Powrót do przeszłości

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Powrót do przeszłości

Avatar użytkownika
przez Artemizja 25 cze 2013, 10:56
rotten soul, w mojej przeszłości panuje totalny chaos, więc jedziemy na jednym wózku ;) Początkowo myślałam, że nie da się tego ogarnąć, ale powoli się to udaje. W październiku będzie dwa lata jak to wszystko porządkuję i pewnie jeszcze dużo czasu minie zanim do końca posprzątam ten bałagan, ale się nie zniechęcam ;) Coś się już udało zdziałać, to mnie cieszy i motywuje do dalszej pracy. Mam nadzieję, że u Ciebie będzie podobnie ;)
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Powrót do przeszłości

przez rotten soul 27 cze 2013, 08:08
Lilith,
Myślę, że jesteś po prostu ode mnie silniejsza. Porównując to czego doświadczyłaś w przeszłości, do moich problemów, widzę, że tak naprawdę ja nie miałem źle. Ty przeżyłaś traumę, ja nie. Także nie jestem pewien czy jedziemy na tym samym wózku. Ty chyba masz większość świadomość, tego, co Cię uczyniło takim człowiekiem jakim jesteś obecnie. Ja się cały czas zastanawiam i nie mogę dojść do jednoznacznych wniosków. Dwa lata już z tym walczysz i mówisz, że jeszcze masz długą drogę przed Sobą. Chyba nie znajdę w sobie, aż tyle wytrwałości i cierpliwości, choćbym chciał. W pojedynkę nie dam rady chyba, za mało motywacji. Ciekawy jestem czy masz kogoś (partnera, przyjaciela), kto Cię w tym wspiera?

Też mam jeszcze nadzieję, niewiele, ale mam, a Tobie życzę powodzenia w dalszych zmaganiach z przeszłością, życiem i sobą.
rotten soul
Offline

Powrót do przeszłości

Avatar użytkownika
przez Artemizja 27 cze 2013, 09:05
rotten soul, od dwóch miesięcy jestem w związku i mam osobę, która mnie wspiera, rozumie. Jest to ciepła relacja, która bardzo pomaga. Wcześniej jednak nie było kolorowo. Czułam się strasznie samotna z tym wszystkim i miałam praktycznie tylko to forum. Ludzie stąd bardzo mnie wspierali i wspierają do tej pory. Mimo, że to kontakt wirtualny, to jednak wiedziałam, że ktoś jest, rozumie. Myślę, że Twoje problemy też są ważne. Może nie przeżyłeś traumy, ale przeszłość również sprawia Ci problem. Uznałeś, że trzeba ja poukładać- podobnie jak ja. Nie jesteś sam. Masz Nas- ludzi z forum. Myślę, że z czasem znajdziesz tez kogoś w realu. Pamiętaj, że My tutaj zawsze jesteśmy i zawsze możesz z kimś porozmawiać. To już coś ;)
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Powrót do przeszłości

Avatar użytkownika
przez DelRey25 27 cze 2013, 12:09
Nie da się ukryć, że przeszłość, a w szczególności dzieciństwo mają ogromne znaczenie w kształtowaniu naszej osobowości. To niezaprzeczalne. Ja przez wiele lat grzebałem się właśnie w swojej przeszłości sam i z pomocą specjalistów, wiele rzeczy zrozumiałem, wiele rzeczy nabrało sensu, ale czy to mi pomogło? Nie. Oprócz poznania przyczyn swojego obecnego stanu nie zmieniło się nic. Dalej miałem żal do rodziców (choć wcale nie byli tacy 'źli' jak ja to wyolbrzymiłem), dalej miałem żal do 'kolegów', do samego siebie. Analiza tego wszystkiego i wgłębianie się jeszcze bardziej w to gówno sprawiły, że wpadłem w depresję. Dopiero gdy poszedłem na terapię poznawczo-behawioralną dotarło do mnie, że muszę sam sobie wybaczyć, że liczy się to jak jest teraz i to co mogę zmienić, że jest możliwe niepowielanie pewnych schematów, które towarzyszyły mi całe moje życie. To bardzo ciężka i bolesna praca, ale działa. Przy takim analizowaniu nie potrafiłem normalnie funkcjonować i czułem, że mnie to wykończy psychicznie tym bardziej, że oprócz z.o. mam również nerwicę natręctw, a terapia psychodynamiczna w tym przypadku jest wręcz szkodliwa. Dzięki terapii i własnemu wglądowi jest o wiele lepiej. Są rzeczy, na które nie miałem wpływu jako dziecko czy też wtedy gdy dorastałem. Teraz jest inaczej. Teraz to ode mnie, mojego myślenia i zachowania zależy to w jaki sposób potoczy się moje życie. Modyfikacja tego co wypaczone i zaburzone jest mozolna, haniebnie trudna, długotrwała i czasami wydaje się mijać z celem, ale nie da się ukryć, że tak jest w każdej terapii. Nie ma łatwo. Babranie się w dzieciństwie to nie dla mnie.
F31.9
F42.0
F60.8
Avatar użytkownika
Offline
Posty
232
Dołączył(a)
26 cze 2012, 03:49

