Poczucie winy

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Poczucie winy

Avatar użytkownika
przez Powietrzny Kowal 26 paź 2013, 21:53
Nefertari napisał(a):Zdałam sobie sprawę, że poczucie winy jest stało częścią mojego życia i nigdy mnie nie opuści.Już zawsze będzie we mnie uniemożliwiając zbudowanie jakiejkolwiek relacji, To smutne, ale prawdziwe. Nie nadaję się przez to do niczego, o związku nie mówwiąc.To nigdy nie zniknie,juz zawsze będę się z tym męczyć...

Czyli definicyjne wprost z jakiegokolwiek podręcznika masz depresję....
I teraz pytanie? Z proszkami czy bez przez o życie? (a znaczący spadek neuroprzekaźników to w zasadzie choroba już fizyczna a nie psychiki) więc "samo" nie przejdzie a
jeśli nawet miało by przejść to wiesz, że zmiany muszą być drastyczne, potężne i w zasadzie o 180 st. - wtedy (ponoć) przechodzi z racji ogromu całkiem nowych wrażeń wypełniających
każdy nowy dzień. Jako, że nie każdy ma siłę i pieniądze by takie zmiany sobie fundować - zostają leki wychwytu zwrotnego... Choice is yours.....
Tylko loty dla lotuffff! xD ;) xD :* :DDDD - https://www.youtube.com/watch?v=NUgcygzQAwM
Posty
2117
Dołączył(a)
18 sie 2013, 23:07

Poczucie winy

Avatar użytkownika
przez Artemizja 26 paź 2013, 21:55
Masked_Man, próbuję rozpaczliwie zatuszować,co się ze mną dzieje.Nie chcę się nikomu skarżyć i obciążać swoimi problemami, ale nie jest dobrze. Nie wien, jak mam dalej żyć po tym wszystkim.Nie mam już sił.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Poczucie winy

Avatar użytkownika
przez Candy14 26 paź 2013, 21:57
Nefertari, chyba kazdy ma z jakichs powodow poczucie winy. Tez mam. Ale czasu nie cofne , pewnych decyzji juz nie zmienie. Nie ma co pozwalac zeby zatruwalo to nam zycie.
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Poczucie winy

Avatar użytkownika
przez kokos7 27 paź 2013, 13:24
Nefertari napisał(a):.Nie chcę się nikomu skarżyć i obciążać swoimi problemami, ale nie jest dobrze. Nie wien, jak mam dalej żyć po tym wszystkim.Nie mam już sił.

Mimo wszystko czasem jest dobrze sie bliskim wygadac, a nawet wyplakac, poczuc troche ulgi.
Zawsze najlepiej dla kobiety spoczac w meskich ramionach i odczuc poczucie bezpieczenstwa...
Gdyby tak sié potrafili zachowac mezczyzni, to polowy kobiet na tym forum by nie bylo.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
653
Dołączył(a)
24 paź 2013, 16:57

Poczucie winy

Avatar użytkownika
przez ekspert_abcZdrowie 07 lis 2013, 15:56
Zachęcam do przeczytania: http://portal.abczdrowie.pl/poczucie-winy. O plusach i minusach poczucia winy. Kiedy mamy do czynienia z patologią poczucia winy i rygoryzmem sumienia, które nie pozwala nam już normalnie żyć.
Psycholog
Posty
7571
Dołączył(a)
22 sie 2011, 15:11

Poczucie winy

Avatar użytkownika
przez mark123 28 mar 2015, 15:44
Odczuwanie stricte poczucia winy (zakładając, że wyrzuty sumienia, a poczucie winy trochę się różnią) zdarza mi się bardzo rzadko; nawet jeśli rozumiem, że coś jest moją winą, to zazwyczaj winny się nie czuję, a czuję, że inni są winni.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10122
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Poczucie winy

