Czy pozwalacie sobie na szczęście?

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Czy pozwalacie sobie na szczęście?

Avatar użytkownika
przez Artemizja 09 maja 2013, 20:48
Szczęście jest dobre. Kiedyś myślałam, że nigdy nie będę szczęśliwa. I po raz kolejny się przekonałam, że ze słownika powinnam wyrzucić słówko "nigdy" ;)
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Czy pozwalacie sobie na szczęście?

Avatar użytkownika
przez Candy14 09 maja 2013, 21:01
Lilith, :great:
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Czy pozwalacie sobie na szczęście?

Avatar użytkownika
przez Arhol 09 maja 2013, 21:43
Nie,nie pracuje na własne szczęście,więc siłą rzeczy na go niema.
(no,może terapia,ale to godzina tygodniowo,pozostałe 167 to czas zmarnowany)
Czy zasługuje?
Nie wiem,teoretycznie każdy zasługuje,więc i ja też,ale skoro niewiele robię by je osiągnąć to i nie dziwne że go niema.
Wychodzi że zasługuje każdy kto sobie na szczęście zapracuje na swój sposób.
Natomiast mam przed oczami czasem wizję samego siebie,jako człowieka pewniejszego siebie,stabilniejszego psychicznie i emocjonalnie,żyjącego własnymi pasjami,silniejszego psychicznie i fizycznie,spokojniejszego,zaradniejszego.

Ale i by ta wizja się spełniła,trzeba na nią zapracować,tu niestety jest jak jest,główny mój "grzech" to słomiany zapał,lenistwo.
Część to lęki,część samoocena..
Jak będzie? kto wie..czas pokaże, w teorii wiem co powinienem zrobić,zmieniać, w praktyce niema tak łatwo :P
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32441
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Czy pozwalacie sobie na szczęście?

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 09 maja 2013, 21:57
jak se wypije to przez chwile wydaje mi się że jestem szczęśliwy, ale chyba tylko dlatego że niespełna rozumu wtedy jestem. Zresztą nie zasługuje na szczęście bo nic nie robię aby być szczęślwiym.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17054
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Czy pozwalacie sobie na szczęście?

Avatar użytkownika
przez siostrawiatru 09 maja 2013, 22:01
carlosbueno napisał(a):jak se wypije to przez chwile wydaje mi się że jestem szczęśliwy, ale chyba tylko dlatego że niespełna rozumu wtedy jestem. Zresztą nie zasługuje na szczęście bo nic nie robię aby być szczęślwiym.

:shock: Jezu, to samo.
“Ja… ja naprawdę w tej chwili nie bardzo wiem, kim jestem, proszę pana. Mogłabym powiedzieć, kim byłam dziś rano, ale od tego czasu musiałam się już zmienić wiele razy.”
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3196
Dołączył(a)
03 paź 2012, 14:00
Lokalizacja
Druga strona lustra

Czy pozwalacie sobie na szczęście?

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 09 maja 2013, 22:03
siostrawiatru napisał(a):
carlosbueno napisał(a):jak se wypije to przez chwile wydaje mi się że jestem szczęśliwy, ale chyba tylko dlatego że niespełna rozumu wtedy jestem. Zresztą nie zasługuje na szczęście bo nic nie robię aby być szczęślwiym.

:shock: Jezu, to samo.

Czyli nie pozostaje nic innego jak nie trzeźwieć.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17054
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Czy pozwalacie sobie na szczęście?

Avatar użytkownika
przez siostrawiatru 09 maja 2013, 22:09
carlosbueno napisał(a):
siostrawiatru napisał(a):
carlosbueno napisał(a):jak se wypije to przez chwile wydaje mi się że jestem szczęśliwy, ale chyba tylko dlatego że niespełna rozumu wtedy jestem. Zresztą nie zasługuje na szczęście bo nic nie robię aby być szczęślwiym.

:shock: Jezu, to samo.

Czyli nie pozostaje nic innego jak nie trzeźwieć.

Taa tylko podobno , że jak się często pije to ten efekt "szczęścia" mija :?
“Ja… ja naprawdę w tej chwili nie bardzo wiem, kim jestem, proszę pana. Mogłabym powiedzieć, kim byłam dziś rano, ale od tego czasu musiałam się już zmienić wiele razy.”
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3196
Dołączył(a)
03 paź 2012, 14:00
Lokalizacja
Druga strona lustra

Czy pozwalacie sobie na szczęście?

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 09 maja 2013, 22:13
siostrawiatru, też racja, no i później samo picie staje się niescześciem. Ogólnie ja nigdy się nie czułem szczęśliwy zrówno w szkole, pracy, w życiu prywatnym i teraz na bezrobociu również. Nieważne co bym robił czy czego nie robił czuje się niesczęśliwy.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17054
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Czy pozwalacie sobie na szczęście?

Avatar użytkownika
przez siostrawiatru 09 maja 2013, 22:16
carlosbueno, ja DOKŁADNIE tak samo. Już nie wiem co robić , żeby to zmienić.
Czasem wydaje mi się , że po prostu taki mam styl bycia.
“Ja… ja naprawdę w tej chwili nie bardzo wiem, kim jestem, proszę pana. Mogłabym powiedzieć, kim byłam dziś rano, ale od tego czasu musiałam się już zmienić wiele razy.”
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3196
Dołączył(a)
03 paź 2012, 14:00
Lokalizacja
Druga strona lustra

Czy pozwalacie sobie na szczęście?

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 09 maja 2013, 22:20
siostrawiatru, no ale Ty przynajmniej czujesz sięszczesliwa jedząc na enduro.
A ta wogóle to cierpię na anhedonie- nie możnosć odczuwania szczęścia, owszem czasem zdarzają mi się krótkotrwałe chwile szcześcia ale nigdy nie zdarzyło mi się cieszyć z życia, wszystko przesłania mój pesymizm, zreszta w tej chwili nie mam nawet realnych powodów by się z czegoś cieszyć moje życie jest do bani na moje włąsne życzenie.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17054
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Czy pozwalacie sobie na szczęście?

Avatar użytkownika
przez mark123 09 maja 2013, 22:25
Ja się potrafię cieszyć, przede wszystkim ze swoich fantazji myślowych.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10129
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Czy pozwalacie sobie na szczęście?

przez zmienny 09 maja 2013, 22:26
carlosbueno, większość ludzi jest nieszczęśliwa, dlatego kultura wynalazła takie odskocznie, jakieś sporty, imprezy itp. swoiste kulturowe opium.
zmienny
Offline

Czy pozwalacie sobie na szczęście?

Avatar użytkownika
przez siostrawiatru 09 maja 2013, 22:30
carlosbueno, a myślisz , że moje to jakie jest? Też do bani. Na enduro ostatnio nie jeździłam bo straszny , straszny dół miałam.
“Ja… ja naprawdę w tej chwili nie bardzo wiem, kim jestem, proszę pana. Mogłabym powiedzieć, kim byłam dziś rano, ale od tego czasu musiałam się już zmienić wiele razy.”
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3196
Dołączył(a)
03 paź 2012, 14:00
Lokalizacja
Druga strona lustra

Czy pozwalacie sobie na szczęście?

Avatar użytkownika
przez Artemizja 26 lip 2013, 20:10
siostrawiatru, a jak jest teraz? Ostatnio nie widuję Cię na forum i zastanawiam się, co się u Ciebie teraz dzieje...?
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do