Poczucie winy

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Poczucie winy

Avatar użytkownika
przez Artemizja 11 cze 2013, 21:21
siostrawiatru, no niestety, na pewne rzeczy nie mamy wpływu, choć bardzo byśmy tego chcieli. Nie pozostaje nic innego jak próbować sobie z tym radzić, walczyć o życie, bo przecież ma się je tylko jedno. Czasu nie da się cofnąć, wspomnień nie można wymazać. A bardzo bym tego chciała. Mam jednak nadzieję, ze to, co przeżyłam pozwoli mi w jakiś sposób pomóc osobom, które spotkało coś podobnego. Jeśli ktoś poczuje się po tym co piszę, robię lub mówię, choć trochę lepiej, to znaczy, że chociaż tyle "dobrego" jest z tych wszystkich moich przeżyć...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44134
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Poczucie winy

Avatar użytkownika
przez siostrawiatru 11 cze 2013, 21:26
Lilith, dajesz mi siłę i po części nadzieję, że DA się. Bo skoro Ty jakoś sobie radzisz to czemu ja nie mogę?
“Ja… ja naprawdę w tej chwili nie bardzo wiem, kim jestem, proszę pana. Mogłabym powiedzieć, kim byłam dziś rano, ale od tego czasu musiałam się już zmienić wiele razy.”
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3196
Dołączył(a)
03 paź 2012, 14:00
Lokalizacja
Druga strona lustra

Poczucie winy

Avatar użytkownika
przez Artemizja 11 cze 2013, 21:28
siostrawiatru, da się ;) Jest bardzo trudno i droga jest długa, ale da się. I wierzę, że Tobie też się uda.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44134
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Poczucie winy

Avatar użytkownika
przez siostrawiatru 11 cze 2013, 21:32
Lilith, :uklon: dzięki.
“Ja… ja naprawdę w tej chwili nie bardzo wiem, kim jestem, proszę pana. Mogłabym powiedzieć, kim byłam dziś rano, ale od tego czasu musiałam się już zmienić wiele razy.”
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3196
Dołączył(a)
03 paź 2012, 14:00
Lokalizacja
Druga strona lustra

Poczucie winy

Avatar użytkownika
przez Artemizja 11 cze 2013, 21:39
siostrawiatru, a jak jest u Ciebie z poczuciem winy w przypadku gwałtu? Obwiniasz się za to, co się stało? Jeśli mogę zapytać i masz ochotę na ten temat rozmawiać. Jeżeli nie chcesz, to nie musisz odpowiadać.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44134
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Poczucie winy

Avatar użytkownika
przez siostrawiatru 11 cze 2013, 21:44
Lilith, mam straszne, potworne poczucie winy :? Bo mimo, że pijana nie byłam ani naćpana bo miałam tylko 16cie lat to mogłam do tego cholernego samochodu nie wsiadać. Tak mnie to wyniszcza, że nie umiem sobie poradzić w żaden sposób.
“Ja… ja naprawdę w tej chwili nie bardzo wiem, kim jestem, proszę pana. Mogłabym powiedzieć, kim byłam dziś rano, ale od tego czasu musiałam się już zmienić wiele razy.”
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3196
Dołączył(a)
03 paź 2012, 14:00
Lokalizacja
Druga strona lustra

Poczucie winy

Avatar użytkownika
przez Artemizja 11 cze 2013, 21:52
siostrawiatru, gdyby człowiek wiedział, że się przewróci, to by sobie usiadł. Nie byłaś w stanie przewidzieć, że coś takiego się stanie. Nikt nie byłby w stanie tego zrobić. Ani Ty ani nikt inny. Tak naprawdę jednak wiem, że wcale nie tak prosto to sobie przetłumaczyć i przyjąć inną perspektywę, właściwą perspektywę. Na pewne rzeczy nie mamy wpływu, choć na pewnych etapach, w pewnych stanach, szczególnie po traumach, wydaje się, że jednak mogliśmy coś zrobić. To jednak nieprawda. Nie miałaś na to wpływu, nie mogłaś tego przewidzieć i tym samym, nie ponosisz za to winy. To sprawca jest całkowicie odpowiedzialny za swój czyn. Wiem jednak, że zrozumienie tego wymaga bardzo dużo ciężkiej pracy, w szczególności na terapii. Udało Ci się kiedykolwiek poruszyć temat poczucia winy w związku z tym, co się wtedy wydarzyło?
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44134
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Poczucie winy

