Wyuczona bezradność

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Wyuczona bezradność

przez qwertz 10 kwi 2013, 11:45
carlosbueno, A czyż to nie Ty pisałeś w jakimś temacie (dawno dawno temu) że boisz się zarejestrować w urzędzie pracy bo jacyś znajomi tam jeszcze będą i się głupio będziesz czuł, bo nic w życiu nie osiągnąłeś a masz już XX lat? Że boisz się oceniania przez osoby tam pracujące? Może mi się coś pomyliło ale wydaje mi się że bardzo boisz się oceniania przez innych ludzi, uzależniłeś się od opinii innych ludzi i do tego dochodzi wybieranie która opinia jest prawdziwa w twoim przypadku zawsze ta negatywna a jeśli ktoś powie coś dobrego o Tobie to pewnie ''tylko tak pisze/mówi'.

Ja wiem, że trudno jest iść do pracy jak się nie ma motywacji, jak się ma wszystko, więc po co to zmieniać, jak się nie wierzy w swoje umiejętności, ale chociaż niech taka osoba podejmie się jakichś prób ku usamodzielnieniu. Dorosła osoba, to odpowiedzialna osoba. A nie żerująca na innych.
Mam takiego jednego nieroba w domu i po prostu dla mnie to karygodne.

Nie ma to jak patrzenie na drugiego człowieka przez pryzmat osoby która została skrzywdzona przez kogoś a jedyną wspólną cechą jest to iż nie mają pracy. Brak Ci dystansu do tego wszystkiego, zamiast podsunąć jakieś konkretne rozwiązanie dałaś upust emocjom tylko nie tej osobie do której coś masz ;)

carlosbueno możesz zrobić sobie listę jak największą rzeczy, zachowań których w sobie nienawidzisz i do tego listę co będzie za 5 lat jak nic nie zrobisz że swoim życiem i niestety ale na początek będziesz musiał się przełamać i iść do pracy w chwilach gdy będzie Ci trudno weźmiesz jedną listę i na nią popatrzysz a później drugą listę i sam sobie odpowiesz wtedy na pytanie czy dalej chcesz takiego życia. Możesz też poprosić o skierowanie na psychoterapię z tym że to też wiąże się z jakimiś obowiązkami więc co byś nie zrobił i tak będziesz musiał poświęcić czas na 'zmienianie się'.
Offline
Posty
86
Dołączył(a)
21 lut 2013, 16:25

Wyuczona bezradność

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 10 kwi 2013, 12:23
qwertz, tak to ja ale już się zarejestrowałem w tym urzędzie dawno temu. Pracowałem w ostatnim półroczu 2 miesiące ale gdybym nie był zagranicą wtedy to bym po 1-szym dniu z tej pracy uciekł, a tak jakoś wytrzymałem te 2 miesiące a moje samopoczucie wcale nie było lepsze jak teraz nie pracując, miałem praktycznie non stop myśli samobójcze i lęki że se w pracy nie poradzę i też se specjalnie nie radziłem, ale wiecznie tam zestresowany byłem. Moje siedzenie w domu to wygodnictwo ale też praca poza pieniędzmi i mniejszym wstydem przed innymi nie daje mi satysfakcji , napędza lęki i bezsenność.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17065
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Wyuczona bezradność

Avatar użytkownika
przez Candy14 10 kwi 2013, 12:53
lęki że se w pracy nie poradzę i też se specjalnie nie radziłem, ale wiecznie tam zestresowany byłem.

zaakceptuj siebie i to ze z wieloma rzeczami sobie nie radzisz a potem wyluzuj i probuj od nowa. Tylko praktyka czyni mistrza..nikt sobie nie radzi jezeli nie probuje
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Wyuczona bezradność

