Tłumienie złości

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Tłumienie złości

Avatar użytkownika
przez molis 06 lis 2013, 00:44
witajcie,
dopiero się orientuję, co i gdzie na tym forum jest i cieszę się, że znalazłam ten temat, ale do rzeczy:
w moim "wspaniałym" domu rodzinnym nie wolno mi było okazywać złości i innych negatywnych emocji
wszelkie próby, czyli złość wychodząca niejako z automatu, gaszone były agresją ze strony rodziców - a to w dupie mi się przewraca, wpędzam ich do grobu i inne kwiatki :silence: oczywiście słowo "dupa" też było zakazane i nieużywane
wytresowano mnie więc na grzeczną panienkę, której i owszem, czasem ciśnienie schodziło i następował wybuch wulkanu, ale po takim występie czułam się bardzo źle - zła, niewdzięczna, krzywdząca oraz ogólnie zidiociała, bo na pewno źle oceniłam sytuację i moja reakcja była nie na miejscu
mam starszego brata, z którym od zawsze mam fatalne relacje, a moi rodzice każdą moją uwagę na temat złego potraktowania mnie przez niego, zbywali uwagami w stylu"jesteś przewrażliwiona" itp. Szczególnie matka wiodła w tym prym, ale też i do niej się częściej zwracałam

jako, że całe moje życie chciałam im udowodnić, że też jestem świetna i może zasłużyć na ich akceptację, zaczęłam zaprzeczać moim emocjom
o zaprzeczaniu dowiedziałam się na ostatniej terapii, a dzisiaj wpadłam na to, że chyba właśnie wtedy wytworzyłam w sobie taki mechanizm
i służył mi on przez następnych dzieścia lat!

kompletnie nie wiem, jak się zabrać do oduczenia się takiego schematu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
130
Dołączył(a)
20 paź 2013, 12:39

Tłumienie złości

Avatar użytkownika
przez Artemizja 14 lis 2013, 11:10
molis, myślę, że skoro zdałaś sobie sprawę z istnienia takiego mechanizmu, to jest to już duży krok do przodu. Teraz jednak przed Tobą trudniejsze zadanie. Trzeba nad tym popracować na terapii, przegadać, a później wprowadzić w życie to, czego dowiesz się na sesji, co wcale nie będzie proste....

U mnie wystarczyło, że terapeutka tylko wspomniała na temat stłumionej złości, "dotknęła" kilku kwestii i gotowe- blokadę szlag trafił i przypominam chodzącą Etnę :pirate: Jak ja nie znoszę takiego stanu. Najchętniej całą złość zostawiłabym we własnych ramach, stłumiła i nie okazywała nikomu. Wiem, ze ona jest i zdaję sobie sprawę z tego, że wpływa na mnie w negatywny sposób, ale takie okazywanie złości mnie po prostu dobija, wykańcza emocjonalnie i fizycznie. Mam ochotę rzucać czym popadnie i powywracać wszystko dookoła do góry nogami. Podejrzewam jednak, że nawet wtedy nie przyniosłoby mi to ulgi i nawet w najmniejszym stopniu nie odwzorowało tego, co się dzieje we mnie. I tak źle i tak niedobrze :bezradny:
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Tłumienie złości

Avatar użytkownika
przez molis 14 lis 2013, 22:30
ja jednak jestem chyba bardziej zaskorupiała i póki co nadal nie wiem, jak ruszyć tego smroda ;)
w tym tygodniu wypadła mi sesja, zobaczymy, jak będzie na najbliższym spotkaniu

z tą Etną trafiłaś świetnie, zdarzyło mi się kilka razy eksplodować, ale ja właśnie nie chcę eksplozji dwa razy w roku, tylko na bieżąco wyrażać to, co czuję
a nie mogę, bo mogłabym wyjść na chamidło/kretynkę/histeryczkę/niezrównoważoną/itp/itd
czyli znowu ważniejsze jest to, co tam sobie ktoś pomyśli, a nie moje zdrowie i równowaga - oszaleć można :bezradny:

ja nawet nie umiem być niemiła gdy ktoś mnie robi w tzw. trąbę np. w sklepie
gdy ktoś idąc mnie potrąci, to ja się wyrywam pierwsza, żeby przeprosić!!!

beznadziejna jestem
Avatar użytkownika
Offline
Posty
130
Dołączył(a)
20 paź 2013, 12:39

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Tłumienie złości

Avatar użytkownika
przez jetodik 14 lis 2013, 22:47
też mam bardzo dużo stłumionej złości w sobie.
po wybuchach zawsze jest poczucie winy.
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

Tłumienie złości

Avatar użytkownika
przez molis 14 lis 2013, 22:51
i mamy tu błędne koło
wybuch=>poczucie winy=>tłumienie=>wybuch...

ileż tak można i jak to cholerstwo przerwać??
Avatar użytkownika
Offline
Posty
130
Dołączył(a)
20 paź 2013, 12:39

Tłumienie złości

Avatar użytkownika
przez poem 14 lis 2013, 23:07
molis napisał(a): ja właśnie nie chcę eksplozji dwa razy w roku, tylko na bieżąco wyrażać to, co czuję a nie mogę, bo mogłabym wyjść na chamidło/kretynkę/histeryczkę/niezrównoważoną/itp/itd

No niestety, ja też obawiam się takiej opinii. Ja jestem zwykle uległa i ugodowa, ale czasem łapie mnie nastrój "teraz pokaż, że nie zawsze dajesz się wykorzystać i możesz nie mieć na coś ochoty". Może to nie typowo sytuacja ze złością, ale różnie bywa. I nieważne co się dzieje.
molis napisał(a):ja nawet nie umiem być niemiła gdy ktoś mnie robi w tzw. trąbę np. w sklepie
gdy ktoś idąc mnie potrąci, to ja się wyrywam pierwsza, żeby przeprosić!!!

