Jak to nazwać ?

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Jak to nazwać ?

przez Schwarzi 01 cze 2013, 00:09
Witam.
Orientuje się ktoś może jak nazwać i z czym może być związane takie zachowanie się jednostki,która robi złe rzeczy,np. jest agresywna,kradnie,łamie prawo,obraża innych ludzi itp. jednocześnie czując przy tym pewne poczucie winy,które zamiast zatrzymać takie zachowania jeszcze bardziej je "prowokuje" ?
Przykład: jest sobie jakaś tam osoba. Ta osoba postanawia z czystej złośliwości,nudy lub jakiegoś innego powodu sprowokować kogoś do kłótni. Znajduje więc takiego człowieka i się zaczyna. Najpierw lekko mu dokucza ,przy czym po każdym dokuczaniu i zaczepce czuje się w pewnym sensie źle. Jednak zamiast zaprzestać tych działań to wręcz przeciwnie-robi się coraz bardziej okrutna w stosunku do tej prowokowanej osoby,zaczyna coraz bardziej się rozzuchwalać i tak jak zaczęła od lekkich zaczepek tak coraz bardziej zaczyna używać wulgaryzmów ,gróźb, a każde poczucie winy lub po prostu negatywne emocje,które w tym momencie odczuwa jeszcze bardziej prowokują ją do agresji. To coś w stylu,że ktoś po dokonaniu złych rzeczy,uderzających w drugą osobę (w obojętnie jaki sposób) czuje się z tym źle ale to uczucie nie jest na tyle silne,żeby zahamować agresywne impulsy,wręcz czasem je tylko pogłębia i wyzwala.
Mam nadzieję,że rozumiecie mniej więcej o co mi chodzi.
Offline
Posty
405
Dołączył(a)
24 sie 2011, 00:14

Jak to nazwać ?

Avatar użytkownika
przez mark123 01 cze 2013, 02:05
Miałem coś takiego, że niby czułem się źle z tym, a mimo to wykazywałem pewne trochę agresywne zachowania. Tylko, że mnie wyrzuty sumienia nie przeszkadzały tylko przez pewien czas, bo potem się nasiliły i zwyciężyły. Najpierw miałem tak w pewnym okresie dzieciństwa podczas pobytów u babci wobec psa, a potem kilka lat temu wobec ludzi na pewnym forum. W dzieciństwie związane to było chyba z tym, że chciałem, żeby chociaż pies się mnie bał oraz chciałem poczuć władzę. Szybko się uspokajałem, bo wyrzuty sumienia nasilały się i w końcu szybko zwyciężały. Ale po dość niedługim czasie wyrzuty sumienia w tym aspekcie zwyciężyły na stałe i zaprzestałem. W przypadku forum to najpierw była to chęć zwrócenia na siebie uwagi, no a potem chęć postawienia na swoim, silne przejmowanie się krytyką i łatwe wkurzanie się sprawiły, że zacząłem się nakręcać i z tym była związana moja pewna agresja. Przestawałem, gdy jakiś dany forumowicz "uległ", albo gdy moje wyrzuty sumienia nasilając się w końcu zwyciężały, w zależności, co następowało pierwsze. Zaprzestałem tego, gdy zdałem sobie sprawę ze swojej zaburzonej psychiki, wtedy zacząłem się bardziej kontrolować.
A czy takie zachowania mają jakąś konkretną nazwę, to tego nie wiem.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10125
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Jak to nazwać ?

przez Schwarzi 01 cze 2013, 02:26
mark123

Rozumiem. Tylko,że u Ciebie wyrzuty sumienia jednak zwyciężały,a mi chodzi o osoby,które je odczuwają ale one nie są w stanie powstrzymać takiej osoby od agresji i mimo ich występowania taki człowiek je totalnie ignoruje i robi swoje. Być może to coś podobnego do tego,co opisałam. Mi chodzi bardziej o zachowanie,które ma jakiś motyw,jest czymś sprowokowane ale potem staje się bezcelowe i totalnie nic nie pomaga jego zahamować. No np. ktoś Cię obrazi,Ty zaczniesz się mścić na tej osobie ale w pewnym momencie czujesz,że już "dosyć" ,że już się zemściłeś i następują wyrzuty sumienia. Jednak mimo tego,że dopiąłeś swego i mimo pojawienia się wyrzutów sumienia to dalej się mścisz ,zaczynasz stosować coraz bardziej brutalne metody,cała ta sytuacja po pewnym czasie jest bezsensu, przeradza się to w agresję,która w pewnym sensie wymyka się z pod kontroli,tzn. czujesz negatywne emocje z tym związane ale one zamiast Cię powstrzymać to tylko nasilają takie zachowania. I powiedzmy,że nie masz żadnego zysku z dalszego demonstrowania tego typu zachowań,bo złość do ofiary już Ci dawno przeszła.
Może dam Ci porównanie do czegoś. To coś takiego jak zachowanie dziecka,które po otrzymaniu kary za złe zachowanie zaczyna się buntować i pomimo otrzymywania kolejnych kar (powodujących negatywne emocje) dalej się buntuje jeszcze bardziej. Wiadomo,że dziecko w tym przykładzie ma inne motywy,pewnie nie godzi się na stosowane kary ,niemniej jednak jakby przełożyć tę sytuację na agresję lub zachowania negatywne i poczucie winy to dość podobnie wygląda. Człowiek (dziecko) robiący złe rzeczy (złe zachowanie) zaczyna odczuwać wyrzuty sumienia (kara) w trakcie popełniania tych czynów,mimo to zamiast zaprzestać tych działań,gdyż powodują one negatywne emocje dalej w nie brnie (bunt) i robi się przy tym coraz bardziej bezczelny i pewnym siebie.

