Tłumienie złości

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Tłumienie złości

Avatar użytkownika
przez kaja123 09 cze 2013, 20:37
nienormalna21 napisał(a):Lilith, jeśli ktoś jest zły, nie obejdzie się bez krzywdzenia.
nie zgodze się z Tobą. Jeżeli jestem zła np na męża to mu o tym mówię że jestem na niego zła i dlaczego. Sytuacja jest czysta. Kiedyś nie mówiłam tylko tłumiłam. Sytuacja robiła sie coraz bardziej ciężka bo coraz więcej niewyjaśnionych sytuacji. Jeżeli jestem zła na szefa a wyżyję sie na mężu to jest krzywdzące ale mogę tą złość wyrazić poprzez opowiedzenie dlaczego szef mnie wkurzył i dlaczego jestem zła i nie ma to nic wspólnego z mężem. Rozumie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2262
Dołączył(a)
08 sty 2011, 01:29

Tłumienie złości

Avatar użytkownika
przez niosaca_radosc 09 cze 2013, 20:41
Jeżeli jestem zła np na męża to mu o tym mówię że jestem na niego zła i dlaczego.
To też krzywda.
Problemem nie jest problem. Problemem jest Twoje nastawienie do problemu
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
2204
Dołączył(a)
11 paź 2011, 21:24

Tłumienie złości

Avatar użytkownika
przez Artemizja 09 cze 2013, 20:41
kaja123, no ja również powoli się tego uczę.

nienormalna21, myślę, że mimo wszystko warto się starać. Trzeba się liczyć z tym, że może być ciężko, ale to nie powód, żeby przekreślać całe życie...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Tłumienie złości

Avatar użytkownika
przez kaja123 09 cze 2013, 20:51
nienormalna21 napisał(a):
Jeżeli jestem zła np na męża to mu o tym mówię że jestem na niego zła i dlaczego.
To też krzywda.

jaka krzywda? No przecież jak np mąż mnie wkurzy to najpierw mnie krzywdzi mówię mu wprost co mnie zabolało, co mnie zdenerwowało co było nie tak w jego przekazie. On ma prawo mówić mi to samo przecież. Rozmowa to podstawa. Złość to naturalna emocja jak smutek, śmiech, zdziwienie, zazdrość i kupa innych. Nie robię krzywdy nikomu mówiąc mu wprost co mnie zezłościło. Ja mam prawo sie złościć tak jak każdy człowiek na tej planecie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2262
Dołączył(a)
08 sty 2011, 01:29

Tłumienie złości

Avatar użytkownika
przez kamil_88 09 cze 2013, 21:21
Podpisuję się pod powyższym wszystkimi łapami. Rozmowa to podstawa bo bardzo często to brak porozumienia jest źródłem konfliktów. I nie jest to tylko mój pomysł - jest też do tego jakaś teoria (wałkowano mi to na jednym z obowiązkowych humanizujących przedmiotów..)

Natomiast co do tłumienia - z doświadczenia z przeszłości mogę przyznać, że to zły pomysł. Przynajmniej jeśli chodzi o mnie. Był czas kiedy niespecjalnie w ogóle zastanawiałem się nad powtarzającą się przyczyną złości. Drażniło, nie dawało myśleć, ale nie reagowałem. W końcu był moment kiedy w głowie nie było zastanowienia, przejawu zahawania - ale szum; w momencie pojawienia się źródła złości natychmiastowo pojawiała się odpowiedź, reakcja. W ten sposób ucierpiały drzwi i kolega. Zostałem też wyrzucony. Stare dzieje...
w zagubionej przestrzeni trwam,
cały świat płynie obok gdzieś
Avatar użytkownika
Offline
Posty
137
Dołączył(a)
24 kwi 2013, 22:38
Lokalizacja
kr

Tłumienie złości

przez vifi 09 cze 2013, 23:36
Właściwie to niby uczę się jakoś o niej mówić, ale jak jest jakaś złość z przeszłości to w praktyce nie wiem co właściwie mam z nią zrobić. Przecież nie chodzi o to żeby się mścić za jakieś sprawy sprzed kilkunastu lat. Co mam sobie narysować czyiś portret i zadźgać nożem?
Offline
Posty
1424
Dołączył(a)
20 lis 2011, 21:02
Lokalizacja
Warszawa

Tłumienie złości

Avatar użytkownika
przez mark123 10 cze 2013, 15:21
Lilith napisał(a):W zasadzie, to wyrażanie złości nie powinno krzywdzić nikogo- ani innych, ani Nas samych. Jeśli jest inaczej, to ewidentnie jest to niekonstruktywne wyrażanie złości...

Ja, gdy jest chwila, że jestem wkurzony, to czuję, że tylko, gdybym kogoś pobił, to by złość odpowiednio ze mnie uszła.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10130
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Tłumienie złości

Avatar użytkownika
przez niosaca_radosc 10 cze 2013, 16:44
jaka krzywda? No przecież jak np mąż mnie wkurzy to najpierw mnie krzywdzi mówię mu wprost co mnie zabolało, co mnie zdenerwowało co było nie tak w jego przekazie. On ma prawo mówić mi to samo przecież. Rozmowa to podstawa. Złość to naturalna emocja jak smutek, śmiech, zdziwienie, zazdrość i kupa innych. Nie robię krzywdy nikomu mówiąc mu wprost co mnie zezłościło. Ja mam prawo sie złościć tak jak każdy człowiek na tej planecie.
Ale to właśnie słowa najbardziej ranią...
Ty pewnie mówisz o sytuacji idealnej, gdzie partnerzy są normalni i wyrozumiali. W momencie kiedy napotykasz na osobę zaburzoną nie jest już tak pięknie.
Problemem nie jest problem. Problemem jest Twoje nastawienie do problemu
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
2204
Dołączył(a)
11 paź 2011, 21:24