Avatar użytkownika
przez siostrawiatru 11 cze 2013, 22:05
Lilith, nie. Ja nie długo uczestniczę w terapii. Ale mój t. mówi, że tyle tego jest i na każdej sesji wychodzi coś nowego, że po prostu nie zdążyłam tego tematu poruszyć. A przede wszystkim pewnie nie chciałam bo to tak cholernie trudne, że nie potrafię nic z siebie wydusić.
“Ja… ja naprawdę w tej chwili nie bardzo wiem, kim jestem, proszę pana. Mogłabym powiedzieć, kim byłam dziś rano, ale od tego czasu musiałam się już zmienić wiele razy.”
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3196
Dołączył(a)
03 paź 2012, 14:00
Lokalizacja
Druga strona lustra

Poczucie winy

Avatar użytkownika
przez Artemizja 11 cze 2013, 22:16
siostrawiatru, rozumiem. Miałam podobnie. Temat o poczuciu winy był jednym z najcięższych do poruszenia. Pamiętam, że kilka razy terapeutka próbowała go poruszyć, ale ja się wtedy wyłączałam. Po prostu przestawałam kontaktować. Później z kolei ja próbowałam, ale po paru chwilach kończyło się zmianą tematu. Dalej po kawałku próbowałam go poruszać, mimo że za każdym razem zaczynałam płakać. Stopniowo jednak udało się wejść w temat. Wiele mnie to kosztowało, ale naprawdę było warto. Dlatego i Ciebie zachęcam, żebyś próbowała, niezależnie od tego, czy uda Ci się coś powiedzieć, czy też nie. Powoli, pomału się uda. Dobrze by było ten temat zacząć poruszać. Myślę, że praca nad nim po czasie da efekty i poczujesz się trochę lżej.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44134
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Poczucie winy

Avatar użytkownika
przez siostrawiatru 11 cze 2013, 22:26
Lilith, wiem, że masz rację i chcę myśleć , że dam radę jakoś. Chryste, muszę w to wierzyć bo inaczej zginę..
“Ja… ja naprawdę w tej chwili nie bardzo wiem, kim jestem, proszę pana. Mogłabym powiedzieć, kim byłam dziś rano, ale od tego czasu musiałam się już zmienić wiele razy.”
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3196
Dołączył(a)
03 paź 2012, 14:00
Lokalizacja
Druga strona lustra

Poczucie winy

Avatar użytkownika
przez Artemizja 11 cze 2013, 22:31
siostrawiatru, ja w Ciebie wierzę. Dasz sobie radę tylko potrzeba na to czasu.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44134
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Poczucie winy

Avatar użytkownika
przez siostrawiatru 11 cze 2013, 22:51
Lilith, wiem, wmawiam to sobie codziennie. Dużo mi forum pomaga. Więc nie jest w sumie ze mną chyba aż tak źle ;)
I dziękuję za wsparcie..
“Ja… ja naprawdę w tej chwili nie bardzo wiem, kim jestem, proszę pana. Mogłabym powiedzieć, kim byłam dziś rano, ale od tego czasu musiałam się już zmienić wiele razy.”
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3196
Dołączył(a)
03 paź 2012, 14:00
Lokalizacja
Druga strona lustra

Poczucie winy

Avatar użytkownika
przez Artemizja 26 paź 2013, 21:44
Zdałam sobie sprawę, że poczucie winy jest stało częścią mojego życia i nigdy mnie nie opuści.Już zawsze będzie we mnie uniemożliwiając zbudowanie jakiejkolwiek relacji, To smutne, ale prawdziwe. Nie nadaję się przez to do niczego, o związku nie mówwiąc.To nigdy nie zniknie,juz zawsze będę się z tym męczyć...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44134
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Poczucie winy

przez Masked_Man 26 paź 2013, 21:48
Nefertari, cos sie powazniejszego stalo? Bo dzis jakos nie jestes soba.

Coz, jako, ze mam umysl analityczny (high five, NN) to czasem za bardzo rozkminiam pewne rzeczy, czego normalny czlowiek by nie robil i obarczam sie wina za cos, za co nie powinienem.
Masked_Man
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do