecznym. A taka osobowosc bedzie odbijala sie czkawka w kazdym aspekcie zycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3305
Dołączył(a)
20 mar 2012, 12:56

Bycie psychicznie silnym/słabym

przez Schwarzi 26 lis 2013, 23:01
lubudubu

Wszystko pięknie,masz rację jak najbardziej. Ale nie pomyślałeś/aś skąd takie zaburzenia się w człowieku wzięły? Może geny (za które nie jest odpowiedzialny),a może trudne doświadczenia. Dlatego uważam,że to pic na wodę i tylko bardziej skłania szare masy do uwielbiania tych najgorszych skur*ysynów bez uczuć,bo według definicji taki powinien być "najsilniejszy". Dla mnie osoba lękliwa nie jest słaba. Lęk to też pewna adaptacja,czasem lepsza niż wychwalane przez wszystkich parcie do przodu. Lęk zna granice, a nadmierna ambicja nie bardzo,w konsekwencji też prowadzi do zaburzeń,bo człowiek,który "nie boi się niczego" i ima się każdej czynności długo w takim stanie też nie pociągnie.
A życie społeczne i zawodowe też jest umowne. Prawda jest taka,że wszystko jest umowne,dlatego staram się podchodzić do życia z rezerwą.
Równie dobrze nasze kochane społeczeństwo może sobie wykształcić życie "jedzenia potraw",według,którego każdy,kto inaczej trzyma łyżkę,albo je innymi sztućcami spaghetti klasyfikowałby się do różnych zaburzeń i uznawany by był za słabego i niedostosowanego. Skoro ma być podział to według mnie człowiek silny to istota szczęśliwa i tyle. Znam osoby nieśmiałe,delikatne,które są zadowolone z życia i mimo problemów (np. społecznych) potrafią się cieszyć i w du*ie mają wszelkie klasyfikacje i szufladkowania.
Offline
Posty
405
Dołączył(a)
24 sie 2011, 00:14

Bycie psychicznie silnym/słabym

Avatar użytkownika
przez mark123 26 lis 2013, 23:08
Ja jestem wręcz ekstremalnie słaby psychicznie, a w myślach czasem fantazjuję o byciu ekstremalnie silnym psychicznie.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10131
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Bycie psychicznie silnym/słabym

Avatar użytkownika
przez Siding Spring 26 lis 2013, 23:16
Wszystko pięknie,masz rację jak najbardziej. Ale nie pomyślałeś/aś skąd takie zaburzenia się w człowieku wzięły? Może geny (za które nie jest odpowiedzialny),a może trudne doświadczenia



Nie wiem skąd. Powody są rózne aczkolwiek wynik taki sam-bycie slabszym psychicznie.


Dlatego uważam,że to pic na wodę i tylko bardziej skłania szare masy do uwielbiania tych najgorszych skur*ysynów bez uczuć,bo według definicji taki powinien być "najsilniejszy"
.

Nie przesadzasz czasem? Ty tak akurat odbierasz sile psychiczna u ludzi. Ogolnie jak ktos radzi sobie w zyciu, sam sie utrzymuje, jest niezalezny finansowo , ma swoje poczucie wlasnej wartosci na dobrym poziomie i przy tym jest w stanie zniesc przeciwnosci losu to wedlug mnie jest osoba silna. Nie musi byc skurwysynem. Moze byc dobrym cieplym empatycznym czlowiekiem. Uwazam ze zaburzenia psychicznie swiadcza o byciu slabszym...bo oslabiaja czlowieka , nie pozwalaja mu prowadzic zycia takiego jakie powinien prowadzic czlowiek.


Dla mnie osoba lękliwa nie jest słaba. Lęk to też pewna adaptacja,czasem lepsza niż wychwalane przez wszystkich parcie do przodu. Lęk zna granice, a nadmierna ambicja nie bardzo,w konsekwencji też prowadzi do zaburzeń,bo człowiek,który "nie boi się niczego" i ima się każdej czynności długo w takim stanie też nie pociągnie.



Chyba jednak zle definijuesz pojecie sily psychicznej:). Mowisz o skrajnosci..przerosniete ego , nadmierna ambicja, do celu po trupach...

Znam osoby nieśmiałe,delikatne,które są zadowolone z życia i mimo problemów (np. społecznych) potrafią się cieszyć i w du*ie mają wszelkie klasyfikacje i szufladkowania.



Otoz to..i nie trzeba byc skurwysynem:). Aczkolwiek to czy dana osoba jest silna tez musi byc czyms okreslane. Jezeli taka osoba powiedzmy jest zalezna od innych , niesamodzielna to coś nie gra.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3305
Dołączył(a)
20 mar 2012, 12:56

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do