Wyuczona bezradność

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Wyuczona bezradność

Avatar użytkownika
przez Candy14 09 kwi 2013, 17:55
leki nic a nic nie pomagały mi na to

Na to nie ma lekow :P
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Wyuczona bezradność

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 09 kwi 2013, 17:58
Candy14 napisał(a):
leki nic a nic nie pomagały mi na to

Na to nie ma lekow :P

psychiatra też mi tak powiedział, że leki za mnie pracy nie znajdą.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17058
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Wyuczona bezradność

Avatar użytkownika
przez Candy14 09 kwi 2013, 17:59
No ale po co masz szukac? Nikt od Ciebie nieczego nie wymaga
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Wyuczona bezradność

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 09 kwi 2013, 18:02
sam od siebie powinienem przecież dzieckiem nie jestem już od dawna.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17058
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Wyuczona bezradność

Avatar użytkownika
przez Candy14 09 kwi 2013, 18:13
Sam dla siebie to nie masz motywacji... na glowe Ci nie kapie i jesc masz co. Co innego gdyby zwineli ten parasol ochronny nad Toba
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Wyuczona bezradność

przez Monar 09 kwi 2013, 18:15
Candy14, ma być pasożytem, wykorzystywać sytuację? A sytuacja jest taka, że ma. Niech sam dla siebie spróbuje właśnie zawalczyć, a nie "bo mam, to nie robię".

Ja wiem, że trudno jest iść do pracy jak się nie ma motywacji, jak się ma wszystko, więc po co to zmieniać, jak się nie wierzy w swoje umiejętności, ale chociaż niech taka osoba podejmie się jakichś prób ku usamodzielnieniu. Dorosła osoba, to odpowiedzialna osoba. A nie żerująca na innych.
Mam takiego jednego nieroba w domu i po prostu dla mnie to karygodne. Jakbym miała takie dziecko, to posłałabym je do Monaru dla bezdomnych. Tam może by się taki człowiek czegoś nauczył, że w życiu nie ma nic za darmo. Może jestem w tym momencie trochę surowa, brak mi wyrozumiałości, ale no jak można się nazywać dorosłym i żerować na innych?

-- 09 kwi 2013, 18:19 --

Ja, póki nie zacznę zarabiać na siebie, nie śmiem nazwać się osobą dorosłą.
Offline
Posty
2201
Dołączył(a)
03 kwi 2013, 00:43

Wyuczona bezradność

Avatar użytkownika
przez mark123 09 kwi 2013, 18:37
rodzice niestety maja duży wpływ na nasze myślenie,

W moim przypadku w ciągu mojego dzieciństwa przetoczyły się 3 "metody" funkcjonowania mojej rodziny, bo 2 razy "metoda" uległa pewnej zmianie.

Ja, póki nie zacznę zarabiać na siebie, nie śmiem nazwać się osobą dorosłą.

Ja, jak dotąd nie uważam i nigdy nie uważałem się za osobę dorosłą.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10129
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Wyuczona bezradność

Avatar użytkownika
przez Pieprz 09 kwi 2013, 18:41
Ja mimo że zarabiam na siebie nie jestem pewien czy jestem osobą dorosłą. Chociaż dzieckiem też na pewno nie jestem.
Uwag, z racji problemów technicznych mam 2 konta, drugie jest do rozmów na PW.
Avatar użytkownika
Offline
Król Balu
Posty
16632
Dołączył(a)
28 mar 2012, 13:31
Lokalizacja
Trójmiasto

Wyuczona bezradność

Avatar użytkownika
przez Candy14 09 kwi 2013, 18:50
Mam takiego jednego nieroba w domu i po prostu dla mnie to karygodne. Jakbym miała takie dziecko, to posłałabym je do Monaru dla bezdomnych. Tam może by się taki człowiek czegoś nauczył, że w życiu nie ma nic za darmo.

No ale jemu brakuje takiego kopa od rodzica
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Wyuczona bezradność

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 09 kwi 2013, 18:58
Monar, ja się nie uważam za dorosłego co najwyżej metrykalnie ale nie umysłowo, działaniowo jak pracowałem też się za w pełni dojrzałego nie uważałem.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17058
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Wyuczona bezradność

przez vifi 09 kwi 2013, 23:44
Może być wyuczona bezradność od dzieciństwa, ale pytanie co się z nią zrobi będąc dorosłym. Kiedy można coś zrobić a ktoś nie chce to może przejść w zaakceptowaną bezradność, która jest chyba jeszcze gorsza, bo tego czego się nauczyło można się teoretycznie oduczyć (może nie zawsze). Jeśli nie można dużymi krokami to małymi.
Bywa że rodzice zamiast ułatwiać, jeszcze utrudniają wylecenie z gniazda.
Popatrz czy jest coś co możesz zrobić żeby się usamodzielnić a może tego nie robisz. Może pogadać z psychologiem jak nie daje rady.
No i zapytać się siebie dlaczego nie chcę wylatywać. Czy powodem jest lęk przed innymi czy jeszcze coś innego.
Offline
Posty
1424
Dołączył(a)
20 lis 2011, 21:02
Lokalizacja
Warszawa

Wyuczona bezradność

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 09 kwi 2013, 23:52
Popatrz czy jest coś co możesz zrobić żeby się usamodzielnić a może tego nie robisz.
są setki takich rzeczy, które mógłbym zrobić ale nie robię głównie dlatego że mi się nie chce, lęki owszem mam ale lenistwo chyba bardziej mi przeszkadza. A co do akceptowania bezradności to niby jej nie akceptuje nie podoba mi się to ale nic nie robię żeby z tym walczyć. Mam może gdzieś raz na rok przebłyski samodzielności i działania ale szybko się kończą i wracam do punktu wyjścia.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17058
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Wyuczona bezradność

Avatar użytkownika
przez mark123 09 kwi 2013, 23:56
U mnie powodem, że nic nie robię jest lenistwo (jeśli chodzi o samodzielną pracę nad sobą) i lęk przed awanturą ze strony rodziców (jeśli chodzi o udanie się do specjalisty).
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10129
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Wyuczona bezradność

Avatar użytkownika
przez kornelia_lilia 10 kwi 2013, 09:59
carlosbueno napisał(a):
Popatrz czy jest coś co możesz zrobić żeby się usamodzielnić a może tego nie robisz.
są setki takich rzeczy, które mógłbym zrobić ale nie robię głównie dlatego że mi się nie chce, lęki owszem mam ale lenistwo chyba bardziej mi przeszkadza. A co do akceptowania bezradności to niby jej nie akceptuje nie podoba mi się to ale nic nie robię żeby z tym walczyć. Mam może gdzieś raz na rok przebłyski samodzielności i działania ale szybko się kończą i wracam do punktu wyjścia.


Żenada :roll:
Najtrudniej jest widzieć słońce… wierzyć w słońce i nie czuć ciepła. /H. Poświatowska/
Nigdy, nigdy nie żałuj, że zrobiłaś cokolwiek, jeśli robiąc to, byłaś szczęśliwa /Dorotea de Spirito/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6325
Dołączył(a)
04 lip 2011, 15:12
Lokalizacja
Wielkop./ Dolnośl.

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do