Nie wiem czego to jest wynikiem,mi się zdaje,że może to być spowodowane albo przez jakieś masochistyczne zapędy jednostki (wyładowanie agresji daje ulgę,czyli pozytywne emocje,a poczucie winy z kolei negatywne,w konsekwencji mamy taki miszmasz emocjonalny,który dla większości osób byłby nieznośny), albo przez słabe odczuwanie wyrzutów sumienia i poczucia winy,niewykształcone sumienie (może odczuwać ale słabo) albo przez nieznajomość własnych emocji w konsekwencji wszystkie negatywne emocje odczuwane przez jednostkę powodują frustrację (brak zrozumienia) i końcu agresję, albo jakieś defekty w mózgu w wyniku,których jednostka nie jest w stanie panować nad pierwotnymi impulsami i mają one znacznie silniejszy wyraz emocjonalny niż poczucie winy.
Można się domyślić właśnie co powoduje takie zachowanie. Mnie natomiast bardziej ciekawią fakty i chciałabym wiedzieć czy w psychologii takie coś istnieje i czy ma jakąś konkretną nazwę.
Offline
Posty
405
Dołączył(a)
24 sie 2011, 00:14

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Jak to nazwać ?

przez zmienny 01 cze 2013, 11:56
Schwarzi, wiem o co Ci chodzi, taka zawziętość, nie wiem czy jest na to specjalny szczegółowy termin przeznaczony, a co masz takie coś, może spytaj psychologa, tego z różowym nickiem?
zmienny
Offline

Jak to nazwać ?

przez Schwarzi 01 cze 2013, 15:15
zmienny

Nie nie,nie ja tylko pewna bliska mi osoba tak się zachowuje. Wczoraj podczas długiej i poważnej rozmowy wypytałam ją (a właściwie go) o wszystko i powiedział mi dokładnie. Mam nawet te zapiski na kartce bo sama chciałam się bliżej temu przyjrzeć.
Offline
Posty
405
Dołączył(a)
24 sie 2011, 00:14

Jak to nazwać ?

Avatar użytkownika
przez Mamre 02 cze 2013, 03:08
A to nie jest po prostu impulsywne zachowanie typu acting-out?
http://www.charaktery.eu/slownik-psycho ... cting-out/

Może psychopatia?

I coś takiego znalazłam:
http://www.biomedical.pl/forum/napady-a ... 10486.html
Wenla: 150 mg
Lamo: 50 mg

Od rana nie mogę myśleć
Nie mogę ruszyć się z łóżka
Nigdy nie byłem Napoleonem
Na głowie tylko poduszka

Luxtorpeda
Avatar użytkownika
Offline
Posty
226
Dołączył(a)
30 wrz 2011, 20:44
Lokalizacja
W-wa

Jak to nazwać ?

przez Schwarzi 02 cze 2013, 22:05
Mamre

No acting out to mechanizm obronny charakterystyczny właśnie dla psychopatów.
Ta osoba w sumie z zewnątrz to czasem zachowuję się trochę jak psychopata... Potrafi zniszczyć człowieka,ale podczas tej rozmowy to wyznał mi,że właśnie nie czuje się z tym do końca dobrze,poczucie winy pojawia się już w trakcie tych czynów ale ten głos sumienia jest za cichy i nie ma żadnych szans z impulsywnym zachowaniem.

Nie,to chyba zupełnie co innego,niż problem tej dziewczyny z forum,bo ten chłopak się nie obwinia,czuje coś tam ale nie na tyle mocno (albo po prostu nie jest świadomy tych uczuć),żeby się jakoś tam obwiniać.
Offline
Posty
405
Dołączył(a)
24 sie 2011, 00:14

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do