Tłumienie złości

Avatar użytkownika
przez kaja123 10 cze 2013, 17:21
nienormalna21, ja rozumiem ale dlaczego ja mam tłumić złość na kogoś wyrządzając w ten sposób krzywdę sobie zamiast wyrazić tą złość oczywiście w sposób cywilizowany bezpośrednio konfrontując się z osobą która jest jej przyczyną? Nie widzę w tym nic złego, dziwnego. Kiedyś myślałam tak jak Ty. W domu rodzinnym wszelkie emocje przeważnie złość i smutek musiałam tłumić. Złościć mógł się tylko ojciec i to własnie w taki krzywdzący sposób o jakim piszesz. Wyładowywał swoja agresję na rodzinie. To jest patologia. Jeżeli ja wyżyje się na dziecku wywrzeszczę albo przywalę bo mnie wkurzył pan Kaziu w pracy to jest niewłaściwe. Jeżeli mnie pan Kazio wkurzy i ja mu nawet wykrzyczę że mnie zezłościł z takiego i innego powodu to jest ok. Tak samo jak z innymi emocjami.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2262
Dołączył(a)
08 sty 2011, 01:29

Tłumienie złości

Avatar użytkownika
przez niosaca_radosc 10 cze 2013, 17:28
kaja123, ja chyba uważam wyrażanie złości za coś złego. Nie wiem, może nie spotkałam się z konstruktywnym jej wyrażeniem? W każdym razie uważam, że lepiej przemilczeć sprawę i stłamsić to w sobie niż o tym mówić. Bo mogę tym kogoś zranić albo narazić się na nieprzyjemną konfrontację.
Problemem nie jest problem. Problemem jest Twoje nastawienie do problemu
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
2204
Dołączył(a)
11 paź 2011, 21:24

Tłumienie złości

Avatar użytkownika
przez kaja123 10 cze 2013, 17:40
nienormalna21 napisał(a):kaja123, ja chyba uważam wyrażanie złości za coś złego. Nie wiem, może nie spotkałam się z konstruktywnym jej wyrażeniem? W każdym razie uważam, że lepiej przemilczeć sprawę i stłamsić to w sobie niż o tym mówić. Bo mogę tym kogoś zranić albo narazić się na nieprzyjemną konfrontację.

no i tu Cię rozumiem bo też tak uważałam dokładnie jak Ty. Ja tak byłam wychowana i złość kojarzyła mi się z czymś złym z czymś strasznym bo była wyrażana przez mojego ojca w sposób patologiczny. Na terapii nauczyłam sie ze złosć to normalne uczucie jak każde inne. Teraz nawet inaczej przyjmuje złość kogoś innego na mnie. Kiedyś zamykałam sie w sobie, przezywałam a teraz traktuję to normalnie nawet jak jest mi przykro bo przecież mogę kogoś zezłościć nawet nieświadomie i nie ma w tym nic nadzwyczajnego. Tak samo mogę kogoś rozśmieszyć, zasmucić. Ważne zeby o tym rozmawiać. Wyrażanie emocji jakichkolwiek jest naturalne. Wpajano nam że jest inaczej z powodu jakiejś patologii.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2262
Dołączył(a)
08 sty 2011, 01:29

Tłumienie złości

Avatar użytkownika
przez siostrawiatru 10 cze 2013, 17:43
nienormalna21 napisał(a):kaja123, ja chyba uważam wyrażanie złości za coś złego. Nie wiem, może nie spotkałam się z konstruktywnym jej wyrażeniem? W każdym razie uważam, że lepiej przemilczeć sprawę i stłamsić to w sobie niż o tym mówić. Bo mogę tym kogoś zranić albo narazić się na nieprzyjemną konfrontację.

Jezu, myślę DOKŁADNIE tak samo.
“Ja… ja naprawdę w tej chwili nie bardzo wiem, kim jestem, proszę pana. Mogłabym powiedzieć, kim byłam dziś rano, ale od tego czasu musiałam się już zmienić wiele razy.”
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3196
Dołączył(a)
03 paź 2012, 14:00
Lokalizacja
Druga strona lustra

Tłumienie złości

Avatar użytkownika
przez kaja123 10 cze 2013, 17:47
no i dziewczyny dlatego że tłumiłyśmy (ja już duuużo mniej nie wiem jak wy) złość były leki, alkohol, wszelkie autodestrukcje na czele z depresją. No chyba warto zmienić myślenia na to właściwe co? Ja uważam ze tak bo czuję się bardzo dobrze, nic mi nie zalega nie musze nic tłumić i potem odreagowywać. Nie robię krzywdy otoczeniu wręcz przeciwnie wszelkie sytuacje stają sie łatwiejsze, a tak w głowie człowiek potrafi sobie naprodukować taki czarny scenariusz ze złość się nasila. Ja tam się ciesze że ją wyrażam :twisted: ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2262
Dołączył(a)
08 sty 2011, 01:29

Tłumienie złości

Avatar użytkownika
przez niosaca_radosc 10 cze 2013, 17:51
Moje "wyrażanie" złości jest nieakceptowalne przez społeczeństwo, więc w efekcie nie mogę jej wyrażać. Muszę ją stłumić, żeby nie doczekać się jeszcze gorszego zakończenia.
Problemem nie jest problem. Problemem jest Twoje nastawienie do problemu
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
2204
Dołączył(a)
11 paź 2011, 21:24

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do