Avatar użytkownika
przez abrakadabra xx 03 kwi 2015, 12:50
Jeżeli przyjmie się pewien sposób myślenia to można całkiem pozbyć się poczucia winy i wszystko sobie wytłumaczyć i wybaczyć. Życie to jeden wielki chaos w którym splatają się wszelkie zdarzenia. Jeżeli przyjmiemy, że jedno wydarzenie jest konsekwencją następnego to nie ma wolnej woli, wszystko co się wydarzyło musiało się wydarzyć. Więc nie mamy na to wpływu. Nawet możemy sobie wytłumaczyć morderstwo. Następna sprawa, jesteśmy tylko ludźmi, którzy są bardzo nie doskonali, są kierowani w pewnym sensie ograniczonym umysłem, popędami, instynktami, emocjami na których powstanie nie mieli wpływu, po prostu się z tym urodzili i to w połączeniu z tym pierwszym może być rozwiązaniem wszystkich problemów. Oczywiście wytłumaczenie morderstwa nie jest łatwe i nawet w przypadku takiego myślenia to skrajność.

Dajmy na to, że jest sobie chłopak (jakiś tam wyimaginowany), w rodzinie jest patologia, alkohol. Chłopak nie chodzi przez to do szkoły, ma problemy emocjonalne, sam zaczyna pić, popada w alkoholizm, choruje psychicznie i zabija kogoś pod wpływem emocji będąc pijanym. I kto za to ponosi winę? Ktoś może powiedzieć że rodzice są współwinni. Ale przecież oni też przeszli być może podobny proces, może być całkiem inny ale nie mieli wpływu na to, że się urodzili i ich życie tak się potoczyło. I tak dalej można to ciągnąć. Wtedy można dojść do wniosku, że w ogóle nie ma winnych. Wtedy można sobie zdać sprawę, że bez sensu jest się obwiniać za to że się urodziło i w jakiś tam sposób potoczyło się życie, nasze i innych, "przypadkowych".

-- 03 kwi 2015, 12:01 --

A jeżeli chodzi o mnie to całe życie się obwiniałem i nadal jeszcze to robię, fuck.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1208
Dołączył(a)
25 sty 2015, 03:04

Poczucie winy

Avatar użytkownika
przez asl 15 kwi 2015, 12:32
abrakadabra xx, również uważam że tak naprawdę nie mamy wolnej woli a co komu przeznaczone to na drodze rozkraczone
Avatar użytkownika
asl
Offline
Posty
311
Dołączył(a)
30 gru 2013, 15:38
Lokalizacja
DE

Poczucie winy

Avatar użytkownika
przez Artemizja 10 maja 2015, 08:41
abrakadabra xx, ciekawy punkt widzenia, ale istnieje jeszcze coś takiego jak umiejętność abstrakcyjnego myślenia i wolność wyboru. Można coś robić, ale wcale nie trzeba. Każdy sam podejmuje decyzje i za nie jest odpowiedzialny. Owszem, niektóre zdarzenia nie są od Nas zależne, lecz tutaj w grę wchodzą czynniki zewnętrzne - głównie działanie osób trzecich. Natomiast to, co sami robimy, to już inna kwestia...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Poczucie winy

Avatar użytkownika
przez na_leśnik 12 maja 2015, 16:21
abrakadabra xx, w tym sposobie myślenia jest pewna pułapka. Jeżeli przyjmie się taką deterministyczną perspektywę, to problem winy znika. Wszystko co było, było konieczne, musiało się wydarzyć. Problem w tym, że to rzutuje też na przyszłość. Jeśli nie miałaś wpływu na swoje działania w przeszłości, to nie go również teraz i nie będziesz go miała w przyszłości. Trudno wtedy brać odpowiedzialność za swoje czyny i cokolwiek zmienić.
"Każdy, kto kiedykolwiek zbudował jakieś nowe niebo, znajdował moc do tego dopiero we własnym piekle."
Avatar użytkownika
Online
Posty
8597
Dołączył(a)
25 lut 2013, 21:37
Lokalizacja
Sterta walizek...