przez qwertz 10 kwi 2013, 13:58
carlosbueno, masz świadomość tego że większość ludzi boi się nowej pracy i się tam stresuje na początku? Masz świadomość tego że jeśli wcześniej się czegoś nie robiło to potrzeba czasu żeby nabrać wprawy żeby robić to automatycznie i się nie stresować?
Wiesz nie chcę się wymądrzać ale nie da się zauważyć że jesteś typem 'filozofa' który na każdy temat się wypowie na każdy temat ma jakąś teorie itd. Rozumiem że bardzo dużo czasu poświęcasz na czytanie w internecie różnych news'ów, artykułów itd. prawdopodobnie jakbyś się odciął od internetu i tego typu informacji to twoje lęki by się nasiliły bo nie miałbyś czym zająć myśli - w moim przypadku tak było i dlatego ograniczyłem dostarczanie do mojego mózgu na dobrą sprawę nie potrzebnych informacji na temat zdarzeń na które i tak nie mam wpływu. Uświadomiłem sobie wtedy też jedną rzecz że jak odłączę internet, pousuwam z dysku wszystkie filmy czyli nie będę miał gdzie uciec od problemów dnia codziennego to mnie nie ma. Po prostu nie istnieję - i wiesz co bardzo mi się ten stan rzeczy nie podoba, nie podoba mi się takie życie, ba to nie życie to marna egzystencja w której tylko oddycham, czasem coś zjem, umyje się i nic poza tym. Uwierz mi chłopie też mi jest ciężko, też się boję, też się trzęsę, też mam milion myśli na sekundę ale to nie jest najgorsze, a wiesz co jest? To że jeśli nic nie zmienię to tak będzie wyglądała cała reszta mojego życia, mógłbym napisać że tak bardzo nie podoba mi się moje stare życie że małymi kroczkami zaczynam o siebie walczyć, zaczynam dostrzegać to czego wcześniej nie dostrzegałem możliwości na lepszą przyszłość choć nie jest łatwo bo jestem sam ze swoimi problemami ale jednocześnie jest to kolejna rzecz nad którą mam możliwość popracować. :smile:

Jest różnica między 'jestem leniem' a 'boje się że sobie nie poradzę' pamiętaj o tym i zrozum że każdy się boi może w mniejszym stopniu, a nie robiąc zupełnie nic aby to zmienić będzie tylko gorzej.

P.S. Zauważyłem że z niektórymi użytkownikami się znasz osobiście więc potrafisz nawiązać jakąś relację społeczną więc to jest duży plus na twoją korzyść, zacznij doceniać te jakby się mogło wydawać nie istotne cechy które posiadasz a nie skupiaj się tylko na negatywnych stronach swojej osoby - brzmi śmiesznie nie? Więc ja sobie powtarzam jak mantrę 'będzie dobrze, jestem normalnym człowiekiem takim jak inni ludzie' i inne tego typu afirmacje wiem ze dla większości ludzi to infantylne ale mam na to wyjebane :D ważne że działa nikt nie chce we mnie uwierzyć to sam zacząłem w siebie wierzyć i tak czasami jadąc autobusem przez 40 minut gadam w myślach jedno i to samo samopoczucie mi się poprawia po takim zabiegu i zamiast myśleć jaki to ja beznadziejny wychodzę neutralny bądź zadowolony i staram się to robić za każdym razem jak mam negatywne myśli jedno gówno które powoduje że jestem przygnębiony zastępuje czymś innym co tego nie powoduje:)
Offline
Posty
86
Dołączył(a)
21 lut 2013, 16:25

Wyuczona bezradność

Avatar użytkownika
przez Candy14 10 kwi 2013, 14:00
qwertz, wierz mi, ze Carlos da sie lubic...tylko on nie wierzy, ze to mozliwe.
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Wyuczona bezradność

Avatar użytkownika
przez mark123 10 kwi 2013, 17:10
Dla mnie przeszkodą też jest moja spora uczciwość i prawdomówność. W dzisiejszych czasach to raczej wada, nie zaleta.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10131
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Wyuczona bezradność

Avatar użytkownika
przez Hans 10 kwi 2013, 18:00
Carlos, teraz masz powody do zmartwień, jak Ci włosy wypadną, to będziesz mógł mówić, że Ci w życiu nic tak nie wyszło jak włosy. A to już zawsze coś. :)
Feed your head
Feed your head
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3628
Dołączył(a)
28 lis 2008, 09:30

Wyuczona bezradność

Avatar użytkownika
przez poem 11 kwi 2013, 21:25
Też się zastanawiam czy też może po prostu za bardzo nie oczekuję od innych, że za mnie załatwią różne sprawy. Często zamiast sama się czegoś dowiedzieć, czegoś co ja potrzebuję wiedzieć, oczekuję, że ktoś mi powie albo że samo się jakoś wyjaśni.
Co do pracy... Potrafię żyć nie mając prawie żadnych pieniędzy, bo mieszkam z mamą. Więc brak kasy nie był dla mnie motywacją do szukania pracy. Po prostu nie kupowałam nowych ubrań i dobrego jedzenia, nie wychodziłam nigdzie. Jakoś sobie żyłam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1147
Dołączył(a)
22 sty 2013, 19:21

Wyuczona bezradność

przez Monar 11 kwi 2013, 21:52
qwertz,

Ja wiem, że trudno jest iść do pracy jak się nie ma motywacji, jak się ma wszystko, więc po co to zmieniać, jak się nie wierzy w swoje umiejętności, ale chociaż niech taka osoba podejmie się jakichś prób ku usamodzielnieniu. Dorosła osoba, to odpowiedzialna osoba. A nie żerująca na innych.
Mam takiego jednego nieroba w domu i po prostu dla mnie to karygodne.