Powrót do przeszłości

Avatar użytkownika
przez Candy14 27 cze 2013, 15:36
DelRey25, mysle dokladnie tak samo wiec duzy plus za ten post ode mnie :D
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Powrót do przeszłości

przez rotten soul 27 cze 2013, 22:39
Lilith,
Można wiedzieć jak się poznaliście? Pytam bo nie mam pojęcia gdzie mam szukać podobnych do siebie. Wiem oczywiście, że tu na forum jest sporo takich osób, ale prawdopodobieństwo, że z kimś się spotkam w 4 oczy jest prawie zerowe. Mi też to forum bardzo pomaga obecnie, właściwie się już od niego uzależniłem. Chociaż czasami jak czytam, niektóre posty pod, którymi mógłbym się podpisać to mi się niedobrze robi, bo są tak przygnębiające i jednocześnie prawdziwe.

Dzisiaj byłem na drugim spotkaniu z panią psycholog i też zaczęła mnie wypytywać o przyszłość. Chciała wiedzieć co mi się w niej podobało, co nie, co bym zmienił gdybym miał możliwość się do niej cofnąć, jakie zdarzenia uważam za punkty zwrotne w moim życiu itp ( o rysowaniu i kolorowaniu kółek oznaczających, przeszłość, teraźniejszość i przyszłość to już nie wspomnę, bo to dla mnie totalna bzdura),. Nie widziałem żadnego sensu w tej rozmowie, bo jaki jest sens gdybać nad czymś co się już dokonało, toż to zwykłe płakanie nad rozlanym mlekiem. Po za tym z roku na rok coraz mniej pamiętam z przeszłości, głównie tylko te wydarzenia, podczas, których występowały jakieś silne emocje, a takowych to było co kot napłakał (albo już ich nie kojarzę zwyczajnie). Mimo pewnego rozczarowania tymi spotkaniami, będę wbrew sobie nadal na nie chodził, może jakoś się to rozwinie o ile, pani doktor nie będzie mnie bombardowała tymi dziecinnymi zadaniami (rysowanie, drzewa, kółek, linii, wypisywaniem postanowień - to akurat to sobie zrobiłem w domu wcześniej, mimo że nie wiem po co:) )
rotten soul
Offline

Powrót do przeszłości

Avatar użytkownika
przez Candy14 27 cze 2013, 23:05
Nie widziałem żadnego sensu w tej rozmowie, bo jaki jest sens gdybać nad czymś co się już dokonało,

Nawet jezeli tego nie rozumiesz to jest
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Powrót do przeszłości

przez rotten soul 27 cze 2013, 23:28
Candy14,
Dobrzy by było wiedzieć jaki. W końcu to ma mi w jakiś sposób pomóc.
rotten soul
Offline

Powrót do przeszłości

Avatar użytkownika
przez Artemizja 01 lip 2013, 19:42
rotten soul, razem studiujemy ;) Znaliśmy się już od dawna i w końcu coś zaiskrzyło ;) A że w końcu otworzyłam się na ludzi, wyszłam do nich trochę, zaczęłam się udzielać, to w końcu zaowocowało to bliższą relacją. Po prostu byłam na to gotowa ;) A co do przeszłości- to z tego, co pamiętam, początkowe sesje też mnie irytowały. Rozmowy o przeszłości były dość podobne do tego, co opisałeś. Dopiero z czasem się to zmieniło.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Powrót do przeszłości

przez rotten soul 01 lip 2013, 21:32
Lilith napisał(a):razem studiujemy ;)