Typowe u mnie...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1147
Dołączył(a)
22 sty 2013, 19:21

Tłumienie złości

Avatar użytkownika
przez mark123 15 lis 2013, 12:57
Mnie się jeszcze nie zdarzyło eksplodować, więc chyba jak w końcu bym eksplodował, to chyba jak Yellowstone. Ale nie zrobię nic strasznego ;) jedynie zrównam Europę z oceanem :pirate:
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10130
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Tłumienie złości

Avatar użytkownika
przez kaja123 16 lis 2013, 15:30
Nefertari napisał(a):[b] Wiem, ze ona jest i zdaję sobie sprawę z tego, że wpływa na mnie w negatywny sposób, ale takie okazywanie złości mnie po prostu dobija, wykańcza emocjonalnie i fizycznie. Mam ochotę rzucać czym popadnie i powywracać wszystko dookoła do góry nogami. Podejrzewam jednak, że nawet wtedy nie przyniosłoby mi to ulgi i nawet w najmniejszym stopniu nie odwzorowało tego, co się dzieje we mnie. I tak źle i tak niedobrze :bezradny:

Skoro podejrzewasz że nie przyniosłoby Ci to ulgi to może spróbuj? Ja tez tak myślałam i tez podejrzewałam. Zawsze troche spuścisz pary i tłok opadnie, mniej uderzysz w siebie :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2262
Dołączył(a)
08 sty 2011, 01:29

Tłumienie złości

Avatar użytkownika
przez molis 17 lis 2013, 10:33
mark123, mnie się zdarzyło... masakra :( nie dość, że czuję wtedy, że zrobiłam z siebie kretynkę, to jeszcze fizycznie jestem tak wyczerpana, jakbym 10 godz kopała rowy
kaja123, gorzej, jeśli w czasie tego wybuchu walimy po omacku gdzie popadnie, bo wtedy łatwo można przegiąć i komuś niesłusznie dowalić, a przecież nie o to chodzi

a może jest tak, że najpierw powinniśmy nauczyć się akceptować złość u siebie? zezwolić sobie na złość w momencie, kiedy powinniśmy ją poczuć? nie negować jej?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
130
Dołączył(a)
20 paź 2013, 12:39

Tłumienie złości

Avatar użytkownika
przez kaja123 17 lis 2013, 14:32
molis napisał(a): gorzej, jeśli w czasie tego wybuchu walimy po omacku gdzie popadnie, bo wtedy łatwo można przegiąć i komuś niesłusznie dowalić, a przecież nie o to chodzi
a może jest tak, że najpierw powinniśmy nauczyć się akceptować złość u siebie? zezwolić sobie na złość w momencie, kiedy powinniśmy ją poczuć? nie negować jej?

No od tego jest terapia żeby nauczyć się wyrażać złość w sposób akceptowany i jej nie negować. Wiadomo przecież że stłumiona złość a często tak głęboko schowana ze nie jestesmy jej świadomi, prowadzi do poważnych zaburzeń w tym depresji. Jest to trudne dla kogoś kto jej nie potrafi wyrazać ale wykonalne.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2262
Dołączył(a)
08 sty 2011, 01:29

Tłumienie złości

Avatar użytkownika
przez mark123 17 lis 2013, 15:56
molis napisał(a):mark123, mnie się zdarzyło... masakra :( nie dość, że czuję wtedy, że zrobiłam z siebie kretynkę, to jeszcze fizycznie jestem tak wyczerpana, jakbym 10 godz kopała rowy

Ja raz miałem sytuację, w której raczej bardzo niewiele brakło do eksplozji, mocno trzęsłem się ze złości i chyba nie dużo brakło i poszarpałbym się z pewną osobą, powód niby błahy. Czasem w moim wnętrzu złość wywołują tak proste rzeczy, że czuję się czasem jak kilkuletni rozpuszczony bachor, który o byle co chciałby "tupać nóżką".
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10130
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Tłumienie złości

Avatar użytkownika
przez Artemizja 21 lis 2013, 21:03
molis, nie, nie beznadziejna. Po prostu postępujesz według znany schematów. A próbowałaś spróbować jakiejś innej reakcji? Próbowałaś kiedyś otwarcie powiedzieć o tym, że coś Cię wkurzyło?

kaja123, problem polega na tym, że próbowałam i to nic nie daje. Wręcz przeciwnie-jest jeszcze większy chaos, większa złość i w dodatku bezradność z mieszaniną frustracji i beznadziejności. Oczywiście wobec innych, ale i siebie...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Tłumienie złości

przez Kokojoko 21 lis 2013, 21:11
Nefertari napisał(a):Czy zdarzyło Wam się stłumić w sobie złość? Co się wówczas z Wami działo? Skierowaliście tę złość przeciwko sobie czy rozładowaliście w jakiś inny sposób? Jak często Wam się zdarza stłumić w sobie złość na kogoś lub na coś i jakie są tego konsekwencje? Złość musi gdzieś w końcu znaleźć ujście. Pytanie tylko, kiedy i w jaki sposób? Czy Waszym zdaniem tłumienie złości, to problem?


U mnie złość nagromadzona latami zaowocowała natręctwami (ZOK). Nie umiałam okazywać złości lub kierowałam ją na siebie. W końcu zaczęłam ją wyrażać poprzez różne natręctwa. Tłumienie złość i innych uczyć to najgorsze co możemy robić naszemu organizmowi. Złość zawsze znajdzie ujście - niekoniecznie najlepsze :-|
Kokojoko
Offline

Tłumienie złości

Avatar użytkownika
przez jetodik 22 lis 2013, 12:27
Kokojoko, czy nauczyłaś się już wyrażać złość?
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do