Nie ma to jak patrzenie na drugiego człowieka przez pryzmat osoby która została skrzywdzona przez kogoś a jedyną wspólną cechą jest to iż nie mają pracy. Brak Ci dystansu do tego wszystkiego, zamiast podsunąć jakieś konkretne rozwiązanie dałaś upust emocjom tylko nie tej osobie do której coś masz


Nie dałam żadnego upustu, tylko tak myślę. Pamiętaj, że mam do tego prawo.
Offline
Posty
2201
Dołączył(a)
03 kwi 2013, 00:43

Wyuczona bezradność

przez qwertz 12 kwi 2013, 00:56
Nie dałam żadnego upustu, tylko tak myślę. Pamiętaj, że mam do tego prawo.


To po co mieszałaś w to 'takiego jednego nieroba'? Chce Ci tylko zwrócić na coś uwagę, na coś na czym sam siebie 'łapie' teraz już rzadziej a mianowicie na patrzenie problemy innych ludzi przez pryzmat własnej osoby, własnych doświadczeń - czyli jak ktoś napisze że nadużywa alkoholu, traci kontakt z rzeczywistością to widzę swojego najebanego starego odpierdalającego jakieś szopki. Teraz już wiem że to nie ma sensu - szkoda na to tracić czasu, emocji, siły bo to nie moje życie i nie mój problem a ja nie jestem osobą co ma o tym jakieś większe pojęcie i jak nie mam nic ciekawego do napisania to daje na luz i patrze inny temat ;) Żeby nie było po przeczytaniu 'Mam takiego jednego nieroba w domu i po prostu dla mnie to karygodne.' pomyślałem że możesz mieć tak samo :D
P.S. Tak wiem masz do tego prawo ale jak zaczniemy nagle włazić w tematy i pisać w nich co o tym myślimy to ludzie przestaną pisać, wyobraź sobie że takie dda rajdują temat o uzależnieniach i wyzywają osoby uzależnione, ludzie o normalnej budowie ciała wyśmiewają tych z zaburzeniami odżywiania, ci co się nie okaleczają prawią morały tym co się tną... Najzwyczajniej w świecie takie coś jest bezwartościowe i nie wnosi żadnej merytorycznej wartości a tylko i wyłącznie powoduje lęk przed oceną innych w większości anonimowych ludzi, gdzie tego lęku być nie powinno bo to tylko zniechęca ludzi do szukania 'odpowiedzi' na ich 'pytania'.
Offline
Posty
86
Dołączył(a)
21 lut 2013, 16:25

Wyuczona bezradność

Avatar użytkownika
przez mark123 12 kwi 2013, 01:11
Ja mam tak, że w realu czuję taką jakby niechęć do ludzi spożywających alkohol.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10131
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Wyuczona bezradność

przez vifi 12 kwi 2013, 21:01
Praca nie koniecznie ma nam poprawić samopoczucie. Dobrze by było przyjrzeć się tym lękom z psychologiem.
Offline
Posty
1424
Dołączył(a)
20 lis 2011, 21:02
Lokalizacja
Warszawa

Wyuczona bezradność

Avatar użytkownika
przez mark123 12 kwi 2013, 22:23
Ja bym był chyba bardziej zaradny, gdyby bardziej wychowywał mnie ojciec, a nie bardziej matka, też bym był zaburzony, ale może zaradny. On toleruje moją niezaradność, bo nie chce stresować mojej matki. Powiedział mi kiedyś, że gdyby nie matka, to robiłby mi w dzieciństwie to, co jego ojciec robił jemu.
Gdy kilka lat temu moja matka była na operacji w szpitalu, to po wypiciu ojciec zachowywał się trochę inaczej, niż gdy moja matka jest w domu. To była kilka dni, wtedy chciałem być dużo poza domem.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10131
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Wyuczona bezradność

przez Monar 12 kwi 2013, 22:28
qwertz, ale tu chodzi o to, ze carl ma za dobrze, i tego się kurczowo trzyma. Dlatego musi dostać kopa w tyłek, żeby nauczyć sobie radzić. Dlatego tak napisałam, ze dla mnie takie nieroby są karygodni. Gdyby carl pochodził z rodziny, w której miał złe warunki życia, to napisałabym zupełnie inaczej, a tu czuję, że po prostu wykorzystuje sytuacje. Rodzice go rozpieścili, nie dali mu dorosnąć. A jest dorosły.
Może i piszę bzdety, ale to jest właśnie to, co myślę.
Offline
Posty
2201
Dołączył(a)
03 kwi 2013, 00:43

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do