Tak też podejrzewałem.
Lilith napisał(a):Znaliśmy się już od dawna i w końcu coś zaiskrzyło ;) A że w końcu otworzyłam się na ludzi, wyszłam do nich trochę, zaczęłam się udzielać, to w końcu zaowocowało to bliższą relacją. Po prostu byłam na to gotowa ;)

Mam nadzieję, że Ci się z Nim powiedzie. :great:
Lilith napisał(a):A co do przeszłości- to z tego, co pamiętam, początkowe sesje też mnie irytowały. Rozmowy o przeszłości były dość podobne do tego, co opisałeś. Dopiero z czasem się to zmieniło.

Pewnie dość sporo wody upłynęło. Nie wiem czy wystarczy mi cierpliwości, na takie zabawy z kredkami. Rozmowy są całkiem ok, ale te ćwiczenia, czy jak to w ogóle nazwać, powodują, że nóż mi się w kieszeni otwiera. Przeczekam może jakoś.
rotten soul
Offline

Powrót do przeszłości

Avatar użytkownika
przez Artemizja 01 lip 2013, 21:36
rotten soul, ja takich ćwiczeń nie miałam. Jestem w nurcie psychodynamicznym i tam tego nie ma. Jeśli chodzi o mnie, to nie trawię takiego czegoś i w życiu bym się na takie ćwiczenia nie zgodziła. Nie toleruję takiej formy i jestem do tego bardzo negatywnie nastawiona. Miałam z tym kiedyś styczność i kompletnie nie zdało egzaminu, więc stwierdziłam, że jeśli ktoś znów próbowałby w ten sposób ze mną pracować, to raczej by to nie wyszło. Dlatego rozumiem, że to frustrujące. No, ale może z czasem będzie tego mniej i podejście trochę ulegnie zmianie.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Powrót do przeszłości

przez Monar 01 lip 2013, 21:51
rozmawiam z moim partnerem w sytuacjach kiedy mi sie przypominaja ale juz zupelnie na spokojnie, bez emocji. :)

czy to dobre takie gadanie "bez emocji"?!
przecież nie chodzi o to by przestać odczuwać jakiekolwiek uczucia, tylko by się z nimi pogodzić?
czyli: "ok czuję złość, mam do tego prawo" -czy nie?????????
Offline
Posty
2201
Dołączył(a)
03 kwi 2013, 00:43

Powrót do przeszłości

przez rotten soul 09 lip 2013, 18:46
Lilith,

Miło wiedzieć, że ktoś ma podobne podejście do takich metod. Przedstawiłem jej moje zdanie, na temat tych ćwiczeń, niestety zbyła mnie zwrotem typu "Skąd pan wie, skoro jeszcze pan tego nie spróbował?" Dość idiotyczne pytanie wg. mnie. Jest wiele rzeczy na świecie, których nie trzeba doświadczać na własnej skórze, by mieć pewności, że nie są dla nas stworzone. Cóż, uległem jej dla świętego spokoju i dałem jej i sobie po prostu szansę. Jeśli będzie próbowała tego ze mną na kolejnej wizycie to bez żalu zrezygnuję. I tak uważam, że moje powodzenie w życiu (rozwiązanie problemów, pokonanie nałogów, zniwelowanie skutków choroby), zależy w głównej wierze ode mnie, od moich czynów i pewnej dozy szczęścia (fartu), a nie od czyiś porad i "złotych myśli".
rotten soul
Offline

Powrót do przeszłości

Avatar użytkownika
przez Artemizja 09 lip 2013, 18:50
rotten soul, powiem Ci szczerze, że tu nie chodzi o porady i złote myśli. Dobrze jest po prostu mieć osobę, która jest w stanie Nas wysłuchać i obiektywnie spojrzeć na sytuację, bo czasami My sami nie jesteśmy w stanie tego zrobić. No, ale jeśli terapeuta zamiast skupiać się na kliencie zajmuje się zbędną papierologią i ćwiczeniami "od czapy", to faktycznie nie ma to najmniejszego sensu. Jeśli nadal będzie Cię zarzucać jakimiś ćwiczeniami, to może pomyśl nad zmianą? Naprawdę warto korzystać z terapii, jest pomocna, ale tylko wówczas, gdy prowadzi ją specjalista.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do