Poczucie winy

Avatar użytkownika
przez arminn 13 maja 2015, 22:42
Mnie poczucie winy czasem wyżera od środka :-|
Samotność jest wtedy, kiedy nie ma mnie we mnie..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
518
Dołączył(a)
19 kwi 2015, 18:03

Poczucie winy

przez Saraid 13 maja 2015, 23:07
arminn napisał(a):Mnie poczucie winy czasem wyżera od środka :-|
Mnie też mimo ,ze nie tak jak kiedyś ale mocno zakorzenione więc trudno to całkiem wyplenić.
Saraid
Offline

Poczucie winy

Avatar użytkownika
przez abrakadabra xx 14 maja 2015, 02:34
Artemizja, no tak, mamy wolność wyboru i możemy kierować naszym życiem. Nawet pomimo przeciwności i ograniczeń jesteśmy w stanie zmieniać siebie i kreować dalszą przyszłość. To jest jeden punkt widzenia. Jednak jest również inny, co niektórzy uważają że tak może być. Opiszę go poniżej odpwiadając koledze.

na_leśnik, taki deterministyczny punkt widzenia jest dosyć ciekawy. Być może przyszłość jest już ustalona, i będzie tak jak ma być. Być może nie istnieje wolna wola. Być może nie mamy wpływu na swoją przyszłość. Teoretycznie mamy ale to mogą być tylko pozory. Nie utożsamiam się całkowicie z tym punktem widzenia, jednak zastanawiam się nad tym coraz częściej. Powiedzmy, że jest sobie Zenek który ma poczucie winy za to, że nie skończył studiów, zaczął chlać i niczego nie osiągnął. Mógł przestać chlać i powrócić na studia jednak tego nie zrobił. Zastanówmy się dlaczego. Chciał zmienić swoje życie ale wpadł w alkoholizm przez genetyczne obciążenie, charakter i skłonność depresyjnego myślenia też odziedziczył. Wszystko co było już wcześniej zdeterminowane miało swój dalszy ciąg w późniejszym życiu, wszystko było sumą poprzednich wydarzeń, zbiegów okoliczności, uwarunkowań psychicznych. Ktoś może powiedzieć, że ma wolną wolę i może wziąć się w karby i zmienić swoje myślenie na np. "biorę się w garść i wracam na studia, ograniczam alko i kończę z imprezami". Niby może to zmienić, jednak jego myśli też są już zdeterminowane, każda kolejna po sobie jest konsekwencją poprzedniej. Zenek miał silną wolę żeby rzucić alkohol ale przypadkowo (w chaotycznym sensie) poznał dziewczynę z problemem alkoholowym, już był na dobrej drodze do wyjścia z tego ale uległ i napił się z nią ponownie. I ten niewielki drobiazg zaważył na jego dalszym życiu. Trzeba wziąć pod uwagę wszystko co wcześniej napisałem, geny, wypadkowe zdarzeń, doświadczenia, skłonności, instynkty, emocje i w konsekwencji myśli. Jest też wersja optymistyczna, Zenek nie spotkał tej dziewczyny i utrzymał abstynencję którą później ugruntował i wyszedł z tego. Oczywiście w realnym świecie nie ma dwóch wersji, losy Zenka są już zapisane.

na_leśnik, masz rację w tego typu myśleniu jest pewna pułapka, ktoś kto tak myśli nie zmieni przyszłości kiedy powie sobie że cokolwiek by nie zrobił to i tak będzie tak jak ma być, więc nie będzie robił nic. Jednak to myślenie też jest już zdeterminowane, miał tak właśnie myśleć. Ale tego typu myślenie nie koniecznie oznacza nic nie robienia w kierunku zmian na lepsze. Można również sobie powiedzieć, że będzie tak jak ma być ale nie zamierzam siedzieć bezczynnie. Będę robił wszystko na co mnie stać i w przyszłości zobaczymy jak to wszystko wyjdzie. Wszystko zależy od tych czynników które opisałem, od wszystkich chaotycznych procesów.

Jeżeli chodzi o mnie osobiście to nie wiem do końca czy ten model myślenia jest mi najbliższy, jeszcze nie mam ugruntowanego zdania.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1208
Dołączył(a)
25 sty 2015, 03:04

Poczucie winy

Avatar użytkownika
przez asl 14 maja 2015, 22:50
arminn napisał(a):Mnie poczucie winy czasem wyżera od środka :-|


mnie poczucie winy nie opuszcza nigdy choć zdaje sobie sprawe że nie było mojej winy ale nie potrafię sie pozbyć tego destruktywnego uczucia
Avatar użytkownika
asl
Offline
Posty
311
Dołączył(a)
30 gru 2013, 15:38
Lokalizacja